Cześć, chciałabym Ci jeszcze powiedzieć, że moim zdaniem w każdej sprawie z zakresu prawa rodzinnego jedna strona jest zawsze faworyzowana (nie koniecznie matka, choć rzeczywiście często). Nie ma mozliwości, aby osoba będąca sedzią podjęła obiektywną decyzję, co jest zrozumiałe, bowiem obiektywizm nie jest cecha charakteryzujacą rasę ludzką. Mnie jednak najbardziej denerwuje cały ten system. Sędzia nie mający pojęcia o stanie faktycznym (w sprawach rodzinnych każdy może mówić co mu się rzewnie podoba) podejmuje decyzje mogące naprawde niejednokrotnie zniszczyć komuś życie. Często stroną faworyzowaną jest ta, reprezentowana przez adwokata będącego dobrym znajomym sędziego. Tak więc, jeśli chcesz odnaleźć sprawiedliwość w sadzie, zapomnij!!!
Poza tym wydaje mi się, ze jeśli chodzi o stronę materialną, to twój udział jest wystarczający, a biorąc pod uwagę twoje dochody, rzadania o wyższe alimenty nieuzasadnione. Pamiętaj jednak, że strona materialna to nie wszystko, a zazwyczaj matka jest obciążona większością obowiązków związanych z wychowaniem. (Ja nie wiem jak to wygląda u Ciebie, ale zazwyczaj jeśli mowa o sprawach alimentacyjnych, znaczy to, że rodzice mieszkają osobno. W tym przypadku radziłabym zaproponować zamiast wyższych alimentów podjęcie sie opieki nad dzieciem w większym zakresie, tak aby obowiązki i prawa były rzeczywiście równe).Pozdrawiam...
Brawo Pani Marto ! wychowanie i utrzymanie dzieci to nie tylko chleb z masłem i woda. To leki , odzież kultura , kosmetki, chemia , część w rachunkach i oczywiście zacytuję " szkoła w polsce jest nieodpłatna , ale KOSZTOWNA" , to przejazdy komunikacją miejską , to lody , czekolada , owoce , warzywa , kino, kredki , bloki, farby , plastelina i dalej:
To czytanie bajek, wstawanie w nocy , przytulanie , głaskanie , rozmawianie , tłumaczenie, wymaganie , nagradzanie , chodzenie na zebrania , na wezwania do szkoły , zwolnienia lekarskie , zaprowadzanie do szkoły czy tez przedszkola , odbieranie po pracy z językiem na wierzchu , zwalnianie sie z pracy na każdy tel ze szkoły , bo dziecko boli głowa , bo skręciło nogę , bo cokolwiek tłumaczenie sie przed szfem " bo to 3 raz w tym tygodniu to wizyty u lekarza, u dentysty - służba zdrowia - również nieodpłatne, ale kosztowne i dalej rodzic który jest przy dziecku 24 h na dobę jest dla dziecka zawsze , a nie w wekend , bo pracuje albo raz na dwa tygodnie a najlepsi są Ci rodzice wakacyjni co robią sobie odskocznie od codzinności . Wyjątki są jak wszędzie . Tego nie da sie przeliczyć , bo to jest bezcenne moi drodzy. Wiem to doskonale - mama trójki dzieci