Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

Zakaz wyprowadzania psów

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • Zamieszkaliśmy na nowym osiedlu ok. rok temu. Niedawno do innej klatki w tym samym budynku wprowadzilła się kobieta, która nie może znieść faktu, że kilku sąsiadów wychodzi na dwór z psami. Jej działania, podburzające innych sąsiadów, doprowadziły do tego, że administrator wywiesił we wszystkich klatkach ZAKAZ WYPROWADZANIA PSÓW NA TRAWNIKI ZNAJDUJĄCE SIĘ NA TERENIE OSIEDLA. Czy administrator ma prawo zakazywać w ten sposób wyprowadzania psów oraz czy w ogóle można mówić o jakichś sankcjach za łamanie tego zakazu? Dodam, że właściciele psów są bardzo porządni - sprzątają odchody po psach, a ponadto są współwłaścicielami gruntu, na którym stoi osiedle. Sytuacja jest o tyle trudna, że poza osiedlem w tym rejonie nie ma terenów gdzie możnaby wychodzić z psem - najbliższy takowy znajduje się w odległości ok. 2 km - jednakże tam wychodzi się co najwyżej raz dziennie, natomiast trudno sobie wyobrazić aby rano przed pracą lub wieczorem jeździć z psem gdzieś dalej :) Co zrobić? Jak postępować?

    Odpowiedz Cytuj
  • Fix
    Wysłany: 2005-11-21 11:14:55

    W polskim systemie prawnym gminy określają wymagania wobec osób utrzymujących zwierzęta domowe w zakresie bezpieczeństwa i czystości w miejscach publicznych. Rada gminy ustala w formie uchwały obowiązki osób utrzymujących zwierzęta domowe mając na celu ochronę przed zagrożeniem lub uciążliwością dla ludzi oraz przed zanieczyszczeniem terenów przeznaczonych do wspólnego użytku. Wobec powyższego proponuję zapoznać się z treścią uchwały właściwej miejscowo rady gminy dot. przedmiotowej sprawy. Natomiast decyzje zarządcy (nizależnie od tego kto nim jest) muszą być zgodne z prawem i nie mogą być sprzeczne z uchwałą miejscowej rady gminy, ani tym bardziej nie mogą naruszać ustawy z dnia 13 września 1996r. o utrzymaniu porządku i czystości w gminach.
    Odpowiedz Cytuj
  • Reklama

  • suavec
    Wysłany: 2005-11-26 19:19:56

    Dziękuję za odpowiedź - wiem zatem gdzie szukać dalej.
    Odpowiedz Cytuj
  • Stefan
    Wysłany: 2006-05-18 00:46:04

    Popieram działania osób, które dostrzegają problem. Ja też mieszkam w blokowisku, ale psa nie posiadam, ponieważ wstydziłbym się pozostawiać po sobie psie odchody. Pisałem przed chwilą o tym odpowiadając na inny wątek. Jeśli ktoś ma ochotę mieć w domu pieska, to niech on załatwia się w domu. Nie ważne czy to pies, czy człowiek. Ludzie na ogół (choć nie zawsze) nie załatwiają się na trawnikach, po to aby ewentualnie posprzątać po sobie później. Jeśli pies nawali w trawniku przed budynkiem, po nim kolejny i następne, a ich posiadacze "posprzątaja", to czy w dalszym ciągu będą się tam mogły bawić dzieci?
    Odpowiedz Cytuj
  • Aries
    Wysłany: 2006-09-27 11:41:57

    Dostrzegam bezmyślność powyższej wypowiedzi. Przede wszystkim ten argument czy dzieci będą się mogły bawić. Dla dzieci powinny być wydzielone i ogrodzone place zabaw oraz boiska. Jeżeli dzieci bawią się na zieleńcu to w tym momencie dopuszczają się dewastacji zieleni. Krótko mówiąc popierasz zakaz wyprowadzania psów ale nie masz nic przeciwko niszczeniu zieleni przez ludzi ? Mam psa i wiem że żaden dorosły pies nie załatwi się w domu bo taka jest natura zwierzęcia, że robi to na łonie natury, a jeśli chce się zakaz wprowadzić to powinno się wydzielić teren przeznaczony do wyprowadzania zwierząt tak jak place zabaw dla dzieci.
    Odpowiedz Cytuj
  • Zielona
    Wysłany: 2007-01-22 20:11:13

    To ciekawe ze przedmowca uwaza dziecko za cos gorszego niz psa: srac pies moze wszedzie a dzieci maja miec wydzielony teren. Czyli inac zej niz w cywilizowanym swiecie. Nie tylko dzieci maja prawo pobrykac po trafce, ja tez bym chciala znalesc kawalek trawnika nie obsranego i zasikanego przez psy
    Odpowiedz Cytuj
  • pit bul
    Wysłany: 2007-06-12 22:14:26

    Szkoda, że dopiero teraz na ten wątek trafiłem. Moja przedmówczyni musi być wysoce kształcona o czym świadczą nie tylko jej poglądy ale i błędy stylistyczne, ortograficzne jak również stosowane słownictwo. Gdyby "szanowna"zauważyła, że place zabaw są z reguły ogrodzone, wydzielone i z psami nie można na nie wchodzić, z całą pewnością zmieniłaby zdanie. A co z gołąbkami, które lubią narobić na ramię? Czy też należy szukać "nie obesranego nieba"?
    Odpowiedz Cytuj
  • Karolina
    Wysłany: 2007-08-22 18:26:12

    Ja również mieszkam na dośc dużym osiedlu mieszkaniowym. Ostatnio pojawiły się na nim w wielu miejscach zakazy wyprowadzania psów. Stoją za oraz przed blokami. W miejscach gdzie nei ma placó zabaw ani alejek, nioc takiego. Za blokiem po prostu nic nie ma a stoi znak. Co ciekawe pewien Pan któy urządził sobie na wspólnym trawniku ogródek umieścił tam zakaz. Ostatnio gdy tamtędy przechodziłąm (obok ogródka) Pan zaczął krzyczeć na mnie, zrobił mi zdjęcie i powiedział że pójdzie z tym do straży miejskiej. Czy rzeczywiście miał on prawo tak postapić? Co w takiej sytuacji mi grozi?
    Odpowiedz Cytuj
  • A jakim prawem on urządził sobie ten ogródek? Ja również mam pytanie czy jeśli w przepisach gminy nie pisze nic o tabliczkach zakazujących wychodzić z psem to na jakiej podstawie są one umieszczane? Ostatnio wyszłam z psem i piesek zrobił siku na trawniku na którym tejże tabliczki nie było a sąsiadka otworzyła okno i zaczęła po mnie krzyczeć, że tu nie wolno z psami, dodam że tabliczka jest na innym trawniku trochę dalej, Tak wiec o co jej chodziło??
    Odpowiedz Cytuj
  • Dzieci i ludzie często odwiedzają różnego rodzaju publiczne kąpieliska, za potrzebą idą do toalety ale jeśli jej brak??? Nie szukają daleko, bez skrępowania załatwiają potrzebę do wody, po prostu pod siebie z nieukrywaną satysfakcją. Pies zrobi to pod krzaczkiem. Czy w tej sytuacji możemy puścić psiaka do wody gdzie pływają ludzkie fekalia??? Albo inaczej, czy pasuje panu pływać w ludzkich odchodach?????
    Odpowiedz Cytuj
  • ale pływać lubisz, jeziorko, rzeczka, czy inne kąpielisko..... płyniesz sobie, a za tobą podąża gówno. Warto się zastanowić czyje. Twoje, kolegi z koca czy tłustego, obleśnego sąsiada z końca plaży????
    Odpowiedz Cytuj
  • Droga Karolino. Pod warunkiem, że pies ma kaganiec, czip i po nim sprzątniesz, nie ma obowiązku prowadzać go na smyczy. Takie jest nowe prawo. Poczytaj sobie :)))) http://ulubiency.wp.pl/kat,110602,title,W-zgodzie-z-prawem-gdzie-mozna-spuscic-psa-ze-smyczy,wid,10947559,wiadomosc.html a sąsiada, który robi ci zdjęcia podaj na policję o naruszenie twojej przywatności i fotografowanie bez twojej zgody ;)))) Pozdrawiam, Ewa
    Odpowiedz Cytuj
  • Ostatnio wyszłam z psem i piesek zrobił siku na trawniku na którym tejże tabliczki nie było a sąsiadka otworzyła okno i zaczęła po mnie krzyczeć, że tu nie wolno z psami, dodam że tabliczka jest na innym trawniku trochę dalej, Tak wiec o co jej chodziło?? Podobnie miałam dzisiaj, tabliczka 6 metrów dalej, na placu zabaw, a tam gdzie mój pies wszedł, to pozostałość po świeżo co wybudowanym parkingu, mój pies to nawet siku nie zrobił, tylko sobie wąchał i jak na raz jakiś facet nie wyskoczy, nie zacznie straszyć policją i odpowiedź na pytanie: O co jej chodziło i o co "mojemu" dzisiejszemu człowiekowi? A o nic! Niektórzy tak mają, mój ma po prostu fobię, bo zaczął krzyczeć o jakiś bakteriach. Jeszcze bym zrozumiała, jakby grzecznie powiedział/poprosił, ale darcie się rodzi agresję, ciekawe czy skinowi z pitbulem by się ośmielili?
    Odpowiedz Cytuj

Najnowsze tematy

Porady prawne e-prawnik.pl:


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zapytaj prawnika – skontaktujemy się z Tobą w ciągu godziny!

* pola wymagane