Jestem najemcą nieubezpieczonego mieszkania, które wyremontowałem na swój koszt. We wrześniu tego roku sąsiadka zalała mi mieszkanie. Kobieta posiada ubezpieczenie OC ( w Compensie) m.in. od zalania. Fakt powstania strat na moją szkodę zgłosiłem w Compensie, która po miesiącu przysłała rzeczoznawce. Po upływie następnego miesiąca otrzymałem pismo z którego wynikało, że powodem zalania było pęknięcie wężyka u ubezpieczonej. Z uwagi na to, że wężyk był prawie nowy ( zamontowany 2 m-ce przed zalaniem przez kobietę) Compensa stwierdziła, że nie wypłaci mi odszkodowania, bo
szkoda nie powstała z winy ubezpieczonej a z powodu awarii wężyka ( pęknięcie - wada materiału).
Jakie kroki dalej podjąć? Czy powinieniem "zakładać sprawę" i czy "sądzić" się z ubezpieczalnią czy z ubezpieczoną? Czy z powodu zwłoki ( niechęci do wypłaty) przysługuje mi dodatkowe roszczenie?