wysłany: 2011-11-13 21:58:39
Święta prawda. Niestety ale i kobiety bywają podłe, a czasy sa jakie są i kobiety w zaczynają być nawet i gorsze od mężczyzn. Znam takie. Wstyd się przyznać ale taka jest prawda. W sądzie potrafią opowiadac takie brednie że słabo się robi. Jedyna sznasa w sędziach płci męskiej. Znam final jednej ze spraw, w której wyrok wydałał facet, na szczęście nie dał się omamic żadnej ze stron. Brał pod uwagę fakty, dowody twarde a nie opowieści wyssane z palca. A idąc dalej. Jesli małżenstwo się nie udalo. Nie ważne juz przez kogo. Skoro było źle to bycie razem ale obok siebie niczego by nie zmieniło. Więc po rozwodzie w wolnym kraju (z resztą na całym świecie) każdy ma prawo do szczęścia i rodziny. Skoro z jedną rodziną nie wyszło, można próbowac dalej, można ale nie trzeba. Pozwólcie więc drogie Panie, by to ten facet sam za siebie zdecydował. Wy mogłyście decydować jak był z wami, a teraz jak jest sam to jego sprawa czy się ożeni ponownie czy nie i czy będzie miał jeszcze jakieś dzieci. Wam tylko kasa i kasa w głowie. To chore!!! A może facet potrzebuje mieć normalną rodzinę z żoną i dzieckiem w domu. Z dzieckiem z ktorym bedzie mógł zawsze porozmawiac, będzie widział jak rośnie, będzie mógl je przytulac, wychowywać kiedy tylko chce a nie w co drugi weekend. Każdy człowiek ma prawo do szczęścia. W sądzie taki argument, że ma druga żonę nie przejdzie, bo przeciez ma takie prawa jak wyżej piszę i wystarczy że podepsze swoje racje Konstutucją i prawami człowieka, prawem rodzinnym (że ma obowiązek łożyc na rodzinę - żone i wspólne dzieci). Nie ma co płakac nad rozlanym mlekiem. Takie jest życie. Pobożne życzenia nic nie zmienią. Ten jad jest bez sensu. Nie patrzcie co on robi,bo was to zje od środka. Po co to...mało macie stresu, problemow itp. Mi by się nie chciało. W każdym razie wolny kraj. Każde dziecko każdego z rodziców ma prawo do równego traktowania. A temu panu, który założł rodzinę z kobieta która nie pracuje i ma drugie dziecko, to tylko współczuć, bo wszyskie problemy spadają na niego. Jego dziecko z takiego związku nie będzie miało tyle co takie dziecko, którego rodzice (oddzielnie) pracują. Więc może warto się i nad tym zastanowić. Jeśli mówimy o kasie, szkoda że prawie (bo może jednak ktoś) żadna z was nie walczy zamiast o kasę to o to by ojciec dziecka był z nim jak najczęściej... Przeciez to wam ułatwiło by życie...Zamiast kasy naprzeminenna opieka. Wtedy będzie musiał byc dla dziecka, kiedy zachoruje i kiedy trzeba będzie je odebrac ze szkoły, gotować sprzątać prać prasować, opiekować się a nawet bawić ( z maluszkiem) czy odrabiać lekcje, i wiele takich obowiązków ktore są każdego dnia....
Zobacz cały wątek: Mam zamiar wnieść o obniżenie alimentów . »