Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

umowa ustna

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • -
    Wysłany: 2004-07-10 00:00:00

    Umowa ustna o wykonanie prac budowlanych Jaki czas po wykonaniu usługi można dochodzić roszczeń-i czy można zmienić cenę wcześniej ustaloną przez obie strony?

    (betalis)

    Odpowiedz Cytuj
  • iwona prawo-cywilne.net
    Wysłany: 2009-08-21 15:39:08

    MAM TEN SAM PROBLEM. ZAWARŁAM USTNĄ UMOWĘ NA WYKONANIE II ETAPU BUDOWY. FAKT STANOWI, IŻ WYKONAWCA O WIELU MOICH PROŚBACH NIE CHCIAŁ WYSTAWIĆ MI TEJ UMOWY I UZNAŁAM IŻ TO JA MAM ATUT W RĘKACH, BO PŁACĘ PO WYKONANEJ USŁUDZE. TO JEDNAK NIE PRAWDA ATUT STAŁ SIĘ PROBLEMEM, GDYŻ PAN BUDOWLANIEC ZWINĄŁ SIĘ NIE KOŃCZĄC PRACY , POZOSTAWIAJĄC BAŁAGAN I WIELE WAD POWSTAŁYCH W TRAKCIE WYKONYWANIA PRACY. JEDYNIE CO ZOSTAŁO MI DZIŚ PO BUDOWLAŃCU TO JEGO WEZWANIA DO ZAPŁATY PRZYSYŁANE CO PRAKTYCZNIE WTOREK I CENA JEGO OD MOMENTU UCIECZKI, BO TAK MOŻNA JEGO ZACHOWANIE NAZWAĆ, WZROSŁA W WEZWANIACH 230%. MÓJ DOM O KTÓRYM TAK DŁUGO MARZYŁAM, KTÓRY KOSZTOWAŁ MNIE ZDOBYCIE SIĘ NA ODWAGĘ I ZACIĄGNIĘCIE KREDYTU, BO TO BYŁ JEDYNY SPOSÓB ABY MOJE DZIECKO MIAŁO WŁASNY POKÓJ STAŁ SIĘ DLA MNIE MIEJSCEM SMUTKU I STRACHU JAK MAM UDOWODNIĆ, IŻ TEN pAN KŁAMIE. CHOCIAŻ MAM ZDJĘ CIA DOWODOWE IO ŹŁE WYKONANEJ PRACY, MAM DOWÓD IŻ TEGO DNIA KIEDY ON TWIERDZI,ŻE DOKONAŁAM ODBIORU TO PRZEBYWAŁAM POZA MIEJSCEM ZAMIESZKANIA, ALE ILE TO KŁOPOTU SĄDY....ITP. JAK BĘDĘ MUSIAŁA TO ZDOBĘDĘ SIĘ NA TEN KROK. ALE DZIŚ OSTRZEGAM WSZYSTKICH PRZED UMOWĄ USTNĄ I ULEGŁOŚCIĄ, ZANIM ROZWALĄ WAM DOM MUSI BYĆ PISEMNA UMOWA I TO ZE SZCZEGÓŁAMI. MI NA TO BRAKŁO SIŁ, KTÓRE I TAK MUSZĘ ZNALEŹĆ -SĄD!!!! BOJĘ SIĘ ALAE BĘDĘ WALCZYĆ.
  • Reklama

  • Marek prawo-cywilne.net
    Wysłany: 2009-08-26 12:57:10

    Witam Czy oczekuje Pani profesjonalnej pomocy w przedstawionym problemie .... nomen omen nie musi to skończyć się w Sądzie a swoje prawa może Pani wyegzekwować; ... zawsze jest możliwość pozasądowego wyegzekwowania swoich praw "ex lege" ... sąd może być miejscem ostatecznym. Pozdrawiam Marek
  • maras prawo-cywilne.net
    Wysłany: 2009-09-12 18:58:28

    ćzy można coś poradzić w mojej sprawie-nie podpisałem umowy,jedynie ustnie ustaliliśmy szczegóły montażu instalacji elektr..Za całość miałem zapłacić 2500 zł.Zwiedziony przez elektryka za wcześnie zapłaciłem mu całą kwotę. I teraz nie mogę się doprosić dokończenia pracy(obsadzenia gniazd i odbiór elektryczny), mimo iż wszystko to miało być wykonane w tych pieniądzach. Na początku elektryk odbierał telefon, zwlekał, przekładał termin dokończenia prac,potem twierdził,że nie pamięta szczegółów naszej umowy ,aż wkońcu nie odbiera wcale telefonu. Wiem,że kwota nie jest wielka,ale jak istnieje jakiś sposób na ukaranie dziada,(co przyniosło by ulgę w moich nerwach i stresie) to proszę o radę Pozdrawiam-Marek(marasjask@interia.pl)
  • Wioleta prawo-cywilne.net
    Wysłany: 2010-03-06 20:21:53

    mam problem z innej strony. Prowadzę działalność usługową. W umowie z klientami wpisałam okres 14 dni, w ciągu których klient może się wycofać. W jednym przypadku zamawiający prosil o skrócenie okresu wykonania usługi - nie spisywaliśmy aneksu, ale nieopatrznie zamówiłam materiały na wykonanie prac w ciągu 14 dni. W tym czasie "kochany klient" przyszedł zrezygnować z umowy. Mówię o zabudowie kuchennej, a więc koszty materiałów to w tym przypadku kilka tys. Czy ustne ustalenia po podpisaniu umowy mają moc prawną? Czy jest sens sądzić się?
  • Nie dawno zdecydowalam sie na poszukiwanie pokoju 2os z jedna jeszcze osoba, znajoma zaproponowala nam pokoj w mieszkaniu ktore wynajmowala, wyrzucila dotychczasowych wspollokatorow i mialysmy sie wprowadzic, jednak mieszkanie nie bylo przystosowane do 2 osob gdyz nie bylo tam 2 lozek. Powiedziano nam ze mamy przyniesc swoje rzeczy lozko lada dzien powinno byc, jednak stwierdzilysmy ze poki nie ma lozek nie wprowadzimy sie. Łozka nie bylo, znajoma nie odbierala tel., minal tydzien i podjelam decyzje ze rezygnuje z tego mieszkania i poinformowalam o tym moja przyszla wspollokatorke oraz znajoma ktora zaproponowala ten pokoj. Po czym stwierdzila ze pokoj juz jest przystosowany i jutro mozemy sie wprowadzac. Powiedziala ze podpisalysmy przeciez umowe ustna i mam sie albo wprowadzic albo i nie ale placic cala kwote wynajmu pokoju za 2os(chociaz nie zamieszkalam tam pierwszego dnia wynajmu), albo zamieszkac razem z druga znajoma w pokoju i zaplaci kazda za siebie. Znajoma z ktora mialam mieszkac namawiala mnie zebysmy zaplacily po polowie i zamieszlaly bo byla umowa ustna (namawia mnie bo z innych powodow zalezy jej na tym zeby tam mieszkac). Dzwonilam rozwniez do wlasciciela i powiedzialam ze nie zamieszkam tam, poza tym mialam incydent z rodzicami ktorzy nie dadza mi na mieszkanie pieniedzy, na co odp no ze rozumie no i dobrze ze zadzwonilam i ze zadzwoni do znajomej. Podkreslam ze nie podpisywalam umowy pisemnej, a wydaje mi sie ze umowa ustna zostala w tym momencie zlamana przez znajoma ktora powiedziala ze zamieszkamy tam w wyznaczonym terminie a nie zamieszkalysmy bo mieszkanie nie bylo przystosowane dla 2 osob. Poza tym do ostatniego momentu nie wiedzialam na czym stoje bo nie powiedziano mi kiedy bede mogla sie wprowadzic. Przyznaje ze w dniu kiedy znajoma powiedziala mi o tym ze moge sie wprowadzic powiedzialam ze tego nie zrobie. Teraz probuje mnie nastraszyc ze bede musiala placic za caly pokoj 2osobowy i ze podpisalysmy umowe slowna. Wydaje mi się jednak ze wlasciciela nie obchodzi to kto bedzie tam mieszkal tylko to ze kasa za czynsz gra, a znajoma straszy mnie bo bedzie musiala zaplacic za pokoj sama. Chcialabym wiedziec czy w razie np sprawy w sadzie wygram sprawe, czy jesli znajoma przekona kolezanke z ktora mialam mieszkac do tego aby zeznawala przeciwko mnie ratuje mnie sytuacja ze umowione bylysmy na inny termin wprowadzki, ktory sie opoznil. Czy mialam prawo zrezygnowac? Czy istnieje w tym momencie umowa ustna? Bardzo prosze o szybka odp. i z gory dziekuje za pomoc.
  • Co do zasady umowa ustna jest umową wiążącą tak samo jak umowa pisemna, tyle że w przypadku umowy ustnej trudno udowodnić treść ustaleń. W sądzie wygra ten, który udowodni swoją rację. Jeśli jest tak, jak Pani pisze, że druga strona nie dotrzymała umowy i nie spełniła warunków, to nie może żądać od drugiej strony spełnienia swojej część. Otwartą kwestią pozostaje, kto będzie w stanie co udowodnić. Jednak nie bardzo chce mi się wierzyć, że w tej sprawie dojdzie do sporu w sądzie.
  • Bardzo dziękuje za odpowiedź.
  • sławek prawo-cywilne.net
    Wysłany: 2010-06-09 09:54:42

    Witam Zawarłem umowę ustną na wykonanie prac budowlanych ( malowanie, zrobienie dachu, wykończenie kurników). W czasie prac okazało się, że tej zrobiłem o wiele więcej niż zawierałem umowę ale pan zlecający wykonanie był o wszystkim informowany i zgadzał się na dodatkowe prace. Gdy zakończyłem prace okazuje się że pan nie chce mi teraz zapłacić. Nagle znalazł się wspólnik, po dwóch dniach usłyszałem o następnym wspólniku. Co mam zrobić. Proszę o pomoc.
  • witam, mam taki problem, po okresie pracy na zlecenie, pracodawca zapytał mnie czy nadal chce pracować ja się zgodziłam ale nie dostalam umowy. Po miesiącu stwierdziłam że rezygnuje i poinformowałam szefa że za miesiąc odchodzę. On stwierdził, że ma ze mną umowę ustną i że mnie będzie ciągał po sądach. Czy ma do tego prawo? Co wynika z takiej umowy ustnej? Jako dowód mogą być meile pisane między nami, ale nie ma w nich wyszczególnione nic poza tym że chce nadal pracować na takich samych zasadach.
  • Dopuszczalne jest zawarcie umowy zlecenia w formie ustnej i we wspomnianej sytuacji z chwilą wyrażenia przez Panią zgody umowa zlecenia została przedłużona. Jeśli chodzi o treść umowy ustnej to należy domniemywać, że jej treść jest taka sama jak treść umowy poprzedniej. Myślę, że maile są wystarczającym dowodem. W żadnym wypadku nie ma Pani ograniczonej możliwości wypowiedzenia tej umowy. Wystarczy pismo zawierające Pani oświadczenie o wypowiedzeniu do szefa. Jednakże gdy zlecenie jest odpłatne, a wypowiedzenie nastąpiłoby bez ważnego powodu to zleceniobiorca jest odpowiedzialny za szkodę.
  • Anna Karasek prawo-cywilne.net
    Wysłany: 2011-08-17 07:50:26

    Witam, dziś ja mam ten sam problem co Pani Iwona. Bardzo proszę o jakiś kontakt do tej Pani, gdyż chciałabym wiedzieć jak sprawa się potoczyła. annakarasek@wp.pl
  • Witam serdecznie.Szukając informacji trafiłem na tę stronę i dowiedziałem się że można uzyskać informacje prawne. Otóż mam bardzo przykrą sprawę, tym bardziej że dotyczy to najbliższych osób czyli mojego rodzeństwa. Dziewięć lat temu mama miała możliwość wykupu mieszkania. Z wykupem tym wiązały się znaczne oszczędności w comiesięcznych wydatkach mamy, która posiadała tylko rentę rodzinną. Niestety w tamtej chwili nikt z rodzeństwa nie był zainteresowany zakupem tego mieszkania, tłumacząc się różnymi wykrętami. Mimo trudności finansowych dwójka dorastających i uczących się córek wraz z żoną zdecydowaliśmy się na wykup w imieniu mamy tego mieszkania. Mieliśmy świadomość że możemy się przemęczyć przez okres 5 lat z spłatami rat a w przyszłości zapewnić już mieszkanie jednej z córek. Decyzję tą podjęliśmy po rozmowie z mamą i rodzeństwem, że w przyszłości to mieszkanie pozostanie dla jednej z moich córek. Była zawarta co prawda ustna umowa między nami, że nikt nie będzie w przyszłości wnosił żadnych pretensji w tej kwestii. Tak też było przez cały okres życia mamy. Ja sam dokonywałem opłaty podatkowe ubezpieczeniowe mieszkania jak i ponosiłem wszelkie opłaty remontowe tego mieszkania. Dwa lata temu dokonałem wymiany wszystkich okien w mieszkaniu ponieważ były bardzo nieszczelne. Doszło do tego że przy myciu ( ponieważ wszelkie grubsze prace porządkowe,zakupy, wizyty z mamą u lekarzy oraz donoszenie obiadów spoczywały na mnie) jedno okno wyleciało z zawiasów brat mój skręcił wkrętami na stałe. Cokolwiek robiąc w mieszkaniu przez cały czas twierdzili, że oni nie biorą czynny udział, ponieważ jest to moje mieszkanie. Tak było do śmierci mamy, Po śmierci mamy siostra wniosła sprawę do sądu o podział majątku. Sąd zasądził po 33% wartości mieszkania dla każdego. Moje pytanie w związku z tym jest następujące. Czy umowa ustna która była zawarta między nami za życia mamy prawnie narzuca im obowiązek wywiązania się z tego. Nie sądziłem, że moje rodzeństwo będzie aż tak fałszywe i zachłanne. Niewątpliwie narzuca się stwierdzenie, że jestem naiwny zawierzając im. Ale jak nie wierzyć własnemu rodzeństwu przecież płynie w nas ta sama krew
  • Sugeruję Pan jak najszybciej udać się z tym tematem do prawnika i zaciągnąć tam wyczerpującej porady prawnej. Umowy ustne są wiążące, ale trudno udowodnić ich zawarcie oraz treść, jeśli nie są spisane na papierze. Dodatkowo umowy dotyczące nieruchomości muszą być zawierane w formie aktu notarialnego. Natomiast ponosił Pan nakłady finansowe na utrzymanie mieszkania oraz poniósł Pan koszt wykupu mieszkania. To jest zbyt skomplikowana sprawa, żeby polegać na opiniach przypadkowych osób na tym forum. Nigdy Pan nie wie, kto Panu udziela informacji, a chodzi o majątek o znaczącej wartości.
  • Witam,mam pewien problem, otóż zamówiłam firmę na remont kuchni- podwieszany sufit, ceramika, elektryka itp.. Firma, która miała wykonać ten remont nie podpisała ze mną umowy w formie papierowej tylko pozostało na ustaleniach ustnych- 5 dni roboczych cena 1200 zł.Firma przyszła na wykonanie prac 3 dni po ustalonym terminie rozpoczęcia robót, wykonywali remont 10 dni po 3 godz dziennie. Remont nie został skończony ponieważ firma nie przyjechała- telefonicznie mnie poinformowano ze nie przyjadą ponieważ nie ma pracowników, którzy mogliby przyjść do mnie pracować, dlatego podziękowałam tej firmie i remont wykonał ktoś inny. Po kilku dniach owa firma poinformowała mnie że wystawia mi rachunek za wykonanie prac na kwotę 900 zł. Proszę o radę czy w takiej sytuacji jestem zmuszona odbierać i płacić ten rachunek?
  • Annia
    Wysłany: 2017-06-17 20:39:58

    Witam zaczęłam pracę remontowa u pewnej inwestorski Od początku była niezadowolona że wszystkiego bluznila krzyczała wyzwala mnie i moich pracowników a na koniec wygonila nas za temat nie skończyliśmy u niej tego remontu nie pisaliśmy z nią żadnej umowy wszystko było ustalone ustnie a teraz dzwoni do mnie ta inwestora i żąda byśmy wrócili dokończył pracę bo inaczej pójdzie do sądu co mam zrobić w takiej sytuacji czy ona mnie tylko straszy czy naprawdę mogę mieć problemy
 

Dodaj post na forum:

Porady prawne e-prawnik.pl:


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zapytaj prawnika – skontaktujemy się z Tobą w ciągu godziny!

* pola wymagane