Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • m... alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-25 21:36:26

    Może i mi ktoś coś poradzi??? Od 5 miesięcy żyję w zawieszniu: tzn. mąż wyprowadził się ode mnie i naszej córeczki. Wrócił do rodziców. atk naprawdę nie wiem od czego zacząc bo sprawa jest dośc skomplikowana. Ogólnie rzecz ujmująć to ja jestem tą złą w naszym związku ( przede wszystkim w jego oczach) bo to ja przez bardzo krótki czas spotykałam się z innym mężczyzną i skutkiem ubocznym tej znajomości było wiadomo co... Jak się dowiedziałam po fakcie mąż podejrzewał od jakiegoś czasu, że coś jest nie tak i pozakładał mi podsłuchy oraz kazał mnie śledzić. Jak twierdzi wszystko słyszal... Ja tak naprawdę nie zrobiłam tego z nudy ale dlatego, że szukałam akceptacji i ciepla a w domu było tylko warczenie na siebie, jego praca (najważniejsza), alkohol rzadko, ale jesli juz to do sciecia bialek (nawet gdy wiedzial, ze go potrzebuje i czekam na niego z dzieckim), aha zapomnialabym - hobby. na to zawsze mial czas a jak go nie mial to go sobie wykombinowal - na mnie nie mial czasu. juz nie pamietam kiedy ostanio bylismy na spacerze. a poza tym pretensje o wszystko - pienidze, porzadek, ze za duzo jedzenia kupuję... starałam sie jak moglam, żeby nasze małżeństwo było zgodne ale stało się jak sie stało. Jesteśmy osobno ale na papierze nadal razem. Nie wiem co mam robic w takiej sytuacji. On nie winiosl jeszcze pozwu i tak naprawde nie wiem co planuje. Czy mnie zwodzi, wiem jaedno nadal mnie sprawdza, męczy psychicznie i doprowadza do lez, poczym odwraca sie iwychodzi. Poradżcie mi co mogę zrobić w takiej sytuacji. On uważa nmnie za jedyną winną tego waszytkiego a ja wiem swoje co jego (jak twierdzi ) nic nie obchodzi! Czekam na jakieś inforamcję. Wszystkim, którzy np. byli w podobnej sytuacji lub wiedzą coś wiecej na temat moich praw i miżliwości z góry bardzo dziękuję.
    Odpowiedz Cytuj
  • Reklama

  • Maria dobrewrozki alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-27 15:59:42

    Witam serdecznie! Nazywam się Maria. W ciągu 30 lat przez mój gabinet przewineło się tysiące osób szukających odpowiedzi na swoje pytania i właściwej drogi w życiu. Dzięki Tarotowi znaleźli otuchę i wsparcie w dokonywaniu dobrych wyborów. Od paru lat dzięki Internetowi- ciężko było się wszystkiego nauczyć, ale trzeba iść naprzód z techniką - docieram z dobrym słowem do większej rzeszy ludzi. Wiem, ze nie zawsze karty mówią to, co chcemy usłyszeć, ale mydlenie oczu na nic się nie zda. Jeśli zdesperowana kobieta zadaje mi pytanie: " Jak rozwinie się moja współpraca z szefem, bo nie możemy się dogadać ", a ja widzę jej zwolnienie z pracy, to ta wiadomość pozwoli jej na uprzedzenie faktów, wcześniejsze wzięcie sprawy w swoje ręce i znalezienie nowej pracy. " NIE WIEDZIEĆ TO TRACIĆ CENNY CZAS". Im szybciej zdasz sobie sprawę z beznadziei sytuacji w jakiej tkwisz, tym prędzej znajdziesz rozwiązanie swoich problemów. A ja ze swojej strony zrobię wszystko, by Ci w tym pomóc. Do rozłożenia kart potrzebne mi Twoje konkretne pytanie, Twoja data urodzenia i 7 cyfr od 1 do 32. Na maila czasami trzeba poczekać nawet 2 dni, ale uwierzcie mi warto, im dokładniej opiszesz swój problem tym bardziej będę mogła Ci pomóc. Pytania typu " Co powiesz o mnie?" po prostu ignoruję. www.dobrewrozki.pl
    Odpowiedz Cytuj
  • do mari alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-27 22:43:24

    Ja bardzo dużo wydałam na wróżki dzwoniąc bezposrednio do telewizji i moge powiedziec ze wszystko sie zgadzało co mi powiedziala wróżka-ale widze bezposrednio jak tasuje karty i zadaje mi pytanie jest to tylko 25 zł-więc widze że to nie oszustwo bo tasuje to na moich oczach-ale lepiej nie wiedziec nic niech zycie toczy sie dalej
    Odpowiedz Cytuj
  • n...ka alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-28 10:44:02

    Skąd tu wróżki??? Masakra.... Wróżki też się rozwodzą??? 8-)
    Odpowiedz Cytuj
  • aaa alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-28 19:13:59

    Witam.Moja sprawa rozwodowa przebiegla bardzo szybko.Bo juz na ierwszej rozprawiedostalam rozwod.Byl to pozew skladany bez orzekania o winie bo nie chcialam mojemu ''eks'' narobic swinstwa.Z gory zdawal sobie sprawe ze jakbym zlozyla pozew orzekanie to wtedy spalil by sie ze wstydu i nie tylko przed samy soba.Dlatego ustalilismy wszystko tak jak ma byc czyli dogadalismy sie we wszystkich kwestiach.Zadnej walki miedzy nami nie bylo.Mamy dziecko ukochana corke.Oboje sprawujemy nad nia wladze rodzicielska.... Wszystko przebieglo bardzo sprawnie.Ale jest jeden warunek.Jezeli obie strony naprawde chca uniknac walki w sadzie i wykazac sie naprawde szacunkiem do drugiej osoby mimo tego co sie dzieje to radze na spokojnie wyjasnic sobie wszystko i sie dogadac.Wtedy zadnych przeszkod nie bedzie i rozwod pojdzie bardzo sprawnie. Pozdrawiam
    Odpowiedz Cytuj
  • aaa alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-28 23:38:34

    jestes jedyna osobą na forum która myslała głową-tu chodzi wylącznie o dobro waszej córki to że wam nie ukladalo sie życie nie powinno ucierpiec wasze dziecko -bez konbinacji wyzwisk mozna załatwic wszystko polubownie.-widze że jestes bardzo rozsadna i popieram cię bardzo .ale co tu mówic jezeli jedna strona atakuje druga nie morze byc mu dluzna zgadzam sie z tym co napisałas życzę ci powodzenia i wytrwania-wiem że dasz sie radę
    Odpowiedz Cytuj
  • moonia alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-29 11:55:10

    witam.w moim przypadku.... to juz bedzie 3 rozprawa z tym ze 2 sie nie odbyły/niby maz niedostał powiadomienia.to on złozył pozew/a w nim nawypisywał takie rzeczy ze włosy staja deba .... Mamy wspolne dziecko 6 lat chłopiec,obecnie jest u ojca/wykradł mi go podczas odwiedzin i wniosł do sadu o opieke na czas postepowania sadowego(niewiedziałam o tym).i sad mu przyznał opieke, ja dowiedziałam sie juz po fakcie/niewiedziałam ze moge złozyc tez takie dokumenty do sadu o opieke.I tu zaczyna sie mój dramat......... niemam dziecka przy sobie......odwiedzam i dzwonie ale.......to bardzo boli....ciezko jest/dzieli mnie 200km do synka(przeprowadziłam sie do domu rodziców gdyz maz mi groził,bił,oczerniał,znecał sie psychicznie).W miejscu w kturym mieszka maz ma bardzo dobra opinie wsrod mieszkanców,nikt niewiedział co dzieje sie w czterech scianach domu w ktorym mieszkalismy/a ja nie mówiłam nikomu.Teraz niemam zadnych dowodów..... maz oskarza mnie o zdrady,uczestnictwo w sexie zbiorowym i pod publike,o to ze sadzi iz syn był takze molestowany itd itp......było badanie w RODK iiiii synek powiedział ze chce mieszkac z ojcem.....i to mnie najbardziej boli poniewaz .... mi mowi na odwrot......a wiem ze jest przez ojca nastawiany przeciwko mnie/słyszałam nie raz jak cos namnie mówił /ja nic nie umie,kradne,jestem zła bo chce go(meza wsadzic do wiezienia),mowi mu co ma mówic itd...... za 10 dni mam rozprawe iiiiiii mam wielkiego stresa...boje sie ze....................przegram i niebede mogła wychowywac swojego synka......NADMIENIE iz mam 2 dziecko ma 10 mies z innym mezczyzna/niemieszkamy jeszcze razem.synek ten 6 letni bardzo kocha swojego braciszka,,,,mowi mu to b czesto ,przytula,opiekuje sie.....NIEWIEM CZY KTOS WIE JAKIE to okropne uczucie kiedy musze odwiezc synka/6 lat/ do ojca spowrotem a on mówi....MAMUSIU JA NIECHCE,CHCE ZOSTAC....i płacze/ale bardzo sie pilnuje by nie zabardzo zeby tata sie nie dowiedział ze on płakał......moje dziecko bardzo cierpi ale nie okazuje tego za bardzo.... jego psychika jest.........szkoda gadac.........................JESLI SAD POWOŁA SIE NA OPINIE RODKu to niewiem co zemna bedzie............................................................mam nadzieje ze starczy mi sił by walczyc dalejjjjjj.....nie dla siebie a dla moich dzieci...które sa całym moim światem/zyciem......... monika.....mama 2ki wspaniałych chłopców
    Odpowiedz Cytuj
  • jula alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-29 14:22:16

    Współczuję, nie wiem co powiedzieć... Jak tacy faceci mogą po świecie chodzić??? Ja bym chyba zatrzasnęła gnoja. Cwaniak, dziecko porwać. Mój kombinwał to samo ale mu nie wyszło. jestem nadal czujna. Trzymam kciuki i powodzenie. Acha do AAAA Nie zawsze idzie wszystko polubownie załatwić- zazdroszczę tym którzy potrafili tak zrobić. Mój mąż nie chce. Papatki!
    Odpowiedz Cytuj
  • monia alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-29 21:55:06

    jest mi ciebie naprawde żal ale aby zabrac dziecko matce trzeba miec powazne zażuty-to co ty piszesz że mąż oskarza cie o takie sprawy jak seks zbiorowy lub o zdrady to niestety musi miec na to dowody-nie jest tak ze ty lub on nagadacie na siebie i sąd zaraz wyznaczy komus z was opieke na dzieckiem -obczerniac kogos o takie czyny musi naprawde miec na to niesamowite dowody-podawanie za swiadka rodzine nie za bardzo biorą pod uwagę-muszą byc to osoby postronne które brały z tobą udział lub osoby które widziały to na wlasne oczy-jeżeli masz dobra opinię nie maja prawa odebrac ci dziecka.cos tu bujaszdziecko ci wykradł a ty niewiedziałas ze trzeba złożyc dokumenty do sądu-nie powiesz mi że sprawa odbyła sie w tym samym dniu jak złożył papiery-jezeli mąż wykradł ci dziecko to zgłaszam to na policje-mysłe ze dziecko bylo same w domu bez opieki i wszedł z policją po dziecko.bo wkoncu z tego wynika ze sprawa odbyla sie bez ciebie-gdzie ty byłas w tym czasie jak to sie działo-nie wyobrazam sie tego .pamietaj jeżeli dziecko opowie np [ze bylo molestowane i powie jak to bylo]jestes przegrana o ile tak bylo-mąż może sobie gadac nie poszłabym za swiadka przeciwko tobie jak by mąż mnie poprosił ze mam isc zeznawac przeciwko tobie .taka sprawa toczy sie pod przysiegą -nie chcialabym byc ta osobą która kłamie -wiec jezeli tak zalezy ci na dziecku a jest to nieprawda co mąż mówi naq ciebie poruszę niebo i ziemię aby był syn zemną-a ty sam poczatek zostawiłas bo tlumaczysz sie że niewiedziałas to -czy tamto
    Odpowiedz Cytuj
  • mmp alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-30 15:09:41

    Wszystkich, którzy potrzebują fachowej pomocy, zapraszam do napisania emaila. Pozdrawiam.
    Odpowiedz Cytuj
  • do justi alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-02 22:32:58

    dziewczyno zejdz na ziemie nie moge twoich wypowiedzi czytac -o czym ty piszesz
    Odpowiedz Cytuj
  • JUSTI4983 alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-03 16:32:08

    NIE MUSISZ ICH CZYTAC!!!!
    Odpowiedz Cytuj
  • skorpione-k alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-03 22:23:45

    JUSTI4983 mam pytanie czy Twoja klawiatura nie posiada małych liter, czy może przez duże chcesz coś wyrazić bo tak śledzę Twoje posty to zawsze klepiesz dużymi literami jakbyś chciała krzyczeć......Pozdrawiam.
    Odpowiedz Cytuj
  • dzdz alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-04 14:04:22

  • n...ka alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-05 11:24:32

    Hallllloo, halllo- to nie miejsce na kłótnie!!! Zostawcie trochę tej "energii" na inny czas... Po co stwarzać dodatkowe problemy?! proponuję kontynuować wymianę doświadczeń dot. spraw rozwodowych. Pozdrawiam wszystkich ;-)
    Odpowiedz Cytuj
  • 'ricore' alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-05 14:27:52

    Hej, Potrzebuję pomocy... Sprawa rozwodowa już niedługo i chciałabym się dobrze do niej przygotować Chodzi mi głównie o [b]pytania jakie zadaje sędzia[/b]. Sprawy pojednawczej raczej nie będzie (w pozwie napisałam o odstąpienie).
    Odpowiedz Cytuj
  • ewela alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-06 12:46:23

    Witam, czytam tak Wasze wypowiedzi i zaczynam bać się jeszcze bardziej. Przede mna wizja rozwodu - sprawa za tydzień, a ja nie wiem co robić. Od narodzin naszego syna nasze relacje z mężem mocno się pogorszyły, gdyz jego ciagle nie było w domu a jak wracał to miał o wszystko pretensje - ciągle słuchałam "zrób coś z sobą, zobacz jak ty wyglądasz", a chyba każda z nas wie że pierwszy okres po porodzie to nic pięknego bo troche tuszy zostaje a na robienie z siebie malowanej lali tez sie nie ma ochoty. On zaczął bywać w towarzystwie z racji swojego zawodu więc juz wtedy dosłownie wszystko zaczęło mu przeszkadzać we mnie. Teraz jak rozwód juz tuż tuż on stał sie lepszy: opiekuńczy, czuły- myślałam że żałuje tego że złozył o rozwód(a bo zapomniałam dodać że to on złozył o rozwód-bez orzekania o winie - motywując go tym, że sie kłócimy). Było mi tak przykro jak przeczytałam ten pozew, tym bardziej że wszystkie fakty w tym pozwie przeinaczył. Teraz siedze jak na szpilkach bo wydaje mi sie że nie jest mi tak do końca obojętny, ale przecież nie mogę go zatrzymywać na siłę. Chciałabym wiedzieć czy ktoś z Was miał sytuację taką, że w sądzie chciał wykluczyć świadka z zeznać jako niewiarygodnego, gdyż został wzięty poprostu na sztukę i czy przed sądem można najnormalniej w świecie sprostować treść pozwu. Nie mam adwokata bo mam nadzieje że nie zaskoczy mnie niczym mój małżonek, tym bardziej że nie ma na mnie żadnego "haka"
    Odpowiedz Cytuj
  • E...ka! alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-07 08:26:05

    Witam!!! Może i mnie ktoś cos doradzi!!! Miałam juz dwie rozprawy sądowe i czeka mnie trzecia, a tylko dlatego że mój mąż nie wstawia sie na rozprawe, wymeldowałam go ze swego mieszkania i on się nigdzie nie zameldował, nie odbiera zawiadomień o rozprawie. Nie wiem co mam robić, na adwokata raczej mnie nie stać a każda sprawa sprawia mi bardzo dużo nerwów i stresu!!! Mamy 7 letniego synka, który bardzo za nim tęskni a on się pokazuje tylko od czasu do czasu.Ostatnio go wziął na spacer (można tak powiedzieć że to był spacer) jakis miesiąc temu. Na druga rozprawe jak z nim rozmawiałam powiedział że przyjdzie i nie przyszedł woli pić!
    Odpowiedz Cytuj
  • Monika alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-07 13:54:16

    Witam! Proszę o pomoc. Jestem właśnie przed sprawą rozwodową. Mam z mężem dwuletniego synka, z którym mój mąż nie ma zadnego kontaktu( więzi emocjonalnej) i obawiam się jak moje dziecko zniesie spotkania z ojcem sam na sam. Czy jest taka mozliwość, że sąd ustali widzenia dziecka z ojcem w mojej obecności. Proszę o pomoc i ewentualne wskazówki
    Odpowiedz Cytuj
  • n...ka alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-07 14:16:49

    Ewela, oj mężowie lubią nas zaskakiwać. Procedury prawne też czasem zadziwiają, a w tym wszystkim nie liczą się czasem fakty, tylko taktyka!!!!!! Radzę się zapożyczyć i wziąść adwokata. Jeśli on będzie go miał, to poprostu taktycznie może Cię wykończyć. A co do sprostaowania to możesz odpowiedzieć na jego pozew i napisać jak było wg Ciebie. Radzę nadal wynająć adwokata. Zaprocentuje Ci to, mimo że kasy trochę stracisz- ja się przekonałam i ani jednego grosza na adwokata nie żałuję!!! Chyba, ze mąż chce rozmawiać, to spróbuj się dogadać!! Co masz do starcenia? Jeśli coś nadla do niego czujesz, to spróbuj!!! Powodzenia!!
    Odpowiedz Cytuj
  • Doświadczony alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-08 11:31:43

    Nie podejmuj pochopnie decyzji o winie, ponieważ w przyszłości zależnie od orzeczenia możesz zapomnieć o alimentach na siebie. Pilnuj swojego adwokata jak doradza. Orzekanie o winie jest bardzo ważne!
    Odpowiedz Cytuj
  • andrzej alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-11 11:52:32

    Mam bardzo podobną sytuację do t.. , tylko mniej skomplikowaną bo nie mamy dziecka. Żyjemy razem od 7 lat ale coś między nami umarło - nie potrafiliśmy rozmawiać. Mamy o tyle komfortową sytuacje, że oboje to zrozumieliśmy. Oboje chcemy zacząć nowe życie (mimo wielu obaw). Dopiero po podjęciu decyzji o rozstaniu naprawdę ze sobą rozmawiamy. Jesteśmy szczęśliwsi i raczej będziemy przyjaciółmi. Po przeczytaniu większości postów stwierdziłem, że mimo wszystko jestem szczęściarzem. Życzę każdemu tak spokojnego i szczęśliwego zakończenia kłopotów. Rada do wszystkich: starajcie się rozmawiać!!!
    Odpowiedz Cytuj
  • andrzeju alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-11 12:57:39

    no i następna osoba na tym forum która potrafi bez zemsty załatwic sprawę-ale niestety jezeli jedna strona zaraz skacze z nożem do gardła drugiej osobie to nie ma o czym gadac wtedy nikt nie chce byc nikomu dłużny-wszystko idzie załatwic polubownie ale taką postawę trzeba miec wrodzoną a nie nabytą-a nie otwierając oczy z rana mysląc jak lub co jeszcze tu zrobic aby go dobic-zemsta wraca do tej samej osoby ktora o to prosi -nigdy nikomu zle nie zycze dlatego na tym dobże wychodzę.NAPEWNO JESTES SZCZĘSCIARZEM-
    Odpowiedz Cytuj
  • isostego alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-14 13:43:08

    Czytam to wszystko i kazda z tych historii z soba utorzsamiam.... Moj maz to psychopata meczy mnie psychicznie o wszystko obwinia od poczatku mnie zdradzal co tez bylo moja wina,bywalo rowniez ze mnie uderzyl.Tak naprawde nigdy sie nami nie interesowal gdy chcialam isc do pracy powiedzial krotko- jesli sobie dasz rade z domem praca i dziecmi nie ma sprawy!Oczywiscie nikt nie jest w stanie poradzic sobie z dwojka dzieci domem i praca bez pomocy,bo przeciez szefa nie obchodzi to ze musze odebrac z przedszkola ze nie mam pozniej z kim zostawic, mojego meza to nie interesuje.Z wszystkiego mnie wyliczal spotykal sie z kim chcial robil co chcial i tylko nakazywal zakazywal i krzyczal.W oczach ludzi jest spokojnym dobrym czlowiekiem tak naprawde go nikt nie zna.W kazdym razie przeszlam koszmar z nim i wreszcie podjelam decyzje o rozwodzie.Wiem ze bedzie bardzo ciezko,wiem ze wina lezy po obu stronach bo i ja swieta nie bylam!Wiem ze mnie zeszmaci upodli bedzie chcial zniszczyc!Wiem ze bedzie chcial zabrac dzieci- to wszystko co wiem trzymalo mnie przy nim,jednak teraz jest mi wszystko jedno!!! Odejde bez wzgledu na wszystko,na decyzje sadu na jego gadanie! Odejde bo to niczego nie zmieni czy mnie niszczy w domu czy bedzie staral sie publicznie prac brudy oczerniac obrazac-wiem ze mam szanse na koniec tego kiedy odejde jesli zostane skaze sie na szykany przez cale zycie! Pozdrawiam i zycze sily .....
    Odpowiedz Cytuj
  • n...ka alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-15 10:41:17

    Gdzie Ty chesz odejść??? Twój post brzmi jak pożegnanie. Nie rób niczego głupiego... On nie jest tego wart. Trzymaj się dla siebie!!!
    Odpowiedz Cytuj

Porady prawne e-prawnik.pl:


Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zapytaj prawnika – skontaktujemy się z Tobą w ciągu godziny!

* pola wymagane