Witam serdecznie,
Bardzo prosze o pomoc. Zostałam zwolniona przez pracodawce po 8 miesiącach pracy 22.07.2010. Na wypowiedzeniu był powód zwolnienia "niespełnienie oczekiwań", okres wypowiedzenia jaki mi przysługuje czyli w moim przypadku 1mies., ze przysługuje mi
wynagrodzenie za okres wypowiedzenia oraz to ze wykorzystuje (zaległy) urlop 15 dni roboczych. Poprosiłam pracodawcę aby powód zwolnienia zamienić na wypowiedzenie za porozumieniem stron (nie chciałam mieć niekorzystnych papierów) , pracodawca zgodził się. Otrzymałam nowe wypowiedzenie właśnie za porozumieniem stron, jednak nie było na nim informacji ze przysługuje mi okres wypowiedzenia a jedynie ze umowa ulega rozwiązaniu w dniu 12.08.2010r. i ze mam wykorzystać urlop te 15 dni roboczych (od 22.07.2010r 15 dni roboczych czyli do 12.08.2010r). Ponieważ byłam bardzo zdenerowowana nie przeanalizowalam dokładnie dokumentu i podpisałam. Byłam przekonana jednak ze przysługuje mi okres wypowiedzenia (przecież prosiłam pracodawcę jedynie o zmiane powodu zwolnienia). Niestety kiedy otrzymałam świadectwo pracy okres zatrudnienia był do 12.08.2010 a nie jak sie spodziewałam do 30.08.2010r. poczułam się oszukana, nie znam dobrze prawa pracy pierwszy raz w zyciu miałam taka sytuację, dodatkowo ogromne nerwy, stres. Byłam niemile zaskoczona ze pracodawca wykorzystał moją nieuwagę i okoliczności. Mi zalezało jedynie na zmianie powodu zwolnienia a zostało zmienione całe wypowiedzenie na moją niekorzyść. czuję się oszukana. Wiem ze inny pracownik który również został zwolniony przez pracodawcę pare dni wcześniej niż ja, otrzymał normalnie wypowiedzenie za porozumieniem stron ale z zachowaniem okresu wypowiedzenia! Czy w takiej sytuacji można coś zrobić?? czy z góry jestem przegrana bo podpisałam dokument? Chciałam zanaczyć ze posiadam również pierwszą wersję dokumentu z powodem zwolnienia "niespełnienie oczekiwań" i ze przysługuje mi okes wypowiedzenia i
wynagrodzenie. Bardzo prosze o pomoc.