Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • madzia:) alimenty.pl
    Wysłany: 2008-09-01 14:59:35

    witam. mam maly problem dzis mialam sprawe rozwodowa na ktora moj maz sie nie stawil;/ nastepna sprawa za 3 miesiace :( wiecie moze czy jest mozliwosc dostania na drugiej sprawie rozwodu jesli znowu sie nie stawi???
    Odpowiedz Cytuj
  • Reklama

  • jeszczeżona alimenty.pl
    Wysłany: 2008-10-03 10:30:24

    dzień dobry! za 2 tygodnie mam sprawę rozwodową. z mojego powództwa, za porozumieniem stron. zasadniczo mogłam orzekać o winie męża ale nie chcę mu już życia utrudniać. chcę po prostu ułożyć sprawy formalne i nie biegać do niego po różne zaświadczenia gdy chcę coś załatwic. nie jesteśmy razem 2,5 roku , od tewgo czasu mam zasądzone alimenty na 2 dzieci. od roku pracuję na pół etatu,am 650 zł na rękę i 600 alim. na dwójkę dzieci, mąż płaci regularnie i wszystko jakoś się układa. w pozwie rozwodowym napisałam że proszę o utrzymanie w mocy wyroku alimentacyjnego , ale boję się ze sąd go odrzuci bo małżonek nie ma stałego zatrudnienia. pracuje na czarno ale płaci na dzieci. czy to ma jakieś znaczenie?
    Odpowiedz Cytuj
  • Monika alimenty.pl
    Wysłany: 2008-10-06 07:29:43

    Witam i prosze o pomoc!!! Niewiem co mam robic wstyt sie przyznac ale zdradziłam swojego meza,i przyznalam mu sie sama a on co prawda prubuje mi wybaczyc ale wiem ze to sie nie uda naprawic chodz bardzo sie staram. mamy dwoje wspaniałych dzieci (synka 5 lat i roczna coreczke) boje sie ze on mi dzieci zabierze bo o tym sam mi powiedzial. maz ma rodzicow i siostre ktorzy mu w tym bardzo pomoga ja rodzicow juz nie mam (umarli) niemam nikogo kto moglby mi pomoc wrazie czego w rozwodzie i kto moglby wespszec mnie psychicznie .prosze co ja mam dalej robic wiem ze nie uda sie raczej naprawic naszego malzenstwa .niech ktos mi pomoze przepraszam za bledy !!! Zrozpaczona.......
    Odpowiedz Cytuj
  • slajders alimenty.pl
    Wysłany: 2008-10-10 19:32:26

    Witam Od razu powiem że jestem facetem nie cały rok po ślubie. Żona zwinęła mi z konta 25tyś zł. i wyrzuciła mnie z mieszkania (jej mieszkania) oskarżając mnie o przemoc w rodzinie. Nigdy nie było żadnej interwencji policji Nigdy żony nie uderzyłem a ona zrobiła se jakąś dziwną obdukcję (której nie widziałem) i straszy mnie postępowaniem za przemoc Od 2 miesięcy nie mieszkamy razem Założyłem sprawę o rozwód bez orzekania o winie bo chcę z nią jak najszybciej się rozstać Rozprawa za miesiąc Na razie nie korzystam z adwokata. Żona wyraźnie chce mi zaszkodzić Poradźcie proszę czego w takiej sytuacji mogę się spodziewać chodzi tu głównie o podejście sądu do tej obdukcji
    Odpowiedz Cytuj
  • dada alimenty.pl
    Wysłany: 2008-10-12 16:59:22

    Ja mam troche inny problem jestem po slubie 10 lat i mój mąż ma kochanke od ponad 2,5 roku dowiedziałam sie o tym we wrześniu ,on chce rozwodu bez orzekaniu o winie . A wina jest po jego stronie mamy 8 letnie dziecko, boje się że mam zamało dowodów obciązających go bo tylko smsy które przełapałam i przesłałam na swoją komurkę i paru znajomych którzy go widzieli z kochanką i w tym moją kuzynkę, Czy takie dowody wystarczą ?
    Odpowiedz Cytuj
  • dzidzia2522 alimenty.pl
    Wysłany: 2008-10-17 19:48:52

    przeraza mnie co tu czytam:( za tydz mam pierwsza sprawe rozwodowa:((((((
    Odpowiedz Cytuj
  • EM82 alimenty.pl
    Wysłany: 2008-10-24 10:38:26

    Droga M..! Mam podobną sytuację tylko mam starsze dziecko (5lat). W domu miałam rownież podsłuch. Nagrał moją rozmowę z koleżanką, w której mówiłam o moim znajomym z którym sms-owałam, kilka razy z nim się spotkałam nawet nie na kawie tylko na chodniku, zamieniliśmy kilka zdań. A ja zachwycona opowiadałam w tym nagraniu jak miło nam się rozmawia, że lubimy z sobą rozmawiać itp. To nagranie było już po złożeniu mojego pozwu o rozwód. Ja nie mam nikogo. Chciałam tylko z kimś miło pogadać, spędzić z kimś miło czas, podnies własne poczucie wartości. Już był na tyle bezczelny, że odtworzył nagranie mojej i swojej rodzinie, a co najgorsze pokazał je dziewczynie mojego znajomego. Teraz on ma jeszcze nieciekawą sytuację. Przedstawił mnie wszystkim w świetle kurwy, szmaty, która go zdradzała. A to nie tak. Przez to nagranie w pewnym sensie wszyscy zapomnieli, że to on nie pracował od 3 lat, (ja utrzymaywałam nasz dom i rodzine) pił, bił mnie (niestety nie mam na to żadnych dowodów, a to z wiadomych względów, mieszkam na wsi wstyd jak nauczycielka dzwoni po policję bo mąż ją bije, a robił to tak, że nie miałam siniaków). Zresztą miałam zawsze nadzieję że bedzie dobrze. Teraz on ma jakiś tam dowód, a ja co??? NIC tylko świadkowie, ale to moja rodzina i przyjaciółka, więc wiadomo jak się odbiera takich świadków. Teraz mnie prześladuje-głuche tel, jezdzi za mną i śledzi. Najgorsze jest to, że nie da się przewidzieć jego kroków raz płacze i prosi o przebaczenie tego co było a drugi raz chce mnie zniszcyć. Raz mówi, że chce rozwodu innym razem że nigdy w życiu.Policja nie może nic zrobić bo jeszcze nie mamy rozwodu. Zresztą on ma brata policjanta więc wie co i jak ma robić. Jestem wykończona, ale pocieszam się ze nie tylko ja mam taką sytuację. A tu rozprawa dopiero za miesiąc. Pozdrawiam trzymam za wszystkich kciuki. Droga M... Napisz co tam u Ciedie, bo ty może jesteś już po wszystkim.
    Odpowiedz Cytuj
  • aga alimenty.pl
    Wysłany: 2008-10-28 13:33:24

    Rozwód wygląda tak, jak sami go zaaranżujecie... Czyli: jeśli jesteście kulturalni i nie chcecie prać brudów przed sądem to proście Sąd o rozwód bez orzekania o winie i bez podziału majątku. Taki rozwód trwa ok. 15 minut i kończy się na pierwszej i jedynej sprawie. Trzeba tylko zwięźle i konkretnie odpowiedzieć na kilka rutynowych pytań... ( proste pytania, tylko bardzo osobiste). Natomiast jeśli jedna ze stron chce ustalić winę lub prosi o roztrzygnięcie podziału majątku ( warto tylko w przypadku naprawdę dużego majątku, jakiś wspólnych nieruchomości, wspólnych udziałów... Żeby się garami nie dzielić sądownie...) to należy się uzbroić w cierpliwość, bo taki rozwód będzie trwał długo, będą stawiani świadkowie i warto wtedy zainwestować w prawnika, bo się może okazać, że Tobie się wydaje, że wina leży po stronie współmałżonka a drugiej stronie dokładnie odwrotnie, że to Twoja wina. I tutaj są schody. wygra ten, kto ma silniejsze argumenty, więc jeśli nie jesteś do końca w porządku lub nie masz silnych dowodów to odpuść! Bo jeśli przegrasz, to słono Cię to będzie kosztować! ( wszystkie koszty sądowe włącznie z wynagrodzeniem dla prawnika Twojego współmałżonka!). Pamiętaj też, że strona niewinna ma prawo wystąpić do sądu o alimenty na siebie i wtedy przegrasz z kretesem! Powodzenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Odpowiedz Cytuj
  • aga alimenty.pl
    Wysłany: 2008-10-28 13:47:27

    Kobieto! Spokojnie! Nikt nikomu dzieci nie zabiera z powodu zdrady tylko jeśli są zaniedbania.... Sąd zawsze jest przychylny matce i musi mieć bardzo duże dowody obciążajace żeby dzieci przekazać pod opieke ojca. Jeśli jako matka jesteś w porządku to mu nawet sam diabeł nie pomoże! Najwyżej Sąd orzeknie o twojej winie ale to nie jest podstawą do zabrania dzieci!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    Odpowiedz Cytuj
  • WERONIKA alimenty.pl
    Wysłany: 2008-11-08 18:32:58

    Chcialabym prosic o poradę,o pomoc kogoś kto juz ma to za soba,czyli sprawę rozwodową.Mam za kilka dni pierwsza sprawe rozwodową,jestem z męzem 1 rok po slubie,mamy dwoje 2-letnie dzieci(blizniaki).Pierwsza sprawa ma odbyć się bez swiadkow.Sąd bedzie rozstrzygal przy kim mają zostać dzieci,kto ma sprawować opiekę nad dziecmi na czas trwania sprawy rozwodowej.Na pierwszej sprawie bedą równiez kuratorzy.Nie ukrywam,ze bardzo denerwuje sie o siebie i o dzieci,poniewaz mój maz wraz ze swoja rodziną twierdzi ,ze dzieci zostana przy nim,dlatego ze ja jestem za matką,nie zajmuje się dziecmi,nie wracam na noc itp..Co jest nieprawda,oczernia mnie i wymysla faszywe argumenty wraz z rodzina przeciwko mnie,zeby tylko ograniczyć mi prawa rodzicielskie.Ja bardzo kocham swoje dzieci i nie wyobrażam sobie,zeby mąż mi to zrobi,chociaz wiem ,ze jest zdolny do wszystkiego,To ja dbam o dzieci,piore,gotuje ,sprzatam,kapie itd..Moj mąż caly czas mnie straszy i doluje psychicznie,ze odbierze mi dzieci,czego bardzo sie boje,tak naprawde nie ku temu podstaw.Jest falszywym ,obludnym czlowiekiem ,tak samo i jego rodzina.Proszę o pomoc ,jesli ktos moze wypowiedziec sie na ten temat.Z góry dziekuje
    Odpowiedz Cytuj
  • attica alimenty.pl
    Wysłany: 2009-02-10 01:42:30

    Ale żeś sobie nagrabiła... ale pamiętaj że nic nie dzieje się bez przyczyny! Pewnie miałaś jakieś powody do zdrady czy tylko kaprys rozpuszczonej żonki znudzonej wspaniałym mężem? Zastanów się co masz na sumieniu? Rodzicami dzieci są tylko dwie osoby i nie ma generalnie znaczenia to że on ma za sobą rodzinę a ty nie. Nadal jesteś matką i dalej będziesz. Idźcie na terapię małżeńską. Czasami pomaga dość szybko ( około 2-3 miesiące) a czasami nie ( ja chodziłam z mężem ponad rok i teraz się rozwodzimy... ale bardzo dużo mi to dało. Uporałam się z wieloma problemami i co najważniejsze pozbyłam się całej nienawiści i wszystkich żali wobec niego - on mnie zdradził a potem latami nie chciał nic zrobić, terapia, nie chciał rozwodu... ja złożyłam pozew i świetnie się z tym czuję. Nie mieszkamy razem od sierpnia. Czasami odwiedza dzieci i teraz jest w miarę ok. Mam termin rozprawy za dwa miesiące. Mam nadzieję że to będzie pierwsza i ostatnia. Mamy dwoje dzieci ale nie drzemy kotów o nie- zostają ze mną- ja nie utrudniam widzeń bo i po co? Wszystkie sprawy podziału majątku załatwiliśmy już między sobą i nie mamy żadnych kwestii spornych... tylko wysokość alimentów (teraz płaci różnie ale sam zaoferował 600zł. miesięcznie na dwoje dzieci). Byliśmy razem ponad 14 lat, 10 po ślubie. Od ponad 5 lat to był dla mnie koszmar... Po terapii wyciszyłam się i mogę powiedzieć że się tolerujemy i mamy dobry kontakt. Pozdrawiam.
    Odpowiedz Cytuj
  • Fil alimenty.pl
    Wysłany: 2009-02-21 16:10:04

    Witam moja mama chce złożyć sprawę rozwodową , sytuacja nie jest ciekawa bo ojciec jest alkocholikiem , dostał nawet 2 lata w zawiasach na 3 lata za znęcanie się nad rodziną po wyroku troche sie uspokoił ale to chyba za sprawą tego że mama w poszukiwaniu pracy wyjezdzała do USA czy do Europy i jak się nie widzieli to było dobrze ale wróciła już klika miesięcy temu teraz ja ze swoją narzeczoną chcemy się pobrać w sierpniu 2009 r . Mama pewnie wyjechała by już na stałe za granicę gdyby nie mój ślub na który czeka. Ale zanim dojdzie do ślubu to troche czasu minie a ona z nim w domu nie może już wytrzymać-bije ją, znęca się nad nią, chowa rzeczy jej osobiste typu ubrania czy kosmetyki żeby zrobić na złość, wyłącza prąd czy pluje w twarz. Jak przyjeżdżam do domu to się czasem uspokoji bo się mnie boji. jak byłem mały to bałem się z nim zadzierać ale jak już wyrosłem to się postawiłem w obronie mamy i wtedy go zatkało jak go ciosem powaliłem na ziemie kilka lat temu i teraz jak jestem w domu to się trochę ogranicza - mało kiedy wracam bo mieszkam od mamy 100km. I pytanie jeżeli teraz początkiem marca mama wniesie srawę do sądu to czy do sierpnia sprawa może się zakończyć?? chodzi o to że czy przed moim wesleem już będzie po podziale majątku i po rozwodzie? No i czy w takiej sytuacji gdzie ojciec idiota znęcał się nad rodziną nad mamą i siostrą (21lat) dostanie rozwod z jego winą ??
    Odpowiedz Cytuj
  • ijonkkka alimenty.pl
    Wysłany: 2009-02-27 21:37:03

    witam wszystkich ja tez jestem w podobnej sytuacji sprawa rozwodowa za miesiac a ja mam takiego pietra ze szok.... sama nie wiem czy to dobre wyjscie z sytuacjii ale coz pozew w sadzie sprawa juz niedługo,,,nikt nie potrafi mni8e zrozumiec czemu rozwod bylismy wzorowym małzenstwem ale to maz złozył pozew ,,,nie daje sobie rady,,,
    Odpowiedz Cytuj
  • M alimenty.pl
    Wysłany: 2009-03-01 18:45:04

    ja mam dzis rocznice slubu:( a wczoraj moja uciekla do mamuni. Najpredzej zakoncze ten toksyczny zwiazek rozwodem. Jestem dla niej tylko do zarabiania pieniedzy. Wszelkie rozmowy kończa sie klutnia lub ucieczka do tesciowej. Nie widze sensu dluzej tak udawac rodziny. Miłość .... to filmowe oszustwo.
    Odpowiedz Cytuj
  • Martka alimenty.pl
    Wysłany: 2009-03-14 11:26:45

    jednym słowem masakra, po co się wiązać obrączkami skoro potem tyle problemu, że by to zakończyć :S
    Odpowiedz Cytuj
  • Wredotka25 alimenty.pl
    Wysłany: 2009-03-15 12:00:28

    Witam moje małżeństwo trwało zaledie 678 dni, Mój mąż cały czas mnie zdradza ale nie fizycznie emocjonalnie nadmienię ze mam dowody. Dzieci nie mamy ( poroniłam) To on chce wniesc pozew o rozwód. jak to wszystko bedzie wygladać
    Odpowiedz Cytuj
  • karolina alimenty.pl
    Wysłany: 2009-03-17 22:24:41

    witajcie.mam 10 miesieczna coreczke jest calym moim zyciem, ale od kąd przyszla na swiat wszystko sie zmienilo nie wspolzyje z mezem nie mam do niego wogole zadnego pociagu on chyba do mnie tez caly czs klotnie wyzywania klamstwa nie chce takz yc nie chce zeby moja corka codziennie wysluchiwala naszych klotni nigdy nie bylo miedzy nami dobrze ale teraz jest masakra , a najgorze to to ze w moje rodznie probuje zrobic ze mnie winna za wszystko przekreca dodaje sobie ale moi rodzice zapatzreni w niego nie wiem co mam robic poradzcie mi prosze powiedzial ze nie da mi malej boje sie bo jego rodzina to barzo wpywowi ludzie
    Odpowiedz Cytuj
  • 39,5 alimenty.pl
    Wysłany: 2009-03-24 12:29:31

    przeczytałam teraz tego meila i jakbym słuchała mojego męża. gdyby nie data na ekranie pomyslałabym że on to pisze.Wszystko co piszesz to jakby jego scenariusz . Chce on jednak wnieśc sprawę o rozwód a ja chcę byc z nim. Powód, nie dogadujemy sie, nie umiemy rozmawiac, on nie uznaje psychologów i terapi. Jeśli to możliwe napisz jak się skończyło czy jednak jest coś co może pomogło wam sie porozumiec ,chetnie skorzystam
    Odpowiedz Cytuj
  • G alimenty.pl
    Wysłany: 2009-03-30 15:22:11

    Witam Wszystkich serdecznie mam prośbę doradźcie mi co mam zrobić i jak. Moja sytuacja wygląda następująco: mam 20 lat w kwietniu kończę szkołę, moi rodzice odkąd pamiętam nigdy nie żyli w zgodzie, mam trójkę rodzeństwa, dwie siostry(mężatki) i brata 11 lat. Wg. mnie ojciec jest chory psychicznie, nadużywa alkoholu ( praktycznie w każdy weekend) co za każdym razem kończy się kłótniami i awanturami (chociaż bez upojenia alkoholowego nie jest inaczej ) . Cały czas wypomina wszystko mojej mamie, krytykuje jej rodzinę, obraża ją, często próbuje stosować przemoc fizyczną przeciwko mamie (pamiętam że wiele razy mu się to udało) ale teraz na to nie pozwalam jestem w stanie mu się przeciwstawić, np ostatnia sytuacja jaka miała miejsce to awanturowanie się, ubliżanie mojej matce (różne formy ) i ostatecznie próba przemocy fizycznej, rzucił krzesłem o podłogę gdy tylko to usłyszałem wstawiłem się za mamą i ja oberwałem z pięści w głowę na szczęście zdążyłem się zasłonić i zablokować w jakimś stopniu siłę uderzenia. Problemem jest to że "ojciec" jest jedynym "żywicielem" rodziny jako jedyny pracuje (jest na emeryturze co daje mu zarobek około 2200zł i do tego sobie dorabia koło 1500zł. ). Odkąd poszedłem do szkoły (4 letnie technikum ) cały czas mówi ze jak tylko skończę szkołę to nas zostawi ( ma domek na wsi, aktualnie mieszkamy na mieszkaniu spółdzielczym które w najbliższym czasie "ojciec" chce wykupić, dzisiaj miał jechać do notariusza ale się nie zdecydował z powodów oczywistych %%%%) doradźcie proszę co mamy zrobić, jakie pierwsze kroki wykonać aby zaprzestać tej całej patologicznej sytuacji. Dodam jeszcze że ojciec prawie w ogóle nie daje na rodzinę... ja od 2 lat praktycznie w ogóle nie biorę od niego pieniędzy jedyne co gwarantuje rodzinie to dach nad głową i podstawowe wyżywienie( nie wiem czy tak to można określić bo lodówka często świeci pustkami). Jeszcze jedno wydaje mi się ze istotne mama nie pracuje ze względu na swój stan zdrowia ( problem z żylakami i ciśnieniem) no i zajmowała się gospodarstwem domowym(kiedyś pracowała ale musiała zrezygnować z powodu choroby). Proszę powiedzcie mi wszystko co wiecie i co może mi pomóc!! jak będzie z mieszkaniem, alimentami (ja sie domyślam że nie dostanę ze względu na swój wiek ale czy np mojej mamie będzie coś przysługiwać. Proszę o jak najszybsze odpowiedzi!! Pozdrawiam.
    Odpowiedz Cytuj
  • monia alimenty.pl
    Wysłany: 2009-03-31 00:41:38

    proszę o pomoc ! mam bardzo złą sytuacje w domu z mężem may córeczke która ma 3 latka ja mam 22 lat mam taki problem chcę bardzo odejśc od męża dlatego że ciągle mnie wyzywa i co jakiś czs obrywam od niego. nie współzyję znim dlatego że była sytuacja kiedy na siłe się ze mna kochał. chcę rozwodu ale boje się poniewarz już miałm kiedyś pozem złożony i chciał mnie zabić teraz obawiam sie że będzie to samo boję sie co mam robić ja już mam dość takiego życia ja chcę byc kochana i czuc sie bezpiecznie a nie tak jak teraz ja jestem dla niego zwykła szmata pomózcie mi prosze o pomoc
    Odpowiedz Cytuj
  • rafal sztuba alimenty.pl
    Wysłany: 2009-04-03 11:40:45

    boje sie sprawy nie wiem jak to bedzie moja zona nigdy mnie nie doceniala, zawsze byla za swoja mama traktowala mnie jak smiecia , mamy kochana coreczke ktorej nie moge odwiedzac prosze pomozcie
    Odpowiedz Cytuj
  • Tunia alimenty.pl
    Wysłany: 2009-04-16 09:38:06

    Witam jestem w trakcie rozwodu...zaczyna sie walka bo gdybym zgodzila sie odejsc zostawiajac mezowi wszystko byloby ok a skoro zachciewa mi sie walki to ja bede miala...to slowa meza...teraz wyglada to tak ze chce rozwodu wylacznie z mojej winy,chce odebrac mi dziecko i wszystko co z majatkiem zwiazane...i co dalej? jestem wykonczona psychicznie...jestem po ciezkiej walce o swoje zdowie a wrecz zycie...po 3 ciezkich operacjach w tym czasie meza przy mnie nie bylo...widzi tylko swoja mamusie ktora do wszystkiego zawsze sie mieszala...mam syna 13 letniego ktory nie chce byc albo zemna albo z nim chce byc tydzien u mnie tydzien u meza...ale konczy sie to tak ze syn m tam na wszystko pozwalane a u mnie nie...wiec to ja jestem ta zla...moglabym tu referat napisac ale po co? nie wiem co bedzie dalej...boje sie ze nie dam rady wytrzymac psychicznie tego wszystkiego...mam 39 lat a czuje sie jakbym miala 80...boje sie meza zawsze sie go balam...nigdy mnie nie uderzyl ale wierzcie mi znecanie sie psychiczne jest gorsze i najtrudniejsze do udowodnienia....a do tego wszedzie jego mamusia...nawet na 1 sprawe rozwodowa przyjechal z nia....tylko po t moim zdaniem aby mnie wyprowadzic z rownowagi....ostatnio mowi o ugodzie ktora jego adwokat wyslala do mnie...nie chcialby nikt takiej ugody dostac....a do tego ma czelnosc pytac czy rozlicze sie z nim z podatku za zeszly rok....cholera dopiero w sadzie sie dowiedzialam po 18 latach malzenstw ile moj maz zarabia...to ponizajace...w/g niego jestem zla matka,gospodyni do dupy a i w lozku do niczego...i na koniec najlepsze jego mamusia jest swiadkiem...(czyzbym miala pod przescieradlem cos o czym nie wiedzialam?)
    Odpowiedz Cytuj
  • zzzz...... alimenty.pl
    Wysłany: 2009-04-17 19:58:38

    Witam! Ja podobnie jak kolega, który pisał wyżej mam problem. Moja żona dręczyła mnie psychicznie sama groziła, że mnie zostawi i zabierze mi dzieci a kiedy w końcu zdecydowałem się, na jej wyraźną prośbę, złożyć pozew powiedziała w sądzie, że mnie kocha. Wiem, że nie chcę z nią być nie po tym co przeżyłem, ile łez wylałem i jak dlugo musiałem wychodzic z dołka psychicznego. Teraz czekam na termin 2 sprawy i strasznie martwi mnie jedno, że ona tak bardzo siebie wybiela a ze mnie zrobiła najgorszego....Boże gdyby tylko ktokolwiek wiedział co musiałem przejść...ale niestety nie mam żadnych świadków na nic (tylko swoich rodziców) bo zawsze swoje problemy starałem się rozwiązać sam...nie mam już sił ani pomysłów co zrobić....boję się, że nie da mi rozwodu a co gorasza, że odbierze mi dzieci, które kocham najbardziej na świecie....błagam o pomoc, o radę jak wybrnąć co zrobić?? Jestem z tym wszystkim zupełnie sam :(((((
    Odpowiedz Cytuj
  • mimi alimenty.pl
    Wysłany: 2009-04-24 11:49:23

    witam wszystkich na czym polega sprawa rozwodowa mam niedługo mieć 1 sprawe boję się bardzo moja teściowa twierdzi że mi odbiorą dziecko bardzo sie boje ale nie mam powodu bo ja nic złego nie zrobiłam a to że oni gadają głupoty to nie jest ważne prawda prosze podpowiedzcie mi dziękuje z góry
    Odpowiedz Cytuj
  • mira30 alimenty.pl
    Wysłany: 2009-04-25 10:59:12

    Droga mimi! W Polsce jest tak, że zaledwie 3% ojców odbiera matkom dzieci. Matka jest z góry na mocniejszej pozycji więc oni mogą sobie mówić a on i tak nic nie jest w stanie zrobić.....Żeby odebrali Tobie dziecko musiałabyć być albo uzależniona albo chora psychicznie albo znęcać się fizycznie nad dzieckiem a jak mniemam tak nie jest więc nie przejmuj się tylko z podniesionym czołem walcz o to żebyście ty i dziecko mieli jak najlepiej. Pozdrawiam
    Odpowiedz Cytuj

Porady prawne e-prawnik.pl:


  • Zniesienie ustawowej wspólności majątkowej w trakcie trwania rozwodu

    Wniosłem pozew o rozwód. Żona się nie zgadza i sprawa rozwodowa z tego powodu trwa juz ponad rok. Zależy mi na ustaniu ustawowej wspólności majątkowej bo chcę rozpocząć pracę na własny rachunek. Jakich argumentów należy użyć, aby sąd rejonowy przychylił się pozytywnie do wniosku? Wniosek ten przedstawiam bo obawiam się, że sprawa rozwodowa będzie trwała jeszcze bardzo długo. W związku z tym nie mogę rozpocząć działalności na własne konto. Czy sąd rejonowy, do którego skieruję wniosek o zniesienie wspólności majątkowej może odmówić wydania decyzji i przekazać sprawę do sądu prowadzącego sprawę rozwodową? Czy opinia żony jest w ogóle brana pod uwagę i ma wpływ na decyzję sądu rejonowego?

  • Sprawa rozwodowa a podział majątku

    Sprawa rozwodowa pozostaje w toku kolejny rok. Wspólność majątkowa stron została zniesiona 6 miesięcy temu. W skład wspólnego majątku zadsadniczo wchodzi spółdzielcze mieszkanie własnościowe i samochód. Z majątku tego korzysta jedna strona. Czy druga strona ma prawo wystapić z wnioskiem o podział majątku? (stan prawny z dnia zniesienia wspólności majątkowej, przy nierozstrzygniętej sprawie rozwodowej). Jaka jest podstawa prawna do złożenia takiego wniosku?

  • Mediacja w sprawie o rozwód

    Zbliża się termin mojego rozwodu. Słyszałem że teraz w sądzie nie ma spraw ugodowych tylko są mediatorzy. Jak faktycznie wygląda pierwsza sprawa rozwodowa w sądzie? Ugoda czy mediacja i na czym by to polegało? Czy ja jako pozwany mogę nie wyrazić zgody na rozwód, mimo że moja żona chce orzeczenia winy z mojej strony? Mamy dwoje dzieci i ja nie chcę, aby one żyły w rozbitej rodzinie. Czy taką wolę mogę wyrazić na tej pierwszej sprawie, jeżeli tak to czy spowoduje to zamknięcie tej sprawy?

  • Małżeństwo za granicą

    Po jakim czasie można rozwiązać małżeństwo zawarte za granicą w Państwie należącym do UE? Czy sprawę rozwodową można dokonać w Polsce i czy wymagana jest obecność obydwu współmażonków?

  • Czas trwania postępowania rozwodowego

    Jak długo może potrwać sprawa rozwodowa, w której obie strony chcą jak najszybszego jej zakończenia i podpisały intercyzę, oraz chcą rozstać się w zgodzie?

Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zapytaj prawnika – skontaktujemy się z Tobą w ciągu godziny!

* pola wymagane