Re: Nielegalny wynajem mieszkania, a meldunek...
Wysłany: 2009-08-13 14:12:07
Witam, szukając pomocy w internecie natknęłam się na to forum i widzę, że można tu uzyskać rzetelne informacje. Tak więc przedstawię moją sytuacje i czekam na jakieś wskazówki z Waszej strony:
Wynajmuję (a raczej wyrozumowywałam) 3 pokojowe mieszkanie w Warszawie wraz z 2 koleżankami. Z właścicielem podpisałyśmy umowę na 1 rok w lipcu na określona kwotę wynajmu, uiściłyśmy także kaucje w wysokości jednego czynszu. Pierwsze problemy zaczęły się gdy chciałyśmy zmienić ofertę internetowa gdyż w mieszkaniu był internet+kablówka (umowa właścicieli), nie potrzebowałyśmy takiego pakietu, nie oglądamy telewizji. Właściciel zgodził się zmienić ofertę ale tylko pod warunkiem, że będziemy płaciły przez 2 miesiące większy rachunek z racji wypowiedzenia umowy z firma oferującą Internet z kablówka. Zgodziłyśmy się na taki układ niestety i po 2 miesiącach przychodziły już rachunki za "nasz" internet, ale co się okazuje, w pakiecie była także telefonia komórkowa, miesięczny abonament 25 zł! właściciel po zgłoszeniu przez nas wątpliwości wytłumaczył że w pakiecie z tel. kom. była lepsza oferta niż jakbyśmy zamówili tylko internet. Przełknęłyśmy to też niestety....Chciałyśmy żeby ową kartę telefoniczną właściciel nam dostarczył, skoro już za nią płacimy, ale tego nie zrobił. Dodam że nowa umowa o internet też była na właścicieli mieszkania.
W mieszkaniu się nie meldowałyśmy, szczerze nie wiedziałyśmy że wg prawa tak się powinno robić.
Kontynuując, po 8 miesiącach mieszkania właściciel oznajmił, że podwyższa czynsz (mimo że umowa była na 1 rok). Próbowałyśmy się dogadać, ale skończyło się na tym, że płaciłyśmy podwyżkę przez ostatnie 2 miesiące mieszkania. Umowy jak można się domyśleć nie chciałyśmy przedłużać.
Gdy przyszło do zdawania mieszkania to już ręce nam opadły...właściciel przyszedł bez należnej się nam kaucji, po oględzinach podliczył swoje "straty" i tak żąda od nas (a raczej chce odliczyć od kaucji) m.in. 40 zł za żarówki (co jest po prostu śmieszne i żałosne wg nas), kwota za rachunki na ok 400 zl, 140 zł za skręcenie regału który przestawiałyśmy i nie zdążyłyśmy złożyć tak jak był ( taki stary, z lat 80). łącznie zaoferował nam ok 1/4 naszej kaucji!!!!
Oczywiście nie chcemy się tak poddać. Dodam że przez cały okres mieszkania w danym mieszkaniu płaciłyśmy prognozy za rachunki, nie rzeczywiste zużycie. I tak przyszedł rach za wodę, wyrównanie, niedopłata 417 zl (co właściciel chce odliczyć z kaucji) a także nadpłata za ogrzewanie 200 zl (czego właściciel nie zgadza się nam oddać).
Dodam, że na mieszkanie przez nas wynajmowane zarejestrowana jest firma właściciel ( tak można w ogóle??), nie jesteśmy pewnie czy odprowadzał za nas podatki a po naszych wywiadach we wszystkich możliwych gazowaniach/urzędach okazało się że w mieszkaniu zarejestrowana jest tylko 1 osoba. Do tego jak się wprowadziłyśmy okazało się że w mieszkaniu są karaluchy, czego właściciel nam nie powiedział. Za dezynsekcje zapłaciłyśmy same (co z resztą nic nie dało).
Proszę o poradę jak mogę właściciela zmotywować do oddania większej kwoty z kaucji oraz do jakich instytucji mogę go zaskarżyć, bo w tym momencie jestem gotowa mu uprzykrzyć życie tak jak on robi to mnie! czy mogę od niego żądać zwrotu pieniędzy za rachunki ( zrobiłyśmy nadpłaty za prąd i ogrzewanie), dezynsekcje a także ten abonament za telefonie internetową który płaciłyśmy a karty SIM na oczy nie widziałyśmy??
proszę o odp na emilia.wolanin@wp.pl
Odpowiedz
Cytuj