STRESZCZENIE: Jeśli stracimy zaufanie do naszego wymiaru sprawiedliwości, możemy skorzystać z przysługującego nam prawa do złożenie skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który jest międzynarodowym sądem. Trybunał przyjmuje skargi od każdej osoby, organizacji pozarządowej lub grupy osób, która uważa, że padła ofiarą naruszenia przez państwo praw zagwarantowanych w Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. Konwencja ta jest umową międzynarodową. Państwa, które ją podpisały zobowiązały się do przestrzegania praw człowieka i jego podstawowych wolności (do tych krajów należy również Polska, która ratyfikowała tę umowę 19 stycznia 1993 roku). Skargę może wnieść również państwo, które jest stroną tej Konwencji, jeśli uważa, że inne państwo (też będące stroną tej konwencji) narusza jej postanowienia. Jak wnieść skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu? Co powinna zawierać skarga? Co się dzieje po wniesieniu skargi do Trybunału?
FRAGMENT ARTYKUŁU: Jak wnieść skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu? Jeśli stracimy zaufanie do naszego wymiaru sprawiedliwości, możemy skorzystać z przysługującego nam prawa do złożenie (...)
Dalsza część artykułu dostępna po wykupieniu usługi "Dostęp do treści"
Jeżeli masz już wykupioną usługę zaloguj się!
Uzyskaj jednorazowy dostęp do treści za pomocą usługi SMS: Usługa dostępna we wszystkich sieciach komórkowych.
* kod otrzymany przez sms (6 znaków)
Aby otrzymać kod, wyślij SMS pod jeden z niżej podanych numerów
Wyślij SMS
na numer: 7568,
w treści wpisując EP
Wyślij SMS
na numer: 7968,
w treści wpisując EP
Wyślij SMS
na numer: 92568,
w treści wpisując EP
regulamin usługi
instrukcja obsługi SMS
Po wysłaniu SMS'a otrzymasz odpowiedź zawierającą specjalny kod dostępu, który należy wpisać w okienku logowania. Kod umożliwia przeglądanie wszystkich treści w portalu e-prawnik.pl
Zapoznaj się z regulaminem usługi. Aby skorzystać z usługi musisz mieć poprawnie skonfigurowaną obsługę plików cookie.
Wysyłając SMS na w/w numery wyrażam zgodę na otrzymywanie od Legalsupport sp. z o.o. informacji handlowej w rozumieniu art. 10 ust. 2 Ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz.U. Nr 144, poz. 1204) na podany numer telefonu komórkowego.
Proszę o szczegółowy wypis wszystkich proceduralnych kroków, które należy uczynić, aby skarga była przyjęta, łącznie z adresem do kogo kierowane, w jakim języku można ją sformułować, podanie (...)
Po 8 latach Sąd Okręgowy zasądził odszkodowanie i zadośćuczynienie w kwocie 45 tysięcy złotych. Prokuratura wniosła o uzasadnienie wyroku i prawdopodobnie złoży apelację. Czy na rozprawie odwoławczej (...)
Kobieta ubiegała się o podwyższenie alimentów na siebie. Nie dostała podwyżki a po odwołaniu również jej nie uzyskała. Czy zgodne z prawem jest to że musi ona płacić podatek od alimentów (...)
Dnia 17 grudnia 2008 r. Trybunał Konstytucyjny w Polsce, rozpoznał pytania prawne dotyczące zasad zawierania umów o przeniesienie własności lokalu przez spółdzielnie mieszkaniowe. Ponieważ sentencja (...)
Czy wyrok, który nie jest zaskarżalny nie podlega dyskusji? Czy jako strona, która czuje się pokrzywdzona nic nie może zrobić? Czy możemy jako strona, która ma poczucie niesprawiedliwości wnieść (...)
Serdecznie witam ! Szukam jakiegos uczciwego i nie chciwego pieniedzy prawnwnika w sprawach pracy. ( korzystanie z pomocy prawnika jest w Polsce bardzo drogie a tym samym niedostepne ) Jestem poszkodowany przez stan wojenny przez przymusowe zwolnienei z Pracy ! I juz raz o to przed sadem walczylem am ale przegrale i to opisywalem do Strasbourga ale i tu mi nie pomogli !Ale teraz jest podstawa prawana do ponownego ubiegania sie o odszkodowania dlatego ze Trybunal Konstytucyjny zadecydowal ze stan wojenny byl nielegalny .I znowu to samo wiadomosci o tm sa podawane pozno w nocy w sadach nic o tym nie wiedza , do kogo sie zglosic , niewiem .Sady sa niezyczliwe a radcy prawni zakladow pracy wymuszaja odstapienie od sprawy . Kto bedzie to czytal czy moze mi cos doradzic ?
Strasburg - co daje złożenie skargi i otrzymanie wyroku z Europejskiego Trybunału?... nieraz wielkie g... Skarga do Europejskiego Trybunału stała się dla wielu poszkodowanych osób ?ostatnia deską ratunku? na wykazanie niesłuszności wyroków (decyzji) krajowych organów władzy, a co za tym idzie ma służyć obronie i egzekwowania należnych praw konkretnym podmiotom. W rzeczywistości na kilka tysięcy spraw wnoszonych przez Polaków, w latach 1999 -2006 Trybunał wydał wobec Polski 318 wyroków stwierdzających przynajmniej jedno naruszenie konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Najwięcej spraw przeciwko Polsce dotyczy zarzutów przewlekłości tymczasowego aresztu (w latach 1999 - 2006 - 108 wyroków) oraz przewlekłości postępowania sądowego (w latach 1999 -2006 - 210 wyroków). Reszta jest odrzucana na wstępie - kopia takiego powielanego schematu na końcu artykułu. Co z tego, jak ktoś nawet wygra w Stasburgu? - czasami wielkie g.... Opisaliśmy w AP wygraną Stanisława Różańskiego - Trybunał w Strasburgu - wyciszanie wyroku - cenzura me diów. Jak na razie jedynym efektem naszej publikacji jest umieszczenie wyroków Trybunału na stronach Ministerstwa www.ms.gov.pl Otrzymaliśmy też interpretację prawną w sprawie S. Różańskiego, którą przedstawiamy czytelnikom - jeszcze wierzącym, że wyrok Trybunału może coś zmienić w ich życiu. Po pierwsze: Wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wiążą tylko strony postępowania. Nie mają mocy obowiązującej powszechnie. Nie uchylają automatycznie orzeczeń sądów krajowych. Ich moc jest względna ? nie działają wobec wszystkich. Rozstrzygają konkretną sprawę i wyrażają ważne poglądy dotyczące zgodności danego prawa lub praktyki z Konwencją. Nie stanowią nowego stanu prawnego. Gdy Trybunał stwierdzi naruszenie, to na państwie spoczywa obowiązek dostosowania sytuacji prawnej i faktycznej do wymogów konwencji. Ma ono obowiązek podjąć wszelkie niezbędne kroki, aby wyeliminować skutki konkretnego naruszenia i przywrócić stan zgodny z konwencją. Wybór środków pozwalających wypełnić obowiązek "wykonania" orzeczenia, a więc dostosowania sytuacji w konkretnej sprawie do wymogów Konwencji oraz zagwarantowania, iż nie dojdzie do dalszych podobnych naruszeń w przyszłości należy do danego państwa. W większości spraw, państwa lepiej lub gorzej wykonują orzeczenia Trybunału. Pojawiają się jednak sprawy, które rodzą problemy. Jeżeli żadne działanie nie może zostać zrealizowane przez dane państwo, Trybunał orzeka zadośćuczynienie pokrzywdzonej stronie. Organem odpowiedzialnym za egzekucję orzeczeń jest Komitet Ministrów Rady Europy. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Po drugie: W Pana sytuacji, należałoby zbadać, czy po wydaniu orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zachodzi możliwość (jeśli nie skorzystał z poniższych możliwości): 1. wznowienia postępowania z uwagi na wydany wyrok Trybunału ? art. 408 k.p.c z uwagi na pozbawienie możności działania w innych wypadkach można wznowić w ciągu 5 lat od uprawomocnienia się wyroku 2. zmiany przepisów prawa z uwagi na wskazane naruszenia przez Trybunał 3.zaskarżenie skargą kasacyjną na podstawie zarzutu obrazy prawa konwencyjnego (raczej z uwagi na termin, prawdopodobnie nie ma takiej możliwości) 4.wniesienia skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia przez Rzecznika Praw Obywatelskich lub Prokuratora Generalnego ? niezgodność orzeczenia z Europejską Konwencją Praw Człowieka termin: 2 lata od dnia uprawomocnienia się orzeczenia Może Pan wystąpić do prokuratora z wnioskiem o wystąpienie przez prokuratora z powództwem o ustalenie ojcostwa dziecka. W interesie publicznym leży prawidłowe ustalenie stanu cywilnego obywateli. Można żądać przeprowadzenia np. dowodu DNA (PCR) za zgodą przedstawiciela ustawowego. Odmowę zgody ocenia sąd. W odpowiedzi na pismo od prokuratury należałoby wskazać, iż interes dziecka w unieważnieniu jego uznania przez J. M. jest, na co uwagę zwrócił Europejski Trybunał Praw Człowieka w swoim orzeczeniu. Zgodność uznania dziecka z rzeczywistym biologicznym ojcostwem (prawdą biologiczną) jest standardem europejskim zgodnie z Europejską Konwencją o statusie prawnym dziecka pozamałżeńskiego. ------------------------------------------------------------------------------------------ Po trzecie: Należy pamiętać, iż niezależnie od powyższego, pewne uprawnienia przysługują samemu dziecku, po dojściu do pełnoletności, które może: 1) wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa męża swojej matki, nie później jednak jak w ciągu trzech lat od osiągnięcia pełnoletności na podstawie art. 70 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego 2) wniosek o unieważnienie jego uznania , jeżeli mężczyzna, który je uznał, nie jest jego ojcem (nie później jednak jak w ciągu trzech lat od osiągnięcia pełnoletności art. 81 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego Działania prawne w interesie publicznym. Kontakt: Maria Ejchart tel.: /22/ 556 44 69 e-mail: M.Ejchart@hfhr.org.pl M.Ejchart@hfhr.org.pl Aby wysłać do nas e-mail musisz mieć włączoną obsługę JavaScript IV sekcja zajmująca się sprawami z Polski ma swojego przedstawiciela - Lecha Gardockiego znany nam od dawna z wrogiego nastawienia do Polaków, podobnie jak bywszy RPO Andrzej Zoll - to ta sama krew niesłowiańska...
STANISŁAW RÓŻAŃSKI AGAINST HUMAN RIGHTS VIOLATIONS AND TERROR IN POLAND NUMBER 55339/00 DANIEL.ROZANSKI38@WP.PL http://www.google.pl/#hl=pl&q=STANIS%C5%81AW+R%C3%93%C5%BBA%C5%83SKI+AGAINST+HUMAN+RIGHTS+VIOLATIONS+AND+TERROR++IN+POLAND+NUMBER+55339%2F00&oq=STANIS%C5%81AW+R%C3%93%C5%BBA%C5%83SKI+AGAINST+HUMAN+RIGHTS+VIOLATIONS+AND+TERROR++IN+POLAND+NUMBER+55339%2F00&aq=f&aqi=&aql=&gs_sm=s&gs_upl=34906l34906l0l1l1l0l0l0l0l110l110l0.1&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.&fp=bcdec3e23d9a0876&biw=1003&bih=621 http://www.google.pl/#hl=pl&q=ECHR+55339%2F00&oq=ECHR+55339%2F00&aq=f&aqi=&aql=&gs_sm=s&gs_upl=5938l7579l0l4l4l0l0l0l0l281l796l0.2.2&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.&fp=bcdec3e23d9a0876&biw=1003&bih=621 http://www.aferyprawa.eu/Porady/Trybunal-w-Strasburgu-wyciszanie-wyroku-cenzura-mediow-1713 http://www.aferyprawa.eu/Porady/Strasburg-co-daje-zlozenie-skargi-i-otrzymanie-wyroku-z-Europejskiego-Trybunalu-nieraz-wielkie-g-1755 Trybunał w Strasburgu - wyciszanie wyroku - cenzura mediów. Ostatnio otrzymaliśmy od czytelnika wyrok Trybunału Praw Człowieka w jego sprawie. Wyrok ten miał miejsce 15 maja 2006. Polska została potępiona za uniemożliwianie ojcu potwierdzenia praw rodzicielskich. Krajowe media jednak przemilczały ten fakt. Świadczy to o tym, co już dawno można było przypuszczać. Cenzura istnieje, wciąż są tematy tabu i jest to porozumienie ponad podziałami politycznymi. Podporządkowują się mu media z prawa, lewa i centrum, jednocześnie stwarzając pozory niezależności i obiektywizmu. Poniżej przedstawiamy tłumaczenie skróconego opisu wyroku Trybunału. Pełny wyrok po angielsku mona znaleźć na stronie internetowej Trybunału. Poniżej przedstawiamy tłumaczenie skróconego opisu wyroku Trybunału. Pełny wyrok po angielsku można znaleźć na stronie internetowej Trybunału. Informacja prasowa jest dostępna po angielsku. Warto zauważyć, że mimo wyroku Trybunału, Stanisław Różański wciąż nie może potwierdzić praw rodzicielskich do dziecka, chociaż twierdzi, że jest jego biologicznym ojcem i dowiódł swojego związku. Według jego adwokata czeka go jeszcze kilka lat procesów. A wydawałoby się to proste. Wystarczy test genetyczny, dostępny dzisiaj standardowo. To byłoby jednak zbyt łatwe dla pijawek w togach. Zanim się cokolwiek osiągnie w polskim sądzie, trzeba zostać zniszczonym. Inną ciekawą kwestią jest to, że z dwóch sędziów Trybunału mających odmienne zdanie, jednym jest polski sędzia Lech Garlicki. Potwierdza to naszą opinię, że lojalność polskich sędziów jest w stosunku do represyjnego państwa a nie do obywateli. Europejski Trybunał Praw Człowieka 287 15 maja 2006r. Informacja prasowa trybunału, Wyroki Trybunału dotyczące Grecji i Polski. Europejski Trybunał Praw Człowieka w dniu dzisiejszym wydał dwa wyroki, z których żaden nie jest prawomocny1 Sprawa przewlekłości postępowania ze wskazaniem głównego wyroku sądu, jest dostępna na końcu informacji prasowej Różański przeciwko Polsce (skarga nr. 55339/00) naruszenie Artykułu 8. Skarżący Stanisław Różański, jest obywatelem Polskim, urodzonym w roku 1960 i mieszka w Gdańsku. Skarżący zamieszkał razem ze swoją partnerką w roku 1990 i w sierpniu 1992 urodził im się chłopiec. Jako nazwisko ojca chłopca zostało podane fikcyjne nazwisko - Stanisław F, składające się z imienia skarżącego i nazwiska matki. W kwietniu 1994 partnerka skarżącego wyprowadziła się z domu i pozostawiła syna ze skarżącym. Krótko po tym dziecko zachorowało i trafiło do szpitala. Matka chłopca po tym zabrała syna ze szpitala i ukrywała się z nim przez kilka miesięcy. Skarżący nie miał więcej kontaktu z dzieckiem. W związku z zaistniałą sytuacją, skarżący podjął wysiłki w celu prawnego uznania się za biologicznego ojca, za którego się uważał. Zwrócił się do Sądu Okręgowego w Gdańsku w celu wyznaczenia pełnomocnika dziecka dla przeprowadzenia procesu ustalenia ojcostwa. Zwrócił się także do prokuratury, aby złożyła w jego imieniu wniosek o ustalenie ojcostwa. W dopowiedzi z datą 5 lipca 1995 prokuratura odmówiła, zwracając uwagę, że skarżący zwrócił się do sądu o wyznaczenie pełnomocnika dla dziecka, w celu wszczęcia procesu ustalenia ojcostwa. Prokuratura uważała, że nie byłoby zasadne uwzględnianie wniosku skarżącego, który w razie powodzenia, mógłby doprowadzić do dwóch równoległych procesów w tym samym czasie, obu dotyczących ojcostwa skarżącego. Ostateczne skarżący wycofał prośbę w listopadzie 1995. Później, w czerwcu 1996r, J.M nowy partner matki uznał ojcostwo dziecka i został potwierdzony jako prawny ojciec dziecka. W związku z tym, skarżący powtórnie zwrócił się do Sądu Okręgowego o wyznaczenie pełnomocnika w celu rozpoczęcia procesu ustalenia ojcostwa. Spotkał się z odmową, którą sąd uzasadnił tym, że skarżący nie miał prawa do działania w tym zakresie, gdy w następstwie złożonego oświadczenia prawnym ojcem był J.M. Kolejne wnioski skarżącego były odrzucane bez rozpatrzenia, na tej samej podstawie. Skarżący, który uważa się za biologicznego ojca chłopca, skarży się, że uniemożliwiono mu oficjalnie uznać swojego syna. Polegał tu na Artykule 8 (prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego). W opinii Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, związek skarżącego z dzieckiem miał wystarczającą podstawę faktyczną, aby ująć to w zakres życia rodzinnego w rozumieniu Artykułu 8 § 1. Trybunał powtórnie stwierdził, że w przypadku, gdy został ustanowiony związek rodzinny z dzieckiem, państwo powinno postępować w sposób obliczony na to, aby ten związek rozwijać i tworzyć zabezpieczenia prawne umożliwiające od momentu narodzin, integrację dziecka w rodzinę ojca lub matki. Trybunał uznał, że kluczowym aspektem sprawy był brak jakiejkolwiek bezpośredniej procedury, z pomocą której skarżący mógłby potwierdzić prawnie swoje roszczenie do ojcostwa. Wszczęcie postępowania zależało kompletnie do arbitralnej decyzji władz. Po drugie, Trybunał zauważył, że brak jest w prawie polskim jakichkolwiek wskazań sposobu, w jaki owe arbitralne uprawnienia nadane władzom w kwestii podważenia stanu prawnego ojcostwa uzyskanego poprzez deklarację złożoną przez innego mężczyznę, mogą być realizowane. Po trzecie, Trybunał rozważył pobieżny sposób, w jaki władze wykonywały swoje uprawnienia, rozpatrując wnioski skarżącego podważające owo ojcostwo. Nie podjęte zostały żadne kroki dla ustalenia rzeczywistej sytuacji dziecka, matki i skarżącego. Ze skarżącym władze nigdy nie przeprowadziły rozmowy w celu ustalenia i oceny jego zdolności opiekuńczych. Co więcej, w ogóle nie sprawdzono, czy w istniejących okolicznościach, sprawdzenie ojcostwa skarżącego zaszkodziłoby interesom dziecka, czy nie. Władze po prostu potwierdziły w swoich decyzjach, że sam fakt, że dziecko zostało prawnie uznane przez innego mężczyznę, był wystarczający aby odrzucić wniosek skarżącego o uznanie jego biologicznego ojcostwa. W świetle owych okoliczności, Trybunał doszedł do wniosku, że państwo nie wywiązało się z obowiązku uszanowania życia rodzinnego skarżącego, do czego miał on prawo zgodnie z Konwencją. Trybunał uznał głosami pięć do dwóch, że w sprawie tej miało miejsce naruszenie Artykułu 8 i przyznał mu 8 tys. euro tytułem zadość czynienia za za nie finansową szkodę. (wyrok jest dostępny jedynie w języku angielskim) Strasburg - co daje złożenie skargi i otrzymanie wyroku z Europejskiego Trybunału?... nieraz wielkie g... Skarga do Europejskiego Trybunału stała się dla wielu poszkodowanych osób ?ostatnia deską ratunku? na wykazanie niesłuszności wyroków (decyzji) krajowych organów władzy, a co za tym idzie ma służyć obronie i egzekwowania należnych praw konkretnym podmiotom. W rzeczywistości na kilka tysięcy spraw wnoszonych przez Polaków, w latach 1999 -2006 Trybunał wydał wobec Polski 318 wyroków stwierdzających przynajmniej jedno naruszenie konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Najwięcej spraw przeciwko Polsce dotyczy zarzutów przewlekłości tymczasowego aresztu (w latach 1999 - 2006 - 108 wyroków) oraz przewlekłości postępowania sądowego (w latach 1999 -2006 - 210 wyroków). Reszta jest odrzucana na wstępie - kopia takiego powielanego schematu na końcu artykułu. Co z tego, jak ktoś nawet wygra w Stasburgu? - czasami wielkie g.... Opisaliśmy w AP wygraną Stanisława Różańskiego - Trybunał w Strasburgu - wyciszanie wyroku - cenzura me diów. Jak na razie jedynym efektem naszej publikacji jest umieszczenie wyroków Trybunału na stronach Ministerstwa www.ms.gov.pl Otrzymaliśmy też interpretację prawną w sprawie S. Różańskiego, którą przedstawiamy czytelnikom - jeszcze wierzącym, że wyrok Trybunału może coś zmienić w ich życiu. Po pierwsze: Wyroki Europejskiego Trybunału Praw Człowieka wiążą tylko strony postępowania. Nie mają mocy obowiązującej powszechnie. Nie uchylają automatycznie orzeczeń sądów krajowych. Ich moc jest względna ? nie działają wobec wszystkich. Rozstrzygają konkretną sprawę i wyrażają ważne poglądy dotyczące zgodności danego prawa lub praktyki z Konwencją. Nie stanowią nowego stanu prawnego. Gdy Trybunał stwierdzi naruszenie, to na państwie spoczywa obowiązek dostosowania sytuacji prawnej i faktycznej do wymogów konwencji. Ma ono obowiązek podjąć wszelkie niezbędne kroki, aby wyeliminować skutki konkretnego naruszenia i przywrócić stan zgodny z konwencją. Wybór środków pozwalających wypełnić obowiązek "wykonania" orzeczenia, a więc dostosowania sytuacji w konkretnej sprawie do wymogów Konwencji oraz zagwarantowania, iż nie dojdzie do dalszych podobnych naruszeń w przyszłości należy do danego państwa. W większości spraw, państwa lepiej lub gorzej wykonują orzeczenia Trybunału. Pojawiają się jednak sprawy, które rodzą problemy. Jeżeli żadne działanie nie może zostać zrealizowane przez dane państwo, Trybunał orzeka zadośćuczynienie pokrzywdzonej stronie. Organem odpowiedzialnym za egzekucję orzeczeń jest Komitet Ministrów Rady Europy. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Po drugie: W Pana sytuacji, należałoby zbadać, czy po wydaniu orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka zachodzi możliwość (jeśli nie skorzystał z poniższych możliwości): 1. wznowienia postępowania z uwagi na wydany wyrok Trybunału ? art. 408 k.p.c z uwagi na pozbawienie możności działania w innych wypadkach można wznowić w ciągu 5 lat od uprawomocnienia się wyroku 2. zmiany przepisów prawa z uwagi na wskazane naruszenia przez Trybunał 3.zaskarżenie skargą kasacyjną na podstawie zarzutu obrazy prawa konwencyjnego (raczej z uwagi na termin, prawdopodobnie nie ma takiej możliwości) 4.wniesienia skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia przez Rzecznika Praw Obywatelskich lub Prokuratora Generalnego ? niezgodność orzeczenia z Europejską Konwencją Praw Człowieka termin: 2 lata od dnia uprawomocnienia się orzeczenia Może Pan wystąpić do prokuratora z wnioskiem o wystąpienie przez prokuratora z powództwem o ustalenie ojcostwa dziecka. W interesie publicznym leży prawidłowe ustalenie stanu cywilnego obywateli. Można żądać przeprowadzenia np. dowodu DNA (PCR) za zgodą przedstawiciela ustawowego. Odmowę zgody ocenia sąd. W odpowiedzi na pismo od prokuratury należałoby wskazać, iż interes dziecka w unieważnieniu jego uznania przez J. M. jest, na co uwagę zwrócił Europejski Trybunał Praw Człowieka w swoim orzeczeniu. Zgodność uznania dziecka z rzeczywistym biologicznym ojcostwem (prawdą biologiczną) jest standardem europejskim zgodnie z Europejską Konwencją o statusie prawnym dziecka pozamałżeńskiego. ------------------------------------------------------------------------------------------ Po trzecie: Należy pamiętać, iż niezależnie od powyższego, pewne uprawnienia przysługują samemu dziecku, po dojściu do pełnoletności, które może: 1) wytoczyć powództwo o zaprzeczenie ojcostwa męża swojej matki, nie później jednak jak w ciągu trzech lat od osiągnięcia pełnoletności na podstawie art. 70 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego 2) wniosek o unieważnienie jego uznania , jeżeli mężczyzna, który je uznał, nie jest jego ojcem (nie później jednak jak w ciągu trzech lat od osiągnięcia pełnoletności art. 81 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego Działania prawne w interesie publicznym. Kontakt: Maria Ejchart tel.: /22/ 556 44 69 e-mail: M.Ejchart@hfhr.org.pl M.Ejchart@hfhr.org.pl Aby wysłać do nas e-mail musisz mieć włączoną obsługę JavaScript IV sekcja zajmująca się sprawami z Polski ma swojego przedstawiciela - Lecha Gardockiego znany nam od dawna z wrogiego nastawienia do Polaków, podobnie jak bywszy RPO Andrzej Zoll - to ta sama krew niesłowiańska...
THE INTERNATIONAL ORGANIZATION FOR HUMAN RIGHTS! http://translate.googleusercontent.com/translate_c?hl=pl&ie=UTF-8&sl=pl&tl=en&u=http://orionblues.pinger.pl/m/2815179/polacy-masowo-pozywaja-swoj-kraj-do-trybunalu-praw-czlowieka-w-strasburgu&prev=_t&rurl=translate.google.pl&usg=ALkJrhgI8yjGqIx3y6K8yHUygGfynixCbA STANISŁAW RÓŻAŃSKI AGAINST HUMAN RIGHTS VIOLATIONS AND TERROR IN POLAND NUMBER 55339/00 E-MAIL: DANIEL.ROZANSKI38@WP.PL http://translate.googleusercontent.com/translate_c?hl=pl&ie=UTF-8&sl=pl&tl=en&u=http://www.aferyprawa.eu/Porady/Strasburg-co-daje-zlozenie-skargi-i-otrzymanie-wyroku-z-Europejskiego-Trybunalu-nieraz-wielkie-g-1755&prev=_t&rurl=translate.google.pl&usg=ALkJrhiBtGVJt1aMWTTSHfF56MkEf1jo0w http://www.google.pl/search?hl=pl&&sa=X&ei=CwkrTe3kCIGYOq3o_NEC&ved=0CBUQBSgA&q=STANIS%C5%81AW+R%C3%93%C5%BBA%C5%83SKI+AGAINST+HUMAN+RIGHTS+VIOLATIONS+AND+TERROR+NUMBER+IN+POLAND+55339/00&spell=1 http://www.aferyprawa.eu/content/images/baner.afer.prawa.jpg http://www.info-regenten.de/regent/regent-d/poland.gif http://t2.gstatic.com/images?q=tbn:q0LClDJPZC4-tM:http://www.crdhc-amanecerderechoshumanoscuba.org/wp-content/uploads/2009/09/derechos_humanos_cuba.jpg http://t1.gstatic.com/images?q=tbn:PtTd86p680i7FM:http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/9f/Polska_walcz%C4%85ca.jpg&t=1 http://www.majewski.nazwa.pl/zgsopo/grafika/dziecko.jpg http://www.google.pl/#hl=pl&source=hp&biw=1280&bih=855&q=ECHR+55339%2F00&btnG=Szukaj+w+Google&aq=f&aqi=&aql=&oq=ECHR+55339%2F00&fp=f170795e4632d9e9 http://translate.googleusercontent.com/translate_c?hl=pl&ie=UTF-8&sl=pl&tl=en&u=http://aferyprawa.eu/Porady/Trybunal-w-Strasburgu-wyciszanie-wyroku-cenzura-mediow-1713&prev=_t&rurl=translate.google.pl&usg=ALkJrhhVW1DRsS_6HTILxalaP9YuR3DhUg http://translate.googleusercontent.com/translate_c?hl=pl&ie=UTF-8&sl=pl&tl=en&u=http://prawoity.pl/wiadomosci/dochodzenie-ojcostwa-art-84-kodeksu-rodzinnego-i-opiekunczego&prev=_t&rurl=translate.google.pl&usg=ALkJrhgtffXXbvE2fRE3gUaGeij9_8dW-Q
http://orionblues.pinger.pl/m/2815179 orionblues: Polacy masowo pozywają swój kraj do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu Polska znajduje się na czwartym miejscu pod względem ilości skarg składanych do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, zaraz po lub obok takich państw jak Rosja, Ukraina, Turcja, Francja czy Rumunia,,,, ? mówi w rozmowie z Wirtualną Polską dr Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Zdaniem eksperta większość składanych skarg dotyczy podobnych spraw, wynikających m.in. ze złego stosowania prawa, czy też niewłaściwej jego interpretacji. *** ten raport powinni przeczytać lub nauczyć się na pamięć, nasi wodzowie wszelkiej krajowej partyjności. Ponieważ to z ich rekomendacji domorosłe ważniaki piastują potem stanowiska decyzyjne we wszelkich urzędach. Bo to, że nasze urzędy traktują obywatela jak nawóz, wiadomo od dawna. Najbardziej znany zwrot to; spieprzaj dziadu! Nasze urzędy to majestat wręcz boski, siedzą tam przedstawiciele wyższej rasy, trzeba wejść w ukłonie z łzami w oczach,,i przepraszać za życie,, nie należy broń boże podchodzić do biurka,,, należy stać i czekać na wezwanie,,Oni reprezentują Państwo! a ty gnido tylko gnój uliczny, a do tego często bezrobotny,,,, Taki majestat wydaje raz, jak bóg swą decyzję, a ty liż potem papier ścierny i popijaj gwoździami,,,,,,,,,,, Oni się zawsze obronią! to co?, pozostają potem tylko instytucje międzynarodowe, bo w sumie urzędy są by bronić siebie wzajemnie. Czasami pomogą różne media, ale pod warunkiem, że sprawa trafi na forum krajowe,,,,bo inaczej jesteś martwy jak dorsz. Z tego co obserwuję w mediach, jest coraz gorzej, urzędnicy krajowej skarbówki, to święte krowy, niszczą ludzi, niszczą całe firmy, bo Oni reprezentują Państwo, a ty szczurze prywatę! Tylko z większych i pomniejszych firm składa się cała nasza gospodarka, ale to myślenie jest obce pracownikom skarbówki, bo Oni za wykryte przekręty mają swój zysk prywatny! Premię! I nie ma tu interesu krajowego, tylko prywatny boski urzędasów. A to, że potem po latach udowodnią im złe decyzje, to ich nie interesi, ponieważ oni działali w dobrych patriotycznych intencjach! A to, że pracę straciło 500 osób, to nie ich sprawa, oni mają pracę, a inni niech se poszukają. I na tym trza skończyć te dywagacje, bo syty głodnego nie zrozumie,,,,,,, Nasze kochane pieszczochy z PO i PiS, niech przetrą swoje oczęta rządzących szczęściarzy, i niech nie klepią się tak po szczęśliwych urzędniczych zadkach, bo jak im przyjdzie płacić, za wyrządzone krzywdy obywatelskie, to im święty boże nie pomoże,,,, pozdro,,, (proszę bardzo, dowody są codziennie w prasie) Skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka złożył wójt gminy Ełk Skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka złożył wójt gminy Ełk Antoni Polkowski. Wójt skarży się na rozporządzenie Rady Ministrów z 28 lipca tego roku w sprawie poszerzenia granic miast. wiadomosci.wp.pl/(?)kat,title,Polacy-masowo-pozywaj? images.google.pl/imgres?
http://www.aferyprawa.eu/Sady/PETYCJA-NA-RZECZ-POZBAWIENIA-SEDZIOW-I-PROKURATOROW-IMMUNITETU-2255 http://www.aferyprawa.eu/Sady/PETYCJA-NA-RZECZ-POZBAWIENIA-SEDZIOW-I-PROKURATOROW-IMMUNITETU-2255
http://www.google.pl/#hl=pl&source=hp&q=AFERY+PRAWA+S%C4%98DZI%C3%93W&btnG=Szukaj+w+Google&oq=AFERY+PRAWA+S%C4%98DZI%C3%93W&aq=f&aqi=&aql=&gs_sm=s&gs_upl=2875l12015l0l19l19l0l7l7l0l328l2781l0.5.5.2&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.&fp=bcdec3e23d9a0876&biw=1003&bih=621 http://www.google.pl/#hl=pl&q=AFERY+PRAWA+PROKURATOR%C3%93W&oq=AFERY+PRAWA+PROKURATOR%C3%93W&aq=f&aqi=&aql=&gs_sm=s&gs_upl=36890l43109l0l12l12l0l11l11l0l281l281l2-1&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.&fp=bcdec3e23d9a0876&biw=1003&bih=621
DANIEL.ROZANSKI38@WP.PL
http://prawoity.pl/wiadomosci/dochodzenie-ojcostwa-art-84-kodeksu-rodzinnego-i-opiekunczego Wiadomości Prawo ojca - dochodzenie ojcostwa, art. 84 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego Opublikowany: 2006-06-06 28 kwietnia 2003 r. o godz. 11:00 Trybunał Konstytucyjny rozpoznał wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie konstytucyjności przepisów kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (k.r.o.) regulujących kwestie dochodzenia ojcostwa, sygnatura akt K18/02. Zgodnie z art. 77 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego nieodłącznym elementem skutecznego uznania dziecka przez ojca jest zgoda matki. Jeśli dziecko jest pełnoletnie potrzebna jest również jego zgoda. Natomiast w sytuacji, gdy dziecko jest małoletnie, a jego matka nie żyje, nie przysługuje jej władza rodzicielska bądź porozumienie się z nią napotyka trudne do przezwyciężenie przeszkody, zgodę matki zastępuje zgoda przedstawiciela ustawowego dziecka. Jeśli matka lub przedstawiciel ustawowy w odpowiednim terminie nie wyrażą zgody na uznanie dziecka przez ojca jedyną drogą ukształtowania praw stanu cywilnego ojca i dziecka jest sądowe ustalenie ojcostwa. Mężczyźnie, który twierdzi, że jest biologicznym ojcem dziecka nie przysługuje jednak czynna legitymacja do wystąpienia o sądowe ustalenie jego stosunku do dziecka. Kodeks rodzinny i opiekuńczy daje takie uprawnienie wyłącznie dziecku i matce (art. 84 § 1 k.r.o.). Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich ten stan prawny skutkuje naruszeniem sformułowanej w art. 77 ust. 2 Konstytucji zasady iż ustawa nie może nikomu zamykać drogi sądowej dochodzenia naruszonych wolności i praw. Zasada ta jest elementem konstytucyjnego prawa do sądu, którego zasadnicza treść normatywna zawarta jest w art. 45 ust. 1 Konstytucji. Zdaniem wnioskodawcy kwestionowane przepisy zasadniczo różnicują sytuację rodziców dziecka w zakresie możliwości ustalenia stosunków rodzicielstwa. Rzecznik Praw Obywatelskich podkreśla, że oboje rodzice znajdują się w zbliżonej sytuacji faktycznej i w takiej samej sytuacji prawnej. Gwarancje ochrony praw rodzicielskich, zgodnie z którymi ograniczenie lub pozbawienie praw rodzicielskich, może nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu (art. 48 ust. 2 Konstytucji) odnoszą się do obojga rodziców. Zdaniem wnioskodawcy sankcjonowana przez k.r.o. nierówność uprawnień matki i ojca w zakresie możliwości ustalania praw stanu cywilnego dziecka jest niezgodna z przywołanymi regulacjami konstytucyjnymi. Rzecznik uważa także, że wprowadzona w art. 77 k.r.o. nierówność narusza jednocześnie prawa dziecka, w związku z czym jest niezgodna z art. 72 ust. 1 zd. 1 Konstytucji, zapewniającym ochronę praw dziecka. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 77 k.r.o. jest zgodny z art. 72 ust. 1 zd. 1 Konstytucji i nie jest niezgodny z art. 31, art. 45 ust. 1, art. 48 ust. 2 i art. 77 ust. 2 Konstytucji. Trybunał orzekł również, że art. 84 k.r.o. w zakresie w jakim wyłącza prawo mężczyzny będącego biologicznym ojcem dziecka do dochodzenia ustalenia ojcostwa jest niezgodny z art. 45 ust. 1, art. 72 ust. 1 w zw. z art. 31 ust. 3 oraz z art. 77 ust. 2 i nie jest niezgodny z art. 48 ust. 2 Konstytucji. Trybunał wskazał, że podstawową i nadrzędną zasadą systemu polskiego prawa rodzinnego jest zasada ochrony praw dziecka. Nie ma natomiast charakteru bezwzględnego zasada prymatu więzi biologicznej i rodziny naturalnej. Trybunał uznał, że art. 77 k.r.o. stanowiący o konieczności uzyskania zgody matki na uznanie dziecka przez ojca jest zgodny z Konstytucją. Zdaniem Trybunału akt uznania dziecka przez ojca wkracza w zakres praw osobistych matki. W sytuacji eliminacji konieczności uzyskania zgody matki jedynym dysponentem praw stanu cywilnego dziecka stawałby się mężczyzna. W konsekwencji istniałoby niebezpieczeństwo ustalenia więzi prawnych niezgodnych z rzeczywistymi więziami biologicznymi. Regulacja ta mogłaby stać się jednocześnie instrumentem szykan wobec matki dziecka. Inną, niż uznanie formą kształtowania stanu cywilnego dziecka jest możliwość sądowego dochodzenia ojcostwa. Legitymację czynną mają w tym zakresie dziecko i matka, ewentualnie prokurator. Trybunał uznał, że stan ten jest niezgodny z Konstytucją. Zdaniem TK prawo ojca naturalnego do ustalenia ojcostwa znajduje oparcie w zasadzie ochrony praw dziecka (art. 72 ust. 1). Uniemożliwienie ojcu dochodzenia praw stanu cywilnego narusza konstytucyjnie gwarantowane prawo do sądu (art. 45 ust. 1 Konstytucji) oraz zamyka drogę sądową (art. 77 Konstytucji). Konsekwencją niniejszego wyroku jest wprowadzona ustawą z dnia 17 czerwca 2004 roku o zmianie ustawy ? Kodeks rodzinny i opiekuńczy oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2004.162.1691) regulacja art. 84 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego umożliwiająca dochodzenie sądowego ustalenia ojcostwa przez domniemanego ojca dziecka. Źródło: www.trybunal.gov.pl
http://www.nra.pl/nra.php?id=658&rtnl=1 Wydarzenia, konferencje, szkolenia ? Posiedzenie Komisji Praw Człowieka przy NRA "Prawo do prywatności" to temat kolejnego posiedzenia Komisji Praw Człowieka przy Naczelnej Radzie Adwokackiej. Spotkanie odbędzie się 10 kwietnia br. w Warszawie. Gościem specjalnym będzie prof. dr hab. Krzysztof Motyka z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, który wygłosi wykład nt. "Amerykańskie drogi i bezdroża prawa do prywatności." Warszawa, 28. marca 2010 Komisja Praw Człowieka W imieniu Komisji Praw Człowieka przy Naczelnej Radzie Adwokackiej zapraszam na posiedzenie, które odbędzie się 10. kwietnia 2010 r., o godz.11.00, w siedzibie NRA w Warszawie przy ul.Świętojerskiej 16. Tematem pierwszego po Wielkanocy posiedzenia będzie problematyka prawa do prywatności, które od lat wywołuje gorące dyskusje i ostre spory, uwikłane w oceny formułowane w oparciu o konkurujące systemy wartości. Wystarczy wspomnieć, jak silnie zabarwione emocjonalnie wystąpienia zrodziły wydane na tle art.8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka wyroki w sprawie A.Tysiąc (wyrok 20.03.2007- nr 5410/03) czy P.Kozaka (wyrok z 2.03.2010 ? nr 13102/02). Głośne były też liczne orzeczenia w sprawach polskich na tle poszanowania prawa do tajemnicy korespondencji (Lewak v. Polska ? wyrok 6.09.2007 ? nr 21890/03, Jasiński v.Polska ? wyrok z 6.03.2008 ? nr 72976/01), prawa do integralności fizycznej i psychicznej oraz ochrony przestrzeni osobistej w kontekście przeludnienia w zakładach karnych (np. Musiał v. Polska wyrok z 20.01.2009 ? nr 28300/06). Z prawem do prywatności wiąże się też prawo do życia rodzinnego, w świetle którego Trybunał wydał wiele istotnych wyroków (Różański ? wyrok z 18.05.2006 ? nr 55339/00, P.P.? wyrok z 8.04.2008 0 nr 8677/03, Ferla ? wyrok z 20.08.2008 ? nr 55470/00, Stochlak ? wyrok z 22.09.2009 ? nr 38273/02, Dąbrowska ? wyrok z 2.02.2010 ? nr 34568/08). Gość Komisji prof. dr hab. Krzysztof Motyka (KUL) zajmie się prawem do prywatności, ujmując je w kontekście sporu o normatywną teorię wykładni lub ? jak sam to nazywa - ?sporu między aktywizmem a doktryną wstrzemięźliwości sędziowskiej?. Wykład Profesora Motyki zatytułowany ?Amerykańskie drogi i bezdroża prawa do prywatności? ? będzie wstępem do dyskusji odnoszącej się do spraw polskich. Zapraszając na poświąteczne posiedzenie Komisji, przesyłam jednocześnie życzenia głębokiego przeżycia Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, radości z budzącego się na nowo życia, spokojnych i zdrowych świąt w gronie rodzinnym. Przewodniczący Komisji Praw Człowieka przy NRA adw. Piotr Sendecki
http://elk24.pl/info/.4516.html http://www.google.pl/#hl=pl&q=INTERNATIONAL+55339%2F00&oq=INTERNATIONAL+55339%2F00&aq=f&aqi=&aql=&gs_sm=s&gs_upl=3000l9297l0l13l13l0l0l0l0l250l2392l1.6.6&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.&fp=bcdec3e23d9a0876&biw=1003&bih=621 http://www.google.pl/search?um=1&hl=pl&biw=1003&bih=621&tbm=isch&btnG=Szukaj&oq=+55339/00&aq=f&aqi=&q=55339/00 http://www.google.pl/search?um=1&hl=pl&biw=1003&bih=621&q=STANIS%C5%81AW%20R%C3%93%C5%BBA%C5%83SKI%20AGAINST%20HUMAN%20RIGHTS%20VIOLATIONS%20AND%20TERROR%20IN%20POLAND%20NUMBER%2055339%2F00&ie=UTF-8&sa=N&tab=iw http://www.google.pl/search?hl=pl&biw=1003&bih=621&q=18+URODZINY++55339%2F00&btnG=Szukaj&oq=18+URODZINY++55339%2F00&aq=f&aqi=&aql=&gs_sm=s&gs_upl=29000l36094l0l12l12l2l0l0l0l281l2078l0.5.5 http://www.google.pl/search?hl=pl&biw=1003&bih=621&q=ODDAJCIE+MI+SYNA+%C5%BBYCIE+%21++55339%2F00&btnG=Szukaj&oq=ODDAJCIE+MI+SYNA+%C5%BBYCIE+%21++55339%2F00&aq=f&aqi=&aql=&gs_sm=s&gs_upl=19875l31860l0l24l24l4l0l0l1l297l3750l0.12.8 http://www.google.pl/search?hl=pl&biw=1003&bih=621&q=DANIEL.ROZANSKI38%7C@WP.PL++55339%2F00&btnG=Szukaj&oq=DANIEL.ROZANSKI38%7C@WP.PL++55339%2F00&aq=f&aqi=&aql=&gs_sm=s&gs_upl=57297l68500l0l24l24l0l0l0l1l281l4548l0.12.12
http://i.pinger.pl/p...32/dziecko.jpeg MALINA BŁAŃSKA DZIENNIKARKĄ 1000 LECIA !!! http://www.google.pl...:30&tx=80&ty=66 http://friends18.com...lowers/0277.gif NIE WIEM JAKICH URZYĆ SŁÓW ZA PONIŻSZY ARTYKUŁ http://www.blogpress.pl/node/9357 STANISŁAW RÓŻAŃSKI AGAINST HUMAN RIGHTS VIOLATIONS AND TERROR NUMBER IN POLAND 55339/00 e - mail : daniel.rozanski38@wp.pl KOM. +48 512 736 577 WYDANIE 5.08.2011 R. http://www.google.pl...TxxMS1Bw&zoom=1 POLAK MUSI NA RUSI Historia człowieka, którego Polska pozbawiła syna, okradła z majątku i wtrąciła do przytułku. A gdy człowiek pozwał ją do Strasburga i z nią wygrał, Polska się na nim mści. Malina Błańska. Polska, jak przekonują feministyczne działaczki, jest kobietą. Wie coś o tym Stanisław Różański, który wygrał z nią proces w Strasburgu. Polska po wyroku zareagowała tak, jak tylko zareagować mogła głupia cipa. Nie przyjęła do wiadomości przegranej, a przeciwnika postanowiła udupić na własną rękę. Na spotkanie Różański zaprosił do siebie. Do przytułku dla bezdomnych mężczyzn. Obecnie mieszka w gdańskim Bracie Albercie http://forum.gazetalubuska.pl/kierownik-elzbieta-kuzminska-t81855/ , ale to może się zmienić. Zależy od pomysłu Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Z pokoju dzielonego z byłym bokserem o upodobaniach katolickich Różański koresponduje ze światem. Pośród zawiadomień, wniosków, postanowień, wyroków, ekspertyz, decyzji, kar i upomnień znajduje się dowód na to, że Stanisław był kiedyś normalnie funkcjonującym człowiekiem artykuł z 1991 r. o problemach małych przedsiębiorstw opatrzony pieczątką firmy Różańskiego. Artykuł jest dowodem na to, kim był a kim jest. Podczas walk z Najjaśniejszą poszło w nicość: dom, pozycję społeczną, firmę, zdrowie. Jest zwykłym śmieciem. *** Poszło o dziecko, Daniela. Chłopak urodził się w 1992 r. ze związku Różańskiego z jego partnerką. Szczęścia do kobiet pan Stanisław nie miał już wtedy. Matka Daniela zarejestrowała dziecko w urzędzie stanu cywilnego jako syna Stanisława, ale zamiast w rubryce â?žnazwisko ojca wpisać Różański, wpisała swoje. Gdy mały miał dwa latka kobieta poszła w długą zostawiając Różańskiego z synem i listem na do widzenia. Z wolną głową od jednej baby mężczyzna zaczął urabiać się z drugą Polską. Wniósł do sądu powództwo o ustalenie ojcostwa, wskazując siebie jako biologicznego tatusia. Trzeba było zrobić porządek w papierach... Minął miesiąc, a matka Daniela zmieniła zdanie, zabrała małego i tyle pan Stanisław widział dziecko. Wbiło Różańskiego w ziemię, gdy dowiedział się, że 15 lipca 1996 r. Sąd Rejonowy w Gdańsku oświadczył, iż prawo do bycia ojcem Daniela przysługuje nowemu partnerowi jego matki. Nowy tatuś zyskał prawo ojcowskie dzięki zeznaniom matki, która przed sądem wskazała go jako ojca chłopca. Dzięki temu ruchowi sąd zmienił decyzję i wstrzymał procedurę przekazania dziecka do bidula. Podjął ją po ograniczeniu matce praw rodzicielskich. Nowa sceneria: znaleziony ojciec i ustabilizowana matrymonialnie matka dawały sądowi nadzieje na szczęście dzieciaka. Różański zaczął upominać się o swoje dziecko. W sierpniu złożył wniosek do Prokuratury Rejonowej w Gdańsku o wszczęcie postępowania dotyczącego jego praw ojcowskich oraz zbadania przestępstwa, które uważał, że zostało popełnione przy usynowieniu Daniela przez obcego mężczyznę. Prokurator odmówił wszczęcia postępowania. W sierpniu pan Stanisław wniósł kolejny wniosek do Sądu Rejonowego o ustanowienie kuratora, który wniósłby w imieniu dziecka powództwo o ustalenie ojcostwa, ale sąd wniosek odrzucił stwierdzając, iż skarżący nie ma prawa do wniesienia tego wniosku, ponieważ prawowity ojciec został ustalony, a tylko on, matka bądź dziecko mogą życzyć sobie takiego postępowania. Walczył dalej. W listopadzie ponownie zażądał wszczęcia postępowania. Twierdził, że świadectwo urodzenia jego syna zostało sfałszowane. Prokurator znowu odmówił, a w uzasadnieniu napisał, że nie sfałszowano, ale zmieniono dokument. Stało się to po uznaniu dziecka przez obecnego partnera matki. Wtedy Różański dowiedział się, że według ówczesnego prawa do uznania przez ojca dziecka pozamałżeńskiego dojść może tylko za zgodą matki. - Przecież od zawsze staram się go usynowić! darł się w niebogłosy Różański. W styczniu 1997 r. Prezes Sądu Rejonowego w Gdańsku poinformował go, że owszem, owszem starał się, ale postępowanie w sprawie ustalenia ojcostwa zostało umorzone, ponieważ dziecko uznał nowy facet mamusi Daniela. Kolejny poziom Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Prezes owej instytucji odrzucił żądania Różańskiego, przypominając mu, że dziecko ma już ojca. Pan Stanisław kładł nacisk na dobro Daniela. Tłumaczył, że ten nibyojciec miał problemy z prawem, a matce Daniela sąd odebrał dwójkę starszych dzieci, wiec może lepiej by on, człowiek nie karany i który zdał egzamin z bycia ojcem, gdy matka poszła w pizdu, zajął się dzieckiem. Sąd uznał, że jego pojawienie się w życiu dziecka byłoby sprzeczne z dobrem Daniela, a rodzice mimo, że oboje mieli już ograniczone prawa do dziecka a na co dzień ich życiu przyglądał się kurator, świetnie sobie radzą. W 1998 r. wyczerpał drogę odwoławczą. Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiedziało na jego skargę. Twierdziło, że zbadało ponownie sprawę i ustaliło, że skarga na brak przeprowadzenia postępowania dotyczącego ustalenia jego praw jako biologicznego ojca Daniela, była bezpodstawna. Przez 4 lata żaden prokurator nie zlecił badań DNA. Argumenty, że to dla dobra dziecka były i są cienkie jak Polsilver, skoro nowy tatuś i stara mamusia nie radzili sobie w społeczeństwie. Nikt nie był zainteresowany ustaleniem prawdy. Różański o losie dziecka dowiadywał się jedynie z postanowień sądu. Że ma nowego ojca, kuratora i tą samą nieodpowiedzialną matkę. Lata bezowocnej walki z polskim systemem sprawiedliwości wykończyły Różańskiego ekonomicznie. W międzyczasie firma zajmująca się handlem zbankrutowała, a Różański stał się bezdomnym. *** Niebieska ulotka, 32 strony. To cały przewodnik Różańskiego w pisaniu skargi na własne państwo. W maju 2006 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł: uzależnienie skuteczności oświadczenia o uznaniu ojcostwa od zgody matki z jednej strony oraz brak zdolności procesowej do wniesienia powództwa o ustalenie ojcostwa z drugiej powoduje, iż w przypadku braku takiej zgody biologiczny ojciec jest pozbawiony jakiejkolwiek możliwości ustanowienia więzi prawnych pomiędzy nim a dzieckiem. Podkreślił następnie, że decyzja władz dotycząca wszczęcia postępowania mającego na celu ustanowienie takich więzi, została pozostawiona całkowicie ich władzy dyskrecjonalnej. Wszystkie te ustalenia wzięte razem doprowadziły Trybunał Konstytucyjny do stwierdzenia, że unormowania te naruszały prawo domniemanego ojca do poszanowania jego życia prywatnego i rodzinnego, zagwarantowane w Konstytucji. Polska nie podjęła, co wypomniał jej Trybunał, żadnych kroków w celu ustalenia jakichkolwiek faktów związanych z matką, ojcem i dzieckiem. Nie przeprowadziła rozmowy z Różańskim, ani nie pokusiła się o ocenę, z którym z tatusiów dziecko będzie szczęśliwsze i zdrowsze. Wieloletnie starania pana Stanisława o stosunek prawny względem Daniela nie wzbudziły w nikim wątpliwości, a chyba powinny rzadko się zdarza by facet poświęcił wszystko co ma na walkę o nieswoje dziecko. Trybunał, poza prawnymi, celnie wskazał bezduszność polskiego wymiaru sprawiedliwości. Wyrok 8 tyś euro według pełnomocników Polski był zbyt niesprawiedliwy a kwota wygórowana. Ich zdaniem Różańskiemu, który już wtedy był bezdomny, powinno wystarczyć samo stwierdzenie naruszenia Konwencji Praw Człowieka. *** Daniel miał 14 lat, gdy ogłoszono wyrok. Wcześniej, gdy Różański znał adres byłej partnerki pisał listy do Daniela: Kochany synku, jestem Twoim prawdziwym tatą. Bardzo za Tobą tęsknię. Jeśli chcesz mnie poznać, nie możesz mamie powiedzieć nic o tym liście. Jak będziesz wracał ze szkoły zadzwoń pod numer telefonu zaufania, nie martw się, to nic nie kosztuje i z każdej budki telefonicznej możesz zadzwonić. Powiedz, że chcesz rozmawiać z tatą Różańskim. Będę czekał we wtorek od godz. 12 na telefon w centrum Telefonu Zaufania. Bardzo Cię kocham, pamiętaj nie mów nic mamie. Różański po wyroku oczekiwał odwrócenia karty. Na nowo złożył wniosek o uznanie jego ojcostwa oraz unieważnienie ojcostwa ówczesnego partnera matki Daniela. 19 września 2007 r. Prokuratura Rejonowa w Szubinie poinformowała Różańskiego, że analiza zebranego w sprawie materiału nie daje podstaw do wystąpienia z powództwem o unieważnienie uznania dziecka. Sąd przesłuchał prawowitych rodziców. Mówili to samo, więc nie ma sprawy. Kolejne pisma kończyły się tym samym. Instytucje przeciągały sprawę mając w d*** nakazy Trybunału w Strasburgu. I tak aż do uzyskania pełnoletniości Daniela. Od zeszłego roku Różański dostaje inne odpowiedzi. Daniel skończył osiemnastkę i sąd już nie podejmuje kwestii rodzicielstwa. Prokuratura odpisuje panu Stanisławowi, że przecież nic nie stoi na przeszkodzie by utrzymywał kontakty z Danielem. Jeśli tylko chłopak ma ochotę. Różański nie wie gdzie chłopak mieszka. Od zeszłego roku sam nie wie gdzie będzie mieszkał jutro. Jest na łasce swojej przeciwniczki Polski. *** Pieniądze ze wygraną z Polską dalej leżą nieodebrane w ministerialnej skrytce. Różański nie ma na papierosy, ale pieniędzy nie odbierze. Honorowo. - 25 tyś zł za dziecko? dla niego to kpina. Wariat jakiś, mówią inni bezdomni z przytułku. To prawda. Różański zwariował od tego wszystkiego. W zeszłym roku został przymusowo wysłany do gdańskiego szpitala psychiatrycznego. To nie była jego pierwsza wizyta w ciągu ostatnich lat. Ciągle powtarzał coś o reżimie Tuska i Kaczyńskiego, które odebrały mu dziecko. Pracownicy gdańskiego MOPSU wystawili skierowanie na podleczenie. Różański nie ufa im, bo to ta sama jak mówi - grupa przestępcza, co Tusk z Kaczyńskim. Reprezentują Polski reżim. W szpitalu część tabletek wypluwał, ale części się nie dało. Ma od tego teraz kompulsywne grymasy twarzy. Rozmowa z nim nie jest łatwa. Zmienia wątki, ucieka w dygresje, nie panuje nad biegiem swoich myśli i słów. Nie zdaje sobie sprawy, że studenci prawa studiują jego sprawę z podręczników. W Internecie zobaczyć można wizytę stowarzyszenia Ojcowie.pl, które wiele miesięcy poszukiwało Różańskiego po schroniskach, znalazło w psychiatryku. Różański patrzy się bezmyślnie i bardzo powoli odpowiada na pytania. Po wyjściu przepadł w dalszej walce. Walczy z systemem o odszkodowanie. Od rana do nocy siedzi w Wojewódzkim Urzędzie Pracy, albo w Bibliotece Narodowej â?? tam jest darmowy Internet. Pisze pozwy. Żąda 150 mln zł. - Co pan zrobi z tymi pieniędzmi, jak już je pan wygra? pytam. - Kupię Tuska i zrobię z niego niewolnika. Malina Błańska http://img4.dreamies.../gsvcraa0kl.gif http://www.google.pl...s:0&tx=55&ty=72
STANISŁAW RÓŻAŃSKI AGAINST HUMAN RIGHTS VIOLATIONS AND TERROR NUMBER IN POLAND 55339/00 e - mail : daniel.rozanski38@wp.pl KOM. +48 512 736 577 WYDANIE 5.08.2011 R. TYGODNIK NIE POLAK MUSI NA RUSI Historia człowieka, którego Polska pozbawiła syna, okradła z majątku i wtrąciła do przytułku. A gdy człowiek pozwał ją do Strasburga i z nią wygrał, Polska się na nim mści. Malina Błańska. Polska, jak przekonują feministyczne działaczki, jest kobietą. Wie coś o tym Stanisław Różański, który wygrał z nią proces w Strasburgu. Polska po wyroku zareagowała tak, jak tylko zareagować mogła głupia cipa. Nie przyjęła do wiadomości przegranej, a przeciwnika postanowiła udupić na własną rękę. Na spotkanie Różański zaprosił do siebie. Do przytułku dla bezdomnych mężczyzn. Obecnie mieszka w gdańskim Bracie Albercie , ale to może się zmienić. Zależy od pomysłu Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Z pokoju dzielonego z byłym bokserem o upodobaniach katolickich Różański koresponduje ze światem. Pośród zawiadomień, wniosków, postanowień, wyroków, ekspertyz, decyzji, kar i upomnień znajduje się dowód na to, że Stanisław był kiedyś normalnie funkcjonującym człowiekiem artykuł z 1991 r. o problemach małych przedsiębiorstw opatrzony pieczątką firmy Różańskiego. Artykuł jest dowodem na to, kim był a kim jest. Podczas walk z Najjaśniejszą poszło w nicość: dom, pozycję społeczną, firmę, zdrowie. Jest zwykłym śmieciem. *** Poszło o dziecko, Daniela. Chłopak urodził się w 1992 r. ze związku Różańskiego z jego partnerką. Szczęścia do kobiet pan Stanisław nie miał już wtedy. Matka Daniela zarejestrowała dziecko w urzędzie stanu cywilnego jako syna Stanisława, ale zamiast w rubryce â?žnazwisko ojca wpisać Różański, wpisała swoje. Gdy mały miał dwa latka kobieta poszła w długą zostawiając Różańskiego z synem i listem na do widzenia. Z wolną głową od jednej baby mężczyzna zaczął urabiać się z drugą Polską. Wniósł do sądu powództwo o ustalenie ojcostwa, wskazując siebie jako biologicznego tatusia. Trzeba było zrobić porządek w papierach... Minął miesiąc, a matka Daniela zmieniła zdanie, zabrała małego i tyle pan Stanisław widział dziecko. Wbiło Różańskiego w ziemię, gdy dowiedział się, że 15 lipca 1996 r. Sąd Rejonowy w Gdańsku oświadczył, iż prawo do bycia ojcem Daniela przysługuje nowemu partnerowi jego matki. Nowy tatuś zyskał prawo ojcowskie dzięki zeznaniom matki, która przed sądem wskazała go jako ojca chłopca. Dzięki temu ruchowi sąd zmienił decyzję i wstrzymał procedurę przekazania dziecka do bidula. Podjął ją po ograniczeniu matce praw rodzicielskich. Nowa sceneria: znaleziony ojciec i ustabilizowana matrymonialnie matka dawały sądowi nadzieje na szczęście dzieciaka. Różański zaczął upominać się o swoje dziecko. W sierpniu złożył wniosek do Prokuratury Rejonowej w Gdańsku o wszczęcie postępowania dotyczącego jego praw ojcowskich oraz zbadania przestępstwa, które uważał, że zostało popełnione przy usynowieniu Daniela przez obcego mężczyznę. Prokurator odmówił wszczęcia postępowania. W sierpniu pan Stanisław wniósł kolejny wniosek do Sądu Rejonowego o ustanowienie kuratora, który wniósłby w imieniu dziecka powództwo o ustalenie ojcostwa, ale sąd wniosek odrzucił stwierdzając, iż skarżący nie ma prawa do wniesienia tego wniosku, ponieważ prawowity ojciec został ustalony, a tylko on, matka bądź dziecko mogą życzyć sobie takiego postępowania. Walczył dalej. W listopadzie ponownie zażądał wszczęcia postępowania. Twierdził, że świadectwo urodzenia jego syna zostało sfałszowane. Prokurator znowu odmówił, a w uzasadnieniu napisał, że nie sfałszowano, ale zmieniono dokument. Stało się to po uznaniu dziecka przez obecnego partnera matki. Wtedy Różański dowiedział się, że według ówczesnego prawa do uznania przez ojca dziecka pozamałżeńskiego dojść może tylko za zgodą matki. - Przecież od zawsze staram się go usynowić! darł się w niebogłosy Różański. W styczniu 1997 r. Prezes Sądu Rejonowego w Gdańsku poinformował go, że owszem, owszem starał się, ale postępowanie w sprawie ustalenia ojcostwa zostało umorzone, ponieważ dziecko uznał nowy facet mamusi Daniela. Kolejny poziom Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Prezes owej instytucji odrzucił żądania Różańskiego, przypominając mu, że dziecko ma już ojca. Pan Stanisław kładł nacisk na dobro Daniela. Tłumaczył, że ten nibyojciec miał problemy z prawem, a matce Daniela sąd odebrał dwójkę starszych dzieci, wiec może lepiej by on, człowiek nie karany i który zdał egzamin z bycia ojcem, gdy matka poszła w pizdu, zajął się dzieckiem. Sąd uznał, że jego pojawienie się w życiu dziecka byłoby sprzeczne z dobrem Daniela, a rodzice mimo, że oboje mieli już ograniczone prawa do dziecka a na co dzień ich życiu przyglądał się kurator, świetnie sobie radzą. W 1998 r. wyczerpał drogę odwoławczą. Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiedziało na jego skargę. Twierdziło, że zbadało ponownie sprawę i ustaliło, że skarga na brak przeprowadzenia postępowania dotyczącego ustalenia jego praw jako biologicznego ojca Daniela, była bezpodstawna. Przez 4 lata żaden prokurator nie zlecił badań DNA. Argumenty, że to dla dobra dziecka były i są cienkie jak Polsilver, skoro nowy tatuś i stara mamusia nie radzili sobie w społeczeństwie. Nikt nie był zainteresowany ustaleniem prawdy. Różański o losie dziecka dowiadywał się jedynie z postanowień sądu. Że ma nowego ojca, kuratora i tą samą nieodpowiedzialną matkę. Lata bezowocnej walki z polskim systemem sprawiedliwości wykończyły Różańskiego ekonomicznie. W międzyczasie firma zajmująca się handlem zbankrutowała, a Różański stał się bezdomnym. *** Niebieska ulotka, 32 strony. To cały przewodnik Różańskiego w pisaniu skargi na własne państwo. W maju 2006 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł: uzależnienie skuteczności oświadczenia o uznaniu ojcostwa od zgody matki z jednej strony oraz brak zdolności procesowej do wniesienia powództwa o ustalenie ojcostwa z drugiej powoduje, iż w przypadku braku takiej zgody biologiczny ojciec jest pozbawiony jakiejkolwiek możliwości ustanowienia więzi prawnych pomiędzy nim a dzieckiem. Podkreślił następnie, że decyzja władz dotycząca wszczęcia postępowania mającego na celu ustanowienie takich więzi, została pozostawiona całkowicie ich władzy dyskrecjonalnej. Wszystkie te ustalenia wzięte razem doprowadziły Trybunał Konstytucyjny do stwierdzenia, że unormowania te naruszały prawo domniemanego ojca do poszanowania jego życia prywatnego i rodzinnego, zagwarantowane w Konstytucji. Polska nie podjęła, co wypomniał jej Trybunał, żadnych kroków w celu ustalenia jakichkolwiek faktów związanych z matką, ojcem i dzieckiem. Nie przeprowadziła rozmowy z Różańskim, ani nie pokusiła się o ocenę, z którym z tatusiów dziecko będzie szczęśliwsze i zdrowsze. Wieloletnie starania pana Stanisława o stosunek prawny względem Daniela nie wzbudziły w nikim wątpliwości, a chyba powinny rzadko się zdarza by facet poświęcił wszystko co ma na walkę o nieswoje dziecko. Trybunał, poza prawnymi, celnie wskazał bezduszność polskiego wymiaru sprawiedliwości. Wyrok 8 tyś euro według pełnomocników Polski był zbyt niesprawiedliwy a kwota wygórowana. Ich zdaniem Różańskiemu, który już wtedy był bezdomny, powinno wystarczyć samo stwierdzenie naruszenia Konwencji Praw Człowieka. *** Daniel miał 14 lat, gdy ogłoszono wyrok. Wcześniej, gdy Różański znał adres byłej partnerki pisał listy do Daniela: Kochany synku, jestem Twoim prawdziwym tatą. Bardzo za Tobą tęsknię. Jeśli chcesz mnie poznać, nie możesz mamie powiedzieć nic o tym liście. Jak będziesz wracał ze szkoły zadzwoń pod numer telefonu zaufania, nie martw się, to nic nie kosztuje i z każdej budki telefonicznej możesz zadzwonić. Powiedz, że chcesz rozmawiać z tatą Różańskim. Będę czekał we wtorek od godz. 12 na telefon w centrum Telefonu Zaufania. Bardzo Cię kocham, pamiętaj nie mów nic mamie. Różański po wyroku oczekiwał odwrócenia karty. Na nowo złożył wniosek o uznanie jego ojcostwa oraz unieważnienie ojcostwa ówczesnego partnera matki Daniela. 19 września 2007 r. Prokuratura Rejonowa w Szubinie poinformowała Różańskiego, że analiza zebranego w sprawie materiału nie daje podstaw do wystąpienia z powództwem o unieważnienie uznania dziecka. Sąd przesłuchał prawowitych rodziców. Mówili to samo, więc nie ma sprawy. Kolejne pisma kończyły się tym samym. Instytucje przeciągały sprawę mając w d*** nakazy Trybunału w Strasburgu. I tak aż do uzyskania pełnoletniości Daniela. Od zeszłego roku Różański dostaje inne odpowiedzi. Daniel skończył osiemnastkę i sąd już nie podejmuje kwestii rodzicielstwa. Prokuratura odpisuje panu Stanisławowi, że przecież nic nie stoi na przeszkodzie by utrzymywał kontakty z Danielem. Jeśli tylko chłopak ma ochotę. Różański nie wie gdzie chłopak mieszka. Od zeszłego roku sam nie wie gdzie będzie mieszkał jutro. Jest na łasce swojej przeciwniczki Polski. *** Pieniądze ze wygraną z Polską dalej leżą nieodebrane w ministerialnej skrytce. Różański nie ma na papierosy, ale pieniędzy nie odbierze. Honorowo. - 25 tyś zł za dziecko? dla niego to kpina. Wariat jakiś, mówią inni bezdomni z przytułku. To prawda. Różański zwariował od tego wszystkiego. W zeszłym roku został przymusowo wysłany do gdańskiego szpitala psychiatrycznego. To nie była jego pierwsza wizyta w ciągu ostatnich lat. Ciągle powtarzał coś o reżimie Tuska i Kaczyńskiego, które odebrały mu dziecko. Pracownicy gdańskiego MOPSU wystawili skierowanie na podleczenie. Różański nie ufa im, bo to ta sama jak mówi - grupa przestępcza, co Tusk z Kaczyńskim. Reprezentują Polski reżim. W szpitalu część tabletek wypluwał, ale części się nie dało. Ma od tego teraz kompulsywne grymasy twarzy. Rozmowa z nim nie jest łatwa. Zmienia wątki, ucieka w dygresje, nie panuje nad biegiem swoich myśli i słów. Nie zdaje sobie sprawy, że studenci prawa studiują jego sprawę z podręczników. W Internecie zobaczyć można wizytę stowarzyszenia Ojcowie.pl, które wiele miesięcy poszukiwało Różańskiego po schroniskach, znalazło w psychiatryku. Różański patrzy się bezmyślnie i bardzo powoli odpowiada na pytania. Po wyjściu przepadł w dalszej walce. Walczy z systemem o odszkodowanie. Od rana do nocy siedzi w Wojewódzkim Urzędzie Pracy, albo w Bibliotece Narodowej â?? tam jest darmowy Internet. Pisze pozwy. Żąda 150 mln zł. - Co pan zrobi z tymi pieniędzmi, jak już je pan wygra? pytam. - Kupię Tuska i zrobię z niego niewolnika. Malina Błańska
STANISŁAW RÓŻAŃSKI AGAINST HUMAN RIGHTS VIOLATIONS AND TERROR IN POLAND NUMBER 55339/00 e - mail : daniel.rozanski38@wp.pl KOM. +48 512 736 577 W CZYM http://niepoprawni.pl/grafika/po-w-tle-pzprjpg http://www.google.pl/imgres?q=PIS&hl=pl&sa=G&biw=1015&bih=563&gbv=2&tbm=isch&tbnid=ebCyCVwtacX_UM:&imgrefurl=http://www.marki.net.pl/o-partii-pis-7655&docid=4_BGMCX9sgozNM&w=1670&h=1670&ei=ZsptTqm3Gofvsgbtpum8BA&zoom=1&iact=rc&dur=0&page=1&tbnh=134&tbnw=134&start=0&ndsp=16&ved=1t:429,r:2,s:0&tx=82&ty=59 JEST LEPSZE OD http://www.google.pl/imgres?q=NKWD&hl=pl&sa=G&biw=1015&bih=563&gbv=2&tbm=isch&tbnid=UqdUjZE0cwflGM:&imgrefurl=http://pl.wikipedia.org/wiki/NKWD&docid=WWu-sr-EtNztgM&w=150&h=248&ei=hcptTs6gDcbNsgbvornnBA&zoom=1&iact=rc&dur=0&page=1&tbnh=132&tbnw=80&start=0&ndsp=18&ved=1t:429,r:0,s:0&tx=30&ty=78 ? http://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:-5Ghxx0WTk4J:www.prawaczlowieka.edu.pl/pliki/42d2a6ad49f93ab4b987b1a9e738425aacb8d2af-p202.rtf+ECHR+55339/00&cd=10&hl=pl&ct=clnk&gl=pl http://i.pinger.pl/p...32/dziecko.jpeg http://www.info-regenten.de/regent/regent-d/poland.gif http://img217.imageshack.us/img217/6101/508pxcoatofarmsofpolandhm8.png http://www.emonety.pl/upload/editor/Historyczne%20miasta/800px-POL_Gdansk_COA.svg.png MALINA BŁAŃSKA DZIENNIKARKĄ 1000 LECIA TYGODNIKA NIE !!! http://www.aferyprawa.eu/Sady/PETYCJA-NA-RZECZ-POZBAWIENIA-SEDZIOW-I-PROKURATOROW-IMMUNITETU-2255 Zgodnie z Art.1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, który informuje nas, czyli Naród, że - Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli i zapewnieniu Art. 32.1. - Wszyscy są wobec prawa równi I RÓWNIEJSI http://www.derechoshumanos.org.mx/foro/viewtopic.php?pid=29502 http://www.aferyprawa.eu/Porady/Trybunal-w-Strasburgu-wyciszanie-wyroku-cenzura-mediow-1713 http://www.aferyprawa.eu/Porady/Strasburg-co-daje-zlozenie-skargi-i-otrzymanie-wyroku-z-Europejskiego-Trybunalu-nieraz-wielkie-g-1755 MALINA BŁAŃSKA DZIENNIKARKĄ 1000 LECIA TYGODNIKA NIE !!! http://www.google.pl/imgres?q=malina+b%C5%82a%C5%84ska&um=1&hl=pl&sa=N&biw=1024&bih=571&tbm=isch&tbnid=E4aeWs-5-Ey7KM:&imgrefurl=http://www.press.pl/press/pokaz.php%253Fid%253D1433&docid=b7aRp76JLuFveM&w=239&h=239&ei=UWBTTt6RHtPP4QTL0sHuAQ&zoom=1&iact=rc&dur=15&page=3&tbnh=132&tbnw=135&start=30&ndsp=18&ved=1t:429,r:2,s:30&tx=80&ty=66 http://friends18.com...lowers/0277.gif http://friends18.com/img/flowers/0277.gif http://wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,Polacy-masowo-pozywaja-swoj-kraj,wid,12111695,wiadomosc.html http://danuta-hubner.pl/img/news/herb-warszawy-syrenka2.JPG STANISŁAW RÓŻAŃSKI AGAINST HUMAN RIGHTS VIOLATIONS AND TERROR IN POLAND NUMBER 55339/00 e - mail : daniel.rozanski38@wp.pl KOM. +48 512 736 577 http://www.blogpress.pl/node/9357 WYDANIE 5.08.2011 R. http://www.kosciol.pl/images/articles/20101214161906923_1.gif POLAK MUSI NA RUSI Historia człowieka, którego Polska pozbawiła syna, okradła z majątku i wtrąciła do przytułku. A gdy człowiek pozwał ją do Strasburga http://www.islamophobiatoday.com/wp-content/uploads/2011/07/5d489836-ec36-6120.png i z nią wygrał, Polska się na nim mści. Malina Błańska. Polska, jak przekonują feministyczne działaczki, jest kobietą. Wie coś o tym Stanisław Różański http://www.google.pl/search?hl=pl&&sa=X&ei=CwkrTe3kCIGYOq3o_NEC&ved=0CBUQBSgA&q=STANIS%C5%81AW+R%C3%93%C5%BBA%C5%83SKI+AGAINST+HUMAN+RIGHTS+VIOLATIONS+AND+TERROR+NUMBER+IN+POLAND+55339/00&spell=1 , który wygrał z nią proces w Strasburgu. Polska po wyroku zareagowała tak, jak tylko zareagować mogła głupia cipa. Nie przyjęła do wiadomości przegranej, a przeciwnika postanowiła udupić na własną rękę. Na spotkanie Różański zaprosił do siebie. Do przytułku dla bezdomnych mężczyzn. Obecnie mieszka w gdańskim Bracie Albercie http://forum.gazetalubuska.pl/kierownik-elzbieta-kuzminska-t81855/ , ale to może się zmienić. Zależy od pomysłu Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej http://www.derechoshumanos.org.mx/foro/viewtopic.php?id=401 . Z pokoju dzielonego z byłym bokserem http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcTy2yl7m4Yg8lBztnds7KCajjlrCklkbGp-rzApBy0FLYICEbGv o upodobaniach katolickich Różański koresponduje ze światem. Pośród zawiadomień, wniosków, postanowień, wyroków, ekspertyz, decyzji, kar i upomnień znajduje się dowód na to, że Stanisław był kiedyś normalnie funkcjonującym człowiekiem artykuł z 1991 r. o problemach małych przedsiębiorstw opatrzony pieczątką firmy Różańskiego. Artykuł jest dowodem na to, kim był a kim jest. Podczas walk z Najjaśniejszą poszło w nicość: dom, pozycję społeczną, firmę, zdrowie. Jest zwykłym śmieciem. *** Poszło o dziecko, Daniela. Chłopak urodził się w 1992 r. ze związku Różańskiego z jego partnerką. Szczęścia do kobiet pan Stanisław nie miał już wtedy. Matka Daniela http://forum.interia.pl/watek-chronologicznie/bez-komentarza,104,747192 zarejestrowała dziecko w urzędzie stanu cywilnego jako syna Stanisława, ale zamiast w rubryce nazwisko ojca wpisać Różański, wpisała swoje. Gdy mały miał dwa latka kobieta poszła w długą zostawiając Różańskiego z synem i listem na do widzenia. Z wolną głową od jednej baby mężczyzna zaczął urabiać się z drugą Polską. Wniósł do sądu powództwo o ustalenie ojcostwa, wskazując siebie jako biologicznego tatusia. Trzeba było zrobić porządek w papierach... Minął miesiąc, a matka Daniela zmieniła zdanie, zabrała małego i tyle pan Stanisław widział dziecko. Wbiło Różańskiego w ziemię, gdy dowiedział się, że 15 lipca 1996 r. Sąd Rejonowy w Gdańsku oświadczył, iż prawo do bycia ojcem Daniela przysługuje nowemu partnerowi jego matki. Nowy tatuś zyskał prawo ojcowskie dzięki zeznaniom matki, która przed sądem wskazała go jako ojca chłopca. Dzięki temu ruchowi sąd zmienił decyzję i wstrzymał procedurę przekazania dziecka do bidula. Podjął ją po ograniczeniu matce praw rodzicielskich. Nowa sceneria: znaleziony ojciec i ustabilizowana matrymonialnie matka dawały sądowi nadzieje na szczęście dzieciaka. Różański zaczął upominać się o swoje dziecko. W sierpniu złożył wniosek do Prokuratury Rejonowej w Gdańsku o wszczęcie postępowania dotyczącego jego praw ojcowskich oraz zbadania przestępstwa, które uważał, że zostało popełnione przy usynowieniu Daniela przez obcego mężczyznę. Prokurator odmówił wszczęcia postępowania. W sierpniu pan Stanisław wniósł kolejny wniosek do Sądu Rejonowego o ustanowienie kuratora, który wniósłby w imieniu dziecka powództwo o ustalenie ojcostwa, ale sąd wniosek odrzucił stwierdzając, iż skarżący nie ma prawa do wniesienia tego wniosku, ponieważ prawowity ojciec został ustalony, a tylko on, matka bądź dziecko mogą życzyć sobie takiego postępowania. Walczył dalej. W listopadzie ponownie zażądał wszczęcia postępowania. Twierdził, że świadectwo urodzenia jego syna zostało sfałszowane. Prokurator znowu odmówił, a w uzasadnieniu napisał, że nie sfałszowano, ale zmieniono dokument. Stało się to po uznaniu dziecka przez obecnego partnera matki. Wtedy Różański dowiedział się, że według ówczesnego prawa do uznania przez ojca dziecka pozamałżeńskiego dojść może tylko za zgodą matki. - Przecież od zawsze staram się go usynowić! darł się w niebogłosy Różański. W styczniu 1997 r. Prezes Sądu Rejonowego w Gdańsku poinformował go, że owszem, owszem starał się, ale postępowanie w sprawie ustalenia ojcostwa zostało umorzone, ponieważ dziecko uznał nowy facet mamusi Daniela. Kolejny poziom Sąd Apelacyjny w Gdańsku. Prezes owej instytucji odrzucił żądania Różańskiego, przypominając mu, że dziecko ma już ojca. Pan Stanisław kładł nacisk na dobro Daniela. Tłumaczył, że ten nibyojciec miał problemy z prawem, a matce Daniela sąd odebrał dwójkę starszych dzieci, wiec może lepiej by on, człowiek nie karany i który zdał egzamin z bycia ojcem, gdy matka poszła w pizdu, zajął się dzieckiem. Sąd uznał, że jego pojawienie się w życiu dziecka byłoby sprzeczne z dobrem Daniela, a rodzice mimo, że oboje mieli już ograniczone prawa do dziecka a na co dzień ich życiu przyglądał się kurator, świetnie sobie radzą. W 1998 r. wyczerpał drogę odwoławczą. Ministerstwo Sprawiedliwości odpowiedziało na jego skargę. Twierdziło, że zbadało ponownie sprawę i ustaliło, że skarga na brak przeprowadzenia postępowania dotyczącego ustalenia jego praw jako biologicznego ojca Daniela, była bezpodstawna. Przez 4 lata żaden prokurator nie zlecił badań DNA. Argumenty, że to dla dobra dziecka były i są cienkie jak Polsilver, skoro nowy tatuś i stara mamusia nie radzili sobie w społeczeństwie. Nikt nie był zainteresowany ustaleniem prawdy. Różański o losie dziecka dowiadywał się jedynie z postanowień sądu. Że ma nowego ojca, kuratora i tą samą nieodpowiedzialną matkę. Lata bezowocnej walki z polskim systemem sprawiedliwości wykończyły Różańskiego ekonomicznie. W międzyczasie firma zajmująca się handlem zbankrutowała, a Różański stał się bezdomnym. *** Niebieska ulotka, 32 strony. To cały przewodnik Różańskiego w pisaniu skargi na własne państwo. W maju 2006 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł: uzależnienie skuteczności oświadczenia o uznaniu ojcostwa od zgody matki z jednej strony oraz brak zdolności procesowej do wniesienia powództwa o ustalenie ojcostwa z drugiej powoduje, iż w przypadku braku takiej zgody biologiczny ojciec jest pozbawiony jakiejkolwiek możliwości ustanowienia więzi prawnych pomiędzy nim a dzieckiem. Podkreślił następnie, że decyzja władz dotycząca wszczęcia postępowania mającego na celu ustanowienie takich więzi, została pozostawiona całkowicie ich władzy dyskrecjonalnej. Wszystkie te ustalenia wzięte razem doprowadziły Trybunał Konstytucyjny do stwierdzenia, że unormowania te naruszały prawo domniemanego ojca do poszanowania jego życia prywatnego i rodzinnego, zagwarantowane w Konstytucji. Polska nie podjęła, co wypomniał jej Trybunał, żadnych kroków w celu ustalenia jakichkolwiek faktów związanych z matką, ojcem i dzieckiem. Nie przeprowadziła rozmowy z Różańskim, ani nie pokusiła się o ocenę, z którym z tatusiów dziecko będzie szczęśliwsze i zdrowsze. Wieloletnie starania pana Stanisława o stosunek prawny względem Daniela nie wzbudziły w nikim wątpliwości, a chyba powinny rzadko się zdarza by facet poświęcił wszystko co ma na walkę o nieswoje dziecko. Trybunał, poza prawnymi, celnie wskazał bezduszność polskiego wymiaru sprawiedliwości. Wyrok 8 tyś euro według pełnomocników Polski był zbyt niesprawiedliwy a kwota wygórowana. Ich zdaniem Różańskiemu, który już wtedy był bezdomny, powinno wystarczyć samo stwierdzenie naruszenia Konwencji Praw Człowieka. *** Daniel miał 14 lat, gdy ogłoszono wyrok. Wcześniej, gdy Różański znał adres byłej partnerki pisał listy do Daniela: Kochany synku, jestem Twoim prawdziwym tatą. Bardzo za Tobą tęsknię. Jeśli chcesz mnie poznać, nie możesz mamie powiedzieć nic o tym liście. Jak będziesz wracał ze szkoły zadzwoń pod numer telefonu zaufania, nie martw się, to nic nie kosztuje i z każdej budki telefonicznej możesz zadzwonić. Powiedz, że chcesz rozmawiać z tatą Różańskim. Będę czekał we wtorek od godz. 12 na telefon w centrum Telefonu Zaufania. Bardzo Cię kocham, pamiętaj nie mów nic mamie. Różański po wyroku oczekiwał odwrócenia karty. Na nowo złożył wniosek o uznanie jego ojcostwa oraz unieważnienie ojcostwa ówczesnego partnera matki Daniela. 19 września 2007 r. Prokuratura Rejonowa w Szubinie poinformowała Różańskiego, że analiza zebranego w sprawie materiału nie daje podstaw do wystąpienia z powództwem o unieważnienie uznania dziecka. Sąd przesłuchał prawowitych rodziców. Mówili to samo, więc nie ma sprawy. Kolejne pisma kończyły się tym samym. Instytucje przeciągały sprawę mając w dupie nakazy Trybunału w Strasburgu. I tak aż do uzyskania pełnoletniości Daniela. Od zeszłego roku Różański dostaje inne odpowiedzi. Daniel skończył osiemnastkę i sąd już nie podejmuje kwestii rodzicielstwa. Prokuratura odpisuje panu Stanisławowi, że przecież nic nie stoi na przeszkodzie by utrzymywał kontakty z Danielem. Jeśli tylko chłopak ma ochotę. Różański nie wie gdzie chłopak mieszka. Od zeszłego roku sam nie wie gdzie będzie mieszkał jutro. Jest na łasce swojej przeciwniczki Polski. *** Pieniądze ze wygraną z Polską dalej leżą nieodebrane w ministerialnej skrytce. Różański nie ma na papierosy, ale pieniędzy nie odbierze. Honorowo. - 25 tyś zł za dziecko? dla niego to kpina. Wariat jakiś, mówią inni bezdomni z przytułku. To prawda. Różański zwariował od tego wszystkiego. W zeszłym roku został przymusowo wysłany do gdańskiego szpitala psychiatrycznego. To nie była jego pierwsza wizyta w ciągu ostatnich lat. Ciągle powtarzał coś o reżimie Tuska i Kaczyńskiego http://c.wrzuta.pl/wi5191/9173dd78001131cb466666d7/tusk-kaczynski , które odebrały mu dziecko. Pracownicy gdańskiego MOPSU wystawili skierowanie na podleczenie. Różański nie ufa im, bo to ta sama jak mówi - grupa przestępcza, co Tusk z Kaczyńskim. Reprezentują Polski reżim. W szpitalu część tabletek wypluwał, ale części się nie dało. Ma od tego teraz kompulsywne grymasy twarzy. Rozmowa z nim nie jest łatwa. Zmienia wątki, ucieka w dygresje, nie panuje nad biegiem swoich myśli i słów. Nie zdaje sobie sprawy, że studenci prawa studiują jego sprawę z podręczników. W Internecie zobaczyć można wizytę stowarzyszenia Ojcowie.pl, które wiele miesięcy poszukiwało Różańskiego po schroniskach, znalazło w psychiatryku. Różański patrzy się bezmyślnie i bardzo powoli odpowiada na pytania. Po wyjściu przepadł w dalszej walce. Walczy z systemem o odszkodowanie. Od rana do nocy siedzi w Wojewódzkim Urzędzie Pracy, albo w Bibliotece Narodowej ˝ tam jest darmowy Internet. Pisze pozwy. Żąda 150 mln zł. - Co pan zrobi z tymi pieniędzmi, jak już je pan wygra? pytam. - Kupię Tuska i zrobię z niego niewolnika. http://prawica.net/files/images/Tusk_jak_wybory.preview.jpg http://abczylaki.pl/abczdrowie/imagecache/top-left-photo-230x160/kajdany_lancuch.jpg Malina Błańska http://www.google.pl/imgres?q=malina+b%C5%82a%C5%84ska&um=1&hl=pl&sa=N&biw=792&bih=425&tbm=isch&tbnid=nGnyTjNFJyd7RM:&imgrefurl=http://pl-pl.facebook.com/people/Malina-B%2525C5%252582a%2525C5%252584ska/100000648303540&docid=o3rM_m80y_XKRM&w=180&h=240&ei=sGBTToJFyt7hBKTO9KkH&zoom=1&iact=rc&dur=485&page=1&tbnh=129&tbnw=91&start=0&ndsp=15&ved=1t:429,r:2,s:0&tx=55&ty=72 http://img4.dreamies.de/img/967/b/gsvcraa0kl.gif http://danuta-hubner.pl/img/news/herb-warszawy-syrenka2.JPG RZECZPOSPOLITA POLSKA MINISTERSTWO SPRAWIEDLIWOŚCI BIURO MINISTRA Wydział Skarg i Wniosków Al. Ujazdowskie 11 00-950 WARSZAWA Skr. Poczt. 33 Centrala tel. 52-12-888 BM III 051-166(2-5)/08/R Warszawa, dnia 6.02.2008 r DZIŚ JEST ? DAJ SIĘ OGŁUPIĆ LŻEJ NAM BĘDZIE RZĄDZIĆ !!! HASŁO PRZEDWYBORCZE PLATFORMY OKUPACYJNEJ - PRAWA ISPRAWIEDLIWOŚCI - ITD ITP Pan Stanisław Różański daniel.rozanski38@wp.pl Potwierdzam wpływ 4 kolejnych pism Pana nadesłanych pocztą elektroniczną w dniach 18, 21 i 22.01.2007 r. i jednocześnie powiadamiam, że korespondencję kierowaną do Sądu Okręgowego w Gdańsku w sprawie sygn. I C-638/05 przesłano Prezesowi tego Sądu i stamtąd proszę oczekiwać informacji o sposobie jej rozpatrzenia. Jednocześnie informuję, że obowiązujące przepisy prawa przewidują możliwość wystąpienia do sądu o ustalenie ojcostwa (artykuł 84 § 1 Kodeks rodzinny i opiekuńczy). Naczelnik Wydziału Skarg i Wniosków z upoważnienia. magister Irena Kozłowska
Codziennie nowa bezpłatna porada!
Odśnieżaj auto, bo dostaniesz mandatPolicjant zwróci uwagę na zamrożone szyby, śnieg na dachu czy tablicach (...) »
Czy można zakończyć postępowanie cywilne ze względu na bezcelowość jego dalszego trwania?...
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.