zacznę od tego, że jestem facetem i to forum jest dla Ciebie złą drogą szukania porad, gdyz jak widac wypowiadają się tutaj same kobiety i wszystkie posty ukierunkowane sa w jedną stronę. Słowa dupek, idiota, bezmyślny samiec to argumenty przedmówczyń, które z drugiej strony wzięły w obronę Twoją byłą partnerkę jako kobietę skrzywdzoną, oszukaną, wykorzystaną i szukającą wszelkiej pomocy. Moja sytuacja po krótce była 7 lat temu podobna do Twojej. Wtedy jako mężczyzna odpowiedzialny, uczciwy nie uciekłem nie wycofałem się tylko jak najlepiej wychowany Polak zacisnąłem zęby i ogarnąłem wszelką opieką kobietę, która wtedy była ze mną w ciąży. Wiele rzeczy mi nie pasowało, wręcz mnie porażało, ale mówiłem sobie, iż wystarczy, że ja wszystko skieruję na właściwe tory i cała reszta pociągnięta przez tok właściwego zycia potoczy sie pomyślnie, tak jak być powinno w każdej polskiej rodzinie. Dziś jestem w czarnej d---e. zycie okazało sie z nią niemożliwe, gdyż ta ciąża to był początej jej planów jak złapać faceta- i to jej sie udało, nastepnie jak obciążyć go wszystkim co w jej wcześniejszym życiu było nienormalne(ukryte kredyty, byli faceci, ukryta zamierzona pomoc finansowa osobom trzecim) po kilkuletnim piekle, walce o wszystko okazało się, że to nie koniec - zobowiązań finansowych przybyło(nie naszych) a z dziećmi nie mam kontaktu, gdyż skutecznie ten kontakt za pomoca swojej matki utrydniła. Otrząsnąłem się i posłuchałem rad sprzed kilku lat, o których mówili inni, którzy lepiej poznali się na niej. Zrobiłem badania genetyczne, starszy syn z którym wtedy była w ciąży nie jest moim biologicznym dzieckiem. Całą resztę pozostawiam Tobie i innym wyłącznie do refleksji i ewentualnego wykorzystania we własnym życiu.
Nie ukrywam, że żywo zareagowałes na informację o ciąży i słowa, których użyłeś wywołały wiekie oburzenie. Moje przedmówczyni wzięły wyłącznie stronę Twojej partnerki właśnie na podstawie słów jakich użyłeś, spisałeś się na potępienie, ale tak naprawdę nikt z tutaj piszących nie zna Twojej sytuacji. Nie zamierzam bronić ani ciebie ani partnerki, gdyż jej zamierów nikt nie poznał i nikt nie powinien od razu robić z niej męczenniczki, gdyż tak naprawdę może okazac się wyrafinowaną stara panną, szkującą sposobu na ułożenie sobie życia kosztem faceta, którego dorwie.
Jeśli ją kochasz i ona jest kobietą zasługującą na Twoje uczucie wracaj do niej i ogarnij ją swoją opieką, jak dobrze i uczciwe to rozegrasz będziecie szczęśliwą rodziną. Jeśli jej nie kochasz nie pozostaw jej żadnych złudzeń na wspólne przyszłe życie-wydaje mi się że najgorsza prawda jest lepsza od małego kłamstwa. Jesli jej nie kochasz nie ma się co oszukiwać zniszczysz życie dziecku, jej i sobie-odchodząc dajesz jej szanse na ułożenie sobie życia z innym facetem.
Natomiast jeśli podejrzewasz, że po prostu zaszła w ciążę bo tak chciała i znała dokładnie sytuację, iż Ty nie planujesz przyszłości z nią, mieliście po prostu luźny związek, uciekaj jak najdalej o niej. Masz wątpliwości co do ojcostwa prawo przewidziało taką sytuację, poczytaj na necie, znajdziesz wszystkie przypadki sporne dotyczące ojcostwa. Chciałbym mieć taką wiedzę jak mam teraz inaczej pokierowałbym swoim życiem.
To tyle! Drogie panie ciąża jest udziałem dwoja ludzi, nie tylko faceta, jełśi kobieta jest w ciąży nie nalezy zwlać winy wyłącznie na partnera.
Wśród mężczyzn jest wielu, którzy waszym zdaniem zasługują na miano dupka, jednakże sytuacja wśród kobiet nie jest inna. Sa faceci, którzy obrzucają was epitetami i niejednokrotnie mają rację. Osobiście pozbyłem się już chyba wszystkiego, całej złości i nienawiści-mogę powiedzieć, iż kobiety wykorzystujące facetów zasługują na takie samo potępienie i są po prostu głupie, nieuczciwe i również swoim postępowaniem potrafia skrzywdzić, ale najbardziej krzywdzą własne dzieci, o których mówią, że sa dla nich najważniejsze i tak bardzo je kochają i sa w stanie zrobić dla nich wszystko, a czasmi to wszystko okazuje się jedną wielka krzywdą w postaci niszczenia rodziny, która dla dziecka jest najważniejszym aspektem rozwoju i zabezpieczenia przyszłości.