wysłany: 2011-12-07 13:31:37
Fakt jest taki, że moja żona też jest po części winna. Kiedyś mnie zdradziła, flirtowała na co mam dowody po czym jej wybaczyłem, ale od tego momentu stałem się o nią zazdrosny o co mnie posądza w pozwie. Co prawda nasze stosunki nie były już takie jak kiedyś, często dochodziło do kłótni szczególnie po imprezach po alkoholu za co też jestem obarczony oskarżeniami, ale byłem do tego prowokowany i doszło nawet do rękoczynów po których zrobiła sobie obdukcje co stanowi dowód w jej pozwie.
Boję się że to może przeważyć na jej stronę. Nigdy ze mną nie potrafiła porozmawiać o naszych słabych stronach i co naprawić w naszym małżeństwie. Przez ostatnie wakacje te kłótnie zaczęły się nawarstwiać. Aż doszło do momentu gdzie z dnia na dzień zrobiła to co zrobiła. Kocham swoja żonę, kocham dzieci i czuję się teraz tak jak bym był wszystkiemu winien.
Dzieci mają wszystko co potrzeba, odpowiednie warunki mieszkalne itd. nie wyobrażam sobie co dalej.
Dziękuję pani Małgosi za każdą odpowiedź!
Zobacz cały wątek: Odpowiedź na pozew o rozwód »