Problem z administratorem sieci
Wysłany: 2008-03-25 21:28:13
Wiem, że długie, ale bardzo proszę o przeczytanie i pomoc :) Mam pewien problem z moim adminem sieci od którego mam internet. Mianowicie mam z nim zawartą umowę w której pisze, że powinienem mieć transfer 1024 kb/s. Do pewnego czasu było wszystko dobrze, może nie miałem tego dokładnie 1Mb, no, ale to jest radiówka, więc zazwyczaj transfer jest trochę niższy. Jednak od pewnego czasu mam transfer 4x niższy, tzn. 256 kb/s. Potwierdza mi to i prędkość pobierania (30-36 kb/s) jak i wszystkie strony na których można zmierzyć prędkość. Zawsze płaciłem na czas, czasem nawet przed czasem (np. z góry za kilka miechów), teraz też płacę jak za 1Mb. Próbowałem rozmawiać z adminem, a ten, po pierwsze, próbował zrobić ze mnie frajera i to kilka razy. Jeden z wielu przykładów, jest to dokładny cytat (odpowiedz na moje pytanie dlaczego mam tylko 256kb/s): "Wieczorem to normalny transfer jak każdy siedzi, sprawdź sobie nad ranem jak jest. A poza tym transfer nie jest dokładny co do jednego kb tylko waha sie". Taaa.... ja rozumiem, że transfer wieczorem jest niższy i że może się wahać - ale nie 4x. Po drugie i najważniejsze, sam powiedział mi potem, że zmniejszył mi transfer, bo "za dużo ściągam". Osobiście uważam, że g***no go obchodzi ile ściągam, skoro płacę za 1Mb to powinienem mieć tyle, mogę ściągać ile chcę i basta. Nie mówiąc już o tym, że zarzucał mi, że ściągam piraty (jedno zdanie mnie rozśmieszyło - "ściąganie jest nielegalne") podczas gdy zdecydowana większość rzeczy jakie ściągam jest full legal. Próbowałem z nim rozmawiać, nic nie wskórałem, a to co on robi mi się nie podoba i wydaje bezprawne. I teraz istota problemu. Proszę Was o pomoc gdzie to mogę zgłosić (podejrzewam, że do UOKiK, ale pewny na 100% nie jestem) i czy w ogóle z prawnego punktu widzenia mam rację (jeśli nie to się już do końca załamię na polskie prawo). No i chyba najważniejsze - jak to mogę udowodnić. Bo z tym ostatnim naprawdę nie mam pojęcia, przecież mi na słowo nie uwierzą. Rozmowę z adminem przeprowadzałem przez gg, więc mam archiwum tej rozmowy. W rozmowie przyznał się, że zmniejszył mi transfer do 600kb/s (kolejny przykład próby zrobienia ze mnie frajera, zniżył do 256 nie do 600), tylko nie wiem czy archiwum gg może służyć jako jakikolwiek dowód (ponoć takie archiwum jest ciężkie do podrobienie, więc może...?) Bardzo proszę o pomoc, bo jestem w tym zielony, a jest to dla mnie sprawa bardzo ważna :) PS. I jeszcze taki "szczegół". Admin mi powiedział, ze jak dalej będę ściągał (przy tranferze 256kb/s) to mi w ogóle wyłączy neta. Czyli wynika z tego, że koleś nie pozwala nawet swoim klientom korzystać nawet z 1/4 łącza (prosta matematyka :) ). Tym samym zagroził, kiedy powiedziałem, że jak tak dalej pójdzie to zgłoszę to do UOKiK. Tego chyba nie może zrobić? Tzn. zerwać umowę w trybie natychmiastowym, bo "za dużo ściągam"? I czy w ogóle jeśli będzie chciał rozwiązać umowę to czy musi podawać jakiś powód i czy może być nim "za dużo ściagam" (który jest moim zdaniem śmieszny). Może dla Was to głupie pytanie, ale ja naprawdę jestem w tym zielony :P Byłbym wdzięczny za odpowiedź także na drugą kwestię :P

Odpowiedz
Cytuj