Re: Nielegalny wynajem mieszkania, a meldunek...
Wysłany: 2010-09-28 14:40:20
!5 stycznia bieżącego roku skończyła mi się umowa najmu mieszkania. Mieszkałam tam 3 lata, jak na bombie zegarowej. Trzymało mnie tam to tylko, że było w miarę tanie, ale współpraca fatalna. Właścicielka nie chciała wyremontować lub naprawiać sprzętów, takich jak piec centralnego ogrzewania ( kupiła stary, używany i niesprawny i miała pretensje, ze ciągle się psuł, instalacja elektryczna groziła śmiercią, jeśli ktoś nie wiedział, jak się z nią obchodzić, itp.) Nie chciała nas też zameldowac nawet na czasowy pobyt, bo nie wolno jej było podnajmować tego mieszkania, bo jej syn dostał je z UM. Żyliśmy w ciągłym napięciu, że z dnia na dzień nam wypowie umowę, bo ciągle na o tym gadała, a pod koniec podpisywała z nami umowy trzymiesięczne. Właścicielka próbowała nam ciągle podwyższać czynsz, ponieważ wpadła w poważne kłopoty finansowe i zaczęli ją nachodzić komornicy. Kiedy jesienią po raz kolejny zepsuło się ogrzewanie , a ona powiedziała, ze mamy je na swój koszt naprawić i podnosi nam czynsz o 200 zł, postawiliśmy się i zaczęliśmy szybko szukać czegoś. Pod koniec grudnia znaleźliśmy fajne mieszkanie, gdzie od razu zawarłam umowę na 2 lata, zameldowałam się i jestem głównym najemcą mieszkania i prywatnej kamienicy, gdzie nikt mnie nie będzie straszył wyrzuceniem bez powodu z dnia na dzień. Umowa najmu tamtego mieszkania wygasła .2 tygodnie wcześniej poinformowaliśmy właścicielkę o wyprowadzce. Przy oddawaniu kluczy chciała jeszcze od nas wyciągnąć 100 zł za wodę. Pisze wyciągnąć, ponieważ regulowaliśmy to w czynszu. Powiedziałam , że owszem zapłacę, ale w momencie, kiedy przedstawi mi stosowne rachunki, ze jeszcze coś zalegam. Natychmiast ucichła i przestała o tym mówić. W styczniu pożegnaliśmy się mimo wszystko z uśmiechem( ja raczej cieszyłam się z ulgi , jaką poczułam). Dzisiaj ( 28 września) niespodziewanie dzwoni i zaczyna krzyczeć, że jedzie do Bytomia i mamy jej tą 100 oddać (do tej pory nie przesłała mi rachunku). Nie jestem jej nic winna. Nie jestem jakaś zawzięta i nie chcę nikogo wykorzystać, ani naciągnąć , ale dlaczego mam jej płacić skoro jedynym argumuntem jest, że mam jej zapłacić i już! Mam takie przyzwyczajenie, ze spisuję co miesiąc zużycie mediów, i z moich obliczeń wynika, ze zapłaciłam wszystko, jeśli nie to dlaczego nie chce mi przedstawić tych rachunków??? Ta baba to horror! Uwaga na panią z okolic Częstochowy, która podnajmuje mieszkanie w Bytomiu w dzielnicy Rozbark, na Tuwima pod dziewiątką. Nie pakujcie się w to!!! Szkoda nerwów. Przepraszam, za błędy. Piszę w pośpiechu.
Odpowiedz
Cytuj