wysłany: 2010-12-16 14:32:39
Witam ponownie! sh4do Dobrze to wszystko napisałeś, widze ze komornicy Ci nieobcy ale...Jest jedno ale z którym się niezgadzam. Piszesz ze jak by co to mieszkasz u kolegi i dajesz jego namiary i komornik może nas pocałować w nos, hmmmm...Wiesz co komornik Ci wtedy mówi?Mówi że nieinteresuje go twój adres zameldowania tylko gdzie i ukogo przebywasz.Wchodzi do chaty twojego kumpla i rekwiruje naprzykład jego telewizor.Dlaczego?Bo ty ten telewizor użytkujesz,jeździsz jego samochodem?Rekwiruje, bo ty go użytkujesz itak dalej.Mówię tak bo, zrobiłem kiedyś dokładnie tak jak pisałeś.Sądziłem ze jest to dobry pomysł.Niestety okazało się ze to był najgorszy z najgorszych pomysłów.Oczywiście nieobyło się bez rozprawy w sadzie i było czeba wszystko odkręcać.Niemuszę chyba pisać ile to kosztowało nerwów i czasu.Niewiem czy prawo zezwala na takie praktyki komorników ale takie praktyki stosują.Na moje protesty i protesty kolegi ,komornik tylko się usmiechał i mówił że jeżeli coś mi się niepodoba to mogę na niego złożyć skargę a on wykonuje tylko czynności komornicze.NA KOMORE NIEMA BATA!On Ci namiesza a Ty musisz później wszystko odkręcać.Pozdrawiam i życzę SPOKOJNYCH ŚWIĄT!
Zobacz cały wątek: KOMORNIK »