Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

choroba psychiczna a prawo pracy...

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • -
    Wysłany: 2004-08-09 00:00:00

    Mam problem..prosze o pomoc..rade.. moja mama ma schizofrenie, choroba jest stwierdzona przez specjalistow, kiedy bierze leki wszystko jest dobrze, w miare normalnie funkcjonuje, pracuje - prowadzi wlasna dzialalnosc uslugowa...no i wlasnie, taka jest wlasciwosc tej choroby ze raz jest lepiej raz gorzej i w okolo marca zaczelo byc gorzej..problemy w pracy, niesluszne oskarzenia wobec pracownikow (kradzieze i takie tam...) my, widzac co sie dzieje nalegalismy na wizyte u lekarza - odmowa, szpital - oczywiscie to samo..wniosek do sadu o skierowanie na przymusowe leczenie - juz 3 tyg albo miesiac nic sie nie ruszylo!!! o zgrozo polski system!!!no i wlasnie w miedzy czasie mama zwolnla pracownika - dyscyplinarnie.. za kradzieze i pijanstwo w pracy- sa to zupelnie bezpodstawne oskarzenia..i tu moje pytanie..ta osoba zlozyla wniosek do sadu pracy o odszkodowanie.. mama teraz jest w szpitalu poniewaz miala atak, ale podpisala zgode na leczenie, sad oczywiscie dziala z zawrotna predkoscia, aby zmienic dobrowolne leczenie na przymusowe!!!!!!!.co powinnismy zrobic?? czy sad moze/powinien uwzglenic te sytuacje czy my jako przedstawiacie mamy bedziemy musieli zaplacic(pozew - 15tys odszkodowania)?? co mam zrobic, kiedy nie mozna leczyc przymusowo, mama caly czas pracowala i poglebialo sie zadluzenie..no i teraz ten zwolniony pracownik(nota bene doskonale wie o stanie zdrowie mamy)???nic nie moglimy zrobic.. wiem ze sporo na stukalam ale prosze o jakas rade...czy sad uwzgledni stan zdrowia??pls pls

    (lis)

    Odpowiedz Cytuj
  • newel
    Wysłany: 2004-08-12 20:29:26

    Z własnego doświadczenia wiem, że czasami sąd też wykazuje cechy ludzkie. Gdybym ja była osobą poszkodowaną (tj tą oskarżoną o krsdzież i zwolniona, czyli zniesławionoą), to w TYM przypadku (znając przyczyny stanu rzeczy) dałabym się namówić na ugodę. Wyobrażam sobie tę ugodę tak: zostaje publicznie (tj, wobec załogi, czyli koleżeństwa) przeproszona i zostaje mi wypłacona równowartość strat poniesionych z tytułu utraty pracy za okres pozostawania bez niej, ale zostaję PRZYJĘTA z powrotem. Co równa się poświadczeniu zaufania względem mojej osoby. Straty firmy powinny być mniejsze finansowo, ale zyskanie zaufania załogi jest tego warte. Podpowiadam tę metodę postępowania, no bo w końcu jakies konsekwencje i tak musicie Państwo - jako Firma - ponieść. Poddaje pod rozwagę i pozdrawiam. NWG
    Odpowiedz Cytuj
  • Reklama

Najnowsze tematy

Porady prawne e-prawnik.pl:


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zadaj pytanie – porady prawne w 24h już od 30zł

* pola wymagane