Pytanie: Od ponad dwóch lat prowadzimy firmę z branży kosmetycznej i sprzedajemy produkty poprzez sklep internetowy. Od jakiegoś czasu kilka osób na forach sponsorowanych przez firmy konkurencyjne szkaluje nas na ich łamach. Na forach tych firm jesteśmy notorycznie opluwani przez ich użytkowników w dziesiątkach postów, a niektóre osoby wręcz nas nękają. Jak tylko ktokolwiek zapyta się na forum, co o nas sądzą, to kilka osób jak hieny rzuca się na przybysza i walą z grubej rury typu "uważaj naciągają ludzi, badziewie nie towar, terror na szkoleniach, g...o nie produkty" itd. Oczywiście na swojej stronie mamy możliwość zamieszczania opinii i są one diametralnie inne niż na konkurencyjnych forach, dodam, że te same osoby co na forum pisząc u nas na stronie były bardzo zadowolone. Nasze pytanie sprowadza się do tego, czy tego typu praktyki są legalne; zwłaszcza biorąc pod uwagę to, iż fora należą do konkurencji. Dodam, że poinformowaliśmy użytkowników i administratorów o tym, że nie zgadzamy się z takimi praktykami i żądamy usunięcia szkalujących nas postów oraz w ich miejsce zamieszczenie przeprosin. Powołaliśmy się na art. 212 i 216 k.k. Spotkało się to jednak z falą ogromnych zarzutów. Panie twierdzą cytuję "że jak g...o sprzedajemy to sami jesteśmy sobie winni" i że to one nas pozwą za grożenie procesem sądowym twierdząc, że im nic nie zrobimy, bo jest ich więcej i po to są takie fora w Internecie, żeby wyrażać swoje opinie. Wg nas, wolność słowa ma swoje granice. Czy wobec powyższego możemy dochodzić swoich strat finansowych i moralnych? Chcielibyśmy także wiedzieć, czy tego typu praktyki nie można podciągnąć pod nieuczciwą konkurencję lub firmanctwo i żądać odszkodowania od konkurencji. Mamy także dowody, że od czasu zamieszczania tych postów straciliśmy lekko 50 000 zł (od marca tego roku). Posiadamy zrzuty ekranu postów, które wg nas są szkalujące. Na marginesie, zniknął już jeden temat, w którym jedna z forumowiczek nie mających nic z nami wspólnego stwierdziła, że musi być u nas terror na szkoleniach i nie chciałaby być szczuta psem. Wiele osób po uzyskaniu takowych odpowiedzi od razu stwierdziło, że nigdy u nas nie kupowało i nie kupi, jeśli tak to wygląda.
Odpowiedź:
Przedstawiona sprawa jest dość skomplikowana. Nie ulega wątpliwości, że opisane zachowania są moralnie nie do przyjęcia. Sprawa z całą pewnością wymaga indywidualnej porady, a raczej dłuższej współpracy z prawnikiem, a nie udzielenia jedynie informacji prawnej, jaką zajmuje się nasz serwis. Spróbujemy jednak przybliżyć Państwu kilka argumentów prawnych, jakie należy naszym zdaniem w tym wypadku podjąć.
W opisie powołujecie się Państwo na artykuł 212 kodeksu karnego. Stanowi on: „Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną nie mającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie, karze ograniczenia albo pozbawienia wolności do roku. § 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”. Ściganie tego przestępstwa odbywa się z oskarżenia prywatnego. Z treści tego przepisu wynika, iż sprawcą przestępstwa zniesławienia może być każdy (przestępstwo powszechne). Z powyżej zacytowanego przepisu wynika, iż trafnym jest powołanie się na ten właśnie przepis, gdyż chodzi tu o sytuację, gdy sprawca przypisuje pomawianemu coś negatywnie ocenianego, co w konsekwencji może doprowadzić do poniżenia pomawianego w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności. Pomawianie musi przybrać postać przekazania odpowiednich wiadomości komuś innemu (jednej osobie, konkretnej grupie osób, nieokreślonej liczbie niezindywidualizowanych osób).
Na tle przedstawionego stanu faktycznego problem jednak polega na tym, iż nie sposób wskazać, kto konkretnie dokonał tego czynu, gdyż fora są właściwie anonimowe. W innych przepisach należałoby poszukiwać informacji, czy taką odpowiedzialność niejako „przejmuje” administrator strony (de facto w tym w wypadku jakaś firma konkurencyjna).
Niejasne jest dla nas użyte przez Państwo sformułowanie „firmanctwo” w powyższym kontekście. W świetle przepisów bowiem firmanctwo to w głównej mierze przestępstwo podatkowe (prowadzenie działalności gospodarczej pod cudzym nazwiskiem lub nazwą w celu uchylania się od opodatkowania).
|

Kiedy mamy do czynienia z czynem nieuczciwej konkurencji?Kiedy spotykamy się z czynem nieuczciwej konkurencji? Jeżeli mówimy o nieuczciwej konkurencji, to bierzemy pod uwagę kilka (...)
Czyn nieuczciwej konkurencji w reklamie Czynem nieuczciwej konkurencji w zakresie reklamy jest w szczególności: reklama (...)
Codziennie nowa bezpłatna porada!
Usuwanie danych osobowych z internetu. Będzie łatwiejJeśli administrator nie zgodzi się na ich skasowanie, narazi się na karę sięgającą (...) »
Jestem udziałowcem firmy ( 4,9 % udziałów). Do 02.08.2010 bylem Prezesem tej firmy oraz pracownikiem na zasadzie umowy o pracę. (...)...
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.