Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

Alimenty na dziecko

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • mikawi
    Wysłany: 2004-05-04 16:46:36

    maju, o jakim porzuceniu piszesz? wiesz jak wyglądało pierwsze małżeństwo męża Marianny że takie wyroki ferujesz? uważasz że ojciec powinien w nieskończonośc łożyć na syna nieroba, który przyzwyczaił się do łatwych pieniędzy? bo Marianna napisała wyraźnie że syn NIE CHCE podjąć pracy a nie że jej nie ma i ojciec powinien mu pomóc jej poszukać
    Odpowiedz Cytuj
  • Reklama

  • marianna
    Wysłany: 2004-05-05 11:20:24

    Dzięki mikawi. Jest tak jak napisalam, a mąż przedtsawił w Sądzie dwie oferty pracy synowi, które ten odrzucił.
    Odpowiedz Cytuj
  • marianna
    Wysłany: 2004-05-05 11:23:42

    Sprawa jest w Sadzie, bo to mój mąż uważa, że nie można tak długo dawać sie wykorzystywać. Mąż sam rozwiązuje swoje problemy. A ja się zastanawiam skąd u Ciebie tyle agresji? Poza tym nie bardzo rozumiem ton twojej wypowiedzi. Czy aby na pewno znasz znaczenie słów?
    Odpowiedz Cytuj
  • marianna
    Wysłany: 2004-05-05 11:30:32

    Niestety kosztów nie znam, ale wiem, że zniesienie wspólnoty majątkowej działa jak intercyza, czyli po jej podpisaniau dorabiacie się osobno- każde na własną ręke. Tak jest w mojej sytuacji i sąd nie bierzez pod uwagę moich dochodów w sprawach o alimenty na dziecko mojego męża z pierwszego małżeństwa.
    Odpowiedz Cytuj
  • Mariola
    Wysłany: 2004-05-05 13:49:58

    Dziękuję serdecznie, MArianno. Właśnie o taka informację mi chodziło. Dziekuję ci bardzo serdecznie.
    Odpowiedz Cytuj
  • eva
    Wysłany: 2004-05-05 15:30:23

    maja, sory .. ale ty chyba masz cos nie tak w glowie poukladane z ta "polska" opiekunczoscia". Dzieci powinny jak najszybciej stanac na wlasnych nogach a nie ciagle oczekiwac pomocy od rodzicow - to jest typowe dal Polski - na zachodzie - wystarczy, ze dziecko zdobedzie zawod i juzd dowidzfenia - do pracy !!!! A jak chce sie dalej uczyc - to prosze bardzo ale nie na koszt rodzicow ! Pozdrowienia z "zachodu" Eva
    Odpowiedz Cytuj
  • Mariola
    Wysłany: 2004-05-05 15:30:55

    Mam jeszcze jedno pytanie: ponieważ dobrze zarabiam, a była małżonka wykazała minimalny dochód (dział. gospodarcza) , drugie dziecko z nowego zwiazku +bezrobotnego meża, zasądzono nam wsokie alimenty.Co powinniśmy zrobić po zniesieniu wspólnoty, aby alimenty te sąd obniżył. W chwili obecnej nasze dziecko ma gorszy status materialny, z uwagi na wysokość zobowiazania alimentacyjnego (dzieci dziel róznica 4 lat, oboje są w wieku szkolnym).Będe wdzieczna za wskazówki.Mariola
    Odpowiedz Cytuj
  • Sonija
    Wysłany: 2004-05-05 19:08:29

    Nie jestem w stanie nic Ci poradzić, ale głęboko się z Tobą solidaryzuję....nasze prawo jest tak dalece absurdlane, ze się słabo robi... a jeślibyś np wykazała, ze musisz pomagać materialnie swoim rodzicom (przecież istenieje coś takiego jak obowiązek alimentacyjny dziecie wobez rodziców, a wtedy twoje dochody od razu by zmalały). Nie wiem, na ile by się to sprawdziło, ale moze warto się czegoś więcej na ten temat dowiedzieć...no bo z jakiej racji masz utrzymywać ex swojego męża i na dodatek jej jak widać słabo starającego się męża...
    Odpowiedz Cytuj
  • Mariola
    Wysłany: 2004-05-06 07:50:12

    Cóż Soniju, najbardziej brzydzi mnie fakt, ze zmuszona jestm do podejmowania działań wbrew sobie i muszę ogladać, jak mój mąż co dzień wstaje z miną winowajcy, że coś mnie i naszemu dziecku zabiera. Zawsze wierzyłam naiwnie w ludzka przyzwoitość za co teraz płacę, również w dosłownym tego słowa znaczeniu. W Sądzie zachwioano moją niewzruszoną dotąd wiarę w sprawiedliwość. Pozdrawiam serdecznie. KAżde ciepłe słowo jest równie wazne, jak fachowa porada. Jeżeli nie ważniejsze.I dziękuję.
    Odpowiedz Cytuj
  • marianna
    Wysłany: 2004-05-06 08:36:21

    Nie ma za co. Cieszę się, że mogę pomóc.
    Odpowiedz Cytuj
  • marianna
    Wysłany: 2004-05-06 08:37:40

    Nie ma za co. Cieszę się, że mogę pomóc. Jeśli chesz uzyskac więcj informacji- sprawy majątkowe reguluje Kodeks Rodzinny i Opiekuńczy.
    Odpowiedz Cytuj
  • Mariola
    Wysłany: 2004-05-06 09:45:50

    Dziekuję ci bardzo Marianno, za bezinteresowną pomoc. Każda informacja jest dla mnie cenna. Pozdrawiam serdecznie i raz jeszcze dziekuję.
    Odpowiedz Cytuj
  • Obowiązek alimentacyjny spoczywa na obydwojgu rodzicach nie wiem dlaczego nie pracujesz więc trudno mi się wypowiadać. Alimenty zależą od potrzeb dziecka tego ile ma lat, od twojej sytuacji materialnej i możliwości finansowych męża (a więc nie tego, ile zarabia, ale ile mógłby zarabiać, zależnie od wykształcenia, popytu na jego zawód). Sąd wówczas określi wysokość alimentów na dziecko. Alimenty będziesz dostawać do momentu finansowego usamodzielnienia się dziecka. Żeby zmienić ich wysokość, musisz dogadać się z mężem. Możesz też wnieść pozew o ich podwyższenie (zwolniony od kosztów) do sądu rejonowego. Nie wiem kim z zawodu jest twój mąż i więc trudno powiedzieć ale może to być kwota około 300-500 złotych. Uwaga: w Sądzie musisz przedstawić koszty jakie ponosisz na dziecko ( np. rachunki za ubrania, artykuły szkolne, żywienie, lekarstwa za przedszkole itp.) więc zacznij je gromadzić będziesz miała większą szansę na wyższą kwotę alimentów- pozdrawiam
    Odpowiedz Cytuj
  • amanda alimenty.pl
    Wysłany: 2008-02-01 21:16:52

    mam dwoje dzieci były mąz płaci mi na nie alimenty w kwocie 350 i 280 zł jesteśmy po rozwodzie teraz chce zawrzeć nowy zwiazek małzeński czy strace alimenty płacone przez byłego męża na córki w wieku 12 i 6 lat drugie pytanie mój nowy partner ma syna 12lat a jego była żona zabrała go za granice do angli tam chodzi do szkoły,czy jest prawo mówiące ,że jak dziecko jest poza granicami kraju alimenty na nie nie obowiazują ojca..
    Odpowiedz Cytuj
  • ktoś alimenty.pl
    Wysłany: 2008-02-21 09:09:27

    Odp1)nowy związek nie oznacza utraty alimentów.Jedynie w przypadku gdyby przyszły małżonek przysposobił(adoptował)dzieci to obowiązek alimentacyjny ustaje.Jednakże ojciec dzieci musiałby być pozbawiony praw rodzicielskich lub zrzec się ich na rzecz przyszłego małżonka. Odp2)Nie ma takiego prawa a alimenty nadal trzeba płacić
    Odpowiedz Cytuj
  • Matka alimenty.pl
    Wysłany: 2008-03-25 13:07:19

    Witam, mam 57 lat, jestem na emeryturze (wysokość świadczenia 800 zł). Wychowuję 17 letniego syna, który uczęszcza do Liceum. Jestem osobą chorującą na zwyrodnienie stawów i kręgosłupa, co wymaga rehabilitacji, a co za tym idzie pewnych nakładów finansowych. Dochody mojego męża to 4000 zł/miesiąc. Jaką mam szansę, że sąd przyzna mi alimenty, które zapewnią mi i synowi godziwy byt? Jakiej kwoty mogę się domagać? Z góry dziękuje za cenne uwagi.
    Odpowiedz Cytuj
  • Ius alimenty.pl
    Wysłany: 2008-03-26 00:27:16

    Rozumiem, ze jest Pani po rozwodzie. Jako, ze Pani syn nie ukonczyl jeszcze 18 roku zycia, Pani jako jego przedstawiciel ustawowy moze zlozyc pozew do sadu o alimenty pozywajac ojca dziecka. Ma Pani duze szanse uzyskac alimenty na syna. Jesli ojciec dziecka nie ma innych zobowiazan alimentacyjnych, to mysle, ze sad co najmniej 1000zl przyzna, ale w przypadku, gdy ojciec calkowicie nie interesuje sie losem dziecka, nie bierze udzialu w wychowywaniu syna itp. Moze Pani rowniez wystapic o alimenty na siebie od bylego meza, ale nie wiem jaki czas uplynal od Panstwa rozwodu i jakie byly okolicznosci jego uzyskania. Bede mogl bardziej pomoc, jesli odpowie Pani na nast. pytania: 1) czy jest Pani rozwiedziona z mezem? 2) jesli tak to kiedy odbyl sie rozwod i czy orzeczono wine (jak tak, to kto jest winny rozpadu malzenstwa), 3) od kiedy Pani choruje i jakie naklady finansowe miesiecznie ponosi Pani na leczenie? 4) czy byly maz ponownie sie ozenil i zalozyl rodzine (jesli tak, to czy ma dzieci), Pozdrawiam!
    Odpowiedz Cytuj
  • Matka alimenty.pl
    Wysłany: 2008-03-26 12:01:37

    Udzielam odpowiedzi na pytania: Ad.1 Nie jestem po rozwodzie, mieszkamy w jednym mieszkaniu (ja,syn i mąż). Prowadzimy osobne gospodarstwo. Ad.3 Moja choroba rozpoczęła się w 2004 roku. Nakłady finansowe na moje leczenie to ok. 300zł/miesiąc. Pozdrawiam.
    Odpowiedz Cytuj
  • issa alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-18 18:27:04

    Witam Wszystkich bardzo serdecznie.Na takim forum jestem pierwszy raz .Chciałabym uzyskać infoo na temat alimentów.Z partnerem(z którym nie mam ślubu) i z którym żyłam do tej pory mam 6 letnie dziecko Mieszkamy razem (mieszkanie wspólne).Partner nie łoży nic na dziecko ja tym samym nie płacę rachunków za mieszkanie.Od pewnego czasu myślę o roztaniu a nawet jestem na 100% przekonana ,ze nie chcę być z ojcem mojego dziecka.Ale nie bardzo wiem jak mam to zrobić .Chciałabym odejsc z mieszkania które posiadamy ale dlaczego ja mam to zrobić a nie on???Pierwszym krokiem do odejścia to jest pozwanie go do płacenia alimentów.Bardzo prosze o pomoc Wszystkich ,którzy zrozumieli mój problem .
    Odpowiedz Cytuj
  • Kostek alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-18 23:29:00

    Mam maly problem. Moja byla dziewczyna podala mnie o alimenty oki nic strasznego ale wiem ze ma w rodzinie kogos wysokiego postawionego w swiecie sadu ( prezesa sadu najwyzszego) i czy moge starac sie o przeniesienie sprawy gdzie inndziej?? prosze o pomoc
    Odpowiedz Cytuj
  • domino alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-20 14:27:55

    Możesz go pozwać o alimenty nawet do 3 lat wstecz, jeśli on pracuje to ściągnie je komornik, bo z miejsca jest dłużnikiem, jeszcze swój procent doliczy. Jeśli Twój partner nie pracuje to po 3 miesiącach nie płacenia zwrócisz się do komornika o ściągnięcie alimentów, wtedy komornik wystawi Ci zaświadczenie, że są nieściągalne i zwrócisz się z tym do opieki i wtedy dostaniesz zasiłek alimentacyjny (nie więcej jak 250 zł na dziecko, bez względu na to jaką kwotę ustali sąd). Wtedy nie dosyć, że komornik pobiera procent, to jeszcze opieka... Jeśli alimenty są nieściągalne to tylko i wyłącznie na Twoją prośbę komornik ściągnie je z jego rodziny...Jeśli nawet założysz sprawę o alimenty i uzyskasz je a Twój partner nagle się zmieni, to możesz tą decyzję sądu schować sobie do szuflady a np. za jakieś 2 lata a nawet jak dziecko skończy 18 lat) znów dojrzejesz do decyzji o rozstaniu i wyjmujesz sobie tą decyzję i wtedy pójdzie mu wpięty bo będzie musiał Ci zapłacić alimenty za te wszystkie lata...
    Odpowiedz Cytuj
  • kari alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-24 20:18:44

    mam podobny problem jak ty..z moim bylym juz partnerem mam 10 miesieczna coreczke..dwa miesiace temu doprowadzil do tego ze sie rozstalismy..mamy rowniez wspolne mieszkanie ..ja glupia pojechalam z dzieckiem do mamy zeby to wszystko przemyslec a kiedy wrocilam okazalo sie ze on chce sprzedawac mieszkanie..nie zgodzilam sie..to sprowadzil se nowa dupe..wiec ja siedze u matki zeby dziecko nie bylo swiadkiem jego zboczonych praktyk a ten palant ma pretensje ze nie place za mieszkanie..jak mam placic za cos gdzie nie moge przebywac?a on nie opusci chaty..podalam go o alimenty bo oczywiscie nie daje nic na dziecko..nie zrob mojego bledu i nie wyprowadzaj sie pierwsza..jako konkubina nie zrobisz nic jak on se kogos sprowadzi..
    Odpowiedz Cytuj
  • MONIKA alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-05 15:40:07

    Witam.mam wielkie zmartwienie i potrzebuje pomocy!jestem 8 lat po ślubie i mąż traktuje mnie jak kurę domowa.mam siedziec w domku sprzątac, gotowac i wychowywac nasze dzieci.Nie mówi ile zarabia,nie pokazuje mi fiszek,nie daje mi pieniędzy(na nic)nie ubiera dzieci ani mnie,siebie tez nie ubiera.Jeśli chodzi o mnie i o dzieci pomagają mi rodzice(ubieraj nas itd.)sypiamy osobni tzn.ja w pokoju z dziecmi a mąż w swoim pokoju.Współżyjemy ze sobą dwa razy w miesiącu(max)czasem nawet wcale.Już nie wytrzymuje!zawsze chciałam żeby było dobrze i nieba bym mu uchyliła ale z jego strony nie ma żadnych chęci by było dobrze między nami.Zawsze obwiniałam siebie,sama nie wiem dlaczego.Poszłam nawet ze sobą do psychologa czy wszystko ze mną jest ok.Wyszło że ze mną jest wszystko oksmiling smileyi jeszcze psycholog powiedział że to jest przemoc i że wszystko zależy ode mnie jak to dalej się potoczy,czy chcę w tym tkwic czy może pora na zmiany.Podjęłam decyzje!Chcę starac sie o alimenty na dzieci-po tylu latach otwarły mi się oczy i twierdze że te pieniądze należą sie dzieciom.Opisałam swoją sytuacje życiową w maleńkim skruciku -proszę ...by ktoś mi napisał o co mogę sie starac,co mi się należy...co ...gdzie...i jak???POZDRAWIAM
    Odpowiedz Cytuj
  • skorpionek alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-05 19:12:36

    Witam. Widzę że jesteś bardzo wytrwała w tym związku. Ja na twoim miejscu dawno rzuciłbym męża podał o alimenty na dzieci i siebie. Szkoda Ciebie dla takiego faceta odzyskaj wolność dla siebie samej i dzieci a na pewno los się jeszcze uśmiechnie do Ciebie. Tak więc rozwód i alimenty. Pozdrawiam.
    Odpowiedz Cytuj
  • aga alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-05 22:15:20

    jestem(byłam)w lużnym zwiąku przez 9 lat mam 5letniego synka .partner utrzymywał nas gdyż dobrze zarabia(ł)teraz nie daje pieniędzy na dziecko .jak mam udowodnic ze ma 3razy więcej dochodów niż na umowie (najniższa krajowa)ja pracuje ale moja wypłata starcza na opłaty dodam jeszcze że wzieliśmy kredyt (jest na moje nazwisko gdyż nie jesteśmy małżeństwem)rata pochłania 70% moich poborów do tego dochodzi przedszkole czy istnieje możliwośc (jeśli tak to jaka)żeby sąd przy ustalaniu alimentów wziął ten kredyt pod uwagę i zwiększył mi alimenty(czy to juz tylko zależy od mojego partnera czy będzie chciał mi dopłacac)chciałabym się dowiedziec jakie muszę papiery zaświadczenia przy składaniu pozwu o alimenty ZA POMOC Z GóRY DZIęKUJE
    Odpowiedz Cytuj

Porady prawne e-prawnik.pl:


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zapytaj prawnika – skontaktujemy się z Tobą w ciągu godziny!

* pola wymagane