Pytanie: Współwłaścicielka odcięła mi wodę, założoną przez teścia, mojego nieżyjacego męża i mnie. Zostałam bez kropli wody, byłam zmuszona zrobić przyłącze wody miejskiej. Czy mogę wnieść do sądu o zwrot poniesionych kosztów i o utrudnianie mi życia? Postępowanie spadkowe toczy się od 1997 r. Mamy dopiero stwierdzone prawo do spadku, nie jest wydzielone co jest czyje. Wyłączyła wodę, bo miała taki kaprys. Za prąd, który zużywała pompa płaciłam pocztą. Przez wiele lat w ten sposób mnie gnębiła, mam skargi, które składałam u prokuratora i straży miejskiej. Pompa do wody i studnia znajduje się na części działki, którą zagrodziła. Hydrofor i włącznik znajduje się w piwnicy, do której ja nie mam dostępu. Muszę jeszcze dodać, że za prąd, który zużywa pompa płaciłam więcej niż się należało. Pompa zużywa 3 kw/h, a pracowała 2 lub 3 razy dziennie po 3 minuty. Ja płaciłam 8 zł miesięcznie.
Odpowiedź:
Zakładamy, że nieruchomość, o której mowa w pytaniu jest przedmiotem spadku, dział spadku nie został jeszcze dokonany, a osoby, o których mowa, są jedynymi spadkobiercami. W tym przypadku mamy więc do czynienia ze współwłasnością łączną, a nie w częściach ułamkowych. Mimo wszystko stosować się będzie tutaj odpowiednio przepisy księgi II. kodeksu cywilnego (art. 1035 k.c.).
W tym miejscu należy zastanowić się czy drugi współwłaściciel miał prawo wyłączyć wodę. Odpowiedź na to pytanie zależała będzie od tego, do jakiego typu czynności zaliczymy takie działanie. Czy będzie to czynność przekraczająca zakres zwykłego zarządu? Trzeba przede wszystkim zastanowić się nad celem takiego działania. Naszym zdaniem, jeżeli woda została odłączona na przykład ze względów bezpieczeństwa (np. wskutek wystąpienia awarii), to działanie to należałoby zakwalifikować do czynności nieprzekraczających zakres zwykłego zarządu. Co więcej była to czynność doraźna, którą należałoby dokonać szybko. Jeżeli wystąpił taki lub podobny powód (działanie było w jakiś sposób uzasadnione), to należy uznać, że było to zgodne z prawem. Inna sytuacja wystąpi, jeżeli działanie to zostało dokonane tylko i wyłącznie z wolą zaszkodzenia Pani (jako współwłaścicielowi). Takie zachowanie nie zasługuje na ochronę, współwłaścicielka nie była więc uprawniona do takiego działania.
Podstawą żądań będzie w tym wypadku art. 415 k.c. Na jego podstawie można dochodzić odszkodowania, jeżeli spełnione zostaną następujące przesłanki:
W tym przypadku kluczowe będzie więc wykazanie szkody spowodowanej takim działaniem współwłaścicielki, ponieważ nie ma tutaj raczej podstaw do zakładania, że zachowanie takie nie było zawinione lub było zgodne z prawem.
Podobnie rzecz się ma z innymi działaniami podejmowanymi przez współwłaścicielkę takimi jak: ogrodzenie części działki (jeżeli stanowi ona część nieruchomości, stanowiącej część masy spadkowej) czy ograniczanie dostępu do piwnicy.

W 1986 r. umarł mój dziadek. Zostawił dom, w którym mieszkają jego żona i córka. Dziadek ma jeszcze dwóch synów. Nie pozostawił (...)
Czym jest spadek - czyli co możesz odziedziczyć?Pod pojęciem spadku kryje się ogół praw i obowiązków zmarłego, które przechodzą na spadkobierców (...)
Codziennie nowa bezpłatna porada!
Usuwanie danych osobowych z internetu. Będzie łatwiejJeśli administrator nie zgodzi się na ich skasowanie, narazi się na karę sięgającą (...) »
Czy współwłaściciel nieruchomości może odmówić drugiemu współwłaścicielowi prawa wejścia na zajmowany przez niego teren, (...)...
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.