Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

Do Kuratorów zawodowych

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • -
    Wysłany: 2004-06-16 00:00:00

    Wypowiedzi na temat kuratorów społecznych aplikacji i kurateli penitencjarnej były dość ciekawe. Proponuje jednak stworzyć nową grupę dyskusyjną dotyczącą naszej pracy. Można by dokonywać wymiany doświadczeń i rozwiązywać (w pewnym stopniu) nurtujące naszą grupę zawodową problemy. Może to być całkiem dobre miejsce. Co wy na to!!!!!! Jestem ciekaw ilu zgłosi się chętnych.

    (Kurator P)

    Odpowiedz Cytuj
  • anca
    Wysłany: 2004-06-18 07:02:33

    Jestem "ZA" Dobry pomysł,sama się nad tym zastanawiałam. W kurateli dużo się dzieje,zatem ...może warto wymienic sie doświadczeniami.
  • Reklama

  • Kurator P
    Wysłany: 2004-06-19 00:49:38

    Witam Witam dzięki piękne za odpowiedz. Może jeszcze ktoś do nas dołączy a nawet, jeśli nie to i tak już coś możemy sobie porozmawiać. Reforma kurateli w pełni i to od nas wiele zależy jak potoczy się dalej. Nie wiem jak tam u Ciebie ta reforma przebiega, ale u nas idzie całkiem całkiem. Trzeba jeszcze wiele pracy żeby pracowników sądów nauczyć (przekonać), że obecny kurator jest w pełnym tego słowa znaczeniu organem wykonawczym a nie jak to było przed reformą pracownikiem administracyjnym. Myślę jednak, że trzeba zacząć najpierw od samych kuratorów gdyż z moich obserwacji niestety wynika, że oni sami (oczywiście nie wszyscy) jeszcze nie wiedza, jakie mają możliwości i uprawnienia do działania. Wielu chyba pasowało, że to sędzia za nich decydował, co i kiedy mają zrobić. Czas jednak na zmianę takich postaw. Kurator powinien w końcu podejmować decyzje samodzielnie a to jak podejdą do tego np. sędziowie to już jest ich działka. My powinniśmy być zdecydowani w działaniach, profesjonalni, znający prawo i znający narzędzia niezbędne do naszej pracy. Dlatego byłem ciekaw ilu podejmie moje wezwanie, bo myślę, że takich tu znajdę. Ci, co nie chcą poszerzać swojej wiedzy pewnie na takie strony nie zaglądają. Są jeszcze oczywiście ci, co też coś chcą zmienić na leprze a nie mają dostępu do Internetu i tym też nisko się kłaniam. Pierwsze pytanie do Ciebie to, w jakim pionie kurateli pracujesz. Pytanie to jest kluczowe gdyż z kuratelą dla nieletnich to ja osobiście mam mało do czynienia co nie znaczy że tzw. nielaci nie są tu mile widziani. POZDRAWIAM
  • anca
    Wysłany: 2004-06-20 10:24:53

    Widzę,że na razie nikt więcej nie podjął tematu,ale...poczekamy...:) Jeżeli o mnie chodzi-jestem kuratorem d/s karnych,a zatem wspólna płaszczyzna rozmowy jest zachecajaca. W moim okręgu reformujemy kuratelę małymi kroczkami,ale w sposób chyba zadowalający. Do określonych rozporządzeniem standardów obciążenia jeszcze daleko,ale widzimy wyrazną poprawę Powodów do narzekania jest oczywiście sporo,ale obiektywnie oceniając uważam,że nie jest żle. Nie daliśmy się ogłupić kuratelą penitencjarną/choć to nieuniknione/ ani swego czasu nie ulegliśmy naciskom redukowania kuratorów społecznych. Mamy sporą grupę kuratorów społ.wszyscy prawie z wyższym wykształceniem kierunkowym. Oczywiście obciążenie w pionie rodzinnym jest dużo mniejsze,ale to inny temat. Co do poczucia autonomii wśród samych kuratorów,to mam podobne odczucia.Jeszcze jest w niektórych dużo uległości i podporządkowywania się,może nawet lęk przed samodzielnością Myślę,że potrzeba czasu aby te nastawienia zmienić.A czy jest to możliwe u starszych stażem kuratorów,którym wygodnie jest funkcjonować w utartych schematach - to inny problem Oczywiście nasza samodzielność jest bardzo niewygodna niektórym środowiskom,ale zmiana stosunku do kuratorów zaczyna być już widoczna. Pozdrawiam
  • Kurator P
    Wysłany: 2004-06-21 00:00:50

    Witam i serdecznie pozdrawiam. Widzę, że łatwo nawiążemy porozumienie gdyż mamy podobne poglądy. Zmiana wizerunku kuratora jest niezbędna i rzeczywiście jest to już wyrażanie widoczne. Oby tylko zmiana ta potoczyła się we właściwym kierunku. Pozwolisz, że podam pierwszy temat do przedyskutowania: czy i jeśli tak, to na jakiej podstawie wykonujecie orzeczenia wydane na podstawie Kodeksu Wykroczeń (np. kara ograniczenia wolności).
  • anca
    Wysłany: 2004-06-22 19:32:58

    Witaj. Zaskoczyłeś mnie pytaniem..oczywiście ,że wykonujemy te orzeczenia..czyżbyś Ty miał wątpliwości..??? A podstawa prawna..?Nie znam na pamięć kodeksu,nie mam go przed soba,ale jest to bodajże art.1 kkw,mówiący o tym,iż wykonywanie orzeczeń w sprawach dot.wykroczeń odbywa się na podst.kkw. Nie jestem pewna czy zrozumiałam pytanie.... WO generalnie jest kwestia b.problematyczna.Szkoda,że wiedza stanowiących prawo o praktycznej stronie wykonania kary ograniczenia wolności jest tak uboga. Ja natomiast zapytam Cie,czy prowadzicie dawne DU -obecnie "P" i czy tego typu spraw macie dużo.Na czym polega kontrola ze strony kuratora? I drugie pytanie:Jak obliczacie czas trwania dozoru przy WO? Np.ograniczenie wolności przez okres 6 miesięcy z dozorem kuratora.Czy u Ciebie dozór ustaje po 6 miesiącach,czy też trwa tak długo jak długo jest wykonywana kara..? Pozdrawiam
  • Kurator P
    Wysłany: 2004-06-24 00:08:32

    Witam ponownie i dziękuje za odpowiedz na moje pytanie. Odpowiedz na pytanie 1. Akta spraw z orzeczoną kara pozbawienia wolności w zawieszeniu bez dozoru kuratora, o ile sąd nie nałożył na skazanego obowiązków na podstawie art 72 par 1 kk znajdują się w sekretariatach wydziałów, kurator prowadzi tam kontrole okresu próby na zarządzenie sędziego w trybie art. 14 kkw. W zasadzie odbywa się to w drodze wywiadu. Od „elastyczności” sędziego zależy częstotliwość zlecania tych wywiadów (ok 7-10 wywiadów w miesiącu na jednego kuratora). Najczęściej odbywa się to, co sześć miesięcy. Do kuratora trafiają jedynie te wyroki, w których orzeczono obowiązki na podstawie art. 72 par 1. Kontrola okresu próby i obowiązków odbywa się na zasadach przewidzianych w rozporządzeniu z 2002r. Średnio przypada na jednego kuratora ok. 8-10 takich spraw. Jesteśmy zadowoleni z takiego rozwiązania mamy jednak nadzieję, że uda się wypracować z sędziami zlecanie kontroli okresu próby nie zawsze w formie wywiadu i nie we wszystkich sprawach, co sześć miesięcy. Obecnie wszystkie te wywiady wykonują kuratorzy zawodowi, pracujemy jednak nad tym by pozwolono nam zlecać je w części społecznym ( uzależnione to jednak jest od finansów sadu). Odpowiedz na pytanie 2. U nas interpretuje się, że dozór nakładany jest na czas wykonywania kary ograniczenia wolności, więc trwa tak długo jak długo wykonywana jest ta kara. W związku z art. 55 par 2 kkw (przepisy o dozorze stosuje się odpowiednio) pojawia się problem czy jest podstawa do utrzymania dozoru pomimo zawieszenia postępowania wykonawczego w zakresie wykonywania pracy, np. skazany jest chory i przez długi okres nie może wykonywać pracy, ale względy wychowawcze przemawiają za tym, aby dozór utrzymać. Pozdrowienia
  • Kurator P
    Wysłany: 2004-06-28 22:19:44

    Na Boga czy ktoś z kuratorów ma dostęp do Internetu i korzysta z niego w celu poszerzenia swojej wiedzy????????????????????????????
  • też kurator
    Wysłany: 2004-06-29 00:58:55

    Korzysta, korzysta ... jak znajdzie choć trochę czasu dla siebie.
  • anca
    Wysłany: 2004-07-05 20:27:42

    Wracam po krótkim urlopie.W lesie nie było internetu...i...bardzo się z tego cieszyłam.:) A wracając do poprzedniego tematu..powiedz mi..co w takim razie wpisujecie do kontrolki "P" ? Zlecone wywiady? Widzę,że w każdym sądzie jest odmienna praktyka.
  • Kurator P
    Wysłany: 2004-07-06 21:45:06

    W lesie i nie bałaś się??? W kontrolkach P wpisywane są sprawy w zawieszeniu bez dozoru kuratora, ale z orzeczonymi obowiązkami. Zadaniem kuratora jest tu tak naprawdę kontrola wywiązywania się skazanego z nałożonych obowiązków. To prawda, że w każdym sądzie (okręgu) jest odmienna praktyka znam to nie tylko ze słyszenia.
  • legus
    Wysłany: 2004-07-08 16:43:45

    witam serdecznie na forum. U mnie jest podobnie jak u kuratora p, z tym ze w przypadku wykonania wszystkich obowiązków, zgodnie z zarzadzeniem sedziego, konczymy z wywiadami co 6 miesiecy i przprowadzamy jeden podsumowujacy na 2 m-ce przed zakonczeniem okrsu proby. To nam ulatwia prace i zwalnia z tych wywiadow ktore tak do konca nie maja sensu, bo wiekszosc spraw w P to pijani kierowcy. Pozdrawiam serdecznie
  • anca
    Wysłany: 2004-07-08 20:56:25

    Cieszę się,że nasze grono się powiększa. Mam nadzieję,że z czasem stworzymy powazne,profesjonalne forum... Tymczasem ,kontynuując temat kurateli - interesuje mnie czy macie pełną samodzielność w doborze kadry kuratorów społecznych,jak bardzo obicążeni są kuratorzy społeczni,czy akceptowane są wywiady przez nich sporządzane oraz czy maciue ograniczenia w przyjmowaniu nowych. Pozdrawiam
  • Kurator P
    Wysłany: 2004-07-10 01:11:01

    Tak mamy możliwość wpływu na dobór kuratorów społecznych. Mają oni po ok. 10 dozorów. Wywiadów nie robią ze względu na to ze trzeba by im płacić a kasa sądu jest ograniczona. Są również ograniczenia w przyjmowaniu nowych z wiadomego powodu. Zaczyna to się odbijać oczywiście w ilości dozorów obejmowanych przez kuratorów zawodowych i trzeba będzie zacząć walczyć o nowych społecznych lub o zlecanie im wywiadów środowiskowych. Pozdrawiam i życzę miłej soboty i niedzieli. PA PA
  • legus
    Wysłany: 2004-07-10 15:56:18

    witam serdecznie. U mnie sprawa ze spolecznymi wyglada tak: z zasady maja po 10 dozorow, choc bywa ze maja ich wiecej, wywiady im sie zleca i oczywiscie placi za. Zasada z wyplata ryczaltow jest taka ze miesiecznie nie moga one przekroczyc sumy 687,1 zł (za dozory) i za wywiady (w miesiacu maksymalnie 3). Jak potrzeba kuraotra to sie go po prostu powoluje. Nikt sie nie piesci przy obciazeniu ok. 400 srodkow jaos trzeba sobie radzic. Pozdrawiam
  • anca
    Wysłany: 2004-07-14 08:43:12

    hej,hej kuratorzy!!!!!! Co tu taka cisza??? To może podrzucę inny temat.....:) .-Jak spedzacie urlopy po stresujacej pracy z "grzecznymi inaczej"??? Pozdrawiam i życzę wkacyjnego słoneczka.
  • natka
    Wysłany: 2004-07-27 01:11:34

    Drodzy koledzy mam pytanie z innej beczki, mam nadzieje, że niezostanie ono źle odbrane. Jakie będą moje zarobki na rękę po zakończeniu aplikacji ?
  • natka
    Wysłany: 2004-07-27 01:43:39

    Czy 800 zł za pracę w terenie jest wypłacane razem z pensji czy muszę udokumentować wydatki związane z pracą w terenie ?
  • anca
    Wysłany: 2004-07-31 09:15:15

    Dodatek terenowy jest składnikiem wynagrodzenia,nie ma wymogu aby dokumentować poniesione wydatki. Natomiast co do wynagrodzenia po zakończeniu stażu...?Dziwię się,że takie pytania zadajesz na forum.Czyżbyś nie miała patrona,którego obowiązkiem jest m.inn.zapoznać Cię z wszystkimi aktami prawnymi dot.kurateli? Jest stosowne rozporządzenie,które to reguluje. Pozdrawiam
  • natka
    Wysłany: 2004-07-31 11:31:51

    Wiem, że w/g ustawy byłby to koło 1600 zł jednak jestem ciekawa jak to będzie wygladąło w rzeczywistości. Szczerze mówiąc wolę unikac takich pytań, dlatego pytam Was :) Pensje naucyzcieli w/g przleiczników też są wyższe ... chciałbym wiedzieć jak to wygląda w rzeczywistości.
  • Kurator P
    Wysłany: 2004-08-04 22:12:53

    Moja koleżanka ma rację nie jest to dobry temat na forum i myślę, że nikt Ci na to nie odpowie, jeśli jesteś faktycznie na aplikacji to zapytaj kolegów lub Kierownika Zespołu. Możesz poradzić sobie jeszcze z tym pytaniem na wiele innych sposobów a jeśli nie wiesz jak to kiepsko Ci wróżę w tej pracy. Przepraszam, że tak ostro, ale tak to widzę.
  • Kurator P
    Wysłany: 2004-08-04 22:37:20

    Witam serdecznie Koleżankę „Ance” jestem już po urlopie, co prawda w lesie nie byłem tylko nad naszym mroźnym morzem, ale było Ok. Nadal jest na swoim miejscu, woda, jak co roku zimna, ale piwo jest tam coraz lepsze. Smażone Dorsze droższe niż w Zakopanym, ale do takich paradoksów już się przyzwyczaiłem. Do pracy wracam chętnie, bo ją lubię. Myślę jeszcze w sierpniu wyjechać na kilka dni do Kazimierza nad Wisłą i pewnie będzie to już wszystko, chociaż strasznie mnie nosi i mam nadzieję, że namówię żonę na jakieś Sobotnio Niedzielne wypady. Pozdrawiam całuski.
  • Kurator P
    Wysłany: 2004-08-04 22:45:07

    Ps. Czy mogę do Ciebie „mówić” po prostu Anka, bo „Anca” jakoś cały czas mi nie pasuje. Jeśli nie to Ok. niech będzie, anca chociaż jak to wymawiam to cały czas mam na ustach Hi Hi Pa Pa jeszcze raz całuski.
  • anka/anca/
    Wysłany: 2004-08-05 20:35:33

    Witaj... "całuśny"... Kuratorze P:)) Piotrze,Pawle czy może Ptolomeuszu??? Oczywiście ..jestem Anka..i..spokojnie tak się zwracaj..:) Anca ....wzięło się stąd,że na innym forum login "anka" był zarezerwowany.Tak zostało.. Cieszę się,że wróciłeś,bo niezbyt rozdyskutowane to nasze zawodowe towarzystwo .Ale i wakacje nie sprzyjaja siedzeniu przed komputerem. Ja dla odmiany o poważniejszym urlopie pomyślę dużo póżniej.Na razie brak nastroju i pogody.Muszą mi wystarczyć krótkie i bliskie wypady.A że okolice ciekawe ..to nie jest zle. Piwo też nie najgorsze:)) Z tego co wiem ....Kazimierz mocno zadeptany ale "koguty" maja się się dobrze.Jak już będziesz z rodzinka w Kazimierzu -polecam Nałęczów i Solną Jaskinię,niedawno oddaną do zwiedzania.Ja niestety byłam tam jeszcze przed jej udostępnieniem.Miłych wrazeń życze. Buziaczki,pa pa
  • Kurator P -Jurek
    Wysłany: 2004-08-06 15:53:21

    Witam Witam :)) Ani Piotrze ani Pawle no może Ptolomeuszu byłoby fajnie a już zupełnie byłoby fajnie mieć tak na imię i żyć w Jego czasach. Bardzo podobają mi się tamte klimaty:)) A tak naprawdę to Jurek-Jerzy. Może nie brzmi tak dumnie jak Ptolomeusz, ale jestem zadowolony. A urlop to fajny temat nawet w tak kiepskie lato jak obecne. Oczywiście, jeśli tylko wyjadę do Kazimierza nie omieszkam skorzystać z Twojej zachęty i zwiedzę Nałęczów oraz Jaskinie Solną. Do miłego „zobaczenia” Mam nadzieję, że Twój nastrój się poprawi bo pogoda coraz lepsza. Pa Pa całuski:))
  • Ula
    Wysłany: 2004-08-07 19:50:42

    Hej wszystkim, z przyjemnoscia czytam wszystko co sie tyczy kurateli dla doroslych, poszukuje kogos kto wymieni sie doswiadczeniami w zakresie wykonywania kary ograniczenia wolnosci. W moim okregu sa kuratorzy powolani tylko do tej czynnosci, dlatego z chcecia uslysze jak to jest realizowane w innych okregach Polski pozdrowienia
  • Anka
    Wysłany: 2004-08-08 07:19:22

    Częć Ula! Fajnie że dołączyłaś do naszej "gromadki" W wolnym tempie sie "rozrastamy" ale jednak. Pytaj o wszystko co chciałabys wiedzieć.A Jurek , Legus/ dlaczego jesteś taki milczący?/ i ew.ja postaramy sie Ci odpowiedzieć. Co do WO to u mnie w zespole nie było chetnego,który by chciał "ciągnąć ten wóz" sam.A zatem każdy prowadzi wszystkie środki probacji orzeczone na "jego terenie".Myślę,że jest to sprawiedliwe,bo prowadzenie WO nie należy do ulubionych zajęć kuratorów - przynajmniej u mnie. .Jeżeli chodzi Ci o jakieś szczegóły to sprecyzuj pytanie.Pozdrawiam
  • Anka
    Wysłany: 2004-08-08 07:53:17

    Faktycznie wyszło słoneczko,oby na dłużej tym razem. Przypomniało mi się,że zaraz przy Kazimierzu,idąc nad Wisłą,jest wioska rybacka,o ciekawej nazwie - Mięćmierz.Były tam ciekawe chałupy ,ciekawie i chętnie gadający z turystami mieszkańcy,wiódł też tamtędy jakiś szlak turystyczny. Miłego wypoczynku,pa pa
  • Jurek
    Wysłany: 2004-08-08 11:42:40

    Anka ma rację najlepiej jest sprecyzować pytanie zwłaszcza o „Wo”, bo jest to kara, którą tak skazani, jaki i organy wykonujące orzeczenia karne błędnie wykonują i błędnie interpretują. Jeśli miałbym zajmować się tylko karą ograniczenia wolności to pewnie strzeliłbym sobie w łe......
  • legus
    Wysłany: 2004-08-09 21:31:13

    wywolany niejako "do tablicy" zglaszam swoja obecnosc, i przyznaje ze dlugi czas bylem obserwatorem forum i z ciekawoscia patrzylem jak sie rozwija. Powolny progres jest, a to optymistyczne. Jescze pare slow dla jasności mam na ime michal i pracuje w jednym z miast na warmii. Co do wypowiedzi uli to u mnie wyglada to tak, że kazdy kurator na swoim terenie zajmuje sie wykonywaniem kary ograniczenia wolnosci. Filozofii rzadnej tu nie ma podstawowe zasady okresla kk i kkw a to co jest w rozporzadzeniach to raczej trzeba wpisac miedzy bajki (przynajmniej u mnie) i wszystkich warunkow czy zasad wykonywania kow nie uda sie zrealizowac. Trzeba wiec jakos markowac, przyznac musze ze ostatnimi czasy udalo nam sie przekonać szefow zakladow komunalnych, zeby ubezpieczali, poddawali badaniu i zapeniali odziez ochronna skazanym czy ukaranym, jednak inne rzeczy jak pisanie harmonogramow prac, czy przestrzeganie norm dot, czasu wykonywania pracy tego juz sie nie udaje. A czy Wy pozwalacie na to zeby skazani wykonywali wiecej godzin w miesiacu niz jest to okreslone w wyroku i np. caly wyrok wykonuja w ciagu 2 m-cy a nie w 6 jak powinni?Ja na to pozwalam chociaz wiem ze sens tej kary i jej wymiaru jest w opozycji do tego co robie. Ale taka jest rzeczywistość i nic na to nie poradze. I jeszcze jedna konkluzja. Duzo wieksza skutecznosc i efektywnosć wykonywania kow jest wtedy gdy czas od ogloszenia wyroku do rozpoczecia wykonania kow, jest mozliwie najkrotszy. Ale to znana Wam powszechnie zasada o nieuchronności kary. Pozdrawiam serdecznie
  • Anka
    Wysłany: 2004-08-10 18:28:10

    Cześć,witam wszystkich /tych cichych obserwatorów też:) / Odpowiadając Michale na Twoje pytanie - u mnie też" przymykamy oko" na wykonywanie kary w krótszym terminie.Jest tego tak dużo,że niczego bardziej nbie lubię jak wykreślać z repertorium WO:) Rezsta tj.problemy z wyegzekwowaniem obowiązków od zakładów pracy -wyglądają podobnie. Tak na marginesie dodam,że ukazał się jakiś czas temu biuletyn Rzecznika Praw Obywatelksich obrazujący wykonywanie tej kary w Polsce .Biuletyn mozna zamówić. http://www.brpo.gov.pl/index.php?poz=240 Badania były robione na podst.losowo wybranych sądów. Miałam okazję rozmawiać z jego autorem,mam na mysli biuiletyn.Odniosłam wrażenie,że niestety wszelkie noiwelizacje nie są tworzone w oparciu o praktykę wykonywania kary,jedynie o teoretyczne akademickie założenia. To smutne,bo straciłam nadzieję,że nowelizacje maja ułatwić wykonywanie tej kary,sprowadzić wszystko na ziemię.To tyle moich refleksji. Acha,jeszcze jedno...Co Jurku miałeś na myśli pisząc o błędnych interpretacjach orzeczeń.Tej myśli,przyznam szczerze nie zrozumiałam. Pozdrowionka.....znowu leje za oknem :((
  • Jurek
    Wysłany: 2004-08-10 19:34:38

    Miałem na myśli dokładnie to, co napisał Michał w jego przypadku jest tylko ta różnica (a pewnie nie tylko), że On wie jak powinna przebiegać ta kara i jak powinna być wykonywana. Głównie właśnie chodzi mi o czas jej wykonywania, bardzo dużo kuratorów nie zdaje sobie sprawy z tego, że kara ta polega na „upierdliwości” czasowej jej wykonania, czyli np. cztery miesiące po dwadzieścia godzin w miesiącu a nie 80 godzin w czterech miesiącach. Michał wie, na czym polega Wo a to, że pozwala skazanym wykonywać ją inaczej (ja zresztą też, chociaż wiele razy przyrzekam sobie, że zacznę egzekwować ją literalnie) wynika z realiów, jakie są. Pytanie tylko czy tak działając sami nie doprowadzamy do tego, że skazani traktują ją (Wo) z przymrużeniem oka. Jako prawnika szlak mnie trafia widząc jak po wielu działaniach podjętych przez kuratorów skazany łaskawie odpracuje tych kilka godzin. Myślę że należało by w końcu traktować tę karę poważnie. Pozdrowienia Jurek z kujawsko-pomorskiego woj.
  • Jurek
    Wysłany: 2004-08-10 20:34:59

    Czy wiecie coś na temat 170 paru euro które rzekomo ma wypłacać Unia pracownikom administracji państwowej w Polsce. Kogo to obejmuje i czy rzeczywiście coś takiego ma być.
  • anka
    Wysłany: 2004-08-10 20:54:13

    Niestety......nic nie słyszałam,ale...chętnie posłucham.....:)))) Pozdrawiam Anka.. z..... lubelskiego.A gdzież to podziała się nam Ula????
  • michal
    Wysłany: 2004-08-10 23:28:32

    powiecie ze czepiam sie tego wo, ale czytajc wypowiedz Jurka, zastanawiam sie jakie masz pomysly na zmiane wykonywania Wo, jak egzekwowac wykonywanie jedynie okreslonej w wyroku liczby godzin w miesiacu? Co robicie ze sprawami w sytuacji gdy skazany wykona kow, a nie zaplaci swiadczenia pieniżnego?Jak postępujecie w sytuacji gdy skazany po orzeczeniu zastępczej kary pozbawienia wolności w zamian za niewykonana kow, zwraca się do Was o pomoc? Oczywiście postanowienie jest juz prawomocne a skazany ma, powiedzmy wyznczony termin stawienia sie do ZK, Wszystko to niuanse ale nieokreślone i bez interpretacji prawnej. Ja następnym razem moge popisac jak ja to robie ale na razie chętnie poczytam Was. W sumie dla mnie samo Wo, jakiegos ogromnego problemu nie stanowi. nie bawie sie w proszenie o wykonywanie kary i czekanie w nieskonczonośc az zechce ja wykonac. Ogolnie wyglada to tak wzywam czlowieka, jak sie nie stawia, kieruje go do wykonania, i jemu wysylam pismo do wiadomosci o skierowaniu, czekam m-c czy dziala, jesli nie wysylam mu tzw. ponaglenie, przypomniienie o wykonaniu kow. Jesli i to nie przynosi rezultatu, pisze wniosek o zastepcza. Technika przyznam bardzo skuteczna jasna i klarowna. Ogolnie opisana i czesto modyfikowana, ale podstawowe zasady tak wygladaja. Czasami odnosze wrazenie ze im dluzej kurator piesci sie z wo, to mniejsze sa szanse na jej realizacje. Z sedziami juz zaczynamy sie smiac ze po orzeczonej w wyroku kow, nalezaloby wyznaczyc posiedzenie powiedzmy po 3 m-cach i sprawdzic jak idze wykonywanie wo, skazanemu. To bardziej zart, ale pewnie zauwazyliscie ze przed Sadem deklaracje skazanych odnosnie wykonywania kow sa duzo jasniejsze, pewniejsze i szczere. . Pozdrawiam mocno
  • anka
    Wysłany: 2004-08-11 12:58:06

    masz rację MIchale.Ja też uważam,że w przepisach reguluijących wykonywanie kary WO dużo jest niejasnych zapisów,co do których brak jest jednoznacznej interpretacji.Skutkuje to ogólnym zamieszaniem i tym,że co okręg to inna praktyka.Jakoś nikomu nie zależy na tym aby ten cały bałagan uporządkować. U mnie wprowadzenie do wykonania wygląda nastepująco Po otrzymaniu wyroku kierujemy wniosek o okreslenie czasu i miejsca rozpoczęcia pracy.Odbywa sie posiedzenie wykonawcze,w którym w miare mozliwości uczestniczymy,równiez skazany.Po czym wysyłamy pisma do zakładu pracy.Zakład co miesiąc przysyła informacje o ilości godzin odpracowanych.W międzyczasie pouczamy,ostrzegamy jak jest taka potrzeba.Często kierujemy wniosek o karę zastępczą.I tu zaczynają się schody.Najbardziej wkurza mnie brak konsekwencji sędziów.Skazany przychodzi grzeczny i pokorny,Łże jak pies,obiecuje poiprawę,sędzia wierzy i daje kolejną szansę.Oczywiście skazany dalej się uchyla i tak "w koło Wojtek".W przeciwieństwie do Ciebie nie odnoszę wrażenia,że takie posiedzenie ma jakieś walory wychowawcze.Sędziowie wg.mnie wykazują dużą naiwność w takich sytuacjach.Oczywiście jeżeli jestem na posiedzeniu do tego staram się nie dopuścić,ale..nie zawsze mogę być. Tak na marginesie dodam,że przedstawiciel Biura Rzecznika uważa,że na posiedzeniach winni być obligatoryjnie ludzie z zakładów pracy /u mnie nie do wykonania/.Uważa również,że nie powinniśmy kierować do zakładów,które nie realizują wszystkich obowiązków.Bierzemy na siebie odpowiedzialność.Ha ha ha ciekawe co robić,zawieszać karę??? Ale wracając do postawionych przez Ciebie pytań. Też mamy problem co robić jak praca wykonana a nawiązka nie zapłacona.Jeżeli znamy sytuację i wiemy,że faktycznie ma trudną sytuację mat.kierujemy wniosek o uznanie kary za wykonaną.Jeżeli nie...nie wysyłamy do KRK inf.o odbyciu kary,ale...akta oddajemy do akt,głównych.Podobnie sie dziekje,gdy jest oidpracowana kara ale pozostaje zakaz prowadzenia poj.mechanicznych.Prawdopodobnie powinno sie te akta trzymać ale...gdzie????? Nie rozumiem notomiast jakiej pomocy oczekuje skazany z prawomocnym postanowieniem o karze zastępczej.skoro sie uchylał - jego wybór.Dla takich nie mam sentymentu. Fakt,że nie przepadam za tą kara,ale przyznam,że też i nie mam pomyśłu jak ją zmodyfikować,Myślę,że jedyne co możemy to starać się być konsekwentnymi. A może kiedyś ktoś mądry coś wymyśli.... Pozdrawiam,pa pa
  • michal
    Wysłany: 2004-08-11 17:43:37

    Tak w nawiazaniu do pomysłow Recznika PO, może zaproponujemy mu żeby zlecił SR Warszawa Centrum kierowanie skazanych do wykonywania KOW, w Biurze RPO. NIech poroacuje ze skazanymi, poprzychodzi na posiedzenia, wymaga od swojego biura teego co wymamga od innych, pewnie by zmienil optyke patrzenia na wo. Nie wiem ale te ich propozycje sa dla mnie kpina i bzdura,powinien spróbować porealizowac KOW, a wtedy może proponować. Wiesz co? Nóż się w kieszeni otwiera jak słysze te ich propozycje, miałem ochote dotrzeć do tego biuletynu, ale juz stracilem ochote, bo i po co? Zeby po raz kolejny sie wk***ać? Nie ma sensu, dzisiaj bylem znowu w wiezieniu i przeżywam to samo. Penit mówi" góra naciska, musimy ustalać art. 164 kkw, wy kuratorzy cos z Tym zrobicie" Ochoczo moje dane podali do CZSW i pewnie znowu bedzie jakies szkolenie na ten temat. I znowu gadamy o idelalach, postualatach a technologii postępowania i sensu takich działań nikt nie wskaże. Wyobraź sobie ze penit wpadł na pomysł zebym opracował pismo do ich akt ze skazany jest objęty art. 164. Jaja jak berety.Rób wszystko za nich bo oni mają tyyyle pracy. Całe te 164 jest na dłuższe pisanie, wiec na razie skończę i coś jeszcze o tym Wo. Co do posiedzeń w sprawie zastępczej, u mnie nie ma czekania i nabierania, postawa skazanego pięknie wypływa z jego akt wo i to wystarczy. Jedna deklaracja, co do wykonania i potem juz zastępcza, praktyka pokazuje że otrzymanie postanowienia ostro mobilizuje do pracy. I tu pojawia się problem który sygnalizowałem. Skazany pojawia się wtedy u mnie i zaczynamy zabawę. Najpierw kolesia podpuszczamy, mówimy ze już za póżno, czasu było dużo itd. klasyczna gierka, jakiej poddają się gdy grunt im się pali pod nogami. Oczywiście gierka jest mocno wychowawcza i wspomnienie ma po niej pozostać, czegos nauczyc. A potem w zalezności od okoliczności doprowadzamy do niewykonania zkpw, i dzięki temu oszczędzamy kasę państwową i pomagamy takiemu kolesiowi co też jest szalenie istotne. Tak to mniej więcej wygląda, nie zdarza się zebysmy po wpływaniu wyroku pisali wnioski o określenie miejsca i rozpoczęcia i czaekali na posiedzenie, Początek kary wyznaczamy sami datą skierowania, natowmiast jeśli w wyroku nie jest określone miejsce wykonywania, sporządziliśmy dla wydziałów zarządzenia które podpisuje sedzia i tak rozwiązujemy problem. W przypadku wykonania kow, a nie wykonania któregoś ze srodków karnych, ja oddaję akta do sekretariatu po wykonaniu bo nic juz zrobić nie mogę. Podmiot któremu się należy kasa może sobie wziać tytuł wykonawczy i dochodzić roszczeń przez komornika, he,he,he.Przyznać musze zę tak do konca nie wiemy jak z tym postepować. Co do pisania wniosku o uznanie kary za wykonaną to, hmmm, nie wiem czy jest on zasadny, odnosi się on do samej kary ograniczenia wolnośc (conajmniej połowy) przy wykonanych obowiazkach i środkach, także nie wiem (być może moja interpretacja jest błędna, proszę więć sredecznie o wyjaśnienie) Zabawa w każdym razie jest niezła z tym Wo, i spinając całość trzeba chyba wyslac Rzecznika PO lub czlowieka kótry jest u niego odpowiedzialny za takie rzeczy na miesiąc do kuratorów. Pozdrawiam mocno.
  • Jurek
    Wysłany: 2004-08-12 10:40:52

    Ok. ale się rozpisaliście o „Wo” i pięknie, spróbuję przedstawić Wam moją wizję tak interpretacyjną jak i praktyczną bo to oczywiście nie idzie w parze. W przeciwieństwie do Was nie twierdzę, że brak jest jasno sformułowanych przepisów regulujących to zagadnienie no może z wyjątkiem, gdy sąd dokłada do tej kary dozór zachodzi wówczas pytanie na jak długo moim zdaniem w takim przypadku dozór może być nałożony tylko na czas wykonywania kary. A teraz od początku, Jeżeli chodzi o kierowanie skazanego i pouczanie o jego prawach i obowiązkach to zgodnie z przepisami robi to sąd nie kurator czy też nie na jego wniosek myślę, że odwalacie tę pracę nie potrzebnie leży to, bowiem w gestii sekcji wykonawczej i u nas to tak to się odbywa dostajemy akta sprawy z wyrokiem czy postanowieniem i z formularzem (kopią) skierowania skazanego do danego zakładu pracy. Pytacie dlaczego tak Art 55 par 2 kkw - Czynności związane z organizowaniem i kontrolowaniem wykonywania kary Wo wykonuje kurator (ORGANIZOWANIEM I KONTROLOWANIEM) art 53 par 3 kkw - Sąd poucza (nie kurator) art 57 kkw – sad wzywa skazanego do stawienia się w wyznaczonym terminie. (po co dodatkowa robota typu wniosek kuratora celem skierowania należy to do zadań sekcji wykonawczej) Zespół kuratorskiej Służby Sadowej nie jest sądem jesteśmy tak naprawdę odrębną komórką mało tego nie jesteśmy tak naprawdę nawet pracownikami sadu rejonowego. Następnie wzywamy skazanego w celu przedstawienia mu jego sytuacji i wyjaśnienia, na czym ta kara polega. Pouczamy go w tym miejscu o jego prawach i obowiązkach tak dla czystości własnego sumienia dajemy mu też do podpisania druk z opisem jego praw i obowiązków i wpinamy go do akt jak to Anka pisze „grzeczny inaczej” nie wymiga się ze ich nie znał. Dalej to już wiadomo zabawa w kotka i myszkę podobnie jak u Was. Teraz to co poruszaliście co robić w sytuacjach opisywanych przez Was. Moim zdaniem tak Anka jak i Michał po części macie racje. Moja interpretacja jest taka. Zacznę od końca jeśli składamy wniosek o zamianę na kratki i jeśli nawet gdy wyrok już się uprawomocnił możemy pomóc skazanemu żeby nie trafił do zakładu bo to przecież jest ostateczność i o żadnej resocjalizacji nie ma tam mowy, mamy bowiem art 65 par 5 kkw. Dalej Wasze pytanie „co robić jak praca wykonana a nawiązka nie zapłacona”. Tutaj moim zdanie robimy tak jak pisze Anka. Jeżeli znamy sytuację i wiemy, że skazany faktycznie ma trudną sytuację mat. kierujemy wniosek o uznanie kary za wykonaną a podstawą jest tu art 64 kkw. Michał ma pewnie na myśli art 83 kk jednak nie tyczy się on sytuacji opisywanej tylko sytuacji gdy chcemy ulżyć skazanemu który wykonuje karę sumiennie składamy tu wniosek o zwolnienie z reszty kary. Jeżeli natomiast skazany wykonał godziny a nie wykonał obowiązków z przekory możemy oczywiście złożyć wniosek o zamianę na kratki (art 65 par 1 kkw). Jeżeli natomiast mamy do czynienia z naprawieniem szkody lub zadośćuczynieniem czy też zakazem prowadzenia pojazdów to akta powinniśmy przekazywać sekcji wykonawczej tak jak robi to Michał umieszczanie ich razem w aktami głównymi, czyli w archiwum moim zdaniem jest raczej błędne. Wszelka kontrola w takim wypadku należy do wykonawstwa a sędzia może zwrócić się do nas o przeprowadzenie wywiadu. Informacji do KRK my nie wysyłamy bo to też należy do sekcji wykonawczej. Moje narzekania związane z Wo wynikają z tego co pisze Anka gdyż u nas jest podobnie jak u Niej sędziowie nie zawsze są konsekwentni w działaniach i dają nie rzadko szansę skazanemu dowalając w ten sposób wiele niepotrzebnej roboty tak sobie jak i nam. Taka jest moja interpretacja przepisów związanych z Wo. Jeśli coś pokręciłem to o proszę o sprostowanie a jeśli w czymś pomogłem to jest mi miło. Miałem odpowiedzieć już wczoraj jednak mecz popsuł trochę mój nastrój, mimo że wyniku nie można było się spodziewać innego. Pozdrawiam Pa Pa Ankę całuje a Michałowi podaje grabę :))))
  • anka
    Wysłany: 2004-08-12 22:02:03

    Hej,hej!!Żałuję,że nie mam czasu na popisanie sobie,ale raczej do poniedziałku nie będę miała okazji tknąć komputera.Więc tak w skrócie:Twoja wypowiedż Jurku była bardzo "uporządkowana" Podziwiam!Widać,że jesteś prawnikiem z wykształcenia...Ja-humanistka,najchetniej od paragrafów trzymałabym sie z daleka,/lubie artystyczny nieład,również w wypowiedziach/....Sorry..prawnik to też humanista..:)....Ale do rzeczy ....generalnie zgadzam się z Tobą,że odwalamy część roboty za sekcję,mam tego świadomość.Ale mam też małą satysfakcję,że ostatnio wiele rzeczy dało się nam poukładać na właściwe miejsca,jednym słowem -było dużo gorzej.Jestem zwolenniczką małych kroków.Starych skostniałych schematów nie da się od razu wykorzenić.Wierzę...,może jeszcze chwila a wszystko się uporządkuje. dyskutowałabym w kwestii interpretacji pojęcia "organizuje i kontroluje"Wasz system kierowania do pracy jest niewątpliwie bardziej prosty ale czy tak do końca zgodny z tymi właśnie paragrafami??No nie wiem...ale też w tej chwili się nie upieram.Pomyślę w wolnej chwili.---co do uznania kary za wykonaną..też chodziło mi o artykuł 64kkw.Nie rozumiem co widzisz błędnego w oddawaniu akt WO do akt głównych.Przeciez w chwili gdy np.nie jest uiszczona nawiązka..nie nastąpi zatarcie skazania,zegar odmierza czas do przedawnienia wykonania a nie zatarcia. Cieszę się jednak,że mamy w niektórych sytuacjach inne zdanie,to zmusza do myślenia i obiecuję ...pomyśleć. Na razie muszę kończyć,własnie chyba przepala mi się w piekarniku ciasto!!!! A na koniec....ha ha....mam ten komfort,że mogę bez niezdrowych domysłów przesłać buziaki Wam obu.:)))))....Pa pa,do.....poczytania..
  • michal
    Wysłany: 2004-08-12 23:38:31

    to co mnie zastanawia czytajac Wasze wypowiedzi to interpretacja art. 64kkw, u mnie taki wniosek nie przechodzi tylko dlatego ze jest tam jasno wskazane: "w razie nie wykonania obowiązków zwiazanych z kow" i tu pojawia się problem czy srodki karne, o których przede wszytkim mówimy (wiadomo art. 178a kk) traktować można jako obowiazki. U mnie interpretacja jest oczywista środki to środki a obowiązki to obowiązki. Jeśli ustawodwaca chciałby odnosić to do środków karnych to by to zaznaczył. Chyba ze ustawodawca nie jest tak lotny jak powinien (co coraz częściej zdaje się pokazywać). No to tyle o Wo, bo zaczniemy się nudzic, aha może jeszcze wspomnę Wam o wpływie Wo, w tym roku już ze 350, a kuratorow jest nas 4 plus 2 urocze aplikantki. W weekend, podobnie jak anki, tez mnie w sieci nie bedzie, wybieram sie w strony Jurka, (o ile dobrze pamiętam) czyli do Lipna odwiedzic znajomych ze studiow i odpoczac po upałach. Pozdrawiam i całuję (ciekawe tylko kogo? he,he) Cześć!
  • Jurek
    Wysłany: 2004-08-16 09:34:42

    Tak masz rację Michale jeśli ustawodawca chciałby w art 64 kkw dodać „ i wykonał orzeczone środki karne” z całą pewnością zrobił by to. Tak się jednak nie stało dlatego zgodnie z zasadami polskiego prawa karnego interpretujemy go dosłownie i stosując ten art nie bierzemy pod uwagę orzeczonych środków karnych. Powiesz pewnie „to może ustawodawca zapomniał” odpowiem Ci tak NIE nie zapomniał Kodeks Karny operuje Karami i Środkami Karnymi środków karny nie utożsamia się z karami jest to całkiem odrębny katalog. Istnieje przecież szeroko zakrojona możliwość poprzestania w wyroku na orzeczeniu środka karnego bez kary. Jeżeli natomiast w wyroku mamy orzeczoną karę i środek karny to są to dwa odrębne elementy. Dlatego też może być sytuacja (i często bywa) że skazany może wykonać karę a nie wykonać środka karnego lub odwrotnie np. skazano gościa na karę 5 lat pozbawienia wolności i orzeczono środek karny w postaci zakazu wykonywania określonego zawodu przez okres 10 lat facet odsiedział 5 lat i co wykonał karę wykonał ale środek karny nadal działa. Przy środkach probacji masz art 76 par 2 kk który wyraźnie wskazuje Ci że kara może być wykonana a środek karny nie i wtedy nie następuje zatarcie skazania. Dlatego zgodnie z regulaminem wewnętrznym urzędowania sądów do KRK wydziały zobowiązane są przesyłać informacje o wykonaniu tak kary jak i środków karnych. I tak przekładając to na grunt art 64 kkw możemy uznać że środek karny w postaci świadczenia nie został wykonany ze względu np. na trudną sytuację finansową i składamy stosowny wniosek w tym wypadku o zwolnienie z reszty kary. Składając taki wniosek jak już wcześniej pisałem wcale nie zwalniamy skazanego z wykonania środka karnego. Pozdrawiam. Jak podobało się Lipno???? ja byłem w tym mieście jeden raz więc nic o nim nie mogę powiedzieć. Do miłego „usłyszenia” Pa Pa Pa
  • michal
    Wysłany: 2004-08-16 18:28:17

    jurek! Nie jestem prawnikiem i tak do konca nie rozumiem jak jest z tym art 64 kkw, zgadzamy sie co do tego że gdyby w art. 64 mialyby byc wpisane równiez srodki karne to by tam byly, my w grunice rzeczy rozmawiamy o niewykonanych świadczeniach pienięznych czyli środkach karnych. Przykladowo: skladam wniosek na podstawie art. 64 kkw, przy niezapłaconym swiadczeniu, Piszesz że nie zwolnimy skazanego z wykonania tego srodka, czyli co osiągniemy?Troche nie rozumiem po co taki wniosek skladać?Ja mialem na mysli że wniosek jest niezasadny dlatego że art. 64 wspomina jedynie o kow i obowiazkach z nia zwiazanych, nie ma slowa o środkach karnych. Rozjasnij mi proszę jak to wygląda u Was i jaki jest cel składania tego wniosku. Co do lipna to dziwne miasto, sa takie masta na kujawach bardzo podobne, rypin, kowalewo, wabrzeźno, ciasne, niskie, i chyba mnie przytłaczające. Takie odniosłem wrażenie, a do tego w Lipnie jest taki wielki szpital jakby na wzgórzu, który nadaje się doskonale do nagrania 3 częsci Królestwa Larsa von Triera. Samo miasto takie sobie, ale jak jestes wsród znajomych to wszystko o czym pisalem wczesniej przestaje byc ważne. Mily weekend w milym towarzystwie. Pozdrawiam
  • Jurek
    Wysłany: 2004-08-17 08:53:22

    Cel składania takiego wniosku w takich okolicznościach jest taki sam jak wtedy, gdy skazany nie ma orzeczonego środka karnego, czyli za dobrze wykonywaną karę po prostu nagradzasz go zwolnieniem z pewnej jej części. Dajesz jednocześnie innym skazanym sygnał, że prawidłowe podejście do wykonania orzeczonej kary nie zostaje bez echa. Spytasz a co ze środkiem karnym - a no dalej żyje własnym życiem, bo taką po prostu ma formę. Jeśli oczywiście dojdziesz do wniosku, że „gostek” nie zapłacił tej kasy tylko, np. z przekory to jasne jest, że wniosku takiego nie składasz, bo i tak padłby u sędziego. Oprócz korzyści, o których już pisałem jest jeszcze jedna korzyść z takiego wniosku – pozbywasz się akt. Oddajesz wtedy akta sprawy z adnotacją, że kara została wykonana i informujesz jednocześnie, że środek karny nie został wykonany z takich a takich powodów. Akta powinny leżeć w wykonawstwie do czasu uzyskania przez nich informacji o wykonaniu środka karnego przez skazanego. Wtedy właśnie wykonawstwo przesyła informację, do KRK która to informacja jest niezbędna do odmierzania czasu do zatarci skazania. Środek karny nie jest środkiem probacji, dlatego też nie leży (kontrola jego wykonania) w gestii kuratorów.
  • anka
    Wysłany: 2004-08-17 18:52:11

    hej,hej!! Wracam po otrząśnięciu sie z rodzinnej inwazji . Jurku, bardzo podoba mi się logika Twojej interpretacji.Przyznam,że zupełnie inaczej rozumiałam art.64,dzięki za trafne wyjaśnienie.Jak juz wspominałam wczesniej paragrafy nie są moją mocną stroną,zdecydowanie bardziej wolę koncentrowac sie na bezpośredniej pracy z człowiekiem,daje mi ona dużo satysfakcji.Jednak przyznaję tez,że szczególnie w naszej profesjii nieznajomość prawa szkodzi.A zatem tym baqrdziej cieszę się,że jesteś tu na forum.Prawdopodobnie nie raz będziesz pomocny :) U mnie w zespole niestety to kuratorzy wysyłają informnacje o zako nczeniu kary do KRK.Sedziowie wychodzą z założenia,że to kurator prowadzi karę do końca.Zamierzam troche z tym powalczyć.W poprzednim poście pisałeś o zapisie w Regulaminie wewnętrznego urzedowa....,o tym,że to wydziały informuja KRK.Przyznam,że pobieznie przejrzałam regulamin i nie znalazłam,i tu moja prośba o wskazanie tego zapisu. Z góry wielkie dzięki i wielkie buziaki. Pa pa
  • ula
    Wysłany: 2004-08-18 12:29:56

    przepraszam za dluga nieobecnosc. Widocznie jestem tym szczesliwym kuratorem ktory dostal tylko i wylacznie do prowadzenia KOW, nie chce teraz opisywac jak to wyglada w moim wydaniu, interesuje mnie aspekt czy jest cos takiego ze sad kieruje do Urzedu Miasta akta skazanego celem znalezienia jemu miejsca pracy, a kurator tylko nadzoruje to jakby z plaszczyzny juz formalnej ??
  • Jurek
    Wysłany: 2004-08-19 09:36:41

    Powiem Ci szczerze, że już dawno nie czytałem tych regulaminów, ale postaram się coś na ten temat znaleźć. U nas tak naprawdę nigdy nie walczyliśmy z tym problemem gdyż nigdy kurator nie wysyłał tych informacji. Mamy to szczęście, że tak dla kuratorów jak i dla sędziów jest i było jasne, że robi to wydział np. wykonawczy. Kurator zawodowy ma dość dokładnie sprecyzowany swój zakres obowiązków. Przesyłanie informacji i mam rozumieć kończenie sprawy przez kuratora łącznie z przesłaniem akt do archiwum jest całkowicie sprzeczne z przepisami wykonawczymi i szczerze mówiąc dziwię się, że sędziowie w waszym sądzie na taki pomysł wpadli. Np. Przecież to sąd nadzoruje naszą pracę i to sąd po przesłaniu akt przez kuratora do wykonawstwa z informacją o zakończeniu okresu próby tak naprawdę powinien (a nawet robi to świadomie czy nie) zadecydować czy okres próby minął prawidłowo czy nie ocena analizy akt przez sędziego nie musi pokrywać się z opinią kuratora sąd może dojść do wniosku, że według niego okres próby nie spełnił swojego zadania i zarządzić np wykonanie kary, i po to właśnie jest sprawozdanie końcowe z przebiegu okresu próby. Nie wiemy np. czy skazany uregulował karę grzywny, bo kurator tego (przynajmniej u nas) nie kontroluje. Jak już wcześniej pisałem my zajmujemy się tylko środkami probacji które mogą być tylko częścią składową wyroku. Obiecuje znaleźć jakiś przepis, który da Ci dobry oręż do walki z tym problemem. Powinnaś jednak sprawdzić jak jest w innych sądach Twojego okręgu bo jeśli wszystkie sądy praktykują takie działania to jest to raczej zadanie dla kuratora okręgowego i to on powinien coś z tym zrobić po wyjaśnieniu tematu z prezesem okręgowym. Ściskam gorąco Pa Pa Pa
  • Jurek
    Wysłany: 2004-08-26 11:01:32

    Cicho wszędzie głucho wszędzie co to będzie co to będzie ???????
  • anka
    Wysłany: 2004-08-27 13:38:26

    No własnie...dlaczego tak cicho?Ciągle czekam na Twoją odpowiedz w sprawie regulaminu...Mam rozumieć,że chcesz wyciągnąć nowy zestaw pytań? :) Pozdrawiam ..niestety deszczowo
  • Jurek
    Wysłany: 2004-08-27 20:26:01

    Moja droga częściowo odpowiedziałem na Twoje pytanie w sprawie regulaminu – patrz moja przedostatnia wypłowieć. Jak trafie na konkretny przepis to nie omieszkam Ci go wskazać lecz jak pisałem problem ten można rozwiązać poprzez analizę przepisów.
  • anka
    Wysłany: 2004-08-28 09:11:10

    Na własnie ...to analizowanie przepisów miało dobre skutki...zapoznałam się z całym regulaminem..:)) Przy okazji odkryłam artykuł 348,którego wczesniej nie znałam.Zgodnie z nim powinnismy składać sądowi sprawozdanie z dozoru przy WU na 3 miesiące przed koncem okresu próby.Przyznam,że jest to dla mnie nowość. A jak to funkcjonuje u Ciebie? Co do naszych poprzednich dyskusji..ich następstwem była wielka burza mózgów w zespole.Nawet mi się to spodobało,mam nadzieję,że będzie miała wymierne skutki.Mam tez nadzieję,że koledzy męczeni przeze mnie nie spowoduja zablokowania mi internetu.:))))) Hej,hej milego odpoczynku sobotnio-niedzielnego. Pozdrawiam
  • anka
    Wysłany: 2004-08-28 09:15:40

    i jeszcze jeden temat..:)Otrzymaliście interperetacje Departamentu Legislacyjno-Prawnego odnośnie wypłaty ryczałtów?Jak to u Was funkcjonuje?Naliczacie z góry?
 

Dodaj post na forum:

Porady prawne e-prawnik.pl:


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zapytaj prawnika – skontaktujemy się z Tobą w ciągu godziny!

* pola wymagane