Pytanie: Rozumiem, że pozew składa się do Sądu, a co jeśli pracodawca nie prowadzi rzetelnej ewidencji czasu pracy - lub nie prowadzi jej w ogóle. Jak pracownik musi udowodnić swoje soboty i nadgodziny? Czy powinien prowadzić własną ewidencję np. w kalendarzyku? Czy musi sam wyliczyć kwotę wynagrodzenia za soboty i nadgodziny, czy może tylko podać okres od którego dnia, m-ca, roku do którego wnosi o zapłatę? Czy musi podać konkretną liczbę nadgodzin (jak? na każdy dzień?) i konkretną liczbę sobót? Poproszę o konkrety - ponieważ moim problem nie jest umiejętność wyszukania i czytania przepisów prawa, lecz umiejętność ich interpretowania.
Odpowiedź:
Oczywiście jeśli pracodawca nie prowadzi ewidencji lub prowadzi ją nierzetelnie, to - jak każdy dowód - można to obalić poprzez wykazanie, że jest ona nierzetelna. Wykazanie tego faktu odbywa się poprzez udowodnienie, że było inaczej (że pracowała Pani w godzinach nadliczbowych). Natomiast jeżeli pracodawca nie prowadzi ewidencji czasu pracy to popełnia wykroczenie i to on powinien wykazać, że wynagrodzenia były wypłacane prawidłowo (przy czym nie jest wskazane, by Pani pozostawała bierna w tym zakresie). Pani bowiem się powołuje na ten fakt i Pani powinna go wykazać poprzez przedstawienie dowodów obalających ewidencję czasu pracy. Sam zapis w kalendarzu nie ma żadnego znaczenia, gdyż każdy może sobie taki zapis uczynić w dowolnym momencie. Wykazać ten fakt można poprzez zeznania świadków. Jeśli jest Pani osobą dojeżdżającą pomocne mogą być bilety autobusowe, tramwajowe, które wykażą, że pracowała Pani w sobotę, przy czym najlepiej, by dowody te były poparte zeznaniami świadków, potwierdzających, że w rzeczywistości Pani w te dni dojeżdżała do pracy.
Musi Pani określić czego się domaga, za co się domaga, ile się domaga wraz z najlepszym sprecyzowaniem żądania. Sąd orzeka o żądaniu a nie o problemie jakim są nadgodziny. Oznacza to, że sąd orzeka, czy żądana suma jest zasadna, czy wynika z nadgodzin, czy w rzeczywistości te nadgodziny były. Jeśli się Pani będzie domagała np. kwoty 3000 zł, a okaże się, że za godziny nadliczbowe należy się Pani 2000 zł to sąd orzeknie za to co jest udowodnione. Jeśli zaś z dowodów będzie wynikało, że należy się Pani kwota 3500 zł a żądała Pani 3000 to sąd orzeknie wedle żądania. Nie jest obowiązkiem sadu wykazywanie, że Pani się należało wynagrodzenie za nadgodziny, że Pani w ogóle w nich pracowała. Sąd orzeka o tym co Pani żąda. Zatem od sprecyzowanego żądania zależy orzeczenie sądu. Sad rozstrzyga żądanie i jego wysokość oraz zasadność jako niezależny arbiter i nie może za Panią udowadniać godzin nadliczbowych, czy wysokości wynagrodzenia.

Pracownik pełni dyżur domowy 24-godzinny. Jak wynagradzać pracownika za sam dyżur i jak w przypadku, gdy w czasie dyżuru będzie (...)
Lekarze z publicznego ZOZ domagają się od pracodawcy wynagrodzenia za nadgodziny oraz udzielenia czasu wolnego z tytułu nadgodzin. (...)
Jesteśmy prawnikami specjalizującymi się w różnych dziedzinach prawa. Nasz Zespół tworzą aktywni zawodowo profesjonaliści, posiadający wieloletnie doświadczenie w udzielaniu pomocy prawnej szerokiemu gronu Klientów.
Newsletter
ZUS przez internet. Zobacz, co załatwiszBędziesz mógł kontrolować pracodawcę, sprawdzić przyszłą emeryturę (...) »
Pracownik w 2011 r. przepracował ponad 700 godzin nadliczbowych. W lutym br. pracodawca wypowiedział mu pracę z zachowaniem dwutygodniowego (...)...
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.