Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

ALIMENTY na żonę ?!

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • Jestem w trakcie rozwodu z orzekaniem o winie ze strony męża.. Od pięciu miesięcy jestem osobę bezrobotną bez prawa do zasiłku. Mam zasądzone alimenty na dziecko w wysokości 200 zł na czas trawania rozprawy, ale JA nie mam za co żyć, bo kwote 200 zl wykorzystuje na dziecko!!! Czy mam prawo w trakcie trwania rozwodu wnieść pozew o pomoc finansową dla siebie od mojego męża czy dopiero będzie to możliwe z chwilą wydania wyroku po czyjej stronie leży wina za rozpad małżeństwa.

    Odpowiedz Cytuj
  • -
    Wysłany: 2002-01-14 00:00:00

    Czy mogą byc przysądzone alimenty na żone i dziecko w wysokosci ponad połowy pensji męza?
    (RMMK)
    Odpowiedz Cytuj
  • Reklama

  • Baca
    Wysłany: 2002-01-15 13:15:02

    Oczywiście, że mogą. Powiem więcej - mogą być jeszcze wyższe. Wszystko zależy od zarobków męża i wykazanych niezbędnych potrzeb uprawnionych.
    Odpowiedz Cytuj
  • Piter
    Wysłany: 2002-01-22 15:43:42

    Moja żona ma dziecko z innym mężczyzną. Córka mieszka u swojego ojca. Czy żona ma obowiązek płacenia alimentów jeżeli nie pracyje. Jedyny dochód w naszej rodzinie przynoszę ja sam utrzymując żonę oraz córkę
    Odpowiedz Cytuj
  • -
    Wysłany: 2003-12-18 00:00:00

    Witam wszystkich, prosiłbym o wyjaśnienie, czy była żona może żądać alimentów na siebie? I to na dodatek aż 1,5 roku do tyłu (8400 zł). Rozwód był 2 lata temu bez orzekania o winie. Na początku dziecko otrzymała ona ale je porzuciła( otzrmywała alimenty na dziecko). Sądownie zostało przyznane ojcu (1 rok temu). Ex żona nie płaci alimentów, wystąpiłem o nie dopiero miesiąc temu (chcę 200 zł). Ex żona nie pracuje (wykształcenie średnie) i na dodatek załatwia sobie papiery na jakąś chorobę psychiczną. Z tego co wyczytałem w aktach sprawy, została uznana za niepełnosprawną w stopniu umiarkowanym z powodu zaburzeń psychicznych, rokowania niepewne, ale orzeczenie nie jest prawomocne, gdyż toczy się jakieś postępowanie przed organem odwoławczym. Niezbyt to rozumiem, ale coś tam kombinuje, aby alimenty na siebie uzyskać. Nie dosyć, że nie płaci alimentów na dziecko to jeszcze chce abym ja jej płacił. Co w takim przypadku mam zrobić? Ponadto żąda adwokata z urzędu, czy ja zarabiając 1500 zł też moge w takim przypadku takiego adwokata dostać? Nie będzie mnie stać na wynajęcie za 2500 zł, utrzymuję z tego moją nową rodzinę (2 dzieci). Z góry dziękuję za rady.
    (Waldek)
    Odpowiedz Cytuj
  • Waldek
    Wysłany: 2003-12-18 02:32:09

    I jeszcze jedno, nie wiem czy to ważne ale teraz mieszka z rodzicami, którzy ją utrzymują (jej ojciec zarabia ok.2500 zł, matka ma rentę ok450 zł ze względu na zaburzenia nerwowe), w moim mieszkaniu sprzed małżeństwa (zostałem wyrzucony z domu) twierdzi że od rozwodu pogorszyła się jej sytuacja materialna.
    Odpowiedz Cytuj
  • mikawi
    Wysłany: 2003-12-18 12:11:57

    zgodnie z kodeksem rodzinnym i opiekuńczym jeżeli rozwód był orzeczony bez orzekania o winie kazde z małżonków może wystąpić o alimenty od drugiego do 5 lat po rozwodzie jesli ZNAJDZIE SIĘ W NIEDOSTATKU (pogorszenie sytuacji byłoby wystarczające w przypadku orzeczenia twojej winy). Eks musi więc udowodnic że znalazła się w niedostatku. Mało prawdopodobne jest aby sąd - nawet jeśłi przyzna jej alimenty - zasądził je wstecznie, jesli już to raczej od dnia wniesienia pozwu. W twoim przypadku powinienes bronic się tym, że to ty opiekujesz się dzieckiem, do którego współutrzymywania była żona się nie poczuwa i w takiejj sytuacji, gdy przy twoich niewysokich zarobkach w całości utrzymujesz wasze wspólne dziecko sprawując jednoczesnie bezpośrednią opiekę nad nim - sprzeczne z zasadami współżycia społecznego byłoby abyś został jeszcze zobowiązany do łożenia na byłą żone. Musisz wykazać że ona po prostu kombinuje jak dostawać kasę za nic, zamiast wziąć się do roboty. Nie rozumiem tylko o jakich aktach sprawy piszesz - czy o pozwie w którym domaga się alimentów na siebie który ona wniosła, czy o pozwie o alimenty na dziecko który ty wniosłeś? .
    Odpowiedz Cytuj
  • -
    Wysłany: 2004-05-24 00:00:00

    Ja i mój mąż jesteśmy po 40, mamy dzieci już dorosłe - uczą się i pracują, piękny dom. Nigdy nie pracowałam, maż prowadzi z bratem własną dobrze prosperującą firmę. Nie kochamy się, żyjemy obok siebie. Po kilku latach takiego smutnego i pustego życia poznałam kogoś, zdecydowałam się na rozwód ( bez orzekania o winie). Proszę o pomoc: czy mam szanse na alimenty na siebie?? Od czego jest zależna ich wysokość?? Od dochodu męża ?? (jest on duży 7tys) Co z majątkiem wspólnym - dom, firma (s.c.) ?? Czytając Wasze wypowiedzi, wiem, ze lepiej nie dzielić majątku w sądzie. Co zaproponować mężowi w sprawie podziału majątku?? Może ktos był w podobnej sytuacji??Doradźcie coś , proszę ... wyjaśnijcie ... Lavazza (ka_sia2@op.pl)
    (lavazza)
    Odpowiedz Cytuj
  • Ania
    Wysłany: 2004-05-25 10:34:21

    Przede wszystkim czy mąż zgadza się na rozwód? Jeżeli tak to musicie sami wszystko ustalić! Rozwód bez orzekania o winie nie pociąga za sobą alimentów na ciebie tym bardziej ze dzieci maja swoje życie .Czy otrzymasz alimenty to tylko zalezy od dobrej woli męza. Podział majatku takze najlepiej "dogadać". Jest bardzo duzo za i przeciw ! wszystko zależy od waszego podejścia do tej sprawy. Jestem też po rozwodzie gdzie do dzisiaj przeżywam koszmar i spłacam długi. Przez to wszystko siedzę w prawie po uszy! sara317@wp.pl
    Odpowiedz Cytuj
  • mopro
    Wysłany: 2004-05-25 10:36:24

    wszystko zależy od tego jak [podejdzie do sprawy twoja połowa.jeśli jest ugodowy to przy rozwodzie można dobrowolnie podzielić się majątkiem koszty są o połowę mniejsze niż gdyby ściemieli się sądzić potem.jeżeli ci udowodni że rozpad pozycia nastąpił z twojej winy masz marne szanse na alimenty na siebie,jeśli ne będzie orzekania o winie to możesz sie ubiegać o alimenty przez 5 lat jeśli ty mu udowodnisz winę może ci płacić do konca życia i to taką kwotę by twoje warunki życiowe nie uległy pogorszeniu.tak w pewnym stopniu mówi prawo,a jak wygląda to w praktyce tego nie jestem w stanie odpowiedzieć, wszystko zalezy od sądu dowodów,szczescia a tego ci życzę.może przepiszcie na dzieci zanim wpakujecie się do sadu przeciez i tak to kiedyś one będa miały.a może przy omawianiu spraw zbliżycie sie do sieie i odnowi sie dawne uczucie .ja nim podjęłam decyzję rozpatrywałam wszystkie warianty ale przerwałam na jego życzenie ten koszmar który ciągnął się o wiele zadługo.jestem biedna ale zdrowsza.zyczę z całego serca powodzenia
    Odpowiedz Cytuj
  • lilka
    Wysłany: 2004-05-26 09:42:39

    inni napisali ci juz jakie sa mozliwosci prawne ja natomiast zastanawiam sie skad u ciebie wziela sie czelnosc do zadania alimentow na siebie od bylego meza? caly czas maz cie utrzymywal, nawet jak juz przestaliscie sie kochac, dzieci odchowane to trzeba by raczej pomyslec o wzieciu sie za jakas prace chyba ze nowy narzeczony cie bedzie utrzymywal jak ty to sobie wyobrazasz: odchodzisz do innego faceta, maz zgadza sie na rozwod bez orzekania choc spokojnie moze domagac orzekania z twojej winy, podzielicie majatek pol na pol pomimo ze twoja aktywnosc ograniczala sie do opieki nad domem i dziecmi i jeszcze chcesz od niego aliemtnow??? w glowie sie kobiecie poprzewracalo!
    Odpowiedz Cytuj
  • komc
    Wysłany: 2004-05-30 21:38:27

    ten swiat musi sie zawalic //kobirety go zniszcza.
    Odpowiedz Cytuj
  • lavazza
    Wysłany: 2004-05-31 14:02:27

    Bardzo Wam dziękuję, powiem szczerze, że nie myślałam, że ktoś wogóle zwróci uwagę na moje zmartwienia. Dziękuję pięknie. Aniu, mąż się uśmiecha i mówi, że jemu tak jest dobrze, nie potrzebuje rozwodu. Lilka - kilka lat temu mąż miał kochankę, znalazłam listy... długa rozmowa i nic .. To jest powód, że nie ma miedzy nami już uczucia. Powoli "usycham" psychicznie. Wcale nie muszę odchodzic z tym mężczyzna, ktorego poznałam, to nie on jest wszystkiego powodem - mogę byc sama, ale w takim związku, w jakim jestem powoli nie daje juz rady ... Dziękuje mopro pozdrawiam, ( ka_sia4@op.pl - pomyliłam wcześniej cyfrę)
    Odpowiedz Cytuj
  • banieczka
    Wysłany: 2004-07-12 11:02:33

    sama jestem tego ciekawa
    Odpowiedz Cytuj
  • -
    Wysłany: 2004-08-31 00:00:00

    Czy w zwiazku z tym ze mąż ma sprawe karną w sądzie za znęcanie się nade mną, mam szanse na ubieganie sie od niego alimentow, poniewaz ja nie pracuje ,nie mam zadnych dochodów, a od męża nie dostaję złotowki,mieszkamy razem, mąż robi opłaty ale nie wszystkie(jedzenie dla siebie chowa przede mną), całe zycie poswieciłam rodzinie, zajmowałam sie domem i dziecmi,dzieci juz sa dorosłe, a teraz zostałam na lodzie, bez srodkow do zycia Pracy nie moge znalezc, jestem zarejestrowana w urzedzie pracy.Mąz poza opłatami ktore robi(mieszkamy razem), ma na swoje utrzymanie ok 1000zł,ja niestety grosza od niego nie otrzymuje.Czy mam szanse na alimenty od niego pomimo ze nie mamy jeszcze rozwodu?Sprawa karna przeciwko niemu jest w toku, i czy wyrok bedzie miał wpływ na ubieganie sie o alimenty.czy powinnam zaczekac do wyroku? W tej chwili moje zycie to wegetacja,pomomo moich usilnych staran o prace , nie moge znalezc.Aby moc jakos przezyc,pomagają mi znajomi.Bardzo prosze o odpowiedz
    (Justyna)
    Odpowiedz Cytuj
  • Piotr
    Wysłany: 2004-09-17 11:44:50

    Pani Justyno sąsiedzi mieli podobną sytuację. Niech pani pisze pozew i wyjaśni wszystko w uzasadnieniu. Jestem przekonany, że decyzja Sadu będzie po pani myśli. Tak było w przypadku moich sąsiadów. Niech się pani powoła na to że całe życie poświęciła na dom jako gospodyni domowa, opierunek, gotowanie itd. A Sprawa karna nic z tym nie ma wspólnego. Powodzenia
    Odpowiedz Cytuj
  • czlowieku,pierdoly piszesz.
    Odpowiedz Cytuj
  • W trakcie rozwodu (bez orzekania o winie) zgodziłem się płacić alimenty w wysokości 500 zł na dziecko i 300 zł na żonę przy średniej pensji netto 1800 zł. Żona jest na bezrobociu, a ja zamierzam wystąpić o odstąpienie od płacenia alimentów na nią. Jakie mam szanse na uzyskanie korzystnego dla siebie orzeczenia sądu ? Zona ma 35 lat i od 4 lat nie pracuje i nie śpieszy się jej do pracy. Czy alimenty w wysokości 500 zł na dziecko stanowią odpowiednią kwotę w stosunku do moich zarobków i jakie żona ma szansę podwyższyć je i do jakiej kwoty ? Czy mam prawo żądać udokumentowania wydatków na dziecko jakie ponosi eks-żona jeśli wystąpi o podwyższenie alimentów ? Czy mogę zamiast części alimentów wysłać żonie np. rachunek za buty kupione dziecku ? I generalnie jak się bronić przed chciwością i pazernością byłej żony, jak wymusić na niej, aby kwota alimentów na dziecko była faktycznie wykorzystana przez dziecko a nie przez nią ?
    Odpowiedz Cytuj
  • lilka
    Wysłany: 2005-03-14 13:48:58

    Jesli rozwod byl bez orzekania to mozesz zostac zobowiazany do aleimentacji exzony przez okres 5 alt pod warunkiem ze zona znajduje sie w niezawinionym niedostatku. W twoim przypadku mozesz zlozyc pozew do sadu o ustanie tego obowiazku argumentujac to niechecia zony do podjecia pracy (niedostatek niezawiniony to np ciezka choroba uniemozliwaijaca podjecie pracy) a zatem wyludzaniem aliemntow na siebie. Jesli chodzi o alimenty na dziecko to w porownianiu do twoich zarobkow sa one dosc wysokie i jesli dziecko np nie choruje przewlekle to ex ma male szanse na ich podniesienie. Ex oczywiscie powinna uzasadnic wniosek o podwyzke stosownymi wyliczeniami kosztow i rachunkami/paragonami - jednak nie zawsze sad na to zwraca uwage (choc powinien!) Jesli masz zasadzone aliemnty musisz przelewac cala kwote - bez wzgledu na to vzy cos kupujesz dziecku dodatkowo czy nie. Jesli bedziesz samowolnie ustalal kwote wysylanych pieniedzy, bardzo latwo mozesz miec na karku komornika a usuniecie go z pensji jest bardzo trudne i zalezy tak naprawde od dobrej woli wierzyciela czyli ex. Generalnie nie zachecam do dokonywania dodatkowych zakupow na rzecz dziecka - na to sa alimenty - aa jelsi juz to lepiej urzadz mu swoj pokoj u siebie lub kup sprzet ktory zostanie u ciebie, fajnie palnuj mu czas (wyjazdy, basen itp)i najelpiej zeby ex sie o tym nie dowaidziala bo moze wystapic o podwyzke argumentujac to twoim "dobrym sercem" tzn jesli stac cie na dodatkowe zakupy dla dziecka to stac cie tez na placenie jej wyzszych alimentow - i sad sie czesto do tego przychyla a wtedy tobie moze starczy jednynie na nadprogamowego lizaka dla dziecka. NIe ma szans na to, zeby wyegzekwowac wykorzystywanie alientow tylko na potrzeby dziecka...
    Odpowiedz Cytuj
  • studentak_prawa
    Wysłany: 2005-03-18 17:22:56

    witaj Zbyt duzo pytan, zbyt malo danych. Po pierwsze sad ustalajac alimenty bierze twoje mozliwosci zarobkowe i majatkowe pod uwage , a nie tyl eile zarabiaszoraz usprawiedliwione potrzeby dziecka. Wiec nie mozna stwierdzic czy przy zarobkach 1800zl czy 500zl to wystarczajaca kwota. Jak mozna podwyzszyc kwote alimntow? - wykazujac ze zwikszyly si epotrzeby dziecka, np. idzie do szkoly po raz pierwszy, jest chore - w sensei niepelnosprawne. Ma jakies dodatkowe usprawiedliwione potrzeby. po drugie wystapienie o zniesienie alimentow na zone, oczywiscie mozesz wystapic ale musisz udowodnic ze zona nie chce pracowac, a sam przyznaj ze w naszych czasach jest to dosc trudne do udowodnieni, bo jest duze bezrobocie. Ale obowiazek taki wygasa po 5 latach od orzeczenia rozwodu. Chyba ze beda wazne powody dla ktorych sad utrzyma ten obowiazek. Mozesz zarzadac od bylej zony dokumntowania rachunkow na dzicko, jesli masz watpliwosc czy na pewno sa na nie wydawane. I ostatnie - nie wolno ci zaprzestac placenia alimentow bez zmiany tego w orzeczeniusadowy, Nie mozesz kupic dziecku butow i w zamian za pokazanie rachunku nie wyplacic tej kwoty tytulem alimentow, bo zona moze wtedy to zglosic do komornika ktory sciagnie z ciebie ta kowte.Ale jesli widzisz ze pieniadze nie sa wydawane we wlasciwy sposob, dzicko nei ma butow, kurtki, ksaizek do szkoly, mozesz z tym wystapic do sadu ,zeby zona si erozliczyla z wydawanych pieniedzy. Pozdrawiam Kaja

    Odpowiedz Cytuj
  • Kobieto!!!!! odchodzisz do innego i jeszcze chcesz jakieś kożyści? Nigdy nie pracowałaś jak piszesz. Nie wystarczy że cie mąż tyle lat utrzymywał? Jak ci żle z nim to oczywiscie odejdz ale na co ty jeszcze liczysz przecierz on cie nie opuszcza.
    Odpowiedz Cytuj
  • natasza
    Wysłany: 2006-04-20 22:33:42

    Babsko jest OKROPNE
    Odpowiedz Cytuj
  • on 43
    Wysłany: 2006-08-19 23:08:50

    Kochana pewnie ze ci daja kase a co myslisz ze panstwo bedzie placic jak jest z kogo brac to biora a co im tam takle zycie facet cie piescil nmiech placi panstwo sie nie pindoli i panstwo nie placi , moze4sz brac kase i kochoc sie innym take zycie a co baw sie dobrze nech facio placi a ty sie baw
    Odpowiedz Cytuj
  • baon24@wp.pl
    Wysłany: 2006-10-23 15:08:14

    Zawsze możesz wnieść taki pozew. Jeśli będzie bezpodstawny to sąd Ci powie i wtedy będzie okazja dowiedzieć się od sądu kiedy go możesz złożyć.
    Odpowiedz Cytuj
  • mężatka
    Wysłany: 2007-05-31 09:34:36

    mój mąż mnie zdradza, odkryłam to dosyć dawno, chciałabym wziąść rozwód, mam dowody obciążające go, czy on mi może płacić alimenty? mąż zarabia 4.500 ja 1.000 zł, mamy dwoje dzieci i kredyt mieszkaniowy do spłacenia. jeśli będzie mi płacić alimenty to ile by to wynosiło? prosze o odpowiedź tutaj na forum bądź na maila paula_de@op.pl pozdrawiam
    Odpowiedz Cytuj
  • mężatka
    Wysłany: 2007-05-31 09:34:53

    mój mąż mnie zdradza, odkryłam to dosyć dawno, chciałabym wziąść rozwód, mam dowody obciążające go, czy on mi może płacić alimenty? mąż zarabia 4.500 ja 1.000 zł, mamy dwoje dzieci i kredyt mieszkaniowy do spłacenia. jeśli będzie mi płacić alimenty to ile by to wynosiło? prosze o odpowiedź tutaj na forum bądź na maila paula_de@op.pl pozdrawiam
    Odpowiedz Cytuj

Najnowsze tematy

Porady prawne e-prawnik.pl:


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zapytaj prawnika – skontaktujemy się z Tobą w ciągu godziny!

* pola wymagane