Dostałem wezwanie do więzienia, za 10 dni mam się stawić! Ale w ten sam dzień dostałem do rąk odpis i orzeczenie sądu z rozprawy która odbyła się miesiąc temu! Jest nas w domu 9, nikt nie pracuje, ja chodzę do szkoły! "Przestępstwo":jazda autobusem z nieważnym biletem miesięcznym - żeby dostać się do szkoły musiałem kombinować.
Wyrok 1: 2 tyś zł lub 160 h prac społecznych! (okres wakacji - nie odrobiłem prac ponieważ musiałem zarobić na siebie : ubrania, książki, pożywienie, długi)
Wyrok 2 : kara zastępcza : 6 miesięcy więzienia. Nie stawiłem się na rozprawe ponieważ byłem chory, a nie jestem ubezpieczony wię u lekarza nie byłem i nie mam zaświadczenia. Moje pytania: 1. Wiadomo nie mogę udowodnić że tak było, a jednak chciałem złożyć
apelacje, mogę? Jak tak to w jakim czasie zpstanie ona rozpatrzona? 2. Napewno nie pujdę do więzienia, będę się ukrywał a nastepnie spróbuję opuścić kraj, po jakim czasie zostanie wysłany "list gończy"? 3. W najgorszum przypadku : jeżeli pujdę do więzienia a tam : -zostanę palaczem -zostanę narkomanem -zostanę zgwałcony -choroba psyhiczna to czy mogę zaskarżyć sąd o wysokie odszkodowanie za wyżej wymienione czynniki które mogą mi się przytrafić? 4. Czy mogę zaskarżyć sąd o "zepsucie przyszłości" ? Zostanę wyrzucony ze studiów, nie będę miał pracy -zaśw. o niekaralności. Jedynym środkiem mojego utrzymania prawdopodobnie będą kradzieże i napady (Napewno tak się stanie pnieważ znam osoby po odbyciu kary więzienia ).