Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

Podatek liniowy

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • -
    Wysłany: 2003-01-31 00:00:00

    Od kilku lat trwa w Polsce dyskusja nad wprowadzenim podatku liniowego. Naszym zdaniem jest jest to doskonałe rozwiązanie, upraszczające zapętlony do granic możliwości system podatkowy w naszym kraju. Chcielibyśmy poznać Państwa opinie na ten temat. Pragniemy także dowiedzieć się, jakie konkretne rozwiązania Państwo sugerujecie. Zapraszamy do dyskusji. Stwórzmy własny projekt ustawy o podatku liniowym. Razem spróbujmy cos zmienić w tym kraju, który podobno promuje przedsiębiorczość !!!











    Zachęcamy do zapoznania się z artykułami dotyczącymi podatku liniowego zamieszczonymi na łamach dziennika Puls Biznesu. Znajdą je Państwo na stronie www.pb.pl/liniowy.











    (Redakcja serwisu e-prawnik.pl)

    Odpowiedz Cytuj
  • Misio
    Wysłany: 2003-01-31 20:43:34

    W tym kraju nic się nie promuje. No może za wyjątkiem cwaniactwa. Jestem oczywiście zwolennikiem podatku liniowego połączonego ze zniesienem wszelkich ulg. Prosto, jasno, czysto i przejrzyście. Tyle że u władzy jest SLD/UP. Ci panowie mają inne sposoby na "spłaszczanie" podatków (swoich własnych oczywiście) - łapówki, kupno samochdów "służbowych" za pieniądze podatników, etc. Rasumując, podatki liniowe są piękne. Zbyt piękne, niestety, żeby były realne.
  • Reklama

  • kola
    Wysłany: 2003-02-03 07:45:46

    dlaczego zbyt piękne, w krajach cywilizowanych nawet takich jak Rosja można było wprowadzić podatek liniowy, kto na tym skorzystał - najwięcej budżet państwa
  • jader
    Wysłany: 2003-02-21 15:59:46

    To prawda, w Rosji po wprowadzeniu podatku liniowego gospodarka ruszyla, przyrost PKB moge sie mylic, ale nawet teraz wynosi cos ok. 7%, nasz rzad obiecuje nam wzrost w wysokosci 3-4% - tylko kiedy i w jaki sposób nie zmieniajac wlasciwie nic w swej polityce, moze liczy na cud. Myśle, że nie potrzeba nam cudu tylko podatku liniowego, a to co pokazał nam przykład Rosji, skłania nas do tego,aby takiego rodzaju dzialania podjąć.
  • praktyk
    Wysłany: 2003-03-20 14:00:47

    Jak słusznie zauważono, prof. Kołodko nigdy nie zgodzi sie na wprowadzenie podatku liniowego, a to dlatego, że za takim rozwiązaniem jest prof. Balcerowicz. I tak oto prozaiczne względy ludzkie (w tym przypadku znany powszechnie kompleks Kołodki względem Balcerowicza) blokują przeprowadzenie zmian korzystnych dla ogółu... Ale jeszcze gorzej jest ze względami politycznymi. Z ekonomicznego punktu widzenia sprawa jest oczywista - miażdżąca większość ekonomistów nie ma żadnych wątpliwości co do tego, że podatek liniowy jest włąściwym rozwiązaniem. Taka zmiana wymaga jednak decyzji politycznej i tu jest właśnie problem. Polega on na tym, że kiedy raz już się wprowadzi stawki progresywne bardzo trudno od nich odejść, gdyż na 100% wywoła to burzliwą dyskusję społeczną dot. tzw. "sprawiedliwości podatkowej", która - niestety - sprowadzić sie musi to donstatacji wyrażanej przez miażdżąca (mniej zarabiającą) większość społeczeństwa - iż "bogaci muszą płacić więcej i już". Oczywiście jest to mechanizm zawiści, a nie "sprawiedliwości podatkowej", gdyż ta ostatnia rządzi sie innymi prawami, także sprzyjającymi podatkowi liniowemu. Przyjżyjmy się jej więc przez chwilę. Mylnie wiąże sie często pojęcie "sprawiedliwości podatkowej" z takimi kategoriami jak "zdolność podatkowa", "możliwości płatnicze podatników" i podobnymi uznając, że podatek sprawiedliwy to taki, jaki każdy może donieść przy podobnej "dolegliwości". Błąd jest tutaj podwójny: po pierwsze nigdy nie da się porównać tych "dolegliwości" i nigdy nie udowodni sie (choćby w przybliżeniu) iż 19% mało zarabiającego jest dla niego podobnie "dolegliwe" jak 40% zarabiającego więcej. Do tego dochodzi oczywiście czynnik demotywacji do zarabiania więcej i - najgorszy - bardzo silnej motywacji do ukrywania dochodów. Ale dużo ważniejsza jest druga pomyłka związana ze "sprawiedliwością podatkową". Otóż wyznacznik tej sprawiedliwości nie powinien być powiązany ze stroną obciążaną (podatnikami), ale stroną wydającą, czyli celami, na jakie środki z podatków są przeznaczane. I tu dochodzimy do sedna spraway. "Podatek sprawiedliwy" to podatek skonstruowany tak, iż odpowiada on sprawiedliwie celom, dla których został nałożony. Inaczej mówiąc to, czy dany podatek/podatki są sprawiedliwe można ocenić jedynie przez pryzmat funkcji, jakie przyjęło na siebie państwo, obciążając ich kosztami obywateli i ich związki (korporacje, spółki itd). I tu już dochodzimy do samego sedna. Sprawa jest bowiem de facto bardzo prosta. Odpowiedzmy sobie jakich funkcji oczekujemy od państwa. Wszyscy - bez względu na poglądy polityczne - oczekują od państwa spełnienia funkcji podstawowej i najważniejszej (dla której zresztą wymyślono właśnie państwo) czyli ZAPEWNIENIE BEZPIECZEŃSTWA (zewnętrznego i wewnętrznego). Dalej należy się zgodzić, że bezpeiczeństwo to należy się w identycznym zakresie wszystkim obywatelom państwa bez względu na jakiekolwiek ich cechy a także całemu majątkowi, jaki znajduje sie na terenie państwa - podobnie na identycznych zasadach. Z punktu widzenia cego celu najsprawiedliwszymi są dwa podatki - pogłówny (czyli płącony w tej samej kwocie przez wszystkich) i majątkowy (stanowiący jakiś - najczęściej nikły - ułamek wartości majątku znajdującego się w rękacha danego podmiotu). Te dwa podatki przeznaczone być winny prawie w całości na wojsko, policję i wymiar sprawiedliwości. Dla konserwatysty-liberała powyższe dwa podatki mogą z powodzeniem stanowić całość systemu podatkowego (oczywiście kosztuje także trochę utrzymanie administracyjnego aparatu państwowego, ale w tym przypadku jest on nikłej wielkości). Jednakże lewicowe opcje polityczne (wygrywające z konieczności w ustrojach demokratycznych) domagają się jednak od państwa także rozlicznych innych funkcji - "darmowych":szkolnictwa, służby zdrowia, emerytur i wielu innych, także absurdalnych (np. wydatków związanych z zapewnieniem pracy lub jej substytutów - np. zasiłków). W takim przypadku państwo po prostu sięga do dochodów podatnika nie ze względu na funkcje, ale po prostu dlatego, że potrzebuje pieniędzy i musi je po prostu skądś zdobyć. Widać teraz jednak, iż przekaraczając tę granicę (wyznaczoną innymi niż podstawowa funkcjami państwa) zrywa się tak naprawdę z zasadą sprawiedliwości podatkowej, a przechodzi się do zasad efektywności podatkowej. Mówiąc w skrócie chodzi o to, aby zebrać jak najwięcej dla państwa. Jeśli chodzi o krótki okres to może to byc polityka zupełnie rabunkowa (np. jak obecnie - dla ratowania dziur w budżecie). Jeśli politycy myślą trochę bardziej dalekowzrocznie - starają się przynajmniej nie zmniejszać źródeł dochodu państwa w przyszłości (tzw. "ochrona źródeł podatku"). Tak czy inaczej musi w tej opcji zejść na plan dalszy sprawidliwość i interes obywatela - podatnika. Jest to świetnie widoczne na przykadzie "rozwoju" podatków dochodowych na przestrzeni ostatnich 150 lat. Oto okres szczytowego rozwoju kapitalizmu skończył sie wraz z zamianą podatku przychodowego (stanowiącego tak na prawdę formę podatku majątkowego) na podatek dochodowy. Okres ten zbiega się z dojściem do głosu ideologii głoszących interwencjonizm państwa i jego wpływ na gospodarkę. Szczytowy rozwój tych ideologii przyniósł manipulowanie stawkami podatku dochodowego wraz z jego skrajną postacią - podatkiem progresywnym. Należy pamietać, iż nigdy jednak nie sworzono wiarygodnego i racjonalnego ekonomicznie uzasadnienia dla progresji; a jest tak dlatego, że jej potrzeba wynika na prawdę tylko z jednego - zwiększonych potrzeb państwa ingerującego w gospodarke, które siegac musi po nowe żródła dochodów. Najbardziej zabójcze jest wprowadzenia progresji i u nie-przedsiebiorców (najczęściej osób fizycznych) i u przedsiębiorców (najczęściej spółek). Efekty są widoczne - spadek efektywności i rozwoju, powstawanie szarej strefy i wzrost bezrobocia. Na skalę makroekonomiczną najniebezpieczniejsze są natomiast dwa zjawiska - stały wzrost fiskalizmu (taki system podatkowy to wymusza - widoczne jest to np. dziś w Polsce - pomimo, iż wszyscy wiedzą, iż nieobniżenie podatków będzie zabójcze - podnosi się je cały czas) spowodowanego wpadnięciem państwa w pułapkę spadających dochodów, a także - przekroczenie punktu krytycznego na tzw. krzywej Laffera - czyli dojście do sytuacji, gdy przedsiebiorcom opłaca się ponosic ryzyko niepłacenia podatków (o ile nadal skłonni sa prowadzic działalność)... Powtarzam - podatek liniowy nie ma żadnego uzasadnienia aksjologicznego i nie ma tym bardziej niczego wspólnego ze sprawiedliwością. Co istotniejsze - jest on szkodliwy z punktu widzenia ekonomii i - co najważniejsze - przynośi systemowi podatkowemu (w dłuższym okresie) więcej szkody niż pożytku. Problem odejścia od progresji jest wyłącznie problemem politycznym, czyli problemem podjęcia niepopularnych decyzji. Mam cichą nadzieję, iż rządzący zdają sobie sprawę, że ich niepodjęcie zmusi ich za jakiś czas do podjęcia jeszcze mniej popularnych, dlatego mimo wszystko zdecydują sie zrobić to teraz ... Na koniec jeszcze jedna refleksja - nie zauważa sie (a przynajmniej prawie nikt o tym nie mówi) znanego prawa ekonomii z zakresu systemu podatkowego dotyczącego relacji pomiędzy podatkiem dochodowym i podatkiem VAT. Otóż każdy "procent" oddany przez państwo w dochodowym odbija się bardzo korzystnie na dochodach zebranych przez państwo z podatku VAT. A to dlatego, że Z EKONOMICZNEGO PUNKTU WIDZENIA ISNIEJE TYLKO PODATEK OD WYDATÓW. Istnienie wszystkich rodzajów źródeł/przedmiotów opodatkowania uzależnione jest od dokonywania przez kogoś wydatków (bez czyichś wydatków nie ma ani przychodu, ani dochodu, ani zwiększenia majątku itd). Mówiąc krótko - zmniejszenie podatków dochodowych automatycznie zwiększa obrót krajowy, a co za tym idzie - wielkość należnego podatku VAT. Dodatkowym efektem jest oszczędność (koszty zbierania VAT są najniższe) i wydajność (ściągalność VAT jest najwyższa). Uważam, że należy realnie rozważyć wprowadzenia modelu systemu podatkowego z podatkiem jedynym (VAT-em lub innym podatkiem od wydatków) lub dominujących (np. VAT jako podstawa plus jeden dwa podatki uzupełniające - pogłówny i b. niski majątkowy). Przecież nie musimy się ciąglę oglądać na innych i powtarzać ich błędów; możemy w końcu zrobić coś naszego - lepszego niż konkurencja.
  • Tadeusz Browarek
    Wysłany: 2003-05-22 09:57:03

    Zajrzalem tu 1. raz i przecztalem wypowiedz praktyka - rewalacja. Gratuluje. Praktyk w paru slowach wyjasnil to co noblista Milton Friedman w "Studium tyranii". Zapraszam do nowej partii Inicjatywa dla Polski p. Aldony Kameli-Sowinskiej.
  • Yasioo
    Wysłany: 2003-05-28 08:54:30

    Szanowna Redakcjo E-prawnika! Nalezy tylko docenic, ze oprocz incjatywy prowadzenia tak znakomitego serwisu, stawiacie sobie takie cele jak praca u podstaw, powolne urabianie materialu w kierunku jak najbardziej pozytywnych zmian. Pelen szacunek.
  • praktyk
    Wysłany: 2003-06-04 21:04:37

    Dziękuję za miłe słowa; bardzo prosze o podanie jakichś "namiarów" na partię Pani Sowińskiej.
  • redakcja
    Wysłany: 2003-06-05 13:11:02

    dziękujemy za słowa uznania
  • Lew Rywin
    Wysłany: 2003-06-20 19:24:55

    Te, yasioo nie podlizuj się ;-)
  • gosiaw
    Wysłany: 2003-06-26 13:57:19

    A ja nie chcę liniowego- chcę ulgi. I tak nigdy nie przekroczę progu a z ulg coś mi się zawsze zwróci.
  • starszy
    Wysłany: 2003-07-02 22:44:33

    Super! Prosto, jasno i konkretnie. Gdybyś był autorem PITów mieściły by się na A5 i o to chodzi.
  • Yasioo
    Wysłany: 2003-08-21 08:54:02

    Tylko ze jest to myslenie obliczone na krotki dystans. Jesli podatek bylby liniowy, na poczatku nie Ty, ale Twoj szef i jemu podobni burzuje, imperialisci :)) mialby radosc. Jednak po jakims czasie ich i jemu podobnych radosc przelozylaby sie na wieksze szanse prekroczenie takze i przez Ciebie wspomnianego wyzej progu. A tak to nigdy n8ie przekroczysz tego progu. Na tym polega funkcja stymulujaca podatku liniowego. Chcialabys ryby, a wolisz jesc suche bulki niz dostac wedke...
  • 71286
    Wysłany: 2003-09-12 20:50:52

    Moim zdaniem podatek linowy to kolejny rządowy gwóźdź do społecznej tómny. Nastroje społeczne z tego powodu są negatywne.
  • Michał
    Wysłany: 2003-09-14 13:57:48

    Nie wypowiem sie na temat podatku liniowego ponieważ nie opłaciłem abonamentu
  • a
    Wysłany: 2003-09-20 20:40:42

    UPR postuluje spelnienie wiekszosci postulowanych przez Ciebie tez, wiec z tego wniosek, ze trzebaby wlasnie ich poprzec.
  • Znik
    Wysłany: 2003-09-29 11:48:40

    Zasadniczo zgadzam się z autorem artykułu. Podatek liniowy jest konieczny. Człowieka zamożnego i tak stać na prawnika, który skutecznie ukryje dochód, a tym samym obniży wysoki podatek progresywny. W tym sensie myślenie obywatela nisko zarabiającego mija sie z celem, bo wysoko zarabiający i tak płacą wyższe podatki (z powodu wysokiego dochodu). Pozostaje kwestia podatku uzupełniającego, np. od majątku. Wielu ekonomistów zastanawia się, czy w obecnej sytuacji ma to sens. Konkretnie chodzi o podatek katastralny, przez wielu nazywany Katastrofalnym. W polskich realiach będzie to kolejny element, powiększający szalejącą korupcję. Poza tym uważam za uzasadniony argument, że wdrożenie i egzekwowanie podatkku katastralnego może kosztować więcej, od kwoty zdartego podatku. Dlatego nie ma to sensu. Pozostaje kwestia najuboższych. Nie widzę przeszkód, by równolegle z podatkiem liniowym, istniał system zwolnień podatkowych dla najuboższych. Taki najuboższy musiałby po prostu wykazać że nie ma dochodów, co by stanowiło podstawę do zwrotu podatku.
  • praktyk
    Wysłany: 2003-10-08 12:06:54

    nic dziwnego; bądź co bądź jest to jedyna polska partia prawicowa (tzn. rzeczywiście prawicowa: liberalizm gospodarczy i konserwatyzm polityczny); głosuję na UPR (i tylko na UPR) odkąd mam prawa wyborcze; serdecznie pozdrawiam, praktyk
  • Andy
    Wysłany: 2004-05-19 08:43:13

    Do wszystkich sceptycznie myślących o podatku liniowym. Ludzie ja osobiście nic nie zyskałbym na wprowadzeniu tego podatku, ale podpisuję się obydwoma rękami pod tym rozwiązaniem. Gadka tych z rządu, że jest to populistyczna propozycja to mamienie społeczeństwa bzdurą o sprawiedliwości społecznej gdy bogatszym zabiera się bardzo dużo. Przecież to bogaci tworzą miejsca pracy i nie jest to pomysł na krótką metę, a to, że inne bogate kraje nie stosują takiego podatku, no cóż może warto spojrzeć kto tam rządzi. W większości to lewica, a ta ma zawsze zapędy do wydzierania z kieszeni ile się da w imię obłędnie pojmowanej sprawiedliwości społecznej. I na koniec sceptykom proponuję zainteresować się co daje podatek liniowy (mimo słabych informacji) w krajach naszych sąsiadów (Litwa, Łotwa itd) po wprowadzeniu podatku rządy tamtejsze dziwią się nagłemu wzrostowi wpływów do budżetu, mało tego Estonia z podatku liniowego przeszła od stycznia br wyłącznie na podatek VAT, a i u nas mały przykład. Obniżenie podatku od przedsiębiorstw spowodowało zwiększenie wpływów do budżetu i jest nadzieja na rozwój. Trudno tu o głębsze wywody, przykładem może być też Irlandia ok.20 lat temu stała gorzej od nas, a dziś co to my pchamy sie tam do roby nie oni do nas. Zanim się rząd jakikolwiek nasz zdecyduje na ten radykalny ruch to znów minie 20 lat, a potem tworzy się mit, że pewnych spraw nie da się przeskoczyć.
  • Tadeusz Browarek
    Wysłany: 2004-06-07 00:51:44

    Zerknij prosze: http://www.idp.org.pl. Pani Sowinska zorganizowala gospodarcza partie polityczna pn. "Inicjatywa dla Polski". zapraszam i pozdrawiam.
  • Heja. Chciałabym się dowiedzieć jakie byłyby skutki wprowadzenia podatku liniowego? Ten podatek coś zmienił, coś dał, był dobrym pomysłem na wprowadzenie podatku?

 

Dodaj post na forum:

Porady prawne e-prawnik.pl:


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zapytaj prawnika – skontaktujemy się z Tobą w ciągu godziny!

* pola wymagane