najem który decyzją administracyjną od państwa prawnie i skutecznie uzyskałeś, dał ci tym prawo nabyte, które skuteczne jest(do 94r -było) wobec państwa. W tym właśnie 94r państwo pod pretekstem regulacji stanu prawnego rynku mieszkaniowego i deklarując zamiar poprawy prawa w tym obszarze, w sytuacji gdy zmieniał się ustrój -chociaż nie nastąpił utrata państwowości, państwo to dla odciążenia siebie ze zobowiązań podjętych wobec lokatorów, przekierowało swe wobec lokatorów zobowiązania na właścicieli zagarniętych przez państwo lokali. W tym celu zamieniło (art56p1) wszystkie dotychczas powstałe najmy w cywilne. W tzw. „rozumieniu ustawy”. W miejsce regulacji administracyjnej wprowadzona została regulacja cywilna . Kuriozum. Ponieważ kwaterunkiem zagarniając lokale, państwo prawem bolszewickim które sobie dało, ograniczyło właścicielom znacznie możność czerpania pożytków z lokali, nakładając jednocześnie na nich wówczas liczne i uciążliwe obowiązki, więc je wreszcie pod naporem cywilizacji usunęło uwalniając obecnie rynek mieszkaniowy. Tym usunięte zostało naruszenie wobec korzyści z posiadania własności lokali. To wobec właścicieli. W 94r w z najmów administracyjnych, -prawem PL zaistniały najmy cywilne, te zaś skutkiem prawa z 2001r, w sytuacji jeśli właściciel by miał ochotę zamierzać zamieszkać w danym lokalu, (a co by miał nie zamierzać...), mogą więc być przerwane bez istnienia po stronie właściciela obowiązku dostarczenia do najmu i zamieszania lokatorowi innego lokalu-zamiennego. Tym więc taki lokator nic nie robiąc w celu utraty nabytego prawa, w pełni je i poza swa wolą utracił, traci prawa, które prawnie i skutecznie od państwa nadana decyzją administracyjną nabył. OCZYWIŚCIE, nie jakiekolwiek prawa do własności lokal, dla lokatora lokal nie jest ani było nigdy ani własnością, ani majątkiem. W tym przypadku, mimo że najem jest realizowany wyłącznie w konkretnym lokalu, to lokator nie tyle do lokalu nabył jakiś prawo, a jedynie i przede wszystkim, prawo do najmu i warunków najmu od gminy, który to najem wola gminy zaistniał tam właśnie. To zaś, że
gmina lub odpowiednia wówczas jednostka państwa zrealizowała ten najem –przeciw woli właściciela i poza wolą lokatora (poza jakimkolwiek jego możliwym wpływem na adres i
własność lokalu), owocuje obecnie tym, że o ile lokal (swoboda dysponowania najmem) wraca należnie do właściciela, o tyle jednak dzieje się to pełnym kosztem lokatora, któremu stawiane są aroganckie i chamskie zarzuty ze przecież mógł i powinien sobie kupić własne mieszkanie a nie na cudzym żyć. Ale to tylko hołota z grupy nowobogackiej takiej argumentacji o zachłanności i roszczeniu lokatora co do własności lokalu używa, niektórzy znając historyczną specyfikę kwaterunku i charakter państwa w którym żyją, zauważają że utratę praw -które zostają właśnie takim lokatorom odebrane, poznać można zestawiając w jednym miejscu kilka zapisów ustaw z różnych dat, tu 94 i 2001r, -równocześnie zaś dla porównawczego zestawienia zauważyć należy ze uprawnień z tzw starego portfela lub tez uprawnień kombatanckich NIKT nie podważa –tak że samo nabywane były, chociaż ich ważkość dla życia jest mniejsza, tutaj zaś pod pretekstem „ochrony świętego prawa własności” lokatorowi odbierane jest prawo do warunków najmu, który poza jego wola zaistniał we własności cudzej zamiast w gminnej. Państwo dokonało naruszeń które teraz wobec właścicieli stanowionym prawem usuwa, lokator jednak poza są wolą w dany lokal wtryniony, ma kosztem własnego życiowego wysiłku ponieść
koszty tego, w jaki sposób państwo wykonało decyzję o najmie. Też dla porównania –lokatorów najmu w lokalach gminnych NIKT NIE WYSIEDLA, -dodatkowo lokatorzy ci posiadają prawa wynikające z ustawy o gospodarce nieruchomościami, do pierwokupu lokalu po preferencyjnych stawkach. Też nie z własnej winy czy woli zamieszkali tam gdzie
gmina im nakazała. To że istnieje rynkowa wartość najmu kwaterunkowego, określił sąd w chyba 2002r jako różnicę po kosztach najmu pomiędzy gminą a rynkiem, za okres 30lat. Dlaczego 30- to już doczytać w sentencji należy. Ten najem (nie własnością) jest a majątkiem lokatora i TAK JAK WŁASNOSĆ OCHRONIE
KONSTYTUCJI PODLEGA. Art64. –ochrona równomierna, jednolita praw materialnych, tu naruszonych. I przypuszczam ze można próbować klecić
pozew tu jednak nie o cokolwiek wobec jakiegokolwiek właściciela, a jedynie (tak przypuszczam) wobec Skarbu Państwa jako właściwie odpowiedzialnego kosztowo za działania Sejmu, tu w zakresie kształtowania stanu prawnego –ze skutkiem, że o ile właścicielom lokali wskazane zostało prawo umożliwiające realizację lub powrót do praw sprzed stanu naruszonego, o tyle jednak lokatorom najmów tak przez państwo zrealizowanych, nie została wskazana ŻADNA droga prawna dla realizacji nabytych przez nich praw. Praw do realizacji najmu na warunkach najmu lokalu gminnego. Sytuacja uważam identyczne jak sprawa pielęgniarek z Lublina które pozwały Skarb Państwa za prawo ustanowione przez Sejm –i wygrały. A że lokator(ten kwaterunkowy-okres szczególnego trybu najmu) tzw. prawo nabyte słusznie, prawnie i skutecznie nabył, wprost wynika ze znanego, i uznanego(niektórym) orzeczenia Naczelnego Trybunału Administracyjnego z ....1932r., o tym że .. jedynie więc administracyjne odpowiedzi odmowne, praw nabytych nie tworzą. -oczywiście, wszystkie daty i sygnatury powoływanych orzeczeń są swobodnie dostepne. Ponieważ napisałeś swoje pytanie, post, - tak jak brzmi, przypuszczam że samemu pozwu tego nie sklecisz, może jednak ktoś obok ciebie skutecznie to zrobi. Ja się właścicielowi zamieszkiwanego lokalu do domu nie wpraszałem, u niego NIGDY bym nie zamieszkał, obroniłem skutecznie jedno wypowiedzenie 3-letnie, natychmiast uzyskałem kolejne, może zdążę z tym co zamierzam. Trochę to jak z tym zajączkiem co to z rosji przez granicę spieprzał, bo tam słonie kastrują. -pozdrawiam marl57@interia.pl