Pytanie: W ubiegłym roku w maju przydarzyła mi się (jak się niedawno okazało) straszna przygoda. Jestem właścicielem samochodu dostawczego Żuk. Samochodem tym rozwożę węgiel na zamówienie do prywatnych domów. Posiadając taki samochód przewożę na zamówienie różne rzeczy różnym ludziom. W ubiegłym roku w maju byłem w małej miejscowości zawieźć zamówiony węgiel. Po dostarczeniu zamówienia postanowiłem podjechać do niedaleko położonej wioski, gdzie mieszka mój stały klient i zapytać czy przypadkiem nie jest potrzebny węgiel. Po drodze zatrzymało mnie dwóch młodych ludzi i zapytało czy mógłbym zawieźć im do skupu złom, który uskładali sobie przy drodze w lesie. Zaproponowali mi 100 zł za kurs. Zgodziłem się. Podjechałem w miejsce które wskazali (było to w lasku około 50 m od głównej drogi, obok jakiegoś ogrodzenia). Na ziemi leżały różne metalowe pręty, kątowniki, kawałki blachy, itp.). Ponieważ niektóre kawałki prętów były dosyć długie pomogłem im je załadować na auto tak, żebym za moment nie dostał mandatu. Jadąc główną drogą zauważyłem poruszenie u moich zleceniodawców w momencie, kiedy mijał nas jadący z przeciwka samochód ochrony jakiegoś obiektu. Kiedy zobaczyli, że samochód zawraca za nami otworzyli drzwi jadącego auta i chcieli wyskakiwać. Zwolniłem, a kiedy się zatrzymywałem oni wyskoczyli i pobiegli do lasu. Zatrzymałem się na chwilę, ale zaraz ruszyłem. Po ujechaniu kilkunastu metrów zatrzymałem się, gdyż postanowiłem porozmawiać z kierowcą samochodu ochrony, który jechał za mną. Okazało się, że jest to ochroniarz z cementowni, który stwierdził, że złom jaki mam na aucie ukradłem z cementowni. Starałem się mu wyjaśnić sytuację, ale nie słuchał tylko zadzwonił na policję. Radiowóz zabrał mnie do cementowni, wezwany został magazynier, który potwierdził, że złom należy do cementowni. Złom wyceniono na 860 zł. Zostałem aresztowany. Przesłuchiwano mnie przez cały wieczór, nie pozwolono mi spać, przesłuchiwano mnie jak okrutnego przestępcę pół kolejnego dnia. Starano się wymóc na mnie, abym przyznał, że ukradłem złom. Po 48 godzinach zostałem zwolniony, a na moim samochodzie ustanowiono zastaw na poczet ewentualnej kary pieniężnej. Od tego momentu nie otrzymałem żadnych informacji na temat tej sprawy - żadnego powiadomienia ani wezwania. Przed świętami otrzymałem listem poleconym wyrok, skazujący mnie na 1,5 roku aresztu w zawieszeniu na 3 lata i 500 zł grzywny - został wydany zaocznie. Mam stały adres zamieszkania. Z wyroku wynika, że oskarżono mnie o kradzież złomu z terenu cementowni. Czy prokurator nie powinien mnie przesłuchać? Czy nie powinienem dostać aktu oskarżenia? Czy nie miałem prawa zapoznać się z aktami sprawy? W jakich sytuacjach toczą się postępowania zaocznie? W jaki sposób powinienem być informowany o postępach w sprawie i czy korespondencja z prokuratury, sądu, policji powinna być polecona? Na jakiej podstawie pozbawiono mnie możliwości obrony?
Odpowiedź:
Zgodnie z art. 1 kodeksu karnego odpowiedzialność ponosić można tylko za popełnione czyny. Nikt nie może odpowiadać za czyny popełnione przez inną osobę. Wydaje się, że w tej sprawie nie może Pan odpowiadać nawet za pomocnictwo w popełnieniu czynu przez inną osobę, gdyż nie wiedział Pan ani nie miał możliwości dowiedzenia się o zamiarach sprawców.
Z przedstawionego opisu sytuacji można się domyślać, że przeprowadzono postępowanie uproszczone. Jest to możliwe, jeżeli wcześniej prowadzone było dochodzenie (art. 469 kodeksu postępowania karnego). Chodzi tutaj o sprawy o mniejszym znaczeniu, kiedy w grę wchodzą mniej szkodliwe przestępstwa oraz dotyczą one przedmiotów o mniejszej wartości. Prowadzi je na ogół Policja. Ma ono na celu m.in. ustalenie sprawcy czynu, wyjaśnienie okoliczności jego popełnienia oraz zebranie i zabezpieczenie dowodów. Nie jest tutaj konieczne uczestnictwo prokuratora. Jego rola ogranicza się w tym przypadku do zatwierdzenia aktu oskarżenia sporządzonego przez Policję (art. 331 §1 k.p.k.).
Oskarżony powinien otrzymać odpis aktu oskarżenia (art. 334 k.p.k.). Prokurator może również wnieść do sądu wniosek o wydanie wyroku sądowego bez przeprowadzenia rozprawy. W tym przypadku jednak jest to mało prawdopodobne, ponieważ konieczne jest spełnienie kilku warunków. Trzeba m.in. uzgodnić wymiar kary z oskarżonym, poza tym okoliczności popełnienia przestępstwa nie mogą budzić wątpliwości (art. 335 k.p.k.). Wydaje się, że tak nie było w tym przypadku.
Art. 479 §1 k.p.k. mówi, że w postępowaniu uproszczonym można przeprowadzić rozprawę bez udziału oskarżonego oraz wydać wyrok zaoczny tylko w przypadku, gdy nie stawi się na rozprawę ani on ani jego obrońca. Aby oskarżony mógł stawić się na rozprawę, musi wcześniej zostać na nią wezwany (art. 475 k.p.k.). Wezwanie takie musi zostać odpowiednio doręczone - musi spełniać wymogi przewidziane w Rodziale 15 k.p.k. Zgodnie z art. 131 i 132 k.p.k. pisma takie doręcza za pokwitowaniem (konieczny jest podpis oskarżonego) poczta lub w określonych wypadkach Policja. Oskarżony powinien odebrać je osobiście. Art. 132 §2 k.p.k. określa, jakie inne osoby są uprawnione do odbioru pisma. Do kręgu tego zaliczają się głównie domownicy. Pismo uznaje się za doręczone, jeżeli doręczenia nie można przekazać w ten sposób (chodzi tutaj głównie o przypadki, gdy oskarżony nie przebywa pod określonym adresem). W takiej sytuacji pismo pozostawia się w najbliższej placówce pocztowej, zaś w skrzynce pocztowej umieszcza się odpowiednie zawiadomienie (art. 133 k.p.k.).
Jeżeli nie zmieniał Pan w czasie prowadzenia sprawy adresu zamieszkania, pismo powinno zostać prawidłowo doręczone. W tym przypadku wchodzi w grę sytuacja, że Policja pomyliła się i na przykład źle zanotowała lub źle sprawdziła adres.
Z powodu nieprawidłowego doręczenia (a właściwie jego braku) został Pan niesłusznie pozbawiony możliwości obrony. W tej sytuacji, na podstawie art. 438 pkt 2 k.p.k. wyrok taki podlega uchyleniu lub zmianie.

USTAWAz dnia 6 czerwca 1997 r.Kodek KarnyDz.U. 1997 Nr 88, poz. 553; Dz.U. 1997 Nr 128, poz. 840; Dz.U. 1999 Nr 64, poz. 729; Dz.U.99.83.931; (...)
Proces karny i postępowanie cywilne - wzajemne zależnościCo do zasady postępowanie cywilne służy załatwianiu spraw cywilnych, zaś postępowanie karne - spraw karnych. Odmienne (...)
Jesteśmy prawnikami specjalizującymi się w różnych dziedzinach prawa. Nasz Zespół tworzą aktywni zawodowo profesjonaliści, posiadający wieloletnie doświadczenie w udzielaniu pomocy prawnej szerokiemu gronu Klientów.
Newsletter
Nowe opłaty sądowe. Co będzie droższe?Więcej zapłacisz za nabycie spadku czy kserowanie dokumentów znajdujących (...) »
Czy cześć człowieka jest chroniona przez przepisy mające charakter karny?...
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.