wysłany: 2011-10-30 19:56:58
Witam
Mam następujący problem dostałem wczoraj mandat za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym 100 zł + za zaśmiecanie 200 zł. Sytuacja wyglądała tak że wyszedłem z blokowiska z niedopitym piwem wziąłem łyka akurat jechali nasi ukochani stróże prawa, piwo od razu wyrzuciłem na pobliski trawnik. Podjechali do mnie, oczywiście zacząłem się tłumaczyć (wiem że głupio) że ja nic nie piłem. Wzieli kolegę na świadka spisali go, powiedzieli że jak ja nie zapłacę to on będzie świadkiem w sądzie. Cały problem jednak polega na tym że ja nie posiadam gotówki na taki mandat. Oczywiście wiem mogę się odwoływać, prosić o rozłożenie na raty. Tylko że ten mandat wczoraj z tego wszystkiego a właściwie dużo później mi się zawieruszył. Chciałbym prosić o poradę co mam zrobić w takiej sytuacji, bo nie za bardzo sobie wyobrażam minę mojej mamy jak przyjdzie komornik do domu albo jak zobaczy wezwanie do zapłaty. Mam już całe szczęście 18 lat, chodzę do liceum. Jeśli to miałoby w czymś pomóc to mandat dostałem w Krakowie.
Pozdrawiam i proszę o pomoc
Zobacz cały wątek: mandat za picie alkoholu w miejscu publicznym »