wysłany: 2010-08-28 11:10:58
a ja mam inne pytanie.
co zrobic jak tatus (majacy nieograniczone prawa widzenia z dziecmi) systematycznie od czasu rozwodu ogranicza widzenia z dziecmi? na ferie nie zabiera, na wakacje tylko na 2 tyg. reszta go nie obchodzi, bo nie ma urlopu i ma w nosie co ja wtedy z dziecmi zrobie. czy naprawde matka w PL jest na tak podrzednej pozycji? moze czekac na łaske exa i ucieszyc sie ze w ogole zabral? nikogo nie obchodzi ze wakacje to 2 m-ce, ja staram sie zorganizowac 1 m-ac, dlaczego ojciec nie ma obowiazku (a ja zadnej mozliwosci by to na nim wymoc) zeby zabral dzieci na miesiac wakacji i tydz ...
i Tu chwała Tobie co w pewnym sensie też i potwierdza to regułę...jesteś wyjątkowa i wyjątkiem. W tym wątku nie określana jest forma licytacji kto jest lepszy a kto gorszy ...rozpatrywana jest paranoiczna sytuacja wielu bezsilnych ojców, którzy stają w obliczu ignorancji, głupoty swoich eks żon. Boja jaką trafną inwektywą nazwać te istoty, które w swojej nienawiści do męża grają dziećmi. Ukarać eksa ograniczając mu widzenie z dziećmi. Sam jestem świadkiem podobnej sytuacji dot. to moje przyjaciela. Niby wykształcona kobieta terapeutka. W ramach odwetu na mężu stara się ograniczyć możliwość obcowania z dziećmi. Kuriozalne w tym wszystkim jest to, że on jedynie się stara o to minimum, widzenia co drugi tydzień, możliwość by dzieci zostały u niego na noc.
Już sama terminologia mnie zaskakuje widzenia z dziećmi ?
Zobacz cały wątek: Prawa ojca do opieki nad dzieckiem po rozwodzie »