wysłany: 2010-06-29 23:33:04
Wychowanie wspólnych dzieci to nie tylko płacenie. Ja mam dziecko niepełnosprawne, które wymaga całodobowej opieki, Kiedy mam pracować?
Nawet w nocy się budzi i nie śpi juz do rana. Ja chętnie podejmę pracę, w mojej sytuacji to rozrywka. Ale tatus nie kwapi sie do opieki nad córką.Wcale nie musi płacić alimentów. Niech weźmie córkę do siebie, a ja jemu zapłacę. Tyle, że skończą się wyjazdy zagraniczne, łażenia po barch itd. Płacenie nie załatwia wszystkiego. Ile wzięłaby opiekunka za całodobową opiekę, bez prawa do urlopu? I wolnej niedzieli? 700zł? Jeśli tak to chętnie ją wynajmę bym mogła pracować.I wy tu o kobietach pijawkach? Ex mąż zarabia 10 tyś na miesiąc a na dziecko płaci 700. Teraz wniósł o obniżenie do 400. To jest ojciec. Błagałam aby nie zrywał kontaktu z córką, mieszkamy w tym samym mieście, bezskutecznie. Córka ma autyzm i dziś już nie pozna własnego ojca. Takich powinno się kastrować po prostu. Facet zrobi dziecko a potem, gdy pojawiają się kłopoty po prostu zwiewa. Płaci taki i pokrzywdzony wielce. A sam wiedzie żywot kawalera. A niech połazi sobie po lekarzach, wywiadówkach, pomaga w lekcjach, ugotuje, posprząta i ma jeszcze czas dla dzieci. Płacenie to najłatwiejsza forma odpowiedzialności za dzieci, zwłaszcza gdy są chore
Zobacz cały wątek: Alimenty dla byłego współmałżonka »