Nawiązując do tego wątku, proszę o pomoc w rozwiązaniu mojego problemu. Rok temu kupiłem mieszkanie w kamienicy, gdzie już była
wspólnota (pod zarządem ADM). Poprzedni wlaściciel zalegał z opłatami zaliczek na administrację i wpłatami na fundusz remontowy. Wiedziałem o tym fakcie, ale umówiliśmy się, że z kasy otrzymanej ze sprzedaży mieszkania ureguluje te zobowiązania. I tak też się stało, tyle że pozostając w stanie permanenetnej wojny z ADM nie ustalił kwoty zaległości i wpłacił pieniądze trochę "na pałę" (na wyczucie) i trochę nadpłacił. Wpłata nastąpiła w miesiąc po tym jak sprzedał mi mieszkanie, a ponieważ ADM pozostawił mi te same numery rachunków - powstała u mnie nadpłata (na zaliczkach i remontówce). Na zebraniu rocznym otrzymałem pisemną informację o wysokości nadpłaty z prośbą bym zadysponował tą kwotą. Przeznaczyłem ją na poczet przyszłych opłat przyznając się uczciwie zarządcy, w jaki sposób powstała nadpłata (bo ja w tym okresie placiłem tylko tyle, ile było ustalone). Wtedy ADM zaczął się wycofywać z treści przedłożonej mi informacji twierdząc, że to nie moje pieniądze i że musi je zwrócić poprzedniemu właścicielowi lokalu (pomijając inne aspekty - szczerze wątpię cz byłoby to w ogóle możliwe, bo facet wyjechał i nie ma z nim kontaktu). Od tego czasu minął prawie rok i sprawa nie została do końca wyjaśniona i załatwiona. Ponieważ w trakcie tego roku poczynione zostały pewne
inwestycje, a ja dopiero zacząłem budować swój fundusz remontowy - niedawno wezwano mnie do dopłaty znaczącej kwoty na ten fundusz. Kiedy poszedłem wyjaśnić sprawę i poprosić o rozliczenie okazało się, że tamtej nadpłaty już nie ma na moim koncie (nie wiem gdzie się podziała ta kasa). Kiedy o to zapytałem, usłyszałem tylko, że to były pieniążki poprzedniego wlaściciela. No chyba niekoniecznie... Zwłaszcza, że wpłat tych dokonał co prawda on, ale w momencie kiedy to ja już byłem członkiem wspólnoty i pieniądze wpłynęły na "moje" konto. Czy mam rację twierdząc, że ta kasa powinna wrócić na "moje" konto funduszu remontowego i być traktowana tak samo jak ta wpłacona przeze mnie?