Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

ILE TRWA ROZWÓD ???

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • -
    Wysłany: 2002-10-30 00:00:00

    Bardzo proszę, powiedzcie mi ile czasu trwa rozwód, jeśli zarówno ja jak i mój mąż jestesmy zgodni co do rozwodu i nie mamy dzieci.. Z góry dziękuje..
    (Stella)


    Odpowiedz Cytuj
  • asik
    Wysłany: 2002-11-03 23:27:00

    rozwód mojego męża z pierwszą żoną trwał rok, po wcześniejszej separacji która trwała prawie pół roku.orzeczenie rozwodu było nieco przedłużane mam wrażenie ale to z winy byłej , która zwlekała z odpowiedziami na pisma z sądu.pozdrawiam
  • Reklama

  • Ewa
    Wysłany: 2002-11-05 03:37:24

    WItam. Ja mialam wiecej szczescia. Pozew rozwodowy zlozylam 9maja, a 11grudnia bylam juz po rozwodzie.Rozwod byl bez orzekania o winie i mielismy dziecko. Wszystko zalezy od tego w jakim miescie skladacie pozew, i jak wielu chetnych jest przed wami. Pozdrawiam.
  • grazyna1
    Wysłany: 2002-11-05 10:32:14

    Ja złożyłam pozem 30 VI , a rozwód dostałam już 19 XI. Dziecko miało wtedy 17 lat, a do tego jeszcze rok wcześniej ustaliłam sądownie alimenty. Nie było orzekania o winie , ale 2 sprawy mysiały się odbyć. Z drugiej wyszłąm wolną kobietą. Trzymaj głowę do góry, na pewno pójdzie wam szybko chyba że jemu coś się odwidzi. Powodzenia
  • asia
    Wysłany: 2002-11-05 11:26:34

    Stella ile lat byliscie ze soba?Niby takie proste ale zastanawiam się teraz co czujesz.Rozstałam sie ze swoim facetem po 4 latach jestem melancholijnie nastawiona do wszystkiego.czy przeżywasz to wszystko?nie jestes załamana?
  • Pineska
    Wysłany: 2002-11-07 10:22:18

    Mój kuzyn rozwodził się bez orzekania o winie, w związku małżeńskim było dziecko (3 letnie), rozwód trwał 2,5 miesiąca - 2 sprawy w sądzie.
  • Becia
    Wysłany: 2002-11-07 15:42:49

    Jejku, niech ktoś więc powie jak? Właśnie miałam rozprawę pojednawczą i usłyszałam, że rozwodu nie dostanę (mimo woli mojej i męża) bo za ktrótki okres rozpadu pożycia. Debilizm. Dziecko jest, ma 7 lat i już od paru miesięcy mieszka ze mną gdzie indziej niż ojciec. Ale sąd wie lepiej. Co się da zrobić? Gdzie się odwołać?
  • no.fun
    Wysłany: 2002-11-07 18:10:22

    mój rozwód trwał prawie trzy lata, wszystko zależy od tego czy z orzekaniem o winie czy bez (zdecydowanie szybciej), jet też kwestia dzieci (jeśli nie ma zgodnisci do tego z kim mają mieszkać po rozwodzie) btw. chętnie podzielę się spostrzeżeniami dotyczącymi sprawy rozwodowej (ja wygrałem z orzeczeniem winy i dziecko mieszka ze mną) no.fun@wp.pl
  • Pineska
    Wysłany: 2002-11-08 09:21:26

    Becia nie załamuj mnie proszę! Mojemu kuzynowi jak pisałam poszło naprawdę szybko. z tym że on mi opowiadał ze na wszystko odpowiadali sądowi, że sami sobie ustalą np. podział majątku czy widzenia z dzieckiem. w pozwie o rozwód brat napisał ze rożnia się nawet w materii religijnej. Ogólnie nieźle naściemniał. Ja właśnie jestem w trakcie pisania pozwu o rozwód, a z mężem jesteśmy w separacji nieformalnej od 2,5 roku. Zaczęło się jeszcze przed urodzeniem córki.Wystapiłam o alimenty 1,7miesięcy temu. I mam nadzieję ze uzyskam ten cholerny rozwód jak najszybciej i bez orzekania o winie choć mogłabym to bez trudu udowodnić. Dlaczego sąd nie dał Wam rozwodu nie wiem!
  • stella
    Wysłany: 2002-11-12 11:27:55

    Asiu, witam, przepraszam ze odpowiadam tak pozno ! Asiu jest mi ciezko z wielu powodow, rowniez z tego ze postanowilam zostawic wszystko.. wszystko zostawiam mojemu mezowi, ja biore tylko ciuchy i pare pamiatek.. chociaz to ja urzadzilam cale mieszkanie , kupilam meble itp asiu jak chcesz porozmawiac - to moj mail : domi75_@hotmail.com
  • Stella
    Wysłany: 2002-11-12 11:34:10

    Bardzo Ci dziękuję za odpowiedź ! Uff mam nadzieję, że szybko dostaniemy rozwód.. ta jest taki trudny okres.. Pozdrowienia Stella
  • Becia
    Wysłany: 2002-11-18 11:46:05

    2,5 roku to naprawde wystarczajacy okres, zeby dostac rozwod. Nie powinnas sie przejmowac, pod warunkiem, ze maz nie bedzie robil problemow. U mnie ten okres wyniosl tylko 5 miesiecy i to byl powod!. Aha, oni cholernie zwracaja uwage na to kiedy byl ostatni "kontakt fizyczny". Wiec tutaj lepiej podac jakas bardzo odlegla date. Ja podtrzymalam pozew. Zobaczymy jaki bedzie ciag dalszy. Nie poddaje sie i wierze, ze moze nawet do konca roku uda mi sie wyzwolic formalnie. Pozdrawiam
  • Gusia
    Wysłany: 2002-11-25 14:58:30

    Rzeczywiście, to bez sensu pozostaje wam odczekać trochę w nieformalnej separacji i ponownie zwrócic się o rozwód. U mnie było problemu, po dwóch latach rozłąki złożyłam pozew o rozwód 28 II a 26IX był koniec, 3 rozprawy i badanie u psychologa dwojga dzieci. Cierpliwości tylko tyle Ci mogę życzyć
  • ASIULA
    Wysłany: 2003-04-22 14:51:28

    STELLO MÓJ ROZWÓD SKOŃCZYŁ SIĘ NA PIERWSZEJ SPRAWIE ROZWODOWEJ WYZNACZONEJ NA POSUIEDZENIU POJEDNAWCZYM.
  • BB
    Wysłany: 2003-04-30 13:27:07

    koniec X złożyłam pozew, II pierwsza pojednawcza, koniec IV rozwód, dziecko 4,5 roku, bez orzekania winy
  • asiula
    Wysłany: 2003-06-13 07:34:03

    Mądrze mówisz proszę o kontakt chyba ktos z moich znajomych potrzebuje twojej pomocy
  • Aśka
    Wysłany: 2003-08-05 12:54:11

    ja mam taki sam problem,mój facet rozwodzi sie z żoną już dwa lata a nie mają dzieci. Ona cały czas kombinuje jak by tu przedłużyć to wszystko, przerwała ju raz sprawę, poprostu nie chce się zgodzić tylko ciekawi mnie ile to jeszcze będzie trwało,już po prostu nie mam siły.
  • ala
    Wysłany: 2003-08-21 00:23:55

    Czy pozew o rozwód można złożyć dopiero po odbyciu separacji? Jak długo musi trwać ta separacja? Czy separacja jest konieczna w przypadku slubów konkordatowych
  • Kaśka
    Wysłany: 2003-08-21 07:54:50

    Po pierwsze poco przerywa sprawę,i przedłuża to wszystko może on jej poprostu już nie kocha , nic na siłę, nie da się zmusić kogoś do miłości albo do bycia razem na siłę, a i tak wcześniej rozwód zostanie orzeczony bo nie ma dzieci i za krótki okres czasu bycia w związku.pa
  • wiktorhubert
    Wysłany: 2003-09-17 23:31:29

    jak to zrobiłaś. Też bym chciała na pierwszej sprawie sie rozwieść. prosze napisz mi. hondableck@autograf.pl prosze napisz mi
  • annawb
    Wysłany: 2003-09-18 20:35:42

    Jesli masz jeszcze wolne przebiegi - chętnie skorzystam . W Koszalinie same stereotypy i ciężko o odważnegi adwokata. Jestem na etapie zawieszenia - chciałabym orzekanie o winie mojego męża i...... annawb@poczta.fm
  • Edyta
    Wysłany: 2003-10-03 12:48:26

    Jak napisać pozew rozwodowy bez orzekania winy?
  • BB
    Wysłany: 2003-10-03 14:04:59

    wzór ściągnęłam z internetu...troche pozmieniałam , dodałam pare słów od siebie i juz...
  • Sabi
    Wysłany: 2003-12-19 07:10:28

    Stello napisz mi jeśli możesz jak doszło to tego że załatwiliście to na 1 rozprawie.sabba@poczta.fm Dzięki. Miłego dnia. Pozdrawiam.
  • liz
    Wysłany: 2003-12-28 19:36:20

    Czy mogłabyś mi napisać jak udało się Tobie rozwieść na pierwszej sprawie rozwodowej. Nie wiem czy mi pójdzie tak łatwo bo jest dziecko 2 letnie. proszę napisz MargueriteB@poczta.fm
  • Liz
    Wysłany: 2003-12-28 19:52:55

    Facet z którym chcę być ma żonę i 2 letnie dziecko. Nigdy sie miedzy nimi nie układało. Przed ślubem znali sie zaledwie 2 tygodnie. On chce się rozwieść ale nie bardzo wie jak za to się zabrać. Chce załatwić sprawę bez orzekania o winie. Boi się że żona odbierze mu dziecko i zabroni kontaktu. Mnie samą to wszystko przeraża. Nie wiem co mam robić czy też myśleć. Są chwile kiedy to wszystko widzę w czrnych barwach. Ty przeżyłaś już ten koszmar. Chciałabym Cię prosić bys podzieliła się radami ze mną, jeżeli możesz. Napisz do mnie: MargueriteB@poczta.fm Będę wdzięczna za każdą wskazówkę. Tak bardzo potrzebuję pomocy i wsparcia moralnego.
  • Liz
    Wysłany: 2003-12-28 19:57:17

    Błagam pomóżcie mi. Facet z którym chcę być ma żonę i 2 letnie dziecko. Nigdy sie miedzy nimi nie układało. Przed ślubem znali sie zaledwie 2 tygodnie. On chce się rozwieść ale nie bardzo wie jak za to się zabrać. Chce załatwić sprawę bez orzekania o winie. Boi się że żona odbierze mu dziecko i zabroni kontaktu. Mnie samą to wszystko przeraża. Nie wiem co mam robić czy też myśleć. Są chwile kiedy to wszystko widzę w czrnych barwach. Jedno wiem na pewno - kocham go i nie mogę bez niego żyć. Tak bardzo potrzebuję pomocy i wsparcia moralnego. CO MAM ROBIĆ????
  • 130870
    Wysłany: 2004-01-12 17:40:16

    JESTEM PO PIERWSZEJ SPRAWIE -POJEDNAWCZEJ TERAZ MAM MIEC CHYBA TA WLASCIWA SPRAWE JAK TO WSZYSTKO WYGLADA?
  • XX
    Wysłany: 2004-01-14 17:53:58

    A Ty tak od razu uwierzyłaś, że się między nimi nie układało ?? Facetów nie znasz widać.. Uważaj, aby kiedyś Ciebie nie zostawił z małym dzieckiem..
  • Karol
    Wysłany: 2004-01-16 10:21:38

    Wsparcie moralne ? Może porozmawiaj z księdzem ?
  • Mała
    Wysłany: 2004-01-16 12:15:08

    Asiu, prosze przeslij mi informacje na temat procedur sąsowych w sprawie rozwodu. Mam nieciekawa sytuację, gdyż mój mąż jest policjantem, oboje chcemy rozwodu, nie mamy dzieci,ale on mówi zebym załatwiała wszystko sama. Chodzi przede wszystkim o podział majątku-od czego to zależy?
  • Mała
    Wysłany: 2004-01-16 12:41:55

    Stello, jestem w takiej samej sytuacji, czy mogłabyś mi przesłać informacje jakie uzyskałaś do tej pory. Bardzo proszę. agasyp@go2.pl
  • Kasia
    Wysłany: 2004-01-27 01:24:59

    no to witaj w clubie, ten typ facetow to najwiksi tchorze. ja sie juz bujam 3 lata z nadzieja ze sie rozwiedzie.Wymyslaja tysiac powodow i zawsze jest za wczesnie. W koncu z Ciebie zrobi winna i tyle...
  • ellag
    Wysłany: 2004-02-13 09:49:43

    Jestem w podobnej sytuacji. Z tym że to ja jestem zamężna, z resztą zupełnie nieudanie. Mąż to obcy człowiek. Byc może interesujący dla kogo innego, ale ja nie widze w nim niczego, co mogłoby powodować, że byłby cień nadzieji na dogadanie się. Tym bardziej, że właśnie romansuję z kolegą z biura, który być może moją bratnią duszą, choć nie będę się przy tym upierać póki poziom endorfin i serotoniny (czasem oksytocyny ;)) spadnie, do naruralnego. Mam prawie czteroletnią córeczkę. Wyprowadziłam się z domu, ale jeszcze nie rozwiodłam. Mąż miał depresję i próby samobójcze. Chcę sie od niego po prostu uwolnić. Powodzenia, skoro to ta wielka miłość !
  • ewik
    Wysłany: 2004-02-19 17:55:01

    Czesc. Widze ze takie przezycia są nam wszystkim bardzo bliskie. Ja jestem po rozwodzie bo moj maz zajety byl glownie pracą. Tez spotkalam w koncu bratnia dusze. Teraz jestesmy razem, mamy wspolne dziecko - cudowna coreczke. W zyciu trzeba isc do przodu i walczyc o lepsze. Pozdrawiam i zycze siły.
  • gosik
    Wysłany: 2004-04-05 12:36:10

    cześć, mój mąż się wyprowadził mówiąc że nie kocha bo kocha inną ( 5 lat po ślubie). Mamy dziecko 1,8m-cy. Jestem załamana ale na razie nic nie mówi o rozwodzie ale kiedyś to nastąpi. Proszę o pomoc jak sobie z tym poradziliście jeśli was ten temat dotyczy suselka@wp.pl
  • ami
    Wysłany: 2004-04-08 13:19:07

    30.03.04 złożyłam pozew o rozwód z orzekaniem o winie.Mam syna 2 lata i córke 7m-cy.Jak długo może potrwać sprawa? prosze o kontakt kogoś kto był w podobnej sytuacji
  • miska
    Wysłany: 2004-04-13 16:36:51

    Jestem po sprawie pojednawczej i pierwszej rozwodowej, w czerwcu druga i na tym nie koniec, bedzie odroczona na rok bo maz wyjezdza z kraju. Ale tu jest orzekanie o winie... jakos nie daje sobie z tym rady :(
  • ami
    Wysłany: 2004-04-17 13:12:47

    Jak to możliwe? powiedz jak?
  • wattbis
    Wysłany: 2004-04-25 23:29:03

    Muszę przyznać, że czytam te wszystkie wypoiwedzi i czuję się coraz lepiej. Zbieram siły na złożenie pozwu o rozwód. Nie mieszkam z mężem już prawie 2 lata. Mamy 4 letniego synka. Z domu wyprowadzałam się w towarzyswie policji po pobiciu mnie przez męża - niestety udało mi się wezwać ich tylko raz, ten ostatni raz. 9 miesięcy temu dostałam alimenty, które ściągam przez komornika. Mąż też miał próbę samobójczą, kiedy jeszcze nie mieliśmy dziecka i próbowałam od niego odejść. Przez ostatni rok mąż nie widział się z dzieckiem ani razu - ostatni raz w marcu 2003r., miał przyjść za 2 tygodnie i ślad po nim zaginął. Obecnie jestem w stałym związku z innym mężczyzną - prawie 1,5 roku. Mój syn mówi do niego "tato", choć żadne z nas go do tego nie namawiało. Boję się sądu, bo mój mąż to złośliwy i bardzo przebiegły człowiek. Chciałabym go pozbawić praw rodzicielskich, ale nie wiem jak to zrobić. Szukam dobrego prawnika od spraw rodzinnych z terenu Szczecina
  • koszo
    Wysłany: 2004-05-10 17:25:57

    Ja również bardzo proszę o o dpowiedz jak udało się tak szybko doprowadzić sprawę rozwodową do końca.
  • koszo
    Wysłany: 2004-05-10 17:26:58

    zapomniałam o mailu:koszo@o2.pl
  • Grucha
    Wysłany: 2004-06-16 18:06:58

    Mam męża i bardzo chciałabym poprostu byc z nim szczęśliwa. Ale rózni nas dziś więcej niż kiedykolwiek . Myslę o rozwodzie , coraz częściej . Nasze majątkowe sprawy są jednak trochę skomplikowane - on jednak uparcie twierdzi , ze wszystko podzielimy po połowie . A to dla mnie katastrofa bo to oznacza , że nasz dom będzie trzeba sprzedać , bo nie stać mnie , żeby go spłacić . Jak to jest z tymi majątkowymi sprawami ?
  • gogo
    Wysłany: 2004-07-17 09:03:40

    jezeli jestescie zgodni rozwod przebiegnie bardzo szybko powinien zakonczyc sie max na 3 rozprawie...2 pierwsze sa pojednawcze, jezeli wszystko bedzie ok to na 2 rozprawie sad za obopulna zgoda da rozwod
  • paweł
    Wysłany: 2004-07-21 16:51:50

    a moj rozwod trwal tylko miesiac kosztował mnie 300zl.miałem szczescie.było bez okrzekania o winie.nie mam dzieci.wszystko zalezy w jkim miescie toczy sie rozprawa i ile osob przed toba jest. a teraz staram sie o uniewaznienie ślubu koscielnego. pozdrowienia
  • edi
    Wysłany: 2004-07-30 11:58:35

    Ja złożyłam pozew w sierpniu - pojednawcza sprawa odbyła się za niecałe 3 miesiące. Kolejna odbyła się bez pozwanego tj męża bo zwiał za granice ... i trzecia już ostatnia odbyła się w kwetniu-sam rozwód trwał by 3 miesiące oczywiście nie liczę terminu oczekiwania w kolejce w sądzie. Obecnie czeka się w Warm.Maz. 3 miesiące na rozpatrzenie pozwu. Acha bo to ważne - był bez orzekania o winie - no i małoletnie dziecko mamy - to też komplikuje sprawę. Jeśli zależy wam na szybkim rozwodzie to bez orzekania o winie ... wtedy jest najszybciej no chyba, że ta druga strona będzie robiła opory to wtedy inna bajka. Wydaje mi się, że każdy to chce mieć jak najszybciej za sobą więc mało jest przypadków żeby ta druga strona robiła problemy skoro już dostanie wezwanie do sądu. Podział majątku to odrębna sprawa ... jeśli wchodzi w rachubę mało skomplikowany majątek i nie będzie to miało wpływu na czas trwania sprawy rozwodowej to można to załatwić za jednym zamachem. :))) Powodzena ja mam już kwitek od 3 lat - ufff jaka ulga.
  • Kate
    Wysłany: 2004-08-08 20:49:45

    Mam dziecko 3 letnie i męża od którego chcę sie uwolnić (on zresztą ode mnie też). Wiem że dziecko komplikuje sprawę. Jak więc napisać pozew by ułatwic sobie całą sprawę i dostać rozwód mimo że jest małe dziecko? Czy zechciałabyś podzielic się za mną swoim doświadczeniem? Mój e-mail - elf44@poczta.fm
  • ATI
    Wysłany: 2004-08-13 15:52:48

    MÓJ MĄŻ ZŁOŻYŁ POZEW O ROZWÓD WE WRZEŚNIU PIERWSZA ROZPRAWA , CHCĘ ABY ROZWÓD BYŁ Z JEGO WINY JAK TO ZROBIĆ NIE STAĆ MNIE NA ADWOKATA ON GO MA. MĄŻ WYPROWADZIŁ SIĘJUŻ W LUTYM NIE MIESZKA Z NAMI. MAM STRASZNĄ SYTUACJĘ PROSZĘ O PODPOWIEDZ JAK DZIAŁAĆ. ATI
  • 1czer64
    Wysłany: 2004-08-14 17:30:17

    z początkiem września złożony pozew, w październiku sprawa pojednawcza. później wizyta w rodzinnym ośrodku diagnostycznym, bo jest dziecko. Kolejna sprawa w styczniu, 6 maja wyrok. Chyba niezbyt długo? Choć dla mnie to były wieki...
  • liz
    Wysłany: 2004-08-14 22:03:52

    Asiu, moją skrzynkę pocztową wyczyszczono ze wszystkich wiadomości i straciłam do Ciebie adres e-mailowy. Czy możesz podać mi go jeszcze raz? Dziękuję!!!! Mój adres to (MargueriteB@poczta.fm)
  • beata
    Wysłany: 2004-08-20 17:21:13

    przed ślubem byliśmy razem bez żadnych przerw 9 lat. 29 września byłaby 3 rocznica ślubu. czyli powiedzmy razem 12 lat. wszystko było ok. 14 kwietnia złożyłam pozew bez orzekania winy nie mamy dziecka, sprawa pojednawcza odbyła się 18 czerwca trwała tylko 7 min. a pierwsza sprawa już rozwodowa została wyznaczona na 9 sierpnia i orzeczony został rozwód i teraz czekam na uprawomocnienie do 31 sierpnia. czuje się dobrze jestem pewna że dobrze zrobiłam i niczego nie żałuję. myślałam że go znam na wylot ale się grubo myliłam, wiem że nie jestem bez winy bo błędy też popełniłam ale nie takie znaczne jak on.
 

Dodaj post na forum:

Porady prawne e-prawnik.pl:


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zapytaj prawnika – skontaktujemy się z Tobą w ciągu godziny!

* pola wymagane