Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

Spowodowałem Wypadek Samochodowy ze Skutkiem Śmiertelnym

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • Doprowadziłem do wypadku samochodowego w wyniku, którego zmarła jadąca ze mną młoda kobieta. Całe zdarzenie wyglądało tak: Razem z kolegą umówiliśmy się z dwiema młodymi kobietami. Od samego początku do jednej z nich wydzwaniał jakiś mężczyzna i chciał się z Nią koniecznie spotkać aby sobie wyjaśnić pewną sprawę. Ona nie chciała się pod żadnym pozorem z nim spotkać bo się go bała, ja nie wiedziałem kim jest ten mężczyzna. Cały czas wydzwaniał do Niej a Ona przestała odbierać jego telefony. Przez całe spotkanie tak było. Umówiłem się, że odwiozę dziewczyny do domu i tak też zrobiłem. Zawiozłem Je na "pętle autobusową" i jak się okazało, na miejscu czekał na jedną z dziewczyn ten mężczyzna. Zatrzymałem się prze jego samochodem a dziewczyna patrząc do tyłu rozpoznała tego mężczyznę. W tym momencie ruszył On w Naszą stronę a dziewczyna wystraszyła się i zaczęła krzyczeć abym uciekał. Nie wiedziałem co się dzieje, więc ruszyłem a ten samochód zaczął za Nami jechać. Zacząłęm przed nim uciekać a On zaczął coraz szybciej za Nami jechać. Sam bałem się tak jak te kobiety bo nie wiedziałem z kim mam do czynienia. W moim samochodzie miałem 3 pasażerów. Wszyscy zaczeli krzyczeć: pasażerka krzyczała, żebym "jechał szybciej, nie dał się wyprzedzić, nie zatrzymywał się", "do drugiej kobiety krzyczała, że "jak nas złapię to nam doje...., ale nam wpier.." Ja krzyczałem, że nie znam drogi, żeby mówiły mi jak mam jechać a kolega krzyczał żeby się uciszyły i mówiły mi gdzie mam jechać bo On też nie znał drogi. W pewnym momencie jechaliśmy 170km/h a ten samochód ciągle za Nami, więc przyspieszałęm dalej aż zauwarzyłem w lusterku, że jest jakieś 100m za Nami. Zacząłem zwalniać i On też. Zwolniłem do 120km/h i dojeżdzaliśmy do łuku w prawo. Jedna z dziewczyn powiedziała, żebym zwolnił bo jest ostry łuk i wtedy nacisnąłem hamulec. Po naciśnięciu hamulca tył samochodu zaczął uciekać w prawą stronę i zarzuciło Nas. Samochód był sprawny bo przeszedł wszystkie badania biegłego. Wylecieliśmy prawą stroną samochodwu (strona pasażera) na wprost i uderzyliśmy w przydrożne drzewo. W wyniku uderzenia dwa dni po wypadku zmarła moja pasażerka. Z miejsca wypadku nie uciekłem, byłem trzeżwy i bez żadnych środko odurzających. Samochód był sprawny bo przeszedł wszystkie badania biegłego. Przyznałem się do winy i zostałem oskarżony o czyn z art. 177&2 kk. Z racji tego iż aktualnie nie miałem nic na sumieniu (w 2004 roku miałem zatrzymane prawo jazdy za jazdę pod wpływem alkoholu to było moje jedyne przewinienie za kierownicą :() prokuratura chciała wymierzyć mi najniższą z możliwych kar a mianowicie: 2 lata pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat i karę pieniężna uzależniona od zarobków: 10 x 100zł
    Podczas posiedzenia w mojej sprawie, Sąd uznał, że jest to zdecydowanie za niska kara bo wypadek do, którego doszło spowodowałem UMYŚLNIE, Nie brał pod uwagę żadnych emocji i tego co się działo w moim samochodzie i stwierdził, że "chciałem się pościgać" co jest dla mnie niedorzeczne!!! Aktualnie Sąd chcę do kary wymierzonej przez prokuraturę doliczyć zatrzymanie uprawnień na kierowanie wszelkimi pojazdami. Dodam również, że kierowca samochodu jadącego za Nami miał przeszłość kryminalną o której wiedziały kobiety jadące ze mną. Aktualnie ten kierowca odsiaduję karę 6 lat pozbawienia wolności i czeka go jeszcze rozprawa o składanie fałszywych zeznań w sprawie mojego wypadku. Prosił bym o jakąś poradę w tej sprawie. Nigdy nie byłem piratem drogowym i jadąc wtedy nie miałem na uwadzę popisania się czy zaimponowania komukolwiek. Emocje i w głównej mierze strach przed osobami z tamtego samochodu doprowadziły do tragedii . Boję się, że stracę prawo jazdy a samochód to jest mój jedyny środek transportu ponieważ mieszkam na małej wsi, która nie posiada żadnego połączenia komunikacyjnego.

    Odpowiedz Cytuj
  • kkolego mam pytanie do ciebie jak w sprawie poniewasz mialem podobna sytulacje odpisz. moj e-mail.maksymilian100@02.pl lub 603506689
  • Reklama

 

Dodaj post na forum:

Porady prawne e-prawnik.pl:


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.