wysłany: 2010-02-09 11:41:17
No tak ale ja chciałam to mieszkanie pomalowac i je pomalowałam.
W umowie było zawarte ze wszelkie ulepszenia przedmiotu najmu musza byc uzgodnione na pismie wiec napisalam do wlasciela maila. W zwiazku z brakiem odpowiedzi pomalowalam to mieszkanie bo nie sadzilam ze on sie nie zgodzi a nie moglam juz wytrzymac w tych mokrych, brudnych scianach. A on mi wyjechał z tym: 'Co do zgody na malowanie, przy tak krótkim okresie wynajmu nie widzę takiej możliwości. Po 3 miesiącach mogę zaakceptować nowe malowanie pokoju stołowego.Wcześniejsze akceptacja malowania tylko pod warunkiem utraty części kaucji'. Nie dość ze mu pomalowalam za swoje pieniadze to jeszcze okazalo sie ze nie moge tego zrobic a jesli juz to po 3 miesiacach, a jak bardzo chce to moge ale mi zabierze czesc kaucji! Paranoja!
Zobacz cały wątek: Malowanie ścian w wynajętym mieszkaniu »