Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

Forum - użytkownicy

Profil użytkownika: Dagmara89

  • Login: Dagmara89
  • Data rejestracji: 2010-02-16
  • Tematy użytkownika: 0
  • Posty użytkownika: 1 Zobacz wszystkie

Ostatnie posty Dagmara89

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • Witam serdecznie, również mam problem. Mieszkam od ponad 12-nastu lat we Wrocławiu na jednym z typowych wojskowych blokowisk. Jestem zszokowana tym jak ludzie potrafią być chamscy wobec siebie, kiedy znajomi do mnie przyjeżdżają również nie mogą uwierzyć że starsi ludzie potrafią sie zachowywać w tak agresywny, egoistyczny i prostacki sposób. zaczyna się od tego że wprowadzili tutaj na osiedlu jakiś "stan wyjątkowy" pozakładali te blokady, tymczasem nie zdają sobie sprawy z faktu że gdyby chciała wjechać tu karetka straż pożarna lub policja to byłby problem. jeśli ktoś odważy sie zaparkować nawet w pobliżu naszego osiedla zaraz podchodzi jakiś dzielny emeryt i albo rysuje mu samochód, albo wykrzywia do przodu wycieraczki i tak jest notorycznie nawet kilka razy w tygodniu. Czy tak sie zachowują cywilizowani, normalni ludzie?! Mało tego zdarzają sie sytuacje również mi że przechodząc po drodze normalnej drodze jednego z naszych bloków usłyszałam sterty wyzwisk od starszego pana że jestem, gówniarą, k... bo przechodze po jego działce, tymczasem nie ma tu żadnych działek, sami sobie je wymyślili. poza tym przechodziłam po normalnej asfaltowej drodze, czy jest jakiś wielki grzech? Tak jest codziennie. Raz jak byłąm z kolei odworzona samochodem przez mojego wójka i chcieliśmy na chwile wjechać na parking bo wiadomo odwoził mnie do domu, nagle na środku drogi staje sobie jakaś tleniona laseczka uniemożliwiając nam wjazd i podniosła perfidnie blokadę tak byśmy nie mogli wjechać. Nawet nie zapytała sie czy my tu nie mieszkamy tylko bez słowa patrząc sie na nas zagrodziła i uniemożliwiła nam wjazd. Czy to jest normalne? Z kolei żeby było śmiesznie mam dzielę ścianę z Panem, który ma problem ze słuchem. Od 10-ciu lat ów pan sąsiad od rana do nocy ogląda telewizor i nie byłoby w tym nic złego, gdyby oczywiście nie fakt, że nie obchodzi pana sąsiada to, że ktoś nie chce słyszeć jego telewizora, a przynajmniej nie do tego stopnia by sie nie móc skupić na lekcjach, budzić sie w środku nocy, potem od 7/8:00 rano słuchać tego co leci na "Polsacie"...gdyby tak sie działo sporadycznie można by to jeszcze jakoś wytrzymać, ale jak to sie działa codziennie to ciężko jest normalnie funkcjonować. Mało tego nabawiłam się 5 lat temu epilepsji, nie mogę sie z niej wyleczyć ponieważ często sie zdarza, że przez ów sąsiada nie moge przespać tylu godzin, ilu potrzebuje. ostatnio przełamałam sie i namową chłopaka zdecydowałam sie zadzwonić na policję, niestety nie wiem nawet czy zostali przez ów niemiłego sąsiada wpuszczeni, bo jest bardzo niesympatyczny i wątpię czy w ogóle z nimi podjął jakąkolwiek rozmowę. Dziś spotkałam go i zdecydowałam sie na małą konfrontacje usłyszałam jedynie, że nie mam prawa mu zwracać uwagi, że nic sie nie zmieni, ze mam zadłużone mieszkanie jestem bogata i powinnam mu kupić aparat i słuchawki. Komentować tego nie zamierzałam i nie zamierzam, oczywiście nie odpuszczę bo nawet policjanci stwierdzili że tą sprawą trzeba się zająć. Wiem że to w większości nie zmieni niczego na tym ponurym osiedlu, ale mam nadzieje, że jak raz zapłaci, drugi raz zapłaci karę to wtedy może coś do niego dotrze (mowa oczywiście o owym nieprzyjemnym sąsiedzie). Mimo wszystko chętnie chciałabym zobaczyć Państwa komentarze na ten temat.

    Zobacz cały wątek: uciążliwi sąsiedzi...


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zadaj pytanie – porady prawne w 24h już od 30zł

* pola wymagane