Pytanie: Niedawno do mojego mieszkania zawitała Policja gospodarcza z donosu kogoś uprzejmego, i zarekwirowała serwer do internetu. Przypuszczają, że na serwerze były udostępnianie filmy, muzyka i oprogramowanie ściągnięte wcześniej z internetu czy z innego źródła bez licencji. Oprócz tego zarekwirowali laptopa siostry i wszystkie płyty, które znajdowały się w domu. Na dzień dzisiejszy nie został mi postawiony żaden zarzut, gdyż serwer bada ekspert powołany przez prokuraturę. Siostrze postawili zarzut wykorzystywania nielegalnego pakietu biurowego, gdyż nie mogła znaleźć licencji. Posiadam sieć osiedlową i działalność gospodarczą zarejestrowaną w tym mieszkaniu, gdzie była rewizja. Serwer, który zabrała Policja, nie udostępniał niczego w sieci, był tylko do internetu na licencji linuksowej GPL. Możliwe, że znajdowały się tam pliki typu jakieś parę filmów z sieci na mój własny użytek, nie udostępniane bo nie było tam takiej usługi. Kiedyś mogłem zrobić kopię zapasową swoich danych na laptopie i przerzucić je na serwer albo dane swojej księgowej i mogły tam być jakieś wersje oprogramowania w wersji obrazu, na pewno nie były wykorzystywane, bo - jak pisałem - serwer bazuje na darmowych linuksowych programach. Czy Policja odda mi serwer, nawet jeśli będzie tam znikoma ilość pirackiego oprogramowania w wersji obrazów - nie zainstalowanych, filmów - nie udostępnianych?
Odpowiedź:
Stosownie do art. 217 kodeksu postępowania karnego rzeczy mogące stanowić dowód w sprawie lub podlegające zajęciu w celu zabezpieczenia kar majątkowych, środków karnych o charakterze majątkowym albo roszczeń o naprawienie szkody należy wydać na żądanie sądu lub prokuratora, a w wypadkach niecierpiących zwłoki - także na żądanie Policji lub innego uprawnionego organu. Dotyczy to każdej osoby, nawet jeśli w ogóle nie bierze udziału w procesie.
W opisanym przypadku serwer może stanowić dowód w sprawie, a ponadto istnieje możliwość, że wobec Pana zostanie orzeczony środek karny w postaci przepadku przedmiotu służącego do popełnienia przestępstwa, zatem istnieją podstawy do zajęcia sprzętu.
Rzeczy zatrzymane zwraca się, jeżeli zostanie stwierdzone, że są zbędne dla postępowania (np. okazuje się, że nie są przydatne jako dowód w sprawie albo spełniły już swoją rolę). Zbędność ocenia organ prowadzący postępowanie. Wydaje się jednak, że nawet jeżeli na serwerze zostanie znaleziona "znikoma" ilość nielegalnego oprogramowania, to zostanie on zatrzymany jako dowód w sprawie (aż do zakończenia postępowania sądowego).
Art. 44 § 2 kodeksu karnego pozwala sądowi orzec przepadek przedmiotów, które służyły lub były przeznaczone do popełnienie przestępstwa.

Policja gospodarcza zajęła serwer do internetu w piątek 6.07.2007, przeprowadzając rewizję w mieszkaniu, gdzie jest prowadzona (...)
Ustawaz dnia 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami tekst pierwotny: Dz. U. 1997 r. Nr 115 poz. 741; tekst jednolity: Dz. (...)
Mi zwrocili zamek do domu po....17 latach...zycze powodzenia :)
Jesteśmy prawnikami specjalizującymi się w różnych dziedzinach prawa. Nasz Zespół tworzą aktywni zawodowo profesjonaliści, posiadający wieloletnie doświadczenie w udzielaniu pomocy prawnej szerokiemu gronu Klientów.
Newsletter
Nowe opłaty sądowe. Co będzie droższe?Więcej zapłacisz za nabycie spadku czy kserowanie dokumentów znajdujących (...) »
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.