wysłany: 2010-08-15 19:06:33
DO OBYDWÓCH PAN :)
po pierwsze nie okłamuj dziecka ze jedzie na plac zabaw jesli tak rzeczywiscie nie jest - wytlumacz( jesli da rade) ze to jest twoj tatus on cie kocha i tez chce spedzac z toba czas,ze bedzie fajnie,tata poczyta ci bajke ,wezmie na plac zabaw,na lody i ze w niedziele po obiadku do mamusi przyjedziesz i poopowiadasz jak bylo... warto dowiedziec sie od corki lub jakis znajomych,tesciow jakie sa stosunki ojca do corki,czy razem spedzaja czas jak on jest u niego,bawia sie czy po prostu corka jest bo jest zdana na siebie i nazywa sie ze jest u taty na widzeniu a w rzeczywistosci sie nudzi albo co gorsza jest wyzywana za kazda pierdołe ... mozna pojsc z dzieckiem do psychologa na zwykla rozmowe by ustalic dlaczego jest taka niechec corki do taty,bycmoze przyzwyczaila sie ze jest tylko z toba, albo czuje sie odpowiedzialna ze nie jestescie razem ,skoro ty taty nie widujesz to moze on jest zly ( w dziecka glowie jest tyle mysli ,ze w wiekszosci nawet nie przypuszczasz ze owe posiada).warto dowiedziec sie dlaczego tak boi sie kontaktow z tata.
probuj dogadac sie z ojcem( najlepiej jakbys miala na ta rozmowe swiadka) dziecka byscie przez pewien czas spedzali czas we trojke w twojej obecnosci( przelam sie dla dobra dziecka,wiem ze to trudne)a potem zostawiaj dziecko na dluzej tylko z tata,wytlumacz tacie ze dziecko dawno jej nie widzialo i sie boi bo jest mocno zwiazane z toba, i zeby dal jej szanse sie oswoic,by wytlumaczyl jej tez np biorac ja na lody ze ja bardzo kocha,ze to nie jeje wina ze rodzice nie sa razem, ze jest jego corka i chce byc obecny w jej zyciu.
jesli rozmowy nie poskutkuja( musisz miec swiadkow ze owe rozmowy byly) mozesz isc do sadu rodzinnego poprosic o mozliwosc widzen ojca z dzieckiem w twojej obecnosci do czasu az dziecko nie nabierze zaufania do niego , ba bedziesz musiala udowodnic ze nie zrazasz dziecka do ojca gdy jest samo z toba i ze nie robi tego nikt z twoich bliskich, jest opcja ze sad przeslucha rowniez corke w obecnosci psychologa lub wezmie pod uwage kartoteke ze spotkamn dziecka z psychologiem( jesli chodzisz).musialabys uzyc argumentow jakis,w tym ze sie ojciec np przez dlugi czas nie interesowal dzieckiem i jego potrzebami....
jesli dziecko nie chce z ojcem isc to ja bym nie zmuszala,to dziecka jeszcze bardziej zniecheci,bedzie myslala ze zrobila cos zlego bo kazesz jej isc tsam gdzie nie chce- warto porozmawiac z ojcem by albo spotykac sie w twojej obecnosci,albo byscie gdzies w trojke poszli a potem ty znikniesz i zostana sami albo gdy dziecko na prawde nioe chce isc po prostu nie puscic a ojca zaprosic innym razem.Normalny ojciec uszanuje dziecka wole i nie bedzie zmuszal do pojscia z nim...
*jesli chodzi o druga sprawe, ze kolezanka ma nowego partnera,a byly grozi jej sadem...nie przejmuj sie rzaden gacet nie chce by inny opiekowal sie jego dzieckiem. Moj byly tez ma dziewczyne z 2dzieci z poprzedniego zwiazku a mi robi wyrzuty ze powinnam byc sama bo restem matka,a te mowienie ze odbierzer ci dziecko wogole olej- niby czemu mialby ci zabrac dziecko- dlatego ze dalas dziecku szanse na normalny dom,na ojczyma ktory ja pewnie kocha i swiata poza nia nie widzi,dlateog ze chcesz szczescia swego i swego dziecka??? nie przejmuj sie,nawet jesli do rozprawy dojdzie( a to kosztuje)nie odbiora ci dziecka bo nie maja podstaw....nie odpowiadaj na jego zaczepki jak dasz rade ogranicz kontakty i staraj sie nie odpowiadac na jego teksty.
Bedzie dobrze-)
Zobacz cały wątek: dziecko z nieformalnego związku »