Witam
Chcialabym opisac swoja sytuacje aby byc przestroga dla wszystkich mlodych dziewczyn wyjezdzajacych za granice w poszukiwaniu szczescia i pracy.
Lat kilkanascie temu majac lat dwadziescia wyjechalam wraz z kolezanka do Niemiec .Mloda, naiwna dalam sie oczarowac chlopakowi z Turcji .
Pieknie opowiadal o naszej przyszlosci o zalozeniu rodziny. Po jakims czasie okazalo sie ze jestem wciazy .Moj ksiaze nie byl ty faktem zadowolony , zostalam wraz z moja przyjaciolka pobita przez niego i jego dwoch kolegow -rowniez turkow. Udalo nam sie uciec z mieszkania mojej przyjaciolki do ktorego zostalam zwabiona.Nie chce wracac pamiecia do tego widoku jaki zastalam w tym mieszkaniu , oltarz ze swieczkami , poniszczone ubrania i pobita przyjaciolke.
Sprawa zajela sie niemiecka policja kryminalna .Zostalyscie ukrywane tak aby nie stala nam sie krzywda.
Pracowalysmy w Niemczech na czarno i nie mialysmy zadnych szans w tym kraju, balysmy sie wracac do Polski poniewaz turcy ktorzy nas pobili wydzwaniali do naszych rodzin i znajomych . Odbyla sie rowniez sprawa w sadzie niemieckim ale jaki byl
wyrok tego nie wiem .
Mojej przyjaciolki mama mieszkala i pracowala we Wloszech i postanowila nam pomoc.
Wyjechalysmy do Wloch gdzie poznalam wiele zyczliwych nam ludzi.
Coreczke urodzilam we Wloszech a po okolo roku wrocilam do Polski .
Nawiazalam kontakt z ojcem dziecka ktory mial chyba wyrzuty sumienia i chcial zobaczyc swoje dziecko.
Namawial mnie do powrotu , przepraszal , plakal , mowil ze zniszczylam mu zycie itp....
Niestety ale sytuacja ktora miala miejsce wiele mnie nauczyla i nie chcialam wracac do niego spowrotem.
Gdy corka miala lat dwa poznalam mojego obecnego meza ktory namowil mnie abym zalozyla sprawe o
ojcostwo i
alimenty .
Wniosek do Sadu Rodzinnego we Wroclawiu zlozylam dopiero w 2003 roku gdy corka miala cztery lata.
Ojciec dziecka (Turek)nie przyjechal na zadna ze spraw pomimo wezwan ktore otrzymywal. Ja raz nie przyszlam na sprawe poniewaz nie otrzymalam wezwania i zostalam ukarana przez sad kara grzywna w wysokosci 500 zl.
Na sprawe wzywana byla rowniez moja mama jako swiadek .
Sad wydal
wyrok zaoczny o ustaleniu ojcostwa i zasadzil
alimenty alimenty w wysokosci 300 zl.
Wyslalam ojcu dziecka
wyrok listem poleconym , po czym skontaktowalam sie z nim osobiscie. Uslyszalam od ojca dziecka ze ma gdzies sad polski i nie zaplaci mi zadnych alimentow.
Po jakims roku ojciec dziecka znow sie ze mna skontaktowal z prosba o kontakt z corka , powiedzial mi ze zamierza placic systematycznie.
Ja wraz z mezem stwierdzilismy ze dobrze byloby gdyby corka miala kontakt z ojcem i zaprosilismy go do siebie .
Niestety ale ojciec nie zaplacil dziecku zadnych pieniedzy , powiedzial ze wybiera sie na urlop.
Zglosilam sie do Sadu Okregowego z prosba o sciaganie alimentow z zagranicy .Gdy ojciec otrzymal pismo wsciekl sie na mnie i kontakt sie urwal .
Od tego czasu byl bezrobotnym.
Zalozyl rodzine ale ze swoja kobieta nie wzial slubu , zyja w konkubinacie.
Rok temu wraz z rodzina przeprowadzilismy sie Niemiec .
W tutejszym sadzie rodzinnym moj adwokat zlozyl wniosek o podwyzszenie alimentow oraz zgode na sciaganie zaleglych alimentow w wyskosci ok 7 tys euro.
15 grudnia 2009 odbyla sie sprawa , ojciec dziecka przybyl na sprawe wraz ze swoim adwokatem ktory podwazyl
wyrok z sadu polskiego , ojciec zaprzeczyl rowniez ze jest ojciem dziecka i poprosil o badania genetyczne.
Po prawie miesiacu od sprawy otrzymalam pismo ze sad niemiecki podwaza
wyrok polski i moj adwokat musi zliozyc nowy wniosek o
ustalenie ojcostwa i
alimenty co oznacza ze
wyrok sadu polskiego zostal kompletnie zignorowany przez sad niemiecki.
Ojciec zostal bez dlugu a ja po 11 latach musze zakladac sprawe ponownie .
Moje pytanie brzmi : Czy to sie nazywa sprawiedliwosc ? !!!! Czy sad niemiecki ma do tego prawo ?
Co ma uczynic matka mieszkajaca z dzieckiem na stale w Polsce , czy nie ma zadnych praw ??W jaki inny sposob sad polski mogl ustalic ojcoswto bez obecnosci ojca ?? Ojciec w sadzie niemiecki mowi ze nie otrzymal zadnego pisma z sadu polskiego , co jest kompletna bzdura .
Doskonale wiedzial ze ustalono
ojcostwo oraz ze musi placic
alimenty.
Od samego poczatku sprawy o ustaenie ojcostwa i alimentow ojciec dziecka nie zmienial adresu zamieszkania , caly czas zamieszkuje pod tym adres gdzie wysylane byly do niego wezwania z sadu polskiego oraz otrzymywal pisma z instytucji znajdujacej sie w Bonn ktora za posrednictwem sadu okregowego we Wroclawiu sciagala zalegle
alimenty .Oczywiscie nikt nic nie sciagnal poniewaz ojciec dziecka byl wiecznym bezrobotnym.
Nie rozumiec dlaczego sad niemiecki wysmial sad polski , kompletnie nie liczy sie z dobrem dziecka , staje po stronie ojca ktory przez 11 lat kompletnie nie interesowal sie dzieckiem .
Corka w lutym konczy 11 lat , przez te wszystkie lata tatus nie musial placic alimentow poniewaz nie pojawial sie na sprawie w Polsce i to jest wporzadku ?
Ciekawa jestem co by bylo gdyby polak zrobil niemce dziecko i nie pojawial sie na sprawie w Niemczech ? Czy rowiez tak by go lagodnie potraktowano ??
Czy ktos moze mi pomoc ?Moj adwokat niemiec rozklada rece i sie poddaje .
Wyslal do mnie pismo ze musimy zrezygnowac z walczenia o zalegle
alimenty i zlozyl juz nowy wniosek do sadu .
Czy mogl tak uczynic nie porozumiewajac sie ze mna ??
Ja mysle ze to jakas kompletna bzdura , brak mi juz sil .
Czy po testach ojciec bedzie mial prawo do widywania sie z dzieckiem po tym wszystkim co nam uczynil , wlacznie z pobicierm mnie i narazeniem na utrate ciazy ?
Czy jesli dzis zrezygnuje z ustalenia o
ojcostwo przez sad niemiecki czy dane ojca z metryki urodzenia beda musialy byc wykreslone ??
Dzis juz naprawde sie boje o moja rodzine i siebie .Wiem ze ten czlowiek jest nieobliczalny i jest w stanie uczynic wszytsko aby uniknac zaplaty a sad niemiecki w tym wszystkim bierze czynny udzial ....tylko pytanie czy maja do tego prawo ???
Bede wdzieczna za pomoc