Pytanie: Sąd II instancji uwzględniając moją apelacje w sprawie karnej przekazał sprawę do ponownego rozpoznania do Sądu Rejonowego, wydając przy tym zalecenia, co powinien Sąd wykonać i jakie dowody przeprowadzić, a w szczególności, że ma powołać biegłego z dziedziny fonoskopii, by ten wydał opinię fonoskopijną. Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego i po moim zażaleniu na przewlekłość postępowania (zostało orzeczone przewlekłość) karnego ruszyła "z kopyta" i sędzia wydała postanowienie o powołaniu biegłego - mimo iż nie był wyznaczony termin sprawy, czyli przewód sądowy nie został otwarty (ale to chyba nie ma wpływu na wartość opinii). Pojechałem zgodnie z postanowieniem Sądu na pobranie ode mnie materiału porównawczego. Po kilku miesiącach przyszła opinia, która stwierdza, że głos bandyty i mój to dwa różne głosy. Kilka tygodni później dostałem zawiadomienie o posiedzeniu z trybie art. 339 § 3 pkt 2. Pojawiłem się na tym posiedzeniu, tak jak i jakiś prokurator z łapanki, który wniósł o skierowanie sprawy na rozprawę i na piśmie miał obiekcje takie: Niezrozumiałym jest bowiem, na jakiej podstawie został powołany biegły przed otwarciem przewodu sądowego, a więc w trybie, którego nie przewiduje kodeks postępowania karnego. Sąd dokonując oceny materiału dowodowego, nawet pod kątem umorzenia postępowania z powodu oczywistego braku faktycznych podstaw oskarżenia, o którym mowa w art. 339 § 3 pkt 2, winien dokonać tej oceny na podstawie materiału już zgromadzonego, a nie przeprowadzać nowe dowody. Sąd związany jest wytycznymi wskazanymi w uzasadnieniu Sądu Odwoławczego. Wszelkie wnioski dowodowe zostaną złożone po bezpośrednim przesłuchaniu biegłego. Wnoszę o odwołanie posiedzenia i wyznaczenie terminu rozprawy". To napisała prokuratura ds. przestępstw gospodarczych, a sprawę przeciw mnie prowadziła prokuratura ds. przestępczości zorganizowanej( czy nie ma tu nadużycia właściwość prokuratury?). Sąd postanowił, by biegły doprecyzował swoją opinię w terminie 14 dni od dostarczenia mu postanowienia. I mam pytanie, kto ma rację - czy sąd wyznaczając posiedzenie, czy prokuratura optująca za rozprawą? Czy dowód ten w postaci powołania biegłego przed rozpoczęciem przewodu sądowego będzie ważny, czy do niczego i trzeba będzie robić to jeszcze raz? Jeżeli jeszcze raz, to czy dadzą temu samemu biegłemu, czy muszą powołać innego? Może są jakieś wyjątki? Na jakie przepisy powoływać się, by nie uwzględniano wniosku prokuratury? Czy prokuratura ma rację, a jak nie, to jak będzie wyglądał dalszy bieg sprawy?
Odpowiedź:
Na początku warto wyjaśnić, iż w prokuraturze obowiązują reguły indyferencji i jednolitości. Reguła indyferencji oznacza, że zmiana prokuratora w toku czynności nie pozbawia jej ważności. Każdy prokurator może przedsięwziąć każdą czynność procesową przewidzianą przez przepisy prawa do kompetencji prokuratora. Zgodnie z regułą jednolitości wszystkie jednostki organizacyjne prokuratury w Polsce stanowią jedną całość w rozumieniu instytucjonalnym. Dlatego też prokuratura może użyć każdego prokuratora do realizacji jej zadań. Nie można zatem mówić o nadużyciu właściwości prokuratury.
Odnosząc się do opisanej sytuacji, rację ma prokurator. Po zwrocie sprawy do I instancji całe postępowanie zaczyna się od nowa. Możliwe jest zatem wyznaczenie posiedzeń, o których mowa w art. 339 kodeksu postępowania karnego. Przepis art. 339 § 3 pkt 2 k.p.k. daje możliwość umorzenia postępowania, gdy zachodzi oczywisty brak faktycznych podstaw oskarżenia. Jak się przyjmuje w orzecznictwie, oczywisty brak faktycznych podstaw oskarżenia zachodzi w sytuacji braku jakichkolwiek dowodów świadczących o popełnieniu przez oskarżonego przestępstwa, a nie może być efektem oceny dowodów (postanowienie Sądu Najwyższego - Izba Karna z dnia 3 czerwca 2003 r., sygn. akt IV KK 132/2003, Orzecznictwo Sądu Najwyższego w Sprawach Karnych 2003 poz. 1221). Tym bardziej zatem nie jest dopuszczalne przeprowadzanie jakichkolwiek dowodów przed takim umorzeniem.
Rację ma także prokurator twierdząc, iż procedura karna w ogóle nie pozwala na przeprowadzenie dowodów przed sądem przed rozpoczęciem przewodu sądowego (z jednym wyjątkiem - jeżeli zachodzi niebezpieczeństwo, że świadka nie będzie można przesłuchać na rozprawie, strona lub prokurator albo inny organ prowadzący postępowanie mogą zwrócić się do sądu z żądaniem przesłuchania go przez sąd, art. 316 § 3 k.p.k.).
Sąd powinien zatem wyznaczyć termin rozprawy, otworzyć przewód sądowy i przeprowadzić dowód zalecony przez sąd II instancji. Spornym jest, czy można posłużyć się dowodem przeprowadzonym przed rozpoczęciem przewodu sądowego. Przepisy takiej sytuacji przewidują, bo - jak już wspomniano - nie ma podstaw do przeprowadzania dowodów przed rozpoczęciem rozprawy. By zachować standardy procesu karnego, należałoby umożliwić stronom ustosunkowanie się do opinii i ewentualnie wezwać biegłego do osobistego stawiennictwa. Sytuacja jest jednak bardzo nietypowa i nie jest wykluczone, że sąd postanowi przeprowadzić dowód ponownie. Nie ma przy tym przeszkód, by nową opinię sporządził ten sam biegły.

Ustawaz dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego.Dz.U. 1997 Nr 89, poz. 555; Dz.U.1999 Nr 83, poz. 931; Dz.U.2000 Nr 62, (...)
Ustawaz dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks postępowania karnego.Dz.U. 1997 Nr 89, poz. 555; Dz.U.1999 Nr 83, poz. 931; Dz.U.2000 Nr 62, (...)
Jesteśmy prawnikami specjalizującymi się w różnych dziedzinach prawa. Nasz Zespół tworzą aktywni zawodowo profesjonaliści, posiadający wieloletnie doświadczenie w udzielaniu pomocy prawnej szerokiemu gronu Klientów.
Newsletter
Nowe opłaty sądowe. Co będzie droższe?Więcej zapłacisz za nabycie spadku czy kserowanie dokumentów znajdujących (...) »
Czy cześć człowieka jest chroniona przez przepisy mające charakter karny?...
Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.