wysłany: 2010-03-12 13:37:29
TU NIE CHODZI O ODBIERANIE ale o prawo do wychowywania swojego dziecka... niemalże we wszystkich wątkach przebija się krzyk na bezsilność mężczyzn walczących o swoje relacje z dzieckiem, a utrudniane właśnie przez matkę!
Ze swojej strony dodam, że wszystko mam jeszcze przed sobą, ale po wydarzeniach ostatnich tygodni to ja pierwszy złożę wniosek o rozwód.
Własne spostrzeżenie, którego tutaj nie znalazłem: Ojcowie, jeżeli ona broni wam kontaktu, ogranicza wasze widzenie i stwierdza, że co najwyżej "dostaniecie" dzień czy dwa w tygodniu to pamiętajcie - żeby w duszy się uśmiechnąc.. to dziecko wreszcie dorośnie (my męzczyźni chcemy je kształtować, nadawać kręgosłup moralny i ono to czuje)i zapyta swojej mamy o to, czemu tatuś tak krótko je odwiedza???
Ciekawe jak się poczuje każda głupia kobieta, która do tego dopuściła..
Inna sprawą jest to, że zabierają nam najpiękniejsze lata z życia naszych dzieci..świat na to pozwala...one same to wiedzą..jakaś farsa
Zobacz cały wątek: Prawa ojca do opieki nad dzieckiem po rozwodzie »