Twoja sprawa to typowy problem studentów. Po pierwsze nie możesz mówić o nielegalnym wynajmnie mieszkania. Wynajem był w 100% legalny bo została zawarta na tą okoliczność stosowna umowa najmu. Co do donosu do Skarbowego to też byłbym ostrożny. Wyobraźmu sobie, że właściciele są osobami niepracującymi (np. emeryt, rencista) lub pracują na podstawie
umowy o pracę. W takim wypadku oświadczenie o dochodzie za poprzedni rok podatkowy składają do końca kwietnia, także nie wiesz czy tego nie zrobią (swoją drogą przy takiej aferze na 100% jest pewne, że oświadczą o dodatkowym dochodzie). Takie osoby,. które nie prowadzą działalności gospodarczej i wynajmują mieszkania prywatnie nie muszą skladać deklaracji podatkowych co miesiąc. Wystarczy że wpiszą ten dochód do rocznego zeznania PIT. Także ten pomysł w mojej ocenie jest "śliski". Co do prawa meldunkowego. Ostatnia nowelizacja ustawy o dowodach osobistych i zameldowaniu (nie pamiętam dokładnie tytułu ustawy) zakładała, że obowiązek meldunkowy powstaje wtedy gdy osoba przebywa pod danym adresem dłużej niż 24 godziny. To znaczy jeśli mieszkasz w hotelu - meldujesz się w recepcji, jeśli mieszkasz w mieszkaniu - meldujesz się w urzędzie gminy lub dzielnicy. Poprzednia ustawa nakładała na meldującego się obowiązek przedstawienia zgody własciciela domu (czy mieszkania) na
zameldowanie. Teraz taka zgoda nie jest wymagana. Reasumując. Prawo meldunkowe złamałeś ty, a nie właściciele. To nie oni powinni cię zameldować, ale ty sam ! Jeśli jesteś pełnoletni to jest to twój obowiązek, a jeśli nie - twoich pełnomocników prawnych (rodziców lub opiekunków). Tak czy inaczej nie zagniesz ich ani od strony podatkowej, ani meldunkowej. Co zaś do tej kaucji. To nie jest tak, że kaucja jest po to żeby zapłacić rachunki. Jest po to aby z niej spłacić ewentualnie uczynione szkody, naprawić uszkodzone elementy mieszkania, itd. Kaucja (z definicji) jest zwrotna, także po zakończeniu najmu powinna zostać rozliczona i pomniejszona - w tym wypadku także o niezapłacone przez was rachunki.
No i na koniec. Nawet nie próbuj zgłaszać na policję nękania przez właścicieli. To nie jest tak. Muszisz udowodnić, że te nękania zagrażają zdrowiu lub życiu twojemu lub twoich najbliższych. Mamy demokrację i każdy może dzwonić do każdego jeśli ma taką wolę. Dopóki przez telefon nie popełnia czynu zabronionego to jest w zgodzie z prawem.