PRZECZYTAJ TO SĄ ART. Z RÓŻNYCH STRON WWW - Ojciec mojej córki nigdy nie przyczynił się do wychowania i utrzymania dziecka. Pozbawiony jest władzy rodzicielskiej.
Alimenty na córkę o trzymywałam z FA ( nie są spłacane). Czy w przyszłości będzie mógł wnieść sprawę do sądu o
alimenty od dziecka i jakie są szanse by córka musiała płacić
alimenty na swojego ojca który nie wypracowuje sobie emerytury ( nie pracuje bądź pracuje "na czarno"). Czy jest jakaś szansa by uchronić córkę przed alimentowaniem ojca? Odpowiedź: W opisanej sytuacji ojciec dziecka będzie mógł wnieść
pozew o
alimenty, jeżeli będzie on znajdował się w niedostatku, czyli nie będzie miał środków do życia lub też posiadane środki nie będą wystarczały na zaspokojenie jego podstawowych potrzeb. Tym niemniej obowiązek
alimentacyjny będzie obciążał w pierwszej kolejności jego byłą żonę, o ile związek małżeński w ogóle istniał. W sytuacji, gdy była żona ojca dziecka nie będzie w stanie uczynić zadość temu obowiązkowi, przejdzie on na dziecko. Jeżeli więc będą istniały warunki do orzeczenia alimentów od byłej żony, to dziecko pozostanie wolne od tego zobowiązania. Inną zaś sprawą jest, iż zarówno była żona, jak i dziecko wspomnianego w pytaniu mężczyzny, będą mogły wnosić o nie orzekanie wobec nich obowiązku alimentacyjnego, a to w związku z opisaną w pytaniu postawą ojca dziecka (biorąc pod uwagę przede wszystkim fakt, iż nie łożył on na utrzymanie dziecka - w takiej sytuacji jest bardzo wątpliwe, aby sąd przyznał mu
alimenty od dziecka, byłoby to bowiem radykalnie sprzeczne z zasadami współżycia społecznego). Dodatkowo jego była żona będzie wolna od zobowiązania w przypadku, jeżeli to ojciec dziecka został uznany za wyłącznie winnego rozpadu pożycia małżeńskiego w wyroku orzekającym rozwód. Należy jednak stwierdzić, iż pełną ochronę dziecka przed obowiązkiem alimentacyjnym wobec biologicznego ojca stanowi
przysposobienie dziecka przez innego mężczyznę, najlepiej męża matki.
Przysposobienie jest możliwe nawet, w szczególnych przypadkach, bez zgody ojca, z tym że dziecko w momencie złożenia wniosku o
przysposobienie nie może być pełnoletnie. Przytoczone powyżej okoliczności też wprowadzają, do pewnego stopnia, ochronę dziecka przed obowiązkiem alimentacji, lecz są wysoce ocenne i skuteczność omówionych powyżej argumentów zależeć będzie od uznania sądu.
Przysposobienie zaś wprowadza pełną i bezdyskusyjną ochronę przed omawianym obowiązkiem alimentacyjnym Niestety nie masz racji. Nawet jeśli ojciec dziecka pozbawiony jast władzy rodzicielskiej, to w przyszłości i tak będzie miał prawo ubiegania się o
alimenty od dzieci. Gdyby sam tego nie zrobił to w jego imieniu może to zrobić pracownik pomocy społecznej (jeśli np. bezdomny, zapijaczony leżałby pod mostem) choćby z tego względu by odciążyć budżet państwa . W gestii sądu jest przyznanie lub też nie alimentów od dziecka dla rodzica. Można tylko liczyć na to że sąd dopatrzy się niezgodności z zasadami współżycia społecznego. Niestety w tej chwili jest tylu pracujących nma czarno i niepłacących
składki emerytalnej że za kilka lat sądy będą dowalały choćby symboliczne
alimenty bo inaczej finanse państwa tego nie wytrzymają (utrzymania tych którzy nie mają p[rawa do emerytury lub renty) [...] no niby można podeprzeć się art. 5 Kodeksu... Cywilnego oraz uchwałą Sądu Najwyższego z 1987 r. w której możemy przeczytać "w razie rażąco niewłaściwego postępowania osoby uprawnionej do alimentów, budzącego powszechną dezaprobatę, dopuszczalne jest oddalenie powództwa w całości lub w części ze względu na zasady współżycia społecznego. Nie może to nastąpić, gdy uprawnionym jest małoletnie dziecko"; ale nie chcę rokować w tym temacie. Gdyż obrót spraw może przyjąć niespodziewany efekt. I lepiej być przygotowanym na każdą opcję. pozdrawiam