Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

alimenty za granicą

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • czy ktoś sie orientuje jak przebiegają sprawy alimentacyjne w Wielkiej Brytanii. Planuje wyjechac w raz z synem do Anglii i tam wnieść sprawe o podwyzszenie alimentów które miałam zasadzone w Polsce< czy jest to mozliwe>, czy tez musze wnieśc nowa sprawe o alimenty w tamtejszym sądzie. Przeszukuję internet aby znaleść przepisy prawne na ten temat, może ktos zna jakies stronki. Zgóry dziekuję. pozdrawiam

    Odpowiedz Cytuj
  • -
    Wysłany: 2004-06-28 00:00:00

    Jesteśmy w uni no pięknie .ale prosze mi owidzieć czy nie mozna żądać alimentów przebywając w innym kraju ???moja była zona wyjechała do niemiec z synem ustaliśmy ,że ja si ezgadzam na paszport a ona zrzeka sie alimentów ..i był spokój aż coś przyszło z niemiec jeszcze nie wiem co co chodzi dałem do tłumaczenia ..ale jak to jest ???może ktoą wie coś na ten temat????
    (tomaszek)
    Odpowiedz Cytuj
  • Reklama

  • caratoskar
    Wysłany: 2004-10-25 13:15:53

    Mam ten sam problem,syn pelnoletni mieszka z byla zona w Niemczech i strasza mnie ze podwyzsza alimenty do 500Euro-jak sie Pan cos dowie to prosze dac znac,chodzi o to czy mozna tam wniesc sprawe alimentacyjna?-jak ja bede cos wiedzial to tez dam znac.Pozdrawiam
    Odpowiedz Cytuj
  • edi
    Wysłany: 2006-02-05 19:55:40

    sorry ale musze to powiedziec: ale z ciebie zolza, do reszty chcesz wyciagnac kase od wspolmalzonka. niezle to sobie wymyslilas. Do tego jesli on zostaje w Polsce to naprawde musisz go nienawidzic, albo po prostu jestes...mam nadzieje ze nie jest to mozliwe, bo by tak kazdy zrobil zeby wydoic czlowieka do ostatniej kropli krwi. sama mam chlopaka ktory sie rozwiodl na jej zyczenie,bo sobie znalazla innego, ale zawsze placil alimenty i nie tylko. a teraz, ona po kilku latach zobaczyla ze mu sie jakos powodzi za granica (po ciezkich i biednych latach pracy)gdzie chcemy sobie ulozyc zycie i chyba z zazdrosci (mimo ze dobrze zarabia w Pl-5000zl.) postanowila tu przyjechac z dzieckiem. Najpierw chlop uciekl do innego kraju bo na 500zl alimentow nie bylo go stac, a teraz ona najprawdopodobniej bedzie chciala sie starac o wieksze alimenty w UK. I powiedz mi, w czym on jest winny? w kazdym badz razie nie mamy zamiaru jej dac ani grosza wiecej, co nie oznacza ze zalujemy dla dziecka. (moj narzeczony odklada dla niego pieniadze do czasu jak skonczy 21 lat.) Po prostu nie moge uwierzyc ze po tym wszystkim co mu zrobila jeszcze sie wchrzania w jego zycie.I w moje przy okazji. Do tej pory to nie byl dla mnie problem, bo 500 zl na warunki UK to niewiele,ale w takim wypadku zastanawiam sie jak to bedzie wygladac, czy bedzie nas stac na utrzymanie wlasnej rodziny, ktora planujemy.Nie zarabiamy kokosow, nie mamy wlasnego mieszkania. Moze mowie to wszystko bo sama jeszcze nie jestem matka, ale bym sie nad tym zastanowila. Zreszta jak juz tam pojedziesz to tam sie mozesz starac o jakies pieniadze na dzieci, niekoniecznie przez zwiekszanie alimentow co, mam nadzieje, jest niemozliwe. bye.
    Odpowiedz Cytuj
  • agaA2
    Wysłany: 2006-03-03 18:00:25

    Hej! mam podobny problem ze swoim obecnym partnerem i jego ex... będę wdzięczna za kontakt ze mna w tej sprawie, może wspólnie uda sie znaleśc jakise rozwiązanie ?? aga-a2@tlen.pl
    Odpowiedz Cytuj
  • tolek banan
    Wysłany: 2006-10-20 15:50:22

    czesc! jestem w takiej samej sytuacji jak Twoj chlopak. daj znac czy sytuacja sie rozwija czy byle Zony moga siegnac szponami do UK? jakub959@vp.pl
    Odpowiedz Cytuj
  • Casimus
    Wysłany: 2007-04-11 02:57:50

    Cze! Też jestem ciekaw jak taka sytuacja wygląda! Kompetentne osoby prosze o kontakt na casimus@o2.pl Z góry dzięki!!!
    Odpowiedz Cytuj
  • tatianajarczak@hotmail.com
    Wysłany: 2007-05-10 17:33:43

    Witam tez jestem zainteresowana ta sprawa i wszedzie szukam jakielkolwiek odpowedzi na ten tenat i nic konkretnego nie moge znalezc.Ja jestem poza granicami Polski i pobieralam na dzieci zaliczke alimentacyjna,ale w zaszlym miesiacu mi wstrzymali bo sami nie maja pojecia czy moim dziecia sie nalezy czy nie.
    Odpowiedz Cytuj
  • MATKA
    Wysłany: 2007-10-18 23:11:21

    nie można sie zrzec alimentów jest to nie zgodne z prawem swoja drogą wymuszając zrzeczenie alimentów za zgodę na wyjazd sprzedałeś swoje dziecko wykazałeś kompletny brak uczuć do dziecka nie dziwię się matce że tak postąpiła popieram ją w całości postąpiłeś wten sposób dla własnej wygody bo pozbyłeś się problemu
    Odpowiedz Cytuj
  • zezowata33
    Wysłany: 2007-11-04 12:36:47

    malo jeszcze?z tego co wiem to za granica jest bardzo wysokie rodzinne na dzieci i jeszcze malo??? najlepiej wydoic z tatusiów wszystko co sie da i samemu miec piekny samochód i w mieszkaniu jak w muzeum!!! ale jak sie ma kazde dziecko i innym facetem i teraz z kolei jest juz czwarty to czego sie spodziewac??? do pozadnej roboty trzeba sie wziasc i przedewszystkim poprawnie pisacccccccccc!!!
    Odpowiedz Cytuj
  • rozpacz
    Wysłany: 2007-12-18 10:58:56

    moj pracuje w irlandi ja chowam 5 dzieci potszeby duze a tata zapomnial o nich nie mamy nic ida swieta jak dzwonilam muwil ze slabo mie slyszy
    Odpowiedz Cytuj
  • patii
    Wysłany: 2009-01-08 11:38:42

    to ze za granica jest wyzsze rodzinne niz w polsce, wcale nie upowaznia ojca do tego zeby nie placil alimentow na swoje wlasne dziecko. wlasnie taka sytuacja zmusza samotne matki do wyjazdu za granice.ja tez wyjechalam razem z synem i walcze o alimety chociaz nie wiem czy warto, bo nawet jak mieszkalismy w kraju to ojciec i tak nie placil a po wyjezdzie i panstwo przestalo placic
    Odpowiedz Cytuj
  • Witam Chcialabym opisac swoja sytuacje aby byc przestroga dla wszystkich mlodych dziewczyn wyjezdzajacych za granice w poszukiwaniu szczescia i pracy. Lat kilkanascie temu majac lat dwadziescia wyjechalam wraz z kolezanka do Niemiec .Mloda, naiwna dalam sie oczarowac chlopakowi z Turcji . Pieknie opowiadal o naszej przyszlosci o zalozeniu rodziny. Po jakims czasie okazalo sie ze jestem wciazy .Moj ksiaze nie byl ty faktem zadowolony , zostalam wraz z moja przyjaciolka pobita przez niego i jego dwoch kolegow -rowniez turkow. Udalo nam sie uciec z mieszkania mojej przyjaciolki do ktorego zostalam zwabiona.Nie chce wracac pamiecia do tego widoku jaki zastalam w tym mieszkaniu , oltarz ze swieczkami , poniszczone ubrania i pobita przyjaciolke. Sprawa zajela sie niemiecka policja kryminalna .Zostalyscie ukrywane tak aby nie stala nam sie krzywda. Pracowalysmy w Niemczech na czarno i nie mialysmy zadnych szans w tym kraju, balysmy sie wracac do Polski poniewaz turcy ktorzy nas pobili wydzwaniali do naszych rodzin i znajomych . Odbyla sie rowniez sprawa w sadzie niemieckim ale jaki byl wyrok tego nie wiem . Mojej przyjaciolki mama mieszkala i pracowala we Wloszech i postanowila nam pomoc. Wyjechalysmy do Wloch gdzie poznalam wiele zyczliwych nam ludzi. Coreczke urodzilam we Wloszech a po okolo roku wrocilam do Polski . Nawiazalam kontakt z ojcem dziecka ktory mial chyba wyrzuty sumienia i chcial zobaczyc swoje dziecko. Namawial mnie do powrotu , przepraszal , plakal , mowil ze zniszczylam mu zycie itp.... Niestety ale sytuacja ktora miala miejsce wiele mnie nauczyla i nie chcialam wracac do niego spowrotem. Gdy corka miala lat dwa poznalam mojego obecnego meza ktory namowil mnie abym zalozyla sprawe o ojcostwo i alimenty . Wniosek do Sadu Rodzinnego we Wroclawiu zlozylam dopiero w 2003 roku gdy corka miala cztery lata. Ojciec dziecka (Turek)nie przyjechal na zadna ze spraw pomimo wezwan ktore otrzymywal. Ja raz nie przyszlam na sprawe poniewaz nie otrzymalam wezwania i zostalam ukarana przez sad kara grzywna w wysokosci 500 zl. Na sprawe wzywana byla rowniez moja mama jako swiadek . Sad wydal wyrok zaoczny o ustaleniu ojcostwa i zasadzil alimenty alimenty w wysokosci 300 zl. Wyslalam ojcu dziecka wyrok listem poleconym , po czym skontaktowalam sie z nim osobiscie. Uslyszalam od ojca dziecka ze ma gdzies sad polski i nie zaplaci mi zadnych alimentow. Po jakims roku ojciec dziecka znow sie ze mna skontaktowal z prosba o kontakt z corka , powiedzial mi ze zamierza placic systematycznie. Ja wraz z mezem stwierdzilismy ze dobrze byloby gdyby corka miala kontakt z ojcem i zaprosilismy go do siebie . Niestety ale ojciec nie zaplacil dziecku zadnych pieniedzy , powiedzial ze wybiera sie na urlop. Zglosilam sie do Sadu Okregowego z prosba o sciaganie alimentow z zagranicy .Gdy ojciec otrzymal pismo wsciekl sie na mnie i kontakt sie urwal . Od tego czasu byl bezrobotnym. Zalozyl rodzine ale ze swoja kobieta nie wzial slubu , zyja w konkubinacie. Rok temu wraz z rodzina przeprowadzilismy sie Niemiec . W tutejszym sadzie rodzinnym moj adwokat zlozyl wniosek o podwyzszenie alimentow oraz zgode na sciaganie zaleglych alimentow w wyskosci ok 7 tys euro. 15 grudnia 2009 odbyla sie sprawa , ojciec dziecka przybyl na sprawe wraz ze swoim adwokatem ktory podwazyl wyrok z sadu polskiego , ojciec zaprzeczyl rowniez ze jest ojciem dziecka i poprosil o badania genetyczne. Po prawie miesiacu od sprawy otrzymalam pismo ze sad niemiecki podwaza wyrok polski i moj adwokat musi zliozyc nowy wniosek o ustalenie ojcostwa i alimenty co oznacza ze wyrok sadu polskiego zostal kompletnie zignorowany przez sad niemiecki. Ojciec zostal bez dlugu a ja po 11 latach musze zakladac sprawe ponownie . Moje pytanie brzmi : Czy to sie nazywa sprawiedliwosc ? !!!! Czy sad niemiecki ma do tego prawo ? Co ma uczynic matka mieszkajaca z dzieckiem na stale w Polsce , czy nie ma zadnych praw ??W jaki inny sposob sad polski mogl ustalic ojcoswto bez obecnosci ojca ?? Ojciec w sadzie niemiecki mowi ze nie otrzymal zadnego pisma z sadu polskiego , co jest kompletna bzdura . Doskonale wiedzial ze ustalono ojcostwo oraz ze musi placic alimenty. Od samego poczatku sprawy o ustaenie ojcostwa i alimentow ojciec dziecka nie zmienial adresu zamieszkania , caly czas zamieszkuje pod tym adres gdzie wysylane byly do niego wezwania z sadu polskiego oraz otrzymywal pisma z instytucji znajdujacej sie w Bonn ktora za posrednictwem sadu okregowego we Wroclawiu sciagala zalegle alimenty .Oczywiscie nikt nic nie sciagnal poniewaz ojciec dziecka byl wiecznym bezrobotnym. Nie rozumiec dlaczego sad niemiecki wysmial sad polski , kompletnie nie liczy sie z dobrem dziecka , staje po stronie ojca ktory przez 11 lat kompletnie nie interesowal sie dzieckiem . Corka w lutym konczy 11 lat , przez te wszystkie lata tatus nie musial placic alimentow poniewaz nie pojawial sie na sprawie w Polsce i to jest wporzadku ? Ciekawa jestem co by bylo gdyby polak zrobil niemce dziecko i nie pojawial sie na sprawie w Niemczech ? Czy rowiez tak by go lagodnie potraktowano ?? Czy ktos moze mi pomoc ?Moj adwokat niemiec rozklada rece i sie poddaje . Wyslal do mnie pismo ze musimy zrezygnowac z walczenia o zalegle alimenty i zlozyl juz nowy wniosek do sadu . Czy mogl tak uczynic nie porozumiewajac sie ze mna ?? Ja mysle ze to jakas kompletna bzdura , brak mi juz sil . Czy po testach ojciec bedzie mial prawo do widywania sie z dzieckiem po tym wszystkim co nam uczynil , wlacznie z pobicierm mnie i narazeniem na utrate ciazy ? Czy jesli dzis zrezygnuje z ustalenia o ojcostwo przez sad niemiecki czy dane ojca z metryki urodzenia beda musialy byc wykreslone ?? Dzis juz naprawde sie boje o moja rodzine i siebie .Wiem ze ten czlowiek jest nieobliczalny i jest w stanie uczynic wszytsko aby uniknac zaplaty a sad niemiecki w tym wszystkim bierze czynny udzial ....tylko pytanie czy maja do tego prawo ??? Bede wdzieczna za pomoc
    Odpowiedz Cytuj
  • nie ma szans sciagniecia alimentow od polaka na obczyznie. na obczyznie obowiazuje prawo lokalne, i sad lokalny nie jest zainteresowany wyrokami alimentacyjnymi sadow polskich. jedyna rada jakiej moge udzielic to prosze sprobowac sie dogadac z osoba ktora zalega alimenty i mieszka juz w innym kraju. jesli nie ma takiej mozliwosci, to proponuje zabrac sie do roboty i przestac sie ludzic na lepszy byt, przez zaklocanie spokoju Twojemu bylemu/bylej. moja byla zona scigala mnie przez ambasade, slala pisma do sadow w moim nowym kraju, nawet slala pisma do mojego pracodawcy, przez co nie tylko nie dostala alimentow, ale ja stracilem wielokrotnie prace i pozycje kredytowa. a juz prawie mi sie zaczynalo ukladac, i oczywiscie bym dziecku dal ile tylko bym mogl. poprzez jej chaotyczne i bezsensowne postepowanie, nie tylko nie dostaje alimentow, ale takze ja nie mam mozliwosci odbicia sie od dna finansowego. po 10 latach znowu mi sie zaczyna troche lepiej powodzic. ale kilka lat temu, jak mi byla zona narobila nieodwracalnych szkod w miejscach pracy, bylem bliski kompletnego bankructwa, i niewiele brakowalo, i zrobilbym cos bardzo zlego, bez wzgledu na konsekwencje. wiec w imieniu tatusiow na obczyznie wnosze do bylych zon - dajcie sobie spokoj i wezcie sie do pracy. prawdopodobnie macie nowego faceta i razem pracujecie, wiec dajcie Waszemu bylemu mezowi szanse na nowe zycie. jesli mu sie powiedzie finansowo - to na pewno z korzyscia dla dziecka, ktore zostalo z matka. moze nawet nieregularnie, moze po kilku latach, zrobi dziecku BUM niespodzianke finansowa, zasponsoruje drogie studia za granica, albo kupi dom, samochod itd. bardzo prosze w imieniu tatusiow na obczyznie - zostawcie nas w spokoju. jak bedziemy mogli, to na pewno damy na dziecko.
    Odpowiedz Cytuj
  • pisze gdyz mam troche inna sytuacje ale nie wiem kompletnie gdzie sie udac mam 2 letniego synka i wraz z synem chce wyjechac do Anglii tam mam juz zalatwiona prace i mieszkanie u brata w Polsce mam zasadzone 1000zl alimentow a od panstwa dostaje 500zl plus 68zl rodzinnego jesli wyjade z synem to czy moge isc tam do urzedu by moc dostawac swiadczenia od kraju w ktorym bede przebywac na stale?? jesli tak to czy beda mi wyplacac zasadzona cala kwote czy tez moze jakas czesc tych pieniedzy prosze o pomoc w tej sprawie i konktery ile mogla bym dostawac pieniedzy na synka
    Odpowiedz Cytuj
  • hej ja jestem w nieco oinnej sytuacji, przyjechałam tu do ojca synka, ale sie roseszliśmy, ja z synkiem zostałam tu , on wrócił do kraju... po wielodniowych poszukiwaniach w necie udało mi sie znaleźć informacje o pewnycm nr tel zadzwoniłam i powiedziano mi iż ich instytucja nie może mi pomóc bo ojciec dziecka przebyła poza granicami kraju...Bardzo sympatyczny pan jedna powiedział ze powinnam sie jak najszybciej udać do sądu (kazde miasto taki posiada) i tam wyjaśnić sytuacje i oni na pewno mi pomoga:)) ide za 2 dni bo wtedy mam wolne tobie radze zrobić to samo:))pozdrawiam i powodzenia:)) bede pisac co załatwiłam:))
    Odpowiedz Cytuj
  • jesli ktoś jest zainteresowany dalszymi informacjami co gdzie ide i jak załatwiam aby brak przykład:) chetnie pokieruje:)) bede zdawała relacje co zrobiłam i gdzie mnie wysłamno:) jednak nie wiem czy bede w stanie pisać tutaj wiec prosze jesli ktoś jest zainteresowany informacjami na ten temat prosze na maila:) chetnie odpowiem... mikusia22@prokonto.pl
    Odpowiedz Cytuj
  • Kolego polak jestem a raczej tone w podobnej sutuacji tak wiec nie jestes sam mozemy sobie podac reke ale co mozemy zrobic czekac na lepsze czasy
    Odpowiedz Cytuj
  • Błagam o pomoc. Już nie wiem co robić. Z mężem mieszkaliśmy w Holandii od 10 lat. Prawie tyle samo ma nasz syn lat. W maju 2010 mąż wyprowadził się od nas. Po wyjściu na jaw wielu przekrętów mojego ex rozwiedliśmy się. Sąd już na pierwszej sprawie orzekł wysokość alimentów na dziecko na prawie e700 euro. Mimo to mąż nie płacił. Ostatniego, możliwego dnia złożył apelację. Odbyła się kolejna sprawa i sąd podtrzymał decyzję co do wysokości alimentów czyli prawie tyle700. Mąż po raz kolejny odwołał się. I tu... orzeczenie sądu mnie dobiło . Sąd zasądził na rzecz mojego, naszego dziecka 48 euro alimentów. Co mam robić? Przez prawie tyle2llata trwania przepychanek w sądzie on nie zapłacił na dziecko ani grosza. Jestem bez pracy, mieszkania... rozwód braliśmy w Holandii .
    Odpowiedz Cytuj

Najnowsze tematy

Porady prawne e-prawnik.pl:


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zadaj pytanie – porady prawne w 24h już od 30zł

* pola wymagane