tabman20 napisał 06.01.2005 00:00 Ubezwłasnowolnienie, co mam robić?? (8) Autor: tabman20 Chciałbym, aby ktoś udzielił mi porady jak napisać poprawnie wniosek o ubezwłasnowolnienie całkowite. Chodzi tu o mojego ojca, który leczy się psychiatrycznie od 1996 roku na psychozę maniakalno-depresyjną. To trwa już na prawdę za długo, jego choroba spowodowała, że wiele złego, co najważniejsze, wykończyło to moją mamę. Zmarła w marcu ubiegłego roku. Mam też brata. Aktualnie jeszcze studiujemy i staramy się jakoś ułożyć sobie życie. Od śmierci mamy nie dajemy sobie rady z ojcem, jest w takim stanie, że nie możemy go upilnować. To, co robi w tej chwili przerasta wszystko. Ponieważ ja i brat studiujemy, poza domem, nie możemy być z ojcem przez cały czas, brat stara się przyjeżdżać do domu, co tydzień, ja trochę żadnej, bo mam do domu bardzo daleko. Tak, więc ojciec mieszka teraz sam. Naszym wspólnym jedynym majątkiem jest mieszkanie, które zostało podzielone po śmierci naszej mamy w sprawie spadkowej. Ojciec otrzymał 2/3, a my 1/3. Ojciec w tej chwili jest w takim szale, że nie wiem, co robi, zaciąga kredyty, kupuje drogie rzeczy na raty, a ma tylko 700zł renty. Po za tym pije alkohol i nie zażywa leków, chociaż wcześniej zdarzało mu się pić i zażywać leki psychotropowe. Robi z domu 'melinę', sprowadza różnych ludzi, i razem tam piją. Gdy wracamy z bratem do domu to od razu zaczynają się kłótnie, wzywa na nas policje, że go obrażamy itd. Prosiliśmy o pomoc i policje i pogotowie ratunkowe, jednak te służby nie pomogły nam, tylko kiwali głowami. Nic nie jesteśmy wstanie zrobić, aby uspokoić ojca, sam do szpitala nie pójdzie, bo twierdzi, że jest zdrowy. Nic nam nie pozostaje jak ubezwłasnowolnić go. Ojciec nie jest wstanie kontrolować tego, co robi, nie myśli racjonalnie, bo jest chory. Tu chodzi o jego dobro, nasze jak także innych osób. Jeśli stracimy to mieszkanie to nic już nie będziemy mieć. Dlatego proszę o pomóc. Jak dobrze napisać wniosek o Ubezwłasnowolnienie całkowite, do jakiego sądu się zwrócić? Mam jeszcze na koniec jedno pytanie, czy jest możliwość umieszczenia osoby ubezwłasnowolnionej w jakimś zakładzie zamkniętym lub w domu pomocy społecznej i jakie mamy szanse. Jeszcze raz proszę o pomoc. To, co napisałem to tylko namiastka tego, co się dzieje w rzeczywistości. Z góry dziękuje. Mam podobny problem i licze także na pomoc autora powyższego wątku dlatego go ponawiam: Mam w rodzinie bardzo podobny problem, mam psychicznie chorego ojca, który pobiera ręte( prawdopodobnie z tego tytułu), leczył się u neurologa i miał kilka wizyt u psychiatry, ostatnio niechodzi na wizyty do lekarzy i odstawił leki uspokajające , a ponadto stał się nałogowył kofeiniarzem, co jeszcze bardziej go pobudza,tylko wykupuje leki ( memotropil )od znajomej lekarki. Problem polega na tym że wyzywa całą moją rodzinę, wszczyna awantury, zachowuje sie irracjonalnie, przez co moi bracia i szczególnie chora na serce matka nie mamy życia. Ja mam 20 lat i studiuje a brat uczy się wliceum. Co można zrobić w tej sprawie, czy można skierować go na pszymusową obserwacje w szpitalu psychiatrycznym? Z góry dziękuję za rade.
