wysłany: 2012-02-22 13:59:41
Co za bzdura. Sprawa nie jest taka prosta. Funkcjonariusz może przeglądać billingi prowadząc postępowanie w sprawie o przestępstwo. Zdarza się, że żądają dostępu również w drobnych sprawach o wykroczenia, ale to jest naginanie prawa i zgodnie z przepisami nie wolno mu tego robić. Zdarza się, że do sądów trafiają wnioski o zwolnienie z tajemnicy telekomunikacyjnej operatora sieci, również w przypadku drobniejszych przewinień. Co gorsza, jeśli sąd uzna taki wniosek za niedopuszczalny, funkcjonariusze szukają innej drogi. - Czasami policja składa do sądu wniosek o zwolnienie z zawodowej lub służbowej tajemnicy wskazanego z imienia i nazwiska pracownika danej firmy. Jeżeli sąd się zgodzi, może on zostać przesłuchany w charakterze świadka i ma obowiązek zeznawać o wszystkim, co wie w sprawie. Świadczy to o tym, że funkcjonariusze policji próbują obejść przepisy chroniące prywatność obywateli, po to, aby osiągnąć cel w jednostkowym postępowaniu. Taka praktyka policji jest ostro krytykowana przez Komisję Praw Człowieka przy Naczelnej Radzie Adwokackiej. Żeby policjant zdecydował się na te wszystkie kroki w przypadku zakłócania ciszy nocnej, to musiał by mieć chyba osobistą cholerną złość do sprawcy tego wykroczenia :) Po za tym zakłócający ciszę nocną na takie praktyki policji może złożyć skargę, która w takich przypadkach jest raczej załatwiana pozytywnie.
Zobacz cały wątek: zakłócanie ciszy nocnej »