Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

Psychiczne znęcanie.

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • Witam. Mam problem z konkubinatką, jestem zmęczony całą sytuacją dzień w dzień myślę tylko czemu ja ?

    Od urodzenia dziecka wszystko się zmieniło, zaczęła być agresywna w stosunku do mnie i dziecka. Wyklinac, bić itp.

    Kilkakrotnie wzywalem policje za 3 razem gdy zaczęła bic mnie wziąłem dziecko na ręce i chciałem wyjść z domu (zawsze Wychodze gdy ma ataki złości) tym razem Wyszarpujac dziecko i w trakcie odkładania mnie pięściami dziecko roczne dostalo z pięści w twarz zwykły odruch odepchnalem ją i wyszedlem z domu.
    Okazało się ze podała mnie o pobicie.
    W sadzie kilka spraw pierwsze o dziecko. Bo w tamtym okresie Przebywała w domu samotnej matki.
    Każdy mi mówił ze nie wygrał sprawy. Wiec poddalem się dla spokoju i oddalem pod opiekę jej. Kolejną sprawa o pobicie okazało sie ze w końcu policja mi Uwierzyła i Mopr?
    Ale doszło za naszą zgoda do zamknięcia sprawy.
    Nie zostałem skazany. Sprawa zamknięta.
    Wziąłem ich do domu dla dobra dziecka by nie było w DSM
    Od tamtej pory dzieją się cyrki. O 6 rano wychodzi na dwór i krzyczy ze bije ją. Przyjdzie z pracy to samo aby sąsiedzi słyszeli a w t momencie ja np. Jestem w drugim pokoju lub nawet nie ma mnie w domu.
    Dzieckiem teraz wgl. Się Nir zajmuje. Albo ja albo moi Rodzice. Dziecko widzi tylko jak rano do pracy się szykuje i jak dziecko idzie spać. Może i dobrze, bo wiecznie krzyczy na to dziecko albo
    Bije jak się nie słucha. Gdy Sie wtrace od razu krzyczy ze ja bije znęcam się i itp.

    Naszczescie mam świadków ze tego nie robie. Obok mnie mieszkają rodzice.
    Ja przychodze z pracy i schodze jej z oczu zabierając dziecko do Rodziców siedziby tam do 22 i wracam do domu spać.

    konkubinatka ma od psychiatry przepisane leki. Kilka razy jak brała to w domu był spokuj. Ale Stwierdziła ze nie musi brać i nie bierze. No i nie idzie wytrzymać.
    Nikt mi nie wierzy ze takie piekło Przechodzenia.
    Zostawił bym ja juz dawno ale w tedy skazał bym dziecko na kartusze. Ciągle bicie przeklina nie wyzwanie i starszenie.

    Ja na zdrowiu juz upadlem, myśli samobojcze juz mi przychodzą do głowy. ide do psychiatry niech mi jakieś leki przepisze.

    Ciągle powtarza ze mnie zamknie, ze jestem kryminalista i niedługo pójdę siedzieć, ze w wiezieniu to mnie "do jadą"
    Od kiedy zaczęła prace w policji twierdzi ze jeden telefon i mnie nie ma.

    Jak mam sobie poradzić ?

    Pewnie i wy mi nie wierzycie.
    Ale zacząłem nagrywać wszystko co się dzieje w domu.
    Mogę przedstawić nagrania.

    Odpowiedz Cytuj
  • x
    Wysłany: 2017-07-15 21:33:57

    radziłabym przenieść się do rodziców i dziecko jak najczęściej zabierać do siebie
  • Reklama

 

Dodaj post na forum:

Porady prawne e-prawnik.pl:


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zapytaj prawnika – skontaktujemy się z Tobą w ciągu godziny!

* pola wymagane