Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

Alimenty na dorosłe dziecko

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • -
    Wysłany: 2004-07-23 00:00:00

    Dwa lata temu rozwiodłem się z żoną, płacę alimenty na nią i dwójkę dzieci. Na każdego po 500zl. Moja córka jest już pełnoletnia w tym roku pisała maturę, którą oblała przez co nie może na razie zdawać na studia. Nie chce iść do pracy, ponieważ była żona zabrania jej w obawie o utratę alimentów. Córka już wcześniej sprawiała problemy, zawaliła jedną klasę technikum. Jak długo jeszcze mam płacić alimenty na córkę? Natomiast moja była żona związała się z innym mężczyzną lecz nie wzięli ślubu, czy nadal muszę płacić na nią alimenty, skoro ona ma prywatną działalność oraz rentę chorobową?

    (Michał)

    Odpowiedz Cytuj
  • -
    Wysłany: 2002-09-30 00:00:00

    Córka ukończyła osiemnaście lat i niemam z nią kontaktu z winy Matki.Zatelefonowałem do byłej żony aby skontaktowała mnie z córką,lecz odmówiła.Po ponownym telefonie poprosiłem o zaświadczenie uczęszczania do szkoły,też odmówiła.W tej sytuacj niemam pojęcia co robić.
    (fordas)
  • Reklama

  • agnieszka
    Wysłany: 2003-02-15 15:02:52

    zwróć się do sądu który przyznał córce alimenty o wstrzymanie ich wypłaty lub o ustalenie czy córka nadal sie uczy.
  • Eliza
    Wysłany: 2004-07-23 22:52:10

    To że córka nie zdała matury nie oznacza, że nie może podjąć dalszej nauki np. na studium gdzie nie jest wymagana matura, wystarczy że ma ukończoną szkołe średnią. Jeżeli jednak nie podejmie dalszej nauki utraci prawo do alimentów.
  • Michał
    Wysłany: 2004-07-24 10:00:58

    A co jeśli chodzi o moją byłą żonę i jej nowy niezalegalizowany związek?
  • Eliza
    Wysłany: 2004-07-24 14:04:01

    Możesz spróbować wnieść pozew do sądu o obniżenie alimentów lub uchylenia obowiązku alimentacyjnego wobec byłej małżonki, nadmieniając w pozwie że żona posiada dochód i jest w stanie sama się utrzymać, oraz aby sąd wziął pod uwagę również dochód konkubenta.
  • Michał
    Wysłany: 2004-07-24 20:17:45

    Elizo dziękuję bardzo.
  • 197810241976
    Wysłany: 2004-07-26 14:51:14

    Z drugiej strony, to alimenty płacone są na dziecko, a nie na żonę i należało by się poczuwać do obowiązku utrzymywania dziecka. Co z tego, że skończyło 18 lat - ale to pana dziecko...
  • obserwator
    Wysłany: 2004-07-26 17:44:13

    Parazytów i darmozjadów nie należy hołubić - to demoralizuje. Czy godzi się utrzymywać parazyta (nawet gdy jet to własne dziecko), niechcacego starac się zapewnic swojej egzystencji wlasna pracą ?
  • obserwator2
    Wysłany: 2004-07-26 21:45:08

    W odpowiedzi dla szanownego obserwatora - demoralizujące jest nazywanie własnych dzieci darmozjadami - PROSZĘ ZAPAMIĘTAĆ - NASZE DZIECI ŚWIADCZĄ O NAS!!!
  • dana
    Wysłany: 2004-07-28 23:21:04

    ostrzezenie dla p.'obserwatora' pomysl co mowisz oby sie nie odbilo na tobie jak bedziesz stary.
  • dana
    Wysłany: 2004-07-28 23:21:38

    ostrzezenie dla p.'obserwatora' pomysl co mowisz oby sie nie odbilo na tobie jak bedziesz stary.
  • seba
    Wysłany: 2004-07-29 12:59:51

    Witam, żona odeszła ode mnie z innym facem, mamy 10-letnie dziecko i jesteśmy w stanie związku małżeńskiego bez żadnych pozwów rozwodowych. Powiedziała, że wniesie sprawę do sądu o alimenty. Czy jeśli sama odseszła a jesteśmy małżeństwem to muszę płacić alimenty??? Mamy też kredyty, które są na nas oboje, ja płacę wszystko, czy to ma jakieś znaczenie?
  • lilka
    Wysłany: 2004-07-29 15:45:57

    oczywiscie. alimenty sa na dziecko. najlepiej zebys juz teraz zbieral paragony i rachunki na ponoszone wydatki na dziecko bo dowala ci alimnety wsteczne. a poki nie ma wyroku sadowego sam kupuj dla dziecka potrzebne rzeczy, ubrania, jedzenie, zabawki i zbieraj paragony. w ten sposob przynajmniej bedziesz pewien ze twoje pieniadze ida wlasnie na nie. jesli chodzi o kredyty (rozumiem ze wspolne i ze nie macie rozdzielnosci) to musisz je splacac niezaleznie od wszystkiego. jesli zaprzestaniesz a zona rowniez zarabia to jest mozliwosc ze bank sie do niej upomni o kase. jesli ona nie zarabia tokomornik ci wejdzie na pensje lub zabiora wam kredytowane przedmioty. kredyty do alimentow maja sie o tyle ze sad moze (ale nie musi) potraktowac je jako twoje obciazenia i zasadzic nizsze alimenty. w tej sytuacji to ze zona odeszla niewiele ma do rzeczy. nie rozumiem, dlaczego nie zlozyles jeszcze pozwu o rozwod koniecznie z jej winy i przyznanie opieki nad dzieckiem tobie, no i podzial majatku (kredytami tez sad obdziela :) "zona" pracuje?
  • Eliza
    Wysłany: 2004-07-29 17:37:22

    Jeżeli żona wniesie sprawe o alimenty będziesz musiał je płacić na dziecko i nie ma to związku czy jesteście małżeństwem czy już nie i to że sama odeszła od Ciebie. Kredyty na ogół nie mają znaczenia, przy sprawie alimentacyjnej sąd nie bierze tego pod uwagę. Najlepiej było by dogadać się z żoną, ustalić jakąś kwotę i dobrowolnie bez sądu płacić na dziecko. Potwierdzenia wpłaty z dokładnym zaznaczeniem że są to alimenty na dziecko ( imię i nazwisko ) należy zachować, ponieważ w przypadku wniesienia pozwu alimentacyjnego przez żonę sąd nie naliczy Ci alimentów wstecz a nawet może odrzucić jej pozew.
  • kat
    Wysłany: 2004-07-30 11:25:37

    Jak to dziwnie się składa, w "normalnej" rodzinie dziecko często pracuje by zarobić sobie na studia, a obaj rodzice owszem pomagają ale wiadomo w ramach swoich możliwości a czasem nawet wogóle skoro dziecko weszło już w dorosłe życie i normalnym jest że powinno samo się utrzymywać a nawet wspomóc rodziców w razie potrzeby. Ale kiedy rodzina jest robita rozwodem, ojciec bądź matka na której ciąży obowiązek płacenia alimentów przez cały czas nauki dziecka, a nawet dłużej. A jeśli jeszcze dziecko korzysta ze sprytnych podpowiedzi typu: uczy się do bólu, pracuje na czarno, żeby otrzymywać alimenty - to może to trwać w nieskończoność! No ile można? Zgadzam się że trzeba by takie dzieci nazwać darmozjadami - czyż nie?!
  • seba
    Wysłany: 2004-07-30 11:32:02

    Dziękuję, żona pracuje ale "na lewo" bez żadnej umowy dostaje pieniądze do ręki. Słyszałem, że pozew o rozwód z podaniem winy trwa bardzo długo i jest kosztowny, czy jest więc sens?
  • seba
    Wysłany: 2004-07-30 11:38:18

    Odpowiedz mi jeszcze proszę, jak się przedstawia wysokość alimentów do zarabianych przeze mnie pieniędzy? Jaka jest ewentualnie dolna i górna granica? Dziękuję.
  • lilka
    Wysłany: 2004-07-30 15:22:00

    jesli masz mocne dowody jej winy to rozwod nie powinien sie dlugo ciagnac a poza tym spieszy ci sie do czegos?, to raczej jej moze sie spieszyc. korzysci: 1, mozesz zadac od niej alimentow jesli pogorszy ci sie sytuacja finansowa, 2, nie bedziesz placil alimentow na nia (jesli rozwod bedzie bez orzekania to ona przez okres 5 lat moze cie pozwac o alimenty na siebie jesli znajdzei sie w niezawinionym niedostatku (tym bardzie ze mowisz ze oficjalnie nie pracuje)- jesli bedzie z orzekaniem o jej winie nie ma na to szans) 3. bedziesz mial dowod dla dziecka (jak dorosnie) ze to nie ty rozwaliles mu rodzine. Jesli koniecznie nie chcesz orzekac o jej winie to przynajmniej negocjuj z nia - zgodzisz sie na nieorzekanie jesli ona zgodzi sie na korzystny dla ciebie podzial majatku lub ze dziecko zostanie z toba itp.
  • lilka
    Wysłany: 2004-07-30 15:28:10

    nie ma czegos takiego jak gorna czy dolna granica. Sad zasadza na podstawie usprawiedliwonych potrzeb dziecka oraz mozliwosci zarobkowych (a wiec nie tylko ile zarabia ale ile moglby zarabiac gdyby wykorzystal wszystkie swoje zdolnosci) zobowiazanego. W praktyce nie ma zadnej reguly i to zalezy tylko i wylacznei od uznania sedziego (czesciej sedzi). Bezrobotny moze dostac 50-400 zl. Natomiast jest gorna granica zajecia twojej pensji prze komornika na poczet alimentow - jest to 65 %. Koszt placenia przez komornika to ok 20% wartosci sciagnej sumy. Ile zarabiasz?
  • Eliza
    Wysłany: 2004-07-30 16:25:39

    Nie ma reguły na min. czy max. alimenty - sąd bierze pod uwagę faktyczne wydatki ponoszone na dziecko jak i możliwości zarobkowe zobowiązanego a nie tylko jego aktualne zarobki. W praktyce przy średnim dochodzie ( 2 tys./mies ) na więcej niż jedno dziecko sąd może zasądzić max. 60 % wynagrodzenia. Jeżeli wynagr. wynosi np. 800 zł/mies - alimenty na jedno dziecko mogą = 400 zł. Bezrobotny również może być zobowiązany do takiej samej kwoty, jak i ten który zarabia 3 tys./mies. ponieważ sąd uznał, że właśnie takie wydatki ponosi matka na utrzymanie dziecka. Myślę, że 400/500 zł/mies. na 10-letnie dziecko to wyśrodkowanie przy średnich dochodach. Nie ma się co targować przecież to Twoje dziecko, od którego możesz Ty kiedyś potrzebować pomocy w podeszłym wieku.
  • Eliza
    Wysłany: 2004-07-30 16:39:56

    Komornik wykonuje zajęcie wynagrodzenia wg. kodeksu pracy - nie więcej niż 60 % wynagr. i z tego pobiera dla siebie prowizję w wysokości 15 % wyegzekwowanej kwoty.
  • dana
    Wysłany: 2004-07-31 16:57:37

    co to znaczy uczyc sie do bolu,no i dobrze ze sie chca uczyc...bo bez nauki jestes nikim,chyba ze juz jestes emerytem,to ciebie nie dotyczy.Ja jestem matka troje dzieci i sama ich pilnuje zeby w czasie zaliczali czy zdawali egzaminy bo to jest radosc mojego zycia i panowie nie powiem "dżentelmeni"nie nazywajcie dzieci wlasnych rodzicow takim mianem gyz nikt wam niedal przyzwolenia . ' WARA'
  • Eliza
    Wysłany: 2004-07-31 19:58:08

    "W normalnej rodzinie" dziecko wie, że ma dwoje rodziców i zawsze w razie kryzysu finansowego znajdą jakieś wyjście. Natomiast w rozbitej rodzinie zazwyczaj tylko matka jest tym oparciem dla dziecka, która musi też zastapić ojca i zabiegać o to aby dzieci miały co jeść. Bardzo często alimenty są jedynym żródłem dochodu, bo matka została zwolniona z pracy bądż jej nie ma. Więc niech pozwoli na utratę alimentów byle tylko ulżyć temu "tatusiowi", którego i tak nie obchodzi los jego własnych dzieci. Jak możecie tak mówić, że dzieci które otrzymują alimenty są "darmozjadami", one doświadczyły już w swoim życiu wiele negatywnych przeżyć a alimenty dla nich to poczucie bezpieczeństwa, które i tak jest zachwiane. Te dzieci potrafią w różny sposób dorabiać aby starczyło na podstawowe rzeczy, aby mieć na ubranie... potrafią też pomóc innym nie tylko swoim bliskim, bo rozumieją więcej mają większe doświadczenie życiowe. Najpierw trzeba coś przeżyć aby móc się wypowiadać.
  • żona
    Wysłany: 2004-09-03 14:28:19

    Mamy troje dzieci, ja nie pracuję. Mąż ma nieślubne dziecko. Jakie alimenty musi płacić przy dochodzie ok. 4 tys. zł?
  • -
    Wysłany: 2004-09-07 00:00:00

    Syn mój ma 21 lat ukończył szkołę podstawową dwa lata chodził do ZSZ której nie ukończył. Rozpoczoł naukę zaocznie w ogólniaku po dwóch latach przerwał naukę.Nie uczy się nie pracuje a ja płacę na niegoalimenty. Czy w tym przypadku mogę przerwać placenie?
    (roc)
  • jb
    Wysłany: 2004-09-08 11:05:08

    Aby przestać płacić alimenty musisz wystąpić z pozwem o zniesienie obowiązku alimentacyjnego myślę, że masz szanse wygrać sprawę ale musisz udowodnić, że śwwiadomie uchyla się od podjęcia pracy i zdobycia kwalifikacji.
  • Asiula
    Wysłany: 2004-09-13 07:05:30

    Wnoś o zniesienie obowiązku alimentacyjnego. Motywuj to tym iż syn nie skończxył żadnej szkoły, wyłudza od ciebie alimenty rozpoczynając naukę zaocznie i nigdy jej nie kończy. Napewno wygrasz.
  • Piotr
    Wysłany: 2004-09-16 08:53:40

    „Rodzice nie są obowiązani dostarczać środków utrzymania dziecku, które, będąc już przygotowane należycie do wykonywania przez nie odpowiedniego dla niego zawodu, podejmuje dla podniesienia swych kwalifikacji dalsze kształcenie się, ale w studiach się zaniedbuje, nie robi należytych postępów, nie otrzymuje obowiązujących zaliczeń, nie zdaje w terminie przepisanych egzaminów, a zwłaszcza jeżeli z własnej winy powtarza lata studiów i wskutek tego nie kończy studiów w przewidzianym programem okresie.” Tak określa Sąd Najwyższy
  • Piotr
    Wysłany: 2004-09-16 09:01:26

    Dodatkowo SN określa iż roszczenia alimentacyjne należy oceniać według zasad współżycia społecznego. Nadużycie prawa w tym zakresie może przejawiać się do żądania alimentów w celach szykany, niezgodnym ostatecznie z jej własnym interesem.
  • Piotr
    Wysłany: 2004-09-16 09:02:45

    Wnieś jak najszybciej o oddalenie roszczenia alimentacyjnego, a z pewnością wygrasz. Postaraj się również w sądzie przedstawić jakąś ofertę i powiedz że będziesz pomagał lecz pomoc ta musi być uzasadniona jego potrzebami, a nie zachciankami i wypaczonym myśleniem dziecka że alimenty mu się należą. Powodzenia.
  • Radek
    Wysłany: 2004-09-17 11:30:44

    Są dzieci i dzieci. Jeżeli córka jest pełnoletnia zacznie studium zaoczne to świadczy że Tatuś musi ją alimentować. Niech wykaże że córka posiada dosyć wolnego czasu aby ojcu pomóc choćby przez samoutrzymanie. Oczywiście niech ojciec zaproponuje mieszkanie u siebie jako pełnoletnia ma prawo wyboru. Zamieszkanie również należy do alimentów. Niech się powoła gdyby przerwała studium i poszła gdzie indziej na art.5 k.c. A mamusia co również jest zobowiązana do alimentacji i z pewnością nie przez wychowanie bo takie jako tako nie istnieje w przypadku pełnoletniej panny. Największą głupotą jest przeświadczenie że ojciec nie ma żadnych praw. Czytałem tu dużo wypowiedzi, a wniosek nasuwa mi się jeden mianowicie zdegenerowany umysł chciwych dzieciaków, którzy opacznie rozumieją pojęcie alimentów. Alimentum – jedzenia. Pora się usamodzielnić. Z jednej strony chcą być dorośli i nie słuchają, z drugiej chcą alimenty. Gdyby dziewiczość szła w parze z alimentami to mało, który by je otrzymał po 20 latach życia.
  • roc
    Wysłany: 2004-09-30 08:39:09

    Bardzo dziękuję za rady.Dzisiaj siadam i piszę pozew o oddalenie roszczenia alimentacyjnego.Mam nadzieję,że brak zainteresowania ze strony syna nauką i zdobyciem kfalifikacji jak również to że jast zarejestrowany w UP jako bezrobotny wystarczy.
  • Marek
    Wysłany: 2004-10-01 12:10:57

    Piotrze jestem zainteresowany tym tematem, bo mam ten sam problem. Prosę powiedz, w jakiej sprawie SN wydał takie orzeczenie. Może znasz wiecej takich orzeczeń.M.
  • Piotr
    Wysłany: 2004-10-18 13:37:37

    Mój adres plas@tlen.pl Jak jesteś zainteresowany odpowiedziom podaj mi swój, a Ci prześlę. Mam takich sentencji więcej. Akurat jestem w trakcie rozwiązywania swoich spraw w tym zakresie. Znalazłem nawet sentencję SN w zakresie tego, iż Studia Zaoczne nie obligują do alimentacji. Ciekawe, dlaczego nikt o tym nie wspomina. Wkurza mnie pazerność dzieciaków, którym mamusie w tym zakresie zrobiły pranie mózgu. Pozdrawiam
  • kaja
    Wysłany: 2004-10-28 01:22:29

    To nadal należą się jej alimenty dopóki nie zalegalizuje związku.... Chociaż dowiedziony czyli poparty dowodami konkubinat powinien być uznany jako związek i mężczyzna wtym przypadku powinien zostać zwolniony z płatności, alimnentacji na nią.
  • kaja
    Wysłany: 2004-10-28 01:26:46

    Corka jeżeli jest po technikum co było wspomniane ma wyuczony zawód, jeżeli nie podejmie dalszej nauki jej prawo do alimentów wygasa... Jednakże może zostać wznowione jeżeli po roku zda mature i/ lub zdecyduje się na kontynuowanie nauki. Do 25 roku przysługuje jej takie prawo.
  • Kaja
    Wysłany: 2004-10-28 01:34:54

    Nie ma w kodeksie wyznaczonych stawek. Sąd bierze pod uwagę sytuację rodzinną, majątkową i zarobkową czyli nie tylko zarobki ale i co posiada Pan jakie np. nieruchomości i w jakiej jest Panb sytuacji i jakie możliwości zarobkowe Pan ma a więc nie tylko ile Pan zarabia ale ile może Pan zarabiać w tej kwestii (jak w wielu) Sąd według sewego uznania i doświadczenia orzecze ich wysokość, która z biegien czasu może zostać zmieniona.
  • Kaja
    Wysłany: 2004-10-28 01:38:14

    To zależy od gesti Sędziego ale dziecko ma nie żyć na gorszym poziomie niż jego rodzice.......
  • Mam przyznane sądownie obecnie alimenty studiuje chce podjąć prace na pół etatu tak aby nie stracić alimentów. Czy jest taka możliwość i jaka jest kwota maksymalnego zarobku która nie spowoduje utraty alimentów. Z góry dziękuje za udzielenie jakich kolwiek odpowiedzi PS bardzo jest to dla mnie ważne gdyż umożliwiło by mi to swobodne finansowanie dojazdów i pomocy naukowych
  • studentka_prawa
    Wysłany: 2005-03-19 21:02:03

    Witaj Alimenty dla dziecka przysluguja do momentu az sie usamodzielni. Podjecie pracy moze spowodowac obnizenie alimentow, jesli osoba zobowiazana do alimentow wniesie o to wniosek.Nie ma okreslonej kwoty jaka moze osoba uprawniona do alimentow zarabiac. Mozesz oczywiscie przedstwic w sadzie swoje wydatki, ze potrzebujesz pieniedzy z alimentow a prace podejmujesz poniewaz "inwestowac" w swoja nauke. Pozdrawiam Kaja
  • diabełek
    Wysłany: 2007-05-22 10:02:16

    oczywiscie,ze mozesz, masz obowiązek łożeni ana dziecko do 18 roku zycia, jesli on sie uczy nadal to do 25 roku, ale tylko wtedy gdy na prawde sie uczy, a z tego co pisze syn nauke przerwał , jest pełnoletni to ma obowiazek sam sie utrzymywaci
  • TYSIA
    Wysłany: 2008-01-18 11:08:32

    ALIMENTY PŁACI SIĘ WTEDY, DO KIEDY DZIECKO SIĘ UCZY. JEŚLI CÓRKA PRZESTAŁA SIĘ UCZYĆ TO NIE MUSI PAN JUZ PŁACIĆ. TO TAK JAK Z RENTĄ ZUSOWSKĄ.
  • kszan21 alimenty.pl
    Wysłany: 2008-03-21 18:51:02

    Czy jesli odbywam staż a studiuje zaocznie naleza mi sie dalej alimenty od mojego ojca ?
  • Koby alimenty.pl
    Wysłany: 2008-03-22 18:10:25

    Tak, jesli jestes w stanie wykazac, ze nie mozesz sie sam utrzymac , albo, ze jestes w niedostatku (patrz art. 133 par. 1 i 2 kodeksu rodzinnego i opiekunczego).
  • Dag alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-01 23:02:41

    Rodzice rozwiedli się 17 lat temu, sąd przydzielił alimenty, ale Ojciecnie od początku nie płącił. Od pewnego czasu Mama namawia mnie abym się ubiegała o alimenty. Obawiam się, że mogłoby to miec fatalne skutki dla Taty, no ale pieniądze są potrzebne, bo wybieram się na studia. Będe bardzo wdzięczna zawskazówki.
  • Mrugal alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-20 14:45:06

    Witam. Moi rodzice nie są już razem i ojciec płaci alimenty. Ale moja matka zabiera całą sumę, którą ojciec daje na mnie. W związku z tym ja nic nie mam, a alimenty są przeznaczone na mnie a nie na nią i jej partnera, którzy kupują sobie za to np alkohol. Wiec moje pytanie brzmi, czy jako osoba pełnoletnia mogę dostawać bezpośrednio pieniądze a nie poprzez pośredników w tym przypadku moja matkę. Nie wchodzi w grę odbiór osobisty alimentów.
  • HMMM alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-21 04:41:11

    JASNE ZE MOZESZ, WYSTARCZY JAK ZALOZYSZ SOBIE KONTO I NA NIE BEDZIE PRZELEWAL. WRAZ Z OSIAGNIECIEM PELNOLETNOSCI MASZ PRAWO DYSPONOWAC TA KWOTA , WYSTARCZY PODAC MU NUMER KONTA
  • Mrugal alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-21 08:20:14

    Dziekuje bardzo
  • Podobno mają się zmienić przepisy o alimentach dla studentów. czy ktoś ma jakieś info na ten temat?
  • 1090
    Wysłany: 2008-05-19 14:11:13

    Tak mają się zmienić i to niedługo. Teraz TY będziesz musiała udowodnić że Ci się należą i wykazać się zaangażowaniem w utrzymanie tego prawa. No i dołożyć starań dążąc do usamodzielnienia się chyba że wykażesz że nie masz takich możliwości. Według nowelizacji KRO nie wystarczy być dzieckiem ojca zobowiązanego do alimentacji "bo zapewne o to Tobie chodzi" ale musisz wykazać że jesteś do tego uprawniona. Każda wpadka np. (zawalony egzamin, niestosowne zachowanie "czyli balangi studenckie", i inne podobne zdarzenia) mogą być przyczyną do uchylenia obowiązku alimentacyjnego. Czyli reasumując koniec czasów bezkarnego dojenia OJCA za to że Twoja matka znalazła innego Faceta.
 

Dodaj post na forum:

Porady prawne e-prawnik.pl:


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zapytaj prawnika – skontaktujemy się z Tobą w ciągu godziny!

* pola wymagane