To jest zwykłe zjadanie ogona. Sądy nie przewidująco będzie w przyszłości. Polisa, wkłady na książeczkę, na mieszkanie odpadają. Dla nich liczy się obecny stan faktyczny w utrzymaniu dziecka, co do dochodów żony trudno masz nauczkę. Zbieraj materiały, świadków, no chyba nie liczyłeś że hetera sama przyzna się w Sądzie. Zawsze zbieraj
dowody, czy będą przydatne czy nie. Kiedyś ędziesz musiał złożyć
pozew gdy dziecko się wykształci i będzie dorosłe o ustanie alimentów i może Ci się to przydać. A jeżeli ona w taki sposób pogrywa, to nic nie stoi na przeszkodzie, nawet dziecko abyś robił tak samo. Ale czy warto. Ale jeżeli uważasz że płacisz za dużo zaskarż
wyrok do wyższej instancji i zbieraj
dowody, świadków spróbuj wykazać że nie podołasz płatności i powinno być one obniżone do realnych panujących na rynku warunków, Wykaż koszy jakie ponosisz, przedstawiaj kwity, zdjęcia, świadków, oraz ostatni swój półroczny zarobek jako dowód, Tylko się nie poddawaj.
Proś o procentowe
alimenty. Kiedyśgdy się ożenisz powtórnie i będziesz miał dziecko obniżysz
alimenty. I nie myśl że ja tylko sobie tak mówię. Przechodziłem to samo i wbrew wszystkim przeciwnością postarałem się o kwalifikacje (oczywiście na szkołe dorabiałem poza pracą w innej miejscowości aby moja hetera nie zgarnęła użytków, dziecko w tamtym czasie miało pod dostatkiem wszystkiego za moje 50% zarobku.
obecnie na dziecko płace 20% i złożyłem wniosek o uchylenie alimentów. Powodzenia