Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

jak odzyskac dziecko??

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • Moj problem polega na tym ,iz jestem zona czlowieka ktory z poprzedniego zwiazku (nie malzenstwo) ma dziecko.Chcielibysmy aby chlopiec byl z nami poniewaz matka pozucila dzieko i jest ono teraz u babci (matki dziecka) w rodzinie zastepczej.Babcia ma jeszcze jedno dziecko swojej corki tylko ze ten chlopiec nie jest synem meza.Dziadkowie nie pracuja i utrzymuja sie z pieniazkow ,ktore biora jako rodzina zastepcza poniewaz to jest jedyny ich dochod.Maja jeszcze na utrzymaniu oprocz 2 wnukow,4 swoich niepelnoletnich dzieci.Mieszkaja na 2 pokojach w 8 osob,wg mnie to nie sa odpowiednie warunki dla synka meza.Ponadto posiadamy z mezem odpowiedz na pozew,w ktorym matka dziecka pisze,ze babcia ,a jej matka juz wielokrotnia namawiala ja do oddania jej syna w rodzine zastepcza aby miala z tego korzysci finansowe(maz ma ograniczone prawa rodzicielskie).Zlozylismy wlasnie pozew o obnizenie alimentow poniewaz ich kwota to 220zl a,a maz zarabia 800zl z czego placimy 500 zl za wynajem mieszkania(ja nie pracuje,poniewaz obecnie jestem na 5 roku studiow),Pani Sedzia doradzila zebysmy zlozyli pozew o obnizenie alimentow poniewaz babcia dostaje ponad 1000zl na kazde dziecko.Ponadto zlozylismy pozew o ozdyskanie wladzy rodzicielskiej przez meza(miejsce pobytu matki jest teraz nieznane,podobno jest w Niemczech i pracuje tak jak w Polsce jako kobieta lekkich obyczajow).Czy jezeli Sad przywroci mu calkowita wladze rodzicielska to czy bedziemy mogli zabrac chlopca do siebie?Czy jeszcze bedziemy musieli miec na to zgode sadu?I czy mamy w ogole szanse na odzyskanie synka?Bardzo prosze o pomoc ludzi ,ktorzy wiedza cos na ten temat.Bardzo prosze i z gory bardzo dziekuje

    Odpowiedz Cytuj
  • iwona
    Wysłany: 2006-01-14 20:20:19

    Witam. To,że Twój mąż nie był w zalegalizowanym związku, z którego poczęło się dziecko nie ma nic do rzeczy.Jest ojcem ( pytanie tylko czy na pewno to jego syn), tak więc jeśli odzyska władzę rodzicielską , istnieje duże prawdopodobieństwo, że otrzyma zgodę na prawną opiekę nad dzieckiem, ale... Nie wystarczy tylko chcieć. Dla sądu ważne jest zaangażowanie męża w życie dziecka od chwili poczęcia, a więc ; czy w czasie ciąży wspierał matkę psychicznie bądź finansowo, utrzymywał z dzieckiem stały kontakt, a zwłaszcza po rozstaniu, nie zalegał z alimentami, kupował dziecku coś od siebie oprócz alimentów, interesował się jego stanem zdrowia itp. Liczcie się z tym, że babcia tracąc wnuczka, straci też 1000 zł i może z tego powodu wieszać psy na twoim mężu utrudniając sprawę. Jeżeli matka małego jest panią lekkich obyczajów, muszą na to być niezbite dowody !! Miejcie świadomość tego, że za pomówienia i krzywoprzysięstwo grozi kara grzywny lub nawet kara pozbawienia wolności, więc zanim Twój mąż powie coś na ten temat w sądzie, niech się dobrze zastanowi !!!!!! Pytałam wcześniej ( i być może nawet Was uraziłam ), czy mąż na pewno jest ojcem, ale w takiej sytuacji to pytanie samo pcha się na usta. Dobrze by było nie być kąpanym w gorącej wodzie i sprawdzić to na podstawie testów DNA zanim podejmiecie decyzję o przejęciu prawnej opieki nad dzieckiem. Pozdrawiam.
  • Reklama

  • Witam wiem ze to ciezka sprawa.Maz mial zawsze utrudniane kontakty z synem kiedys jak pojechal do dziecka siedzial 3 dni u obcych ludzi a dzieko dano mu zobaczyc przez 2 godziny.Dowody na to ze jest taka kobieta sa tylko ze to sadu nie bardzo obchodzilo,bo jest matka to ze porzucila dziecko i ze mieszkala z matka i ze maluch zostal z babcia bylo wystarczajace dla sadu zeby dziecko dac babci w rodzine zastepcza ,gdzie rodzina zastepcza powinna miec dochody aby wziac do siebie dziecko,a babcia ich nie majac dostala dziecko nie rozumiem tego naprawde.Pomozcie prosze.Pozdrawiam
  • Witaj, rozumiem, ze babcia Twoje partnera ma prawo do dziecka i w ogóle nie zamierza go oddac, a jak do tego doszło, dlaczego dziecko jest u babci i to ona ma do niego prawa?
  • bejbe25
    Wysłany: 2007-07-24 20:28:18

    zycze powodzenia.mam podobny problem i nie wiem jak mam zadzialac i gdzie sie zglosic po porade.moja coreczka jest w rodzinie zastepczej u moich rodzicow.ja teraz bede miala tez drugie dziecko i to z obcokrajowcem,mieszkam tez poza krajem i to jest wlasnie problem.nie wiem jakie warunki musze spelnic i co zrobic zeby bylo dobrze.jak cos wiesz moze ty mi poradzisz?moj gg to 11899276.dziekuje i jeszcze raz zycze wszystkiego dobrego.
  • anonim alimenty.pl
    Wysłany: 2008-02-18 19:10:29

    to wsxystko jest takie przykre
  • aksiak alimenty.pl
    Wysłany: 2009-03-27 14:22:17

    witam mój problem jest dosc nie typowy gdyz jestem ciagle mezatka ale odeszlam od meza 3 lata temu gdyz poznałam wspanialego faceta z ktorym mam poltora roczna corke odchadzac od meza zostawilam dwoch synow .zostawilam ich tylko dlatego ze nie mialam wyscia z reszta zostawilam mu wszystko gdyz wkroce potym i on ich zostawil ,,gdy sie dowiedzial ze mam kogos wraz z moja matka z ktora mieszkalismy robili mi scenny o ktorych nie moge zapomniec matka zabraniala mi korzystac np z garkow talerzy itp szlam do sklepu to patrzyla za mna przez okno gdzie ide gdy chcielimy zabrac chlopcow z mojm znajomym dzwonila po ich ojca przy dzieciach wyzywala mnie od k.... i sz.... w koncu i one zaczely tak sie do mnie zwracac maz bral mnie na litosc probujac popelnic samobojstwo nie moglam z niczego korzystac w domu zamkla piwnice gdy kupilam wegiel itd moglabym wymieniac tak dlugo bez konca poprostu dluzej nie moglam tego wytrzymac dla nich mialabyc zona swojego meza w koncu cos we mnie peklo nie wiem chyba sie zalamalam i zostawilam to wszystko poprostu odeszlam nie moglam zabrac dzieci przynajmniej z trzech powodow sama nie mialam gdzie mieszkac zostaly przez nich wrogo do nas nastawione no i nie mialabym za co ich utrzymac znaleslismy kawalerke i zamieszkalismy razem to byl koszmar tesknilam za nimi nie moglam ich odwiedzac i patrzec na sceny jakie dalej robili matka z mezem chcialam chlopca oszczedzic tego co im zafundowalam latwo dalam za wygrana zniklam z ich zycia tak poprostu teraz to sie za mna ciagnie mijaly dni miesiace i tak minely trzy lata jak ich nie widzialam wiedzialam o nich to co sie z nimi dzialo itd ale nie mialam odwagi do nich jechac czy zadzwonic calkiem niedawno znalazlam mojego starszego syna na profilu naszej klasy zaczelismy pisac do siebie krok po kroku nawiazywac nowa znajomosc napisal ze mi wybaczyl cieszylam sie jak dziecko dowiedzialam sie tez ze chlopcy maja zal do babci ze ich zostawilam jednagze moje szczescie nie trfalo dlugo pewnego razu dziewczyna mojego meza weszla na moj profil i publicznie mni wyzwala od sz..wypisywala do mnie jaka to ja jestem wiem ze zle zrobilam i zaluje tego nie mam sily juz dluzej tego znosic pewnie co ze mnie za matka ale nigdy nie bylam zlom matka dbalam o chlopcow najlepiej jak umialam a to co zrobilam poprostu chcialabym by ktos mi powiedzial co by zrobil na mojm miejscu zwarzywszy na to ze wkroce zaszlam w ciaze i czy w tej sytuacj powinam pozwolic dziecia by o mnie zapomnieli
  • Okropieństwo!!!! alimenty.pl
    Wysłany: 2009-03-27 15:17:58

    Ja bym na Twoim miejscu sie zalamala!Kobieto,jak mozna zostawic wlasne dzieci?!to jest nie do usprawiedliwienia!nie ma wytłumaczenie ze nie mialas pracy itd,zal mi Ciebie i Twoich dzieci!!!!!
  • aksiak alimenty.pl
    Wysłany: 2009-03-27 15:32:49

    tak uwazasz masz racje nie ma dla mnie usprawiedliwienia wiec co wedlug ciebie bylo by dobre w tej sytuacij
  • Walka alimenty.pl
    Wysłany: 2009-03-27 16:05:53

    Boze niewiem,ale dlaczego zostawilas dzieci:(smutno napewno im bylo,ale jesli cierpisz i Kochasz je to bym walczyla!!!!
  • Walcz!!! alimenty.pl
    Wysłany: 2009-03-27 16:08:20

    Idz do Sadu,złoż wniosek o odzyskanie dzieci!opowiedz całą sytuacje bo nikt lepiej sie nie zajmie własnymi dziecmi niz własna matka!!!
  • aksiak alimenty.pl
    Wysłany: 2009-03-27 17:20:22

    poprostu niemoglam tam mieszkac matka i maz robili pieklo zabrac tez ich nie moglam bo nie mialam dokad nie chcialam ich odwiedzac gdyz myslalam ze matka i maz dadza w koncu spokoj bo gdy tam jezdzilam to robili z tego sensacje w koncu znalezlismy kawalerke o powierzchni36mertow kwadratowych wkroce urodzilam corke czcialam to wszystko zmienic ale zrobili ze mnie potfora wierz mi nie ma dnia minuty zebym nie myslala o nich a wierz co czuje gdy widze chlopcow ich wieku caly ten bol i pustke gasi moja mala coreczka ja juz poprostu nie mam sily tak dalej zyc moze nawet nie zasluguje i nie chcem od nikogo rozgrzeszenia ja poprostu chcem miec cala trojke przy sobie
  • Walcz alimenty.pl
    Wysłany: 2009-03-28 09:23:20

    Różnie bywa w zyciu,rozumie Ciebie.Ale jeśli teraz masz warunki,to idz do Sadu i staraj sie o dzieci.Dzieci to najwiekszy skarb w zyciu,nie pozwol by ktos je za Ciebie wychowywał,ja rownież walcze o synka,ale u mnie jest inna sytuacja,maż zabrał mi siła dziecko:(.Rownież niemiałam pracy,mieszkania było cięzko,ale szukałam znalazłam pracę i mieszkanie,jestem w trakcie rozwodu,maz dostał opieke na czas trwania procesu.Ale ja sie nie poddaje bo wiem,ze synka miejsce jest przy mnie dla niego sie wystarałam o wszystko i nie wyobrażam sobie,zeby dziecko mogło zostawc z ojcem!pozdrawiam,jesli bedziesz miała pytania napisz mi prywatna wiadomosc na mama1113.pa:)
  • aksiak alimenty.pl
    Wysłany: 2009-03-28 15:01:12

    dzieki za zrozumienie gdyz od tego czasu mało od kogo go miałam z reszta wcale sie nie dziwie sama sie zastanawiam jak moglam to zrobic swiata po za nimi nie widziałam a teraz tesknata za nimi mnie dobija dobrze ze mam corke,powi em ci ze to dzieki niej jeszcze zyje gdyz mialam nawet ostatnio chwile totalnego dola bardzo kocham swoje dzieci i moze dla nie ktorych to dziwne jak mozna kochac i zostawic ale to co przechodzilam w tedy pchnelo mnie do ucieczki tak poprostu ucieklam dziekuje za swoja historie moze troche jest inna od mojej ale rowniesz przykra i bolesna chcem ich odzyskac ale zupelnie nie wiem od czego zaczac i czy to bedzie dobre dla nich tak wiele przeszli wiesz najgorsze jest to ze to ciagne sie za mna i wcaz ktos za plecami mowi to ta co zostawila dzieci dziekuje ci za namiary i napewno sie z toba skantaktuje pozdrawiam ciebie i twojego synka
  • mama1113 alimenty.pl
    Wysłany: 2009-03-30 09:22:03

    Hej!i jak tam robisz cos w tym kierunku?jak tam Twoi synowie?masz z nimi kontakt?nie sluchaj sie ludzi ktorzy wcale nie znaja Twojej sytuacji,kazda matka chce jak najlepiej dla swoich pociecha,a kobieta ktora jest z Twoim mezem nie zastapi im serca matki!!napisalas juz moze jakis pozew?mialas sie odezwac,wtedy podam Ci nr gg i pomoge Ci jak tylko bede mogla!walcze o to by dobre matki sie nie poddawaly i walczyly o dobro swoich pociech,a przede wszystkim przestaly sie bac>pozdrawiam serdecznie:)
  • aksiak alimenty.pl
    Wysłany: 2009-03-30 11:46:50

    witaj no własnie chciałabym cos zaczac działac ale powiem w prost nie wiem od czego mam zaczac jesli chodzi o synow załozyłam konto fikcyjne na profilu nk i pisze z tym starszym zalozylam fikcyjne z powodu kobiety mojego meza bo miałam prawdziwe ale ona nie dawala mi spokoju wypisujac i wystawiajac mi komentarz napisala tez do mnie ze po takim czasie to ja im odzywajac sie robie wiecej krzywdy niz pozytku ale jak moglam nie napisac do syna i powiem ci to mnie zdolowalo nigdy nie pozwole na to by ona wychowywala mi synow tym bardziej ze ma dwojke swojch a moze rowniez ma ograniczone prawa do naszych dzieci zajmuje sie nimi moja mama jako rodzina zastepcza a jesli chodzi o serce matki to mojm zdaniem nawet ta najgorsza kocha swoje dzieci wchodzilam na ta stronke co mi podalas ale niewiem gdzie mam do ciebie napisac bardzo mi zalezy na kontakcie z toba
  • mama1113 alimenty.pl
    Wysłany: 2009-03-30 12:01:32

    wejdz na mnie i napisz wiadomosc prywatna lub podaj mi swoje gg,nie martw sie damy rade,musisz byc silna!sama nie wiem jak np do Ciebie napisac wiadomosc prywatna:(cos sie wymysli...:)
  • aksiak alimenty.pl
    Wysłany: 2009-03-30 12:34:37

    nie umie słuchaj masz moze profil na nk tam bysmy sie zkontaktowały
  • mama1113 alimenty.pl
    Wysłany: 2009-03-30 12:44:52

    Mam,podaj mi swoj fikcyjny,ja sie odezwe bo ja niemam fikcyjnego:(czekam:)
  • aksiak alimenty.pl
    Wysłany: 2009-03-30 13:39:56

    ok mam nadzieje ze nie jestes dziewczyna mojego meza i nie chcesz mnie znowu osmieszyc przeprawszam ale nie ufam juz nikomu szukaj mnie jako szymon wiśniewski pozdrawiam
  • aksiak alimenty.pl
    Wysłany: 2009-03-30 13:43:55

    nie ma tam zadnego zdjecia jest tylko szymon wisniewski lat 27
  • wrrr alimenty.pl
    Wysłany: 2009-05-03 20:35:51

    mam problem jestem samotna matka 6letniej dziewczynki (ojciec nieznany) pozbawionej praw do dziecka dla ktorgo przyznano rozine zastepcza moich rodzicow mieszkamy razem ja moi rodzice i dziecko wszyscy takze uczestniczymy w wychowaniu dziecka problem pojawia sie w momencie kiedy chce opuscic dom moi rodzice z obawy przed tym i moimi wczesniejszymi wybrykami nie chca oddac mi dziecka.ja chce odzyskac prawa do corki po to zeby nie music nikogo pytrac sie o zgode jezeli bede chciala zamieszkac sama z nia lub moim partnerem czy nawet wyjechac za granice.jakie mam szanse na odzyskanie praw biorac pod uwage ze mieszkam i jestem na utrzymaniu rodzicow wraz z dzieckiem?co mam zrobic?jak napisac wniosek do sadu?co bedzie mi potrzebne?ile to mnie bedzie kosztowac? blagam o pomoc gg9783172
  • madzia89 alimenty.pl
    Wysłany: 2009-05-19 11:56:43

    mam pytanie mam 2 dzieci w rodzinie zastępczej,która jest moja babcia a dzieci brababcia,mam tylko ograniczona władze rodzicielską czy jest szansa ze je odzyskam?i co musze zrobić aby je odzyskać bardzo mi na tym zalezy.bo je bardzo kocham.
  • madzia89 alimenty.pl
    Wysłany: 2009-05-19 12:16:05

    mam pytanie mam 2 dzieci w rodzinie zastępczej,która jest moja babcia a dzieci brababcia,mam tylko ograniczona władze rodzicielską czy jest szansa ze je odzyskam?i co musze zrobić aby je odzyskać bardzo mi na tym zalezy.bo je bardzo kocham.co mam dalej robic prosze o pomoc
  • valm alimenty.pl
    Wysłany: 2009-05-26 12:03:05

    jestem ojcem 3-letniego dziecka, moja byla partnerka skutecznie uniemozliwia mi kontakty z dzieckiem, tutaj musze zaznaczyc ze obydwoje jestesmy za granica, a dziecko razem z matka mojej bylej partnerki w Polsce. prosze o pomoc.
  • aga888 alimenty.pl
    Wysłany: 2009-06-03 16:50:42

    MOJA ZNAJOMA NIEMA ŚLUBU KIEDY BYŁA W CIĄŻY CHŁOPAK JA BIL ZERWAŁA KONTAKT CHOĆ POCHODZĄ Z JEDNEJ WIOSKI URODZIŁA DZIECKO I WYCHOWYWAŁA JE SAMA POMAGAŁA JEJ MAMA I BABCIA KIEDY DZIECKO SKOŃCZYŁO 6 MIESIĘCY ZŁOŻYŁA POZEW O ALIMENTY SĄD J PRZYZNAŁ PO CZYM ODNALAZŁ SIĘ OJCIEC DZIECKA NACHODZIŁ DZIEWCZYNIE MÓWIŁ ŻE SIĘ ZMIENIŁ A ŻE NIEMNIAŁ PRAWA WSTĘPU DO DOMU DZIEWCZYNY PRZEKONAŁ JĄ BY ZAMIESZKALI U NIEGO. DZIEWCZYNA CHCIALA BY DZIECKO MIAŁO OBOJE RODZICÓW JEDNAK ON NIC SIĘ NIE ZMIENIŁ BYŁO PICIE BICIE PONIŻANIE ZE STRONY JEGO JAK I JEGO OJCA AŻ JĄ WYGNALI ZABIERAJĄC DZIECKO KIEDY WRÓCIŁA DOSTAŁA ZNOWU PO GŁOWIE CHODZIŁA NA POLICJE DO OPIEKI SPOŁECZNEJ I TAM SIĘ DOWIEDZIAŁA ŻE NIEMOGĄ ODEBRAĆ DZIECKA OJCY BO NIEMA ODEBRANYCH PRAW RODZICIELSKICH DZIŚ BYLA PONOWNIE W OPIECE MA WARUNKI MIESZKANIOWE BARDZO DOBRE WSPARCIE RODZINY ALE OPIEKA WNIOSŁA SPRAWĘ DO SADU OD ODEBRANIA DZIECKA MINEŁO 3 TYGODNIE MATKA BARDZO TĘSKNI ZA DZIECKIEM DO TEGO KARMIONE BYŁO PIERSIĄ OJCIEC DZIECKA ROZPOWIADA ŻE NIE MUSI JUŻ PRACOWAĆ BO DOSTANIE PIENIĄDZE NA DZIECKO CO DALEJ ROBIĆ OPIEKA ZAPEWNIA ŻE MATKA ODZYSKA DZIECKO ALE JAK MOŻNA ŻYĆ BEZ DZIECKA I SIEDZIEĆ TAK BEZCZYNNIE CO ROBIĆ???
  • Emilka alimenty.pl
    Wysłany: 2009-06-08 00:10:35

    Majac niespelna 19 lat zaszlam w ciaze.Ojciec mojej malej byl pijakiem z dobrej rodziny.Bil mnie,spotykal sie z innymi.Twierdzil zawziecie ze to nie jego dziecko.Ciaze przelezalam w szpitalu z zagrazajacym porodem przedwczesnym.Niczym sie nie interesowal.Urodzilam mala w 37 tygodniu przez ciecie cesarskie.Zabrali mnie rodzice do domu bo wstyd ich zrzeral ze corka jak to tata okreslal zwykla korwa sie stala.W ten sam dzein pojawil sie ojciec dziecka z prezetem a ja otwozylam mu dzwi i wpuscilam do srodka.po kilku dniach rodzice zmusili mnie na zapisanie dziecka w urzedzie na imie ktore wybrali.podstawiono mi samochod i pod nadzorem mamy tak wlasnie zrobilam.Chcialam normalnego zycia i ucieczki z domu od ludzi dla ktorych bylam jedynie przedmiotem.Udalo mi sie ponownie odzyskac kontakt z ojcem malej.Zabral mnie z domu ale po tygodniu pobytu traktowal mnie jak szmate tylko do ruchania.Bil i ponizal.Jego rodzina traktowala mnie jedynie jak sluzaca.Po miesiacu mnie wyzucil na ulice z dzieckiem bo nie chcialam piec plackow z jego mama na swieta tylko zajac sie dzieckiem.Wrocialm do domu ale jak kiedys mi powiedziano dziecko wroci ale ciebie nie chcemy,.na drogi dzien zostalam bez dachu nad glowa i bez dziecka.moi rodzice mnie nigdy nie kochali.Ojciec alkocholik i matka ktora sama swoich dzieci nie umiala wychowac!Zostalam zupelnie sama po kilku dniach poprosilam opieke spoleczna o pomoc.O skierowanie mnie do jakiegos osrodka gdzie moglabym byc razem z mala.Niestety nikt mi nie pomogl!Po kilku tygodniach dostalam wezwanie do sadu.Nikt mnie o nic nie pytal.Na podstawie tego co matka napisala (naduzywanie alkocholu,problemy psychiczne,narkomania)ograniczono mi prawa rodzicielskie a moja mama stala sie rodzina zastepcza dla mojego dziecka.Nikt nigdy nie wykonal mi zadnych testow.Nie bylo na nic dowodow a mimo to przegralam.Stalam sie smieciem ktory spal na ulicy,w szopie na sianie,lesie.Nie myjac sie tygodniami,nie jedzac.Szczepkiem nedzy ktora calymi dniami tulala sie po ulicach proszac ludzi o pieniadze na bulki.Zaczelam pic spogladano na mnie wrogo.Ludzie ktozy kiedys mnie splodzili pozbawili mnie wszystkiego.Udalo sie po 9 miesiacach wrocic mi do domu w sekrecie aby nikt nie wiedzial.Pracowalam na dwie zmiany ale mimo to mojej rodzinie za malo bylo pieniedzy.Tylko wyzwiska,mieszkalam w noze 4 na 4m.Zaczelam zaciaga dlugi brac kredyty w bankach aby znow mnie nie wyzucono z domu.Abym mogla byc chociaz przez te kilka godzin w tygodniu z maja corka i miec gdzie spac.Tak minelo 2 lata.Niestety zarabialam jedynie 700 zl i zabraklo na splate dlogow.jezdzili komornicy za mna.Przeczytalam miliony gazet i znalazlam rozwiazanie.Bez jezyka wyjechalam za granice.Rylam pucujac gary na jednej zmianie a na drugiej opiekujac sie strszymi ludzmi.Wysylalam wszystko przez western union do polski.Co 3-4 miesiace zjezdzajac do polski na 5 do 7 dni i musialam wracac bo w domu juz nie bylo pieniedzy.Wszyscy zyli jak u pana boga za piecem a ja czasami nie mialam na jedzenie bo tylko rodzina byla wazna.Minelo 2 lata poznalam cudownego czlowieka ktory zabral mnie do siebie do domu i pokochal a ja jego.Wzielismy slub,urodzilam syna.Jestem bardzo szczesliwa ale nie wiem jak mam odzyskac corke.mowiono mi wiele ale wiekszosc to klamstwa.Musze walczyc w sadzie o wszystkie prawa z wlasna matka ktorej oddalam wszystko co mialam a moze nawet i wiecej.A do tego ojciec corki po 5 latach domaga sie prawnej opieki i pozbawieniu mnie wszystkiego!.Dostalam droga szanse od boga ale niestety ludzie nie chca mi jej dac!Moge pisac wiecej i bardziej dokladnie ale po co!Czy ktos moze to tak naprawde zrozumiec i otrzec te lzy ktore same cisna sie do oczu.Mysle ze zycie jest trudne i ciagle walczym o lepsze jutro ale czy na pewno nadejdzie?Moje serce peka wszysto wybaczylam co kiedys mi zrobiono .Zapomnialam a teraz na nowo musze rozedzec stare rany.Ale czy mi sie uda?Sama w to watpie!
  • emilia alimenty.pl
    Wysłany: 2009-06-12 14:30:21

    witam.mój problem polega na tym iż tamtego roku w czerwcu sąd postanowił odebrać mi moją najmłodszą córkę cały czas walcze o nią zrobiłam wszystko co mi sąd nakazał ale nadal nie mam córeczki przy sobie nie wiem do kogo mogę się zwrócić o pomoc żeby ją odzyskać wychowuje również moich dwoje starszych dzieci lat 7 i lat 5 jestem obecnie w ciąży termin porodu mam na 13 lipca proszę pomóżcie nie mam internetu dlatego o pomoc proszę listownie podaje swój adres.emilia grabarczyk ul.łęczycka 14m1.95;100 zgierz.z góry serdecznie dziękuje
  • Gosiak alimenty.pl
    Wysłany: 2009-07-02 02:11:38

    JA mam troszke inny kłopot,Moja siostra po urodzeniu synka wyjechała do Niemiec i przez 4 lata nie bardzo interesowała tym co sie dzieje z Mikołajem.Moi rodzice zostali rodzina zastępczą małego maja na utrzymaniu po za nim jeszcze 2 dzieci w wieku szkolnym.praktycznie od urodzenia sie nim zajmowali,Kochaja go jak swoje dziecko,cała rodzina go kocha i widac ze on tez wszystkich kocha (mojej mamusi to nawet do sklepu nie chce samej puścić)Tatuś lubi sobie czasem wypić browarka mama jest wrogiem alkocholu.Ktoś wysłal anonim do sądu ze w domu jest syf i libacje alkocholowe ze mały zaniedbany i wiele wiecej oszczerstw które nie sa prawda.moja mama nie pije a tata wyjechał do Anglii miesiac temu.przyjechała kontrola uczepiła sie mebli ze nie sa nowe i chca zabrac małego.Co robic?? Ja jestem jego chrzestna.nie wyobrazam sobie domu bez niego.poradzcie cos?? prosze.,jak mozna odebrac dziecko które sie kocha o które sie naprawde dba przez jakies pomówienia jak mozna krzywdzic ludzi którzy sa dobrzy i ostatnia kromka chceba sie potrafia podzielic.gdzie sie z tym zwrócic co robic jakie pisma wysłać i gdzie.będe bardzo wdzieczna za jakiekolwiek rady.i z góry bardzo dziekuje
  • Załamana alimenty.pl
    Wysłany: 2009-07-31 15:23:46

    Witajcie mam 20 lat od 5 miesiecy nie żyje moja kochana babcia ,która wychowywała mnie i moje dwie młodsze siostry[18lat i 14lat]moi rodzice żyja ale maja ograniczone prawa rodzicielskie ponieważ ojciec jest alkoholikiem a matka nierozwinieta psychicznie nie potrafia sie zajac dziewczynami.Od 16 roku nie mieszkam w rodzinnym domu gdy tylko skaczylam gimnazjum ciotka zabrala mnie do siebie abym mogla zaczac nowe zycie w innym miescie i innej szkole,szybko jednak bo w wieku 17 musialam wyprowadzic sie od ciotki gdyz jej syn kiedys wyjechał i nadle wrocil a mnieszkanie bylo za male.W tedy jedynym szczesciem w moim zyciu pojawil sie wspanialy czlowiek ,ktorego kocham i jestem z nim szczesliwa jestesmy ze soba ponad 4 lata mieszkamy razem nie dawno robilismy remont mieszkania.Wracajac do mojego problemu moje siostry sa ze mna ale nie potrafie sie z nimi dogadac wciaz sie klocimy juz nie mam sil na nie starsza obiecala ze wyprowadzi sie ale nic nie robi w tym kierunku,a z najmlodsza mam najwiecej problemu i przez to rowniez kloce sie ze swoim nazyczonym.Powoli zaluje ze stanowie dla siostr rodzine zastepcza nie mam sil nie chce zeby byly ze mna nie radze sobie z nimi prosze tlumacze a i tak to samo w zaden sposob nie dociera do nich.Tez jestem mloda rozumiem ze chca sie wyszalic ale dlaczego moim kosztem i szczesciem powinny byc wdzieczne ze wzielam je pod swoj dach i nie poszly do domu dziecka.Tak bardzo tesknie za moja babcia ktora dala sobie rade z tym wszystkim ja nie potrafie.CHCE MIEC SWOJE ZYCIE Z CZLOWIEKIM KTORYM KOCHAM ZYC SWOIM ZYCIEM A NIE Z SIOSTRAMI KTORE TEGO NIE DOCENIAJA.POMOZCIE BO NIE WIEM CO DALEJ MAM ZAL DO MATKI I OJCA ZE MAM TAKIE ZYCIE.
  • Paulina M alimenty.pl
    Wysłany: 2009-08-06 18:31:52

    Wiem doskonale, co czujesz, moja matka dokładnie tak samo się nade mną znęcała. Dobrze zrobiłaś, że wyjechałaś, bo w końcu popełniłabyś samobójstwo. A dzieci Ci wybaczą, miłość jest silniejsza od żalu. Najważniejsze, że żyjesz i nie zadręczasz się. Doskonale Cię rozumiem. Dziwię się tylko, że zdecydowałaś się na kolejne dziecko. Ale nikogo nie można oceniać. Najważniejsze jest szczęście, zrozumienie i miłość.
  • paweł alimenty.pl
    Wysłany: 2009-08-15 13:42:33

    w marcu tego roku moja przyszła zona popełniła samobójstwo i zostawiła naszego synka jej mama babcia dziecka wykorzystała moja słaba chwile po smierci narzeczonej i wzieła synka w rodzine zastepczą mam go w niej 4 miesiące teraz chciał bym odzyskac dziecko i nie wiem czy mam szanse wogule pracuje mam mieszkanie mieszkam u rodziców odwiedzam czesto synka moze ktos mi odpowie na mytania
  • Wykształcona alimenty.pl
    Wysłany: 2009-08-15 14:38:50

    Drogi Pawle, Na moje nie ma w ogóle o czym dyskutować. Prawo do dziecka masz Ty a matka Twojej zmarłej przyszłej żony nie ma do niego żadnych praw. Musisz tylko założyć sprawę w sądzie o odzyskanie dziecka i to wszystko. No oczywiście trzeba jeszcze czekać, ale takie sprawy zwykle nie ciągną się długo. Pozdrawiam,
  • DZIEŃ dobry ja mam podobny problem mam dwóch synów w tej chwili są w pieczy zastępczej u mojej cioci, żyję z konkubentem który został przedstawiony przez panie z naszego kochanego mopsu jako ćpun i degenerat. Mieszkam w miejscowości w której dzieci odbierane są rodzicom na podstawie jakichś plotek wyzsanych z palca mało tego mimo iż wiele skarg wpływa do głównego kuratorium w sprawie wykonywania obowiązków pracowników mops nigdy jeszcze nie przeprowadzono tam żadnej kontroli. Ale pomińmy to. Mój konkubent co prawda chodzi do kasyn i zadaje się z towarzystwem siegajacym po narkotyki lecz on tego nie robi. Cały czas pracuję, pomagał mi w opiece i utrzymaniu dwójki moich dzieci. Nigdy nie robił im żadnej krzywdy. Wręcz przeciwnie. Mało tego mieszkam w budynku w którym mieszkają same stare panie które ciągle piszą na nas skargi do opieki społecznej że dzieci wstają o 8 rano że pękają sstukaja, krzyczą, puszcza itp. My co prawda nie jesteśmy świeci bo klocimy się i wgl ale nigdy nie robimy tego przy dzieciach. Opiekujemy się nimi najlepiej jak umiemy a pomimo tego zostaliśmy bezpodstawnie oskarżeni. Niewiemy jak mamy je teraz odzyskać, do kogo możemy się zwrócić
  • Berb
    Wysłany: 2016-09-22 12:59:42

    Witam, wczoraj sąd odebrał mi syna i oddał mojej matce do rodziny zastępczej. Matka pracuje na umowę o dzieło, jej mąż jest bezrobotny. Matka w grudniu powiedziała, że dostała menopauzy, w styczniu już była sprawa w sądzie, bo nie ma szans na adopcję, więc próbuje ukraść moje dziecko, termin rozprawy błyskawiczny - matka uruchomiła swoje kontakty w sądzie. To jednak jej nie wystarczyło, gdy więc zamieszkałam z synem u mojego ojca uważając go za bezpieczną przystań szybko odnowiła z nim kontakty (pomimo lat wieszanych przez nich na sobie wzajemnie psów). Nie wiem co mu za to obiecała - pewnie załatwienie przychylności sędziego w jego sprawie o odszkodowanie po wypadku - w każdym razie ojciec przyszedł do sądu i nakłamał że jestem fatalną matką, choć przez dwa miesiące wspólnego mieszkania widziałam ojca dwa lub trzy razy, więc jego opinia była wyraźnie nieobiektywna. Mimo to nie pozwolono mi na pełne wyjaśnienie niedomówień i kłamstw, a dopuszczono mnie do słowa dopiero po przerwie na ustalenie wyroku, czyli moja wypowiedź nie miała już żadnego znaczenia dla sprawy. Sędzina stwierdziła, że mogę widywać syna ile chcę, wystarczy, że dogadam się z matką. Matka początkowo była pozytywnie nastawiona, ale tylko wczoraj, dzisiaj okazuje się, że dziecko mogę widywać tylko godzinę dziennie po kąpieli przed położeniem spać. Ponadto sędzina uznała, że "skoro dwie tak skonfliktowane strony jak moi rodzice są po tej samej stronie barykady to znaczy, że ja jestem nienormalna i mam się leczyć". Matka twierdzi, że jestem niebezpieczna dla siebie i otoczenia, choć nigdy nikomu nie zrobiłam krzywdy, za to bardzo często byłam bita również przez nią, od dzieciństwa aż do teraz (ostatni raz pobiła mnie w styczniu) jednak psycholog wydający opinię psychologiczną olał ten fakt jak i wiele innych, uznając moje słowa za kłamstwo, bo nie jestem katolikiem (pani psycholog dobre pół godziny mi truła, że przed śmiercią muszę się nawrócić). Cała sprawa jest jednym wielkim dowcipem z prawa. Nawet kurator stwierdził, że nie wystąpi o raport policyjny z pewnego incydentu gdzie zostałam fałszywie pomówiona o bycie pijaną (0.00 na alkomacie), ponieważ "zeznania pani ojca mi wystarczą, ja raportu policyjnego nie potrzebuję". Co zrobić z tym bezprawiem, bo cierpi na nim tylko dziecko. Nigdy nie miał taty, teraz zabrali mu też mamę. Jak udowodnić ich stronniczość? Jak unieważnić te bzdury, co zrobić by w końcu sąd wysłuchał mnie - matki!!!
  • Tata Oliviera Adam
    Wysłany: 2016-12-22 19:10:20

    Witam mam bardzo duży problem . Odebrali mi 2 dni temu dziecko to jest syn ma 6 miesięcy i nie wiem dlaczego asystent rodziny jest taki dziwny .Ale gdy matka mojego dziecka była w ośrodku dla samotnych matek to miała opiekunkę .Powiedziała ze jeżeli będzie się ze mną spotykać to mi odbiorą dziecko i udało się niestety to zrobić blagam o pomoc lub jakieś rady co możemy zrobić żeby odzyskać naszego synka nawet nie mamy ograniczonych praw rodzicielskich
  • adbas
    Wysłany: 2017-05-29 09:09:47

    Czesc. Mam pytanie jak postąpić w sytuacji kiedy spodziewam sie dziecka z kobieta ktora nie jest moja zona i ona chce mnie podac jako ojca ale chce sie zrzec malego juz w szpitalu. Ja mam zone i niestety z ta kobieta ja zdradzilem ale zona mi wybaczyla. Powiedziała że jest w stanie wychowac ze mna to dziecko jak wlasne. Jak to zrobić zeby miec prawa i opieke nad maluszkiem?
  • Mama
    Wysłany: 2017-06-13 18:25:14

    Podać jako ojca... czyli w usc po urodzeniu idziecie i oświadczasz że ty jesteś ojcem ona potwierdza. Zrzec się praw ? Ja bym nie ryzykowała jesli chcesz dziecko zabrać do siebie. Zarejestruj koniecznie daj nazwisko w usc i zabierz. Potem złóż wniosek do sądu jak najszybciej. Uwaga jeśli dziecko będzie u ciebie i twojej żony i nie zapadnie wyrok w sprawie czyli jej nie ograniczą ani nie pozbawią jej praw do dziecka a ona zmieni zdanie może zabrać dziecko z waszego domu podczas twojej nieobecności z prostej przyczyny ty i ona jesteście do momentu zapadnięcia wyroku opiekunami prawnymi nie twoja żona niestety. Tylko proszę mi tu nie pisać o porwaniu rodzicielskim bo w praktyce to bzdura. Dziwie mnie jak matki pisze że ojciec im zabrał dzieci i nie wiedzą co robić. Czekamy aż pojedzie do pracy i zostawi dzieci pod opieką np swoich rodziców. Parkujemy blisko domu lub mieszkania najlepiej z kimś znajomym kto dla nas wykona anonimowe zgłoszenie na policję że np dzieci krzyczą chyba ktoś im robi krzywdę albo coś w tym rodzaju czekamy na patrol i jesli tatuś nie zdąży dojechać to dzieci nasze zgodnie z prawem bo jestesmy opiekunem prawnym.
  • Mama
    Wysłany: 2017-06-13 18:50:09

    To ci jeszcze dorzucę. "Uznanie dziecka jest to oświadczenie mężczyzny, w którym stwierdza on, że dane dziecko pochodzi od niego i chce, aby było uważane za jego dziecko. Uznanie dziecka jest aktem dobrowolnym, nikt bowiem nie może zmusić faktycznego ojca dziecka do złożenia takiego oświadczenia. Jest to z tego względu niezwykle doniosła instytucja, gdyż dobrowolne uznanie dziecka wskazuje na to, że mężczyzna, który je począł, poczuwa się do rodzicielstwa, z własnej woli chce, aby przysługiwała mu władza rodzicielska nad dzieckiem, co rokuje dużą nadzieję, że należycie będzie wypełniał obowiązki związane z ojcostwem."
  • AK
    Wysłany: 2017-09-20 13:12:12

    Witam, Jestem w trakcie procesu w Anglii. Social Service niestety uznalo ze nie jestem na czas obecny w mozliwosci opieki nad moimi dwoma synami w wieku 4 i 5 lat. Z powodu braku granic i niewystarczajaych rutyn. Nie odbiera mi sie praw rodzicielskich, nie bedzie adopcji ale jednakze dzieci trafiaja do mojej szwagierki i kontakt bedzie bardzo ograniczony. wiem juz od szwagierki ze tego kontaktu nie bedzie w ogle, choc posiadam prawa rodzicielskie. Czy isatnieje mozliwosc ze w Polsce bede mogla posiadac kolejne dzieci i czy pracownicy socjalni w polsce wykonuja konkretne zaliczenia dla rodzicow. Walcze o synkow ze szwagierka ale nie mam duzych szans niestety. Chcialabgym by mnie pamietali, ale wiem takze ze na rodzine ponownie bede miala sznase dopiero w Polsce... Nie mowie od razu ale chociaz jakies szczegoly jesli jest to mozliwe, jak i czy jest to jeszcze mozliwe (posiadanie dzieci).
 

Dodaj post na forum:

Porady prawne e-prawnik.pl:


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zapytaj prawnika – skontaktujemy się z Tobą w ciągu godziny!

* pola wymagane