Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

Forum - użytkownicy

Profil użytkownika: x-007

Tematy założone przez użytkownika x-007

  • TYTUŁ
    ODPOWIEDZI
    OSTATNI POST

Ostatnie posty x-007

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • A jak wygląda sprawa różnych dokumentów sprzed zmiany imienia, chodzi mu tu np. o świadectwa szkolne, dyplomy ? na których to widnieje stare imię. Mam na myśli to, że np. podejmując pracę muszę przedstawić dokumenty potwierdzające posiadane wykształcenie i będę musiał pewnie dołączać jakiś dokument potwierdzający zmianę imienia, bo tak pewnie powiedzieliby mi, że do nie mój dyplom tylko np. mojego brata. Aby mnie nie pytali ciągle, dlaczego, po co i jak zmieniłem imię najlepiej pewnie byłoby zwrócić się do uczelni o wystawienie drugiego dyplomy z nowym imieniem i czy wówczas. A tak jeszcze z ciekawości, czy mowy dyplom będzie oryginałem, czy napiszą mi duplikat ? bo wydaje mi się, że duplikat musi mieć identyczną treść, więc skoro będzie nowe imię powinien to być oryginał (z nowym imieniem), a nie duplikat. Bo tak się składa, że zamierzam później wystąpić też do uczelni o wydanie dyplomu w języku angielskim ? i jeżeli miałoby być tam napisane duplikat, to wolę się wstrzymać z dyplomem w j. angielskim do czasu kiedy będę już po zmianie, wówczas nie mogliby mi wpisać duplikat, gdyż oryginału po angielsku by nigdy wcześniej nie wydali. Przepraszam że tak teoretyzuję, ale jestem trochę perfekcjonistą i wolę wiedzieć. Co prawda jeszcze jestem przed obroną pracy dypl. gdyż wynikł pewien spór czy moja praca ma znamiona plagiatu, czy też nie, ale to zupełnie inna sprawa.

    Zobacz cały wątek: Zmiana imienia

  • W sumie jestem już po rozprawie dyscypl. ? ale sprawa się jeszcze nie zakończyła. Co prawda przed rozprawą nikt tu nie udzielił mi odpowiedzi na moje pytanie, ale wyszedłem z założenia, że złożę wniosek o zwrot kosztów dojazdu, bo zaszkodzić to mi nie powinno, a zyskać mogę. A jeśli chodzi o sprawę, to postępowanie zostało wszczęte z inicjatywy Dziekana, a wniosek o zwrot kosztów złożyłem w dniu rozprawy. I odszywałem od Uczelni taką odpowiedź: "Wyjaśniam uprzejmie, że zwrot kosztów nie jest możliwy, ponieważ był Pan przesłuchiwany w charakterze obwinionego. Osobom wzywanym w tym charakterze nie przysługuje zwrot kosztów podróży, ani też innych kosztów które poniosą w trakcie postępowania." Ja jednak nie do końca się z tym zgadzam, bo byłem przecież stroną w tym postępowaniu, a art. 56 KPA mówi także o tym, że dotyczy to także stron postępowania (a nie np. tylko świadków). No chyba, że KPA nie dotyczy Uczelni. W takim bądź razie, skoro zwrot kosztów mi się należy, to jak mam go wyegzekwować od Uczelni? Trochę odbiegnę od tematu, ale moja prawa jest bardzo skomplikowana i dość dziwna. Termin rozprawy został wyznaczony na okres wakacyjny i po otrzymaniu wezwania, jeszcze przed dniem rozprawy otrzymałem kolejne pismo z informacją, że Przewodnicząca Komisji Dyscyplinarnej zwróciła się do Rektora (bez jakiejkolwiek konsultacji ze mną) o odroczenie rozprawy na październik na pierwszy możliwy termin; z uwagi na okres wakacyjny niektórzy świadkowie i członkowie nie mogą się stawić tego dnia. Rektor wyraził na to zgodę, więc ja napisałem pismo do Rektora, że ja się nie zgadzam na jakiekolwiek przesunięcie terminu i że ta decyzja była po prostu bezprawna, ponieważ to nie leży w kompetencjach Rektora, gdyż sposób odraczania postępowania określa ustawa, a Przewodnicząca Komisji nie miała prawa występować z takim wnioskiem, a Retor też nie mógł wyrazić na to zgody. Otrzymałem zatem (jakąś wymijającą) odpowiedź od Rektora, że: Rektor nie jest organem odwoławczym w tym postępowaniu i wszystkie pisma, wnioski, skargi, itp. powinienem kierować do Komisji, która musi podejmować stosowne decyzje, skoro sprawa tam się znajduje. Zgodnie z art. 213 ust. 3 prawa o szkolnictwie wyższym Komisje te są niezawisłe, w zakresie orzekania, co oznacza że żadne organy Uczelni czy też pracownicy administracyjni nie maja uprawnień do wpływania na treść orzeczenia. Zgodnie z art. 223 ustawy o szkolnictwie wyższym do postępowania wobec studentów stosuje się przepisy KPK. To pismo to już mnie zupełnie zbulwersowało, bo Komisje są niezawisłe w zakresie orzekania (ale w zakresie orzekania ? a orzeczenie o winie bądź jej braku przecież nie nastąpiło, bo rozprawa się wówczas jeszcze nie odbyła) i rozstrzygają samodzielnie wszystkie zagadnienia faktyczne i prawne, i każdy z członków komisji głosuje odnośnie winy. A art. 223 Ustawy o Szkolnictwie Wyższym, mówi, że przepisy KPK stosuje się tylko do spraw nieuregulowanych w ustawie. Ponadto kolejny artykuł (224) określa, iż sposoby odraczania rozprawy zostaną przedstawione w rozporządzeniu MNiSW. A w tym rozporządzeniu nie mam nic mowy o tym, że rozprawa może być odraczana w taki sposób ? może być odraczana jeśli ja nie mógłbym się stawić na rozprawę, a ja przecież stawić się mogę. Czy zatem mogą stosować przepisy KPK o odraczaniu rozpraw? Po tym dałem sobie spokój, bo dalsza korespondencja chyba nie miałaby sensu i postanowiłem poczekać do października. W październiku rozprawa się odbyła, ale nie było to chyba niezwłocznie, gdyż odbyła się ona przy końcu października. Okazało się Komisja zasięgała również opinii prawników na temat plagiatu i opinie te były podzielone ? jedni twierdzili, że jest to plagiat, a inni że nie; że plagiatem można nazwać przypisywanie sobie elementów mających charakter twórczy, a nawet przypisywanie sobie elementów pozbawionych charakteru twórczego nie jest plagiatem w rozumieniu ustawy o prawach autorskich. Komisja była raczej nastawiona, że nie jest to plagiat. Na koniec kazano mi opuścić salę i odbyła się narada, no i myślałem, że zostanę uniewinniony, albo sprawa zostanie umorzona, ze względu na brak wystarczających dowodów. Okazało się jednak inaczej ? po przerwie Komisja oznajmiła, że nie chce być posądzana o stronniczość i zamierza pozyskać jeszcze niezależną opinię na temat mojej pracy i postanowiła nie wydawać orzeczenia w sprawie. Dodam tylko, że podczas części jawnej rozprawy nikt nie wnosił o przedstawienie dodatkowych dowodów, wiec myślałem że Komisja będzie musiała wydać orzeczenie. Nie wiem jak to teraz traktować, czy Komisja miła w ogóle prawo takie coś zrobić, czy była to przerwa w rozprawie, czy odroczenie ? teraz jeśli by zastosować przepisy KPK, to jest to chyba odroczenie, bo przerwa nie może trwać dłużej niż 35 dni. Po dziś dzień sprawa się toczy, bo jak się niedawno dowiadywałem dalej czekają na tą opinię na temat pracy. Chociaż nie wiem czy to coś zmieni, bo zresztą jak wspomniał mi w piśmie Rektor , to komisje są niezawisłe i samodzielnie rozstrzygają wszelkie zagadnienia faktyczne i prawne i nie są związanie rozstrzygnięciami innych organów stosujących prawo. Co jeśli Komisją Dyscyplinarna się nie zna? Ciekawi mnie, co oni w tej opinii chcą zawrzeć, bo zgodnie z Ustawą o Szkolnictwie Wyższym (art. 214.4) plagiatem jest przypisanie sobie ISTOTNEGO fragmentu cudzego utworu. Czy oni zamierzają sprawdzać, czy rzekomy zapożyczony fragment jest istotny? (i gdzie miałaby być ta granica istotności) Czy też będą sprawdzać, czy rzekomo zapożyczony fragment ma charakter twórczy? Aż nie mogę się doczekać, kiedy będzie już ta opinia i będę mógł zapoznać się z aktami sprawy. Czy może to się toczyć tak długo i cz ciągle mogą mnie wzywać na rozprawy i ja muszę ponosić tego koszty; a jednocześnie przez to nie mogę bronić swojej pracy dyplomowej. Ostatnio też czytałem różne kodeksy i regulaminy, lecz nie wiem do końca czy moja interpretacja jest właściwa.

    Zobacz cały wątek: Postępowanie dyscyplinarne


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zadaj pytanie – porady prawne w 24h już od 30zł

* pola wymagane