Logowanie

Porozmawiajmy o naszych prawach

Napisz na forum

Porady prawne specjalistów e-prawnik.pl

Pomoc prawna online

najwyższa jakość

Jak wygląda sprawa rozwodowa??? Help!!!

Aby odpowiadać na forum musisz się zalogować!

  • AUTOR
    WIADOMOŚĆ
  • ewela alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-06 12:46:23

    Witam, czytam tak Wasze wypowiedzi i zaczynam bać się jeszcze bardziej. Przede mna wizja rozwodu - sprawa za tydzień, a ja nie wiem co robić. Od narodzin naszego syna nasze relacje z mężem mocno się pogorszyły, gdyz jego ciagle nie było w domu a jak wracał to miał o wszystko pretensje - ciągle słuchałam "zrób coś z sobą, zobacz jak ty wyglądasz", a chyba każda z nas wie że pierwszy okres po porodzie to nic pięknego bo troche tuszy zostaje a na robienie z siebie malowanej lali tez sie nie ma ochoty. On zaczął bywać w towarzystwie z racji swojego zawodu więc juz wtedy dosłownie wszystko zaczęło mu przeszkadzać we mnie. Teraz jak rozwód juz tuż tuż on stał sie lepszy: opiekuńczy, czuły- myślałam że żałuje tego że złozył o rozwód(a bo zapomniałam dodać że to on złozył o rozwód-bez orzekania o winie - motywując go tym, że sie kłócimy). Było mi tak przykro jak przeczytałam ten pozew, tym bardziej że wszystkie fakty w tym pozwie przeinaczył. Teraz siedze jak na szpilkach bo wydaje mi sie że nie jest mi tak do końca obojętny, ale przecież nie mogę go zatrzymywać na siłę. Chciałabym wiedzieć czy ktoś z Was miał sytuację taką, że w sądzie chciał wykluczyć świadka z zeznać jako niewiarygodnego, gdyż został wzięty poprostu na sztukę i czy przed sądem można najnormalniej w świecie sprostować treść pozwu. Nie mam adwokata bo mam nadzieje że nie zaskoczy mnie niczym mój małżonek, tym bardziej że nie ma na mnie żadnego "haka"
    Odpowiedz Cytuj
  • Reklama

  • 'ricore' alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-05 14:27:52

    Hej, Potrzebuję pomocy... Sprawa rozwodowa już niedługo i chciałabym się dobrze do niej przygotować Chodzi mi głównie o [b]pytania jakie zadaje sędzia[/b]. Sprawy pojednawczej raczej nie będzie (w pozwie napisałam o odstąpienie).
    Odpowiedz Cytuj
  • n...ka alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-05 11:24:32

    Hallllloo, halllo- to nie miejsce na kłótnie!!! Zostawcie trochę tej "energii" na inny czas... Po co stwarzać dodatkowe problemy?! proponuję kontynuować wymianę doświadczeń dot. spraw rozwodowych. Pozdrawiam wszystkich ;-)
    Odpowiedz Cytuj
  • dzdz alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-04 14:04:22

  • skorpione-k alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-03 22:23:45

    JUSTI4983 mam pytanie czy Twoja klawiatura nie posiada małych liter, czy może przez duże chcesz coś wyrazić bo tak śledzę Twoje posty to zawsze klepiesz dużymi literami jakbyś chciała krzyczeć......Pozdrawiam.
    Odpowiedz Cytuj
  • JUSTI4983 alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-03 16:32:08

    NIE MUSISZ ICH CZYTAC!!!!
    Odpowiedz Cytuj
  • do justi alimenty.pl
    Wysłany: 2008-05-02 22:32:58

    dziewczyno zejdz na ziemie nie moge twoich wypowiedzi czytac -o czym ty piszesz
    Odpowiedz Cytuj
  • mmp alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-30 15:09:41

    Wszystkich, którzy potrzebują fachowej pomocy, zapraszam do napisania emaila. Pozdrawiam.
    Odpowiedz Cytuj
  • monia alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-29 21:55:06

    jest mi ciebie naprawde żal ale aby zabrac dziecko matce trzeba miec powazne zażuty-to co ty piszesz że mąż oskarza cie o takie sprawy jak seks zbiorowy lub o zdrady to niestety musi miec na to dowody-nie jest tak ze ty lub on nagadacie na siebie i sąd zaraz wyznaczy komus z was opieke na dzieckiem -obczerniac kogos o takie czyny musi naprawde miec na to niesamowite dowody-podawanie za swiadka rodzine nie za bardzo biorą pod uwagę-muszą byc to osoby postronne które brały z tobą udział lub osoby które widziały to na wlasne oczy-jeżeli masz dobra opinię nie maja prawa odebrac ci dziecka.cos tu bujaszdziecko ci wykradł a ty niewiedziałas ze trzeba złożyc dokumenty do sądu-nie powiesz mi że sprawa odbyła sie w tym samym dniu jak złożył papiery-jezeli mąż wykradł ci dziecko to zgłaszam to na policje-mysłe ze dziecko bylo same w domu bez opieki i wszedł z policją po dziecko.bo wkoncu z tego wynika ze sprawa odbyla sie bez ciebie-gdzie ty byłas w tym czasie jak to sie działo-nie wyobrazam sie tego .pamietaj jeżeli dziecko opowie np [ze bylo molestowane i powie jak to bylo]jestes przegrana o ile tak bylo-mąż może sobie gadac nie poszłabym za swiadka przeciwko tobie jak by mąż mnie poprosił ze mam isc zeznawac przeciwko tobie .taka sprawa toczy sie pod przysiegą -nie chcialabym byc ta osobą która kłamie -wiec jezeli tak zalezy ci na dziecku a jest to nieprawda co mąż mówi naq ciebie poruszę niebo i ziemię aby był syn zemną-a ty sam poczatek zostawiłas bo tlumaczysz sie że niewiedziałas to -czy tamto
    Odpowiedz Cytuj
  • jula alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-29 14:22:16

    Współczuję, nie wiem co powiedzieć... Jak tacy faceci mogą po świecie chodzić??? Ja bym chyba zatrzasnęła gnoja. Cwaniak, dziecko porwać. Mój kombinwał to samo ale mu nie wyszło. jestem nadal czujna. Trzymam kciuki i powodzenie. Acha do AAAA Nie zawsze idzie wszystko polubownie załatwić- zazdroszczę tym którzy potrafili tak zrobić. Mój mąż nie chce. Papatki!
    Odpowiedz Cytuj
  • moonia alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-29 11:55:10

    witam.w moim przypadku.... to juz bedzie 3 rozprawa z tym ze 2 sie nie odbyły/niby maz niedostał powiadomienia.to on złozył pozew/a w nim nawypisywał takie rzeczy ze włosy staja deba .... Mamy wspolne dziecko 6 lat chłopiec,obecnie jest u ojca/wykradł mi go podczas odwiedzin i wniosł do sadu o opieke na czas postepowania sadowego(niewiedziałam o tym).i sad mu przyznał opieke, ja dowiedziałam sie juz po fakcie/niewiedziałam ze moge złozyc tez takie dokumenty do sadu o opieke.I tu zaczyna sie mój dramat......... niemam dziecka przy sobie......odwiedzam i dzwonie ale.......to bardzo boli....ciezko jest/dzieli mnie 200km do synka(przeprowadziłam sie do domu rodziców gdyz maz mi groził,bił,oczerniał,znecał sie psychicznie).W miejscu w kturym mieszka maz ma bardzo dobra opinie wsrod mieszkanców,nikt niewiedział co dzieje sie w czterech scianach domu w ktorym mieszkalismy/a ja nie mówiłam nikomu.Teraz niemam zadnych dowodów..... maz oskarza mnie o zdrady,uczestnictwo w sexie zbiorowym i pod publike,o to ze sadzi iz syn był takze molestowany itd itp......było badanie w RODK iiiii synek powiedział ze chce mieszkac z ojcem.....i to mnie najbardziej boli poniewaz .... mi mowi na odwrot......a wiem ze jest przez ojca nastawiany przeciwko mnie/słyszałam nie raz jak cos namnie mówił /ja nic nie umie,kradne,jestem zła bo chce go(meza wsadzic do wiezienia),mowi mu co ma mówic itd...... za 10 dni mam rozprawe iiiiiii mam wielkiego stresa...boje sie ze....................przegram i niebede mogła wychowywac swojego synka......NADMIENIE iz mam 2 dziecko ma 10 mies z innym mezczyzna/niemieszkamy jeszcze razem.synek ten 6 letni bardzo kocha swojego braciszka,,,,mowi mu to b czesto ,przytula,opiekuje sie.....NIEWIEM CZY KTOS WIE JAKIE to okropne uczucie kiedy musze odwiezc synka/6 lat/ do ojca spowrotem a on mówi....MAMUSIU JA NIECHCE,CHCE ZOSTAC....i płacze/ale bardzo sie pilnuje by nie zabardzo zeby tata sie nie dowiedział ze on płakał......moje dziecko bardzo cierpi ale nie okazuje tego za bardzo.... jego psychika jest.........szkoda gadac.........................JESLI SAD POWOŁA SIE NA OPINIE RODKu to niewiem co zemna bedzie............................................................mam nadzieje ze starczy mi sił by walczyc dalejjjjjj.....nie dla siebie a dla moich dzieci...które sa całym moim światem/zyciem......... monika.....mama 2ki wspaniałych chłopców
    Odpowiedz Cytuj
  • aaa alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-28 23:38:34

    jestes jedyna osobą na forum która myslała głową-tu chodzi wylącznie o dobro waszej córki to że wam nie ukladalo sie życie nie powinno ucierpiec wasze dziecko -bez konbinacji wyzwisk mozna załatwic wszystko polubownie.-widze że jestes bardzo rozsadna i popieram cię bardzo .ale co tu mówic jezeli jedna strona atakuje druga nie morze byc mu dluzna zgadzam sie z tym co napisałas życzę ci powodzenia i wytrwania-wiem że dasz sie radę
    Odpowiedz Cytuj
  • aaa alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-28 19:13:59

    Witam.Moja sprawa rozwodowa przebiegla bardzo szybko.Bo juz na ierwszej rozprawiedostalam rozwod.Byl to pozew skladany bez orzekania o winie bo nie chcialam mojemu ''eks'' narobic swinstwa.Z gory zdawal sobie sprawe ze jakbym zlozyla pozew orzekanie to wtedy spalil by sie ze wstydu i nie tylko przed samy soba.Dlatego ustalilismy wszystko tak jak ma byc czyli dogadalismy sie we wszystkich kwestiach.Zadnej walki miedzy nami nie bylo.Mamy dziecko ukochana corke.Oboje sprawujemy nad nia wladze rodzicielska.... Wszystko przebieglo bardzo sprawnie.Ale jest jeden warunek.Jezeli obie strony naprawde chca uniknac walki w sadzie i wykazac sie naprawde szacunkiem do drugiej osoby mimo tego co sie dzieje to radze na spokojnie wyjasnic sobie wszystko i sie dogadac.Wtedy zadnych przeszkod nie bedzie i rozwod pojdzie bardzo sprawnie. Pozdrawiam
    Odpowiedz Cytuj
  • n...ka alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-28 10:44:02

    Skąd tu wróżki??? Masakra.... Wróżki też się rozwodzą??? 8-)
    Odpowiedz Cytuj
  • do mari alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-27 22:43:24

    Ja bardzo dużo wydałam na wróżki dzwoniąc bezposrednio do telewizji i moge powiedziec ze wszystko sie zgadzało co mi powiedziala wróżka-ale widze bezposrednio jak tasuje karty i zadaje mi pytanie jest to tylko 25 zł-więc widze że to nie oszustwo bo tasuje to na moich oczach-ale lepiej nie wiedziec nic niech zycie toczy sie dalej
    Odpowiedz Cytuj
  • Maria dobrewrozki alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-27 15:59:42

    Witam serdecznie! Nazywam się Maria. W ciągu 30 lat przez mój gabinet przewineło się tysiące osób szukających odpowiedzi na swoje pytania i właściwej drogi w życiu. Dzięki Tarotowi znaleźli otuchę i wsparcie w dokonywaniu dobrych wyborów. Od paru lat dzięki Internetowi- ciężko było się wszystkiego nauczyć, ale trzeba iść naprzód z techniką - docieram z dobrym słowem do większej rzeszy ludzi. Wiem, ze nie zawsze karty mówią to, co chcemy usłyszeć, ale mydlenie oczu na nic się nie zda. Jeśli zdesperowana kobieta zadaje mi pytanie: " Jak rozwinie się moja współpraca z szefem, bo nie możemy się dogadać ", a ja widzę jej zwolnienie z pracy, to ta wiadomość pozwoli jej na uprzedzenie faktów, wcześniejsze wzięcie sprawy w swoje ręce i znalezienie nowej pracy. " NIE WIEDZIEĆ TO TRACIĆ CENNY CZAS". Im szybciej zdasz sobie sprawę z beznadziei sytuacji w jakiej tkwisz, tym prędzej znajdziesz rozwiązanie swoich problemów. A ja ze swojej strony zrobię wszystko, by Ci w tym pomóc. Do rozłożenia kart potrzebne mi Twoje konkretne pytanie, Twoja data urodzenia i 7 cyfr od 1 do 32. Na maila czasami trzeba poczekać nawet 2 dni, ale uwierzcie mi warto, im dokładniej opiszesz swój problem tym bardziej będę mogła Ci pomóc. Pytania typu " Co powiesz o mnie?" po prostu ignoruję. www.dobrewrozki.pl
    Odpowiedz Cytuj
  • m... alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-25 21:36:26

    Może i mi ktoś coś poradzi??? Od 5 miesięcy żyję w zawieszniu: tzn. mąż wyprowadził się ode mnie i naszej córeczki. Wrócił do rodziców. atk naprawdę nie wiem od czego zacząc bo sprawa jest dośc skomplikowana. Ogólnie rzecz ujmująć to ja jestem tą złą w naszym związku ( przede wszystkim w jego oczach) bo to ja przez bardzo krótki czas spotykałam się z innym mężczyzną i skutkiem ubocznym tej znajomości było wiadomo co... Jak się dowiedziałam po fakcie mąż podejrzewał od jakiegoś czasu, że coś jest nie tak i pozakładał mi podsłuchy oraz kazał mnie śledzić. Jak twierdzi wszystko słyszal... Ja tak naprawdę nie zrobiłam tego z nudy ale dlatego, że szukałam akceptacji i ciepla a w domu było tylko warczenie na siebie, jego praca (najważniejsza), alkohol rzadko, ale jesli juz to do sciecia bialek (nawet gdy wiedzial, ze go potrzebuje i czekam na niego z dzieckim), aha zapomnialabym - hobby. na to zawsze mial czas a jak go nie mial to go sobie wykombinowal - na mnie nie mial czasu. juz nie pamietam kiedy ostanio bylismy na spacerze. a poza tym pretensje o wszystko - pienidze, porzadek, ze za duzo jedzenia kupuję... starałam sie jak moglam, żeby nasze małżeństwo było zgodne ale stało się jak sie stało. Jesteśmy osobno ale na papierze nadal razem. Nie wiem co mam robic w takiej sytuacji. On nie winiosl jeszcze pozwu i tak naprawde nie wiem co planuje. Czy mnie zwodzi, wiem jaedno nadal mnie sprawdza, męczy psychicznie i doprowadza do lez, poczym odwraca sie iwychodzi. Poradżcie mi co mogę zrobić w takiej sytuacji. On uważa nmnie za jedyną winną tego waszytkiego a ja wiem swoje co jego (jak twierdzi ) nic nie obchodzi! Czekam na jakieś inforamcję. Wszystkim, którzy np. byli w podobnej sytuacji lub wiedzą coś wiecej na temat moich praw i miżliwości z góry bardzo dziękuję.
    Odpowiedz Cytuj
  • n..ka alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-25 08:09:51

    Spróbuj porozmawiać z żoną, tak na spokojnie. Może wizyta u psychologa lub w poradnii małżeńskiej coś da. Sądzę, że kobiety, które tutaj piszą nie skręślają Was mężczyzn! Nie można nikogo oceniać tak samo i stawiać pod jedną kreską tylko ze względu na płeć. Życzę powodzenia!!! Zawalcz o rodzinę, nie poddawaj się zbyt szybko!!! Zrób to dla coreczki ;))
    Odpowiedz Cytuj
  • t... alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-24 12:38:06

    czesc, nie wiem czy pasuje do tego forum bo czytam same wpisy kobiet. ja mam podobny problem bo wiszące rozstanie, ale to chyba inna sprawa bo ja jestem facetem. więc teoretycznie ten zły. w moim przypadku jest jednak inaczej. nie uwazam ze moja żona jest zła, czy źle sie zajmuje dzieckiem itd. nie potrafimy znaleźć jakiejkolwiek płaszczyzny do porozumienia. Ona ma pretensje do mnie o wszystko co zrobie albo czego nie zrobie. Ja mam pretensje do niej o to co ona zrobi a czego nie. Mam wrazenie ze zaczęlismy mówic dwoma róznymi językami. Nigdy jej nie uderzyłem, nie mam kochanki, itd ... Sadze ze ona równiez nie ma nikogo na boku. Ale nie potrafimy ze soba rozmawiac. Nie chce zyc w taki sposób, widze i czuje ze ona równiez się męczy. Zrobiłbym wszystko zeby było dobrze, ale nie mam pojecia jak. Nie mam zamiaru orzekac jej winy, nie bede się tez bronił przed orzekaniem mojej winy. Wiem ze pod wpływem czyjejs porady moja zona moze przyjąć taką wersje wydarzen. Zreszta wystarczy przeczytac forum i wiadomo ze to chroni kobiete. Nie mam z tym problemu bo nie chce jej skrzywdzic. Chciałem normalnie zyc, a jesli się nie da to chciałbym zeby kazde z nas zyło normalnie, ale chyba jedynym wyjsciem jest zycie oddzielnie. Boje sie jednak ze nie poradze sobie z zyciem bez codziennego widywania mojej córki. Kocham ją nad życie i nie wyobrazam sobie jak to moze wyglądac gdy sąd orzeknie ze moge ją widywac raz w tygodniu. Boje sie tego.
    Odpowiedz Cytuj
  • n...ka alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-23 07:50:43

    Dzięki, Marta! Na razie woda sodowa mi nie uderzyła. Ale piórka opadły... Masz rację, jak ktoś nie ma argumentów to poprostu kłamie. Ja jednak jestem naiwna,uważałam , że jeśli powiem prawdę to Sąd w to uwierzy. Przede mną kolejna sprawa a zachowanie męża staje się nieobliczalne... Boję się o siebie i dziecko. On stosuje jakieś "chwyty" poprzez swojego adwokacinę... (a adwokat to tzw. szycha). trafił mi się gagatek, nie ma co.... Z dowodami też krucho, nikt tak naprawdę nie chce się w to mieszać i zeznawać. Pozdrawiam
    Odpowiedz Cytuj
  • Marta alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-22 12:29:01

    Elwira, zbieraj tyle dowodów ile się da. Pobicie - idź na obdukcję. Pijaństwo - zbieraj świadków (z imprez, pubów, koleżanki, które przychodzą do do Was do domu i widzą jak on się zachowuje po alkoholu). Na przyszłość lepiej będzie dla Ciebie jak orzekniesz jego winę. Powód: może mu się "nagle po rozwodzie obniżyć stopa życiowa" i zarząda od Ciebie alimentów na swoje utrzymanie. Jak będziesz miała porozumienie to sąd mu może przyznać takie alimenty, jeśli jednak będziesz miała z orzeczeniem jego winy - to chroni Ci tyłek do końca życia (jeśli macie dzieci to im również). Wiadomo, że rozwód za porozumieniem jest o wiele szybszy i mniej bolesny. Ale za orzeczeniem winy też może trwać krótko, zwłaszcza przy mocnych dowodach. N...ka, cieszę się, że jesteś zadowolona z pierwszej rozprawy. Ale niech Ci "woda sodowa nie uderzy do głowy" (tak jak mnie), wiem, że to trochę brutalne stwierdzenie, ale jak doszło doprzesłuchania jego świadków to włos mi się na głowie zjeżył, nagle się dowiedziałam, że łykam prochy anty-depresyjne i przeciwbólowe w takich ilościach, że producenci tych leków powinni realizować tylko moje zamówienia, i zaprzestać wysyłanie do aptek. Mam nadzieję, że Cię to nie spotka!!! Życzę Ci powodzenia!!! Ucałuj dzidziusia i uważaj na niego!!!
    Odpowiedz Cytuj
  • n...ka alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-21 14:52:27

    jak chcesz szybki rozówd, to bez winy, jak długi to z orzeczeniem winy... Jak nie macie dzieci to inaczej... Decydujesz Ty. Powodzenia!
    Odpowiedz Cytuj
  • penelopa alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-20 02:57:16

    Witam, mam taki problem, proszę o pomoc, bo lada dzień pierwsza sprawa rozwodowa.Firma w czasie naszego małżeństwa została zarejestrowana na męża. Nie ma podziału majątku. Nadal istnieje wspólność ustawowa. Czy ja mam prawo wchodzić do firmy gdzie jest połowa mojego majątku. Czy mogę obejrzeć dokumenty z dzisiejszego dnia? Jak wyegzekwować pieniadze z bardzo dochodowej obecnie firmy, którą oboje prowadziliśmy do tej pory. Mąż daje mi miesięcznie 1500zł.Mam na utrzymaniu dwóch synów, 17 i 21-student dzienny na prywatnej uczelni, opłacam z tego mieszkanie i ratę za samochód, kupiony wczesniej, gdy firma coraz lepiej prosperowała. Firma połozona jest kilkadziesiat kilometrów od domu, mąż tam ciągle przebywa. Jestem w coraz większych dłudach. Co mogę powiedziec na ten temat na pierwszej rozprawie?Pomóżcie, proszę...
    Odpowiedz Cytuj
  • Elwira alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-18 20:28:52

    Witam! Proszę doraccie mi co mam robić! mam 21 lat w sierpniu 2007r. wziełam ślub, okazało się ze mój mąż jest zwykło świnio - ciągle awantury, alkohol i niechciał pracować. 2 razy mnie udezył postanowiłam ze muszę z tym skończyć bo wiem ze on się niezmieni. a w dodatku jesli jesteś dla niego kurwo itp. to można takiego człowieka znienawidzieć ( wiem ze go niekocham teraz zastanawiam sie czy wogle go kochałam moze to było zauroczenie moze ja niewiem co to miłość bo trudno mi uwierzyć ze tak szybko można sie odkochac) w lutym rozstałam się z nim a teraz chce założyć sprawe. Ale niewiem czy orzekać o winie czy nie- ja chciałabym zeby ta sprawa jek najszybciej sie skonczyła.
    Odpowiedz Cytuj
  • JUSTI4983 alimenty.pl
    Wysłany: 2008-04-18 14:41:22

    o to dobrze widze twoje zadowolenie,kiedy nastepna sprawa???
    Odpowiedz Cytuj

Porady prawne e-prawnik.pl:


  • Zniesienie ustawowej wspólności majątkowej w trakcie trwania rozwodu

    Wniosłem pozew o rozwód. Żona się nie zgadza i sprawa rozwodowa z tego powodu trwa juz ponad rok. Zależy mi na ustaniu ustawowej wspólności majątkowej bo chcę rozpocząć pracę na własny rachunek. Jakich argumentów należy użyć, aby sąd rejonowy przychylił się pozytywnie do wniosku? Wniosek ten przedstawiam bo obawiam się, że sprawa rozwodowa będzie trwała jeszcze bardzo długo. W związku z tym nie mogę rozpocząć działalności na własne konto. Czy sąd rejonowy, do którego skieruję wniosek o zniesienie wspólności majątkowej może odmówić wydania decyzji i przekazać sprawę do sądu prowadzącego sprawę rozwodową? Czy opinia żony jest w ogóle brana pod uwagę i ma wpływ na decyzję sądu rejonowego?

  • Sprawa rozwodowa a podział majątku

    Sprawa rozwodowa pozostaje w toku kolejny rok. Wspólność majątkowa stron została zniesiona 6 miesięcy temu. W skład wspólnego majątku zadsadniczo wchodzi spółdzielcze mieszkanie własnościowe i samochód. Z majątku tego korzysta jedna strona. Czy druga strona ma prawo wystapić z wnioskiem o podział majątku? (stan prawny z dnia zniesienia wspólności majątkowej, przy nierozstrzygniętej sprawie rozwodowej). Jaka jest podstawa prawna do złożenia takiego wniosku?

  • Mediacja w sprawie o rozwód

    Zbliża się termin mojego rozwodu. Słyszałem że teraz w sądzie nie ma spraw ugodowych tylko są mediatorzy. Jak faktycznie wygląda pierwsza sprawa rozwodowa w sądzie? Ugoda czy mediacja i na czym by to polegało? Czy ja jako pozwany mogę nie wyrazić zgody na rozwód, mimo że moja żona chce orzeczenia winy z mojej strony? Mamy dwoje dzieci i ja nie chcę, aby one żyły w rozbitej rodzinie. Czy taką wolę mogę wyrazić na tej pierwszej sprawie, jeżeli tak to czy spowoduje to zamknięcie tej sprawy?

  • Małżeństwo za granicą

    Po jakim czasie można rozwiązać małżeństwo zawarte za granicą w Państwie należącym do UE? Czy sprawę rozwodową można dokonać w Polsce i czy wymagana jest obecność obydwu współmażonków?

  • Czas trwania postępowania rozwodowego

    Jak długo może potrwać sprawa rozwodowa, w której obie strony chcą jak najszybszego jej zakończenia i podpisały intercyzę, oraz chcą rozstać się w zgodzie?

Informujemy, iż zgodnie z przepisem art. 25 ust. 1 pkt. 1 lit. b ustawy z dnia 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity: Dz. U. 2006 r. Nr 90 poz. 631), dalsze rozpowszechnianie artykułów i porad prawnych publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.

Zadaj pytanie – porady prawne w 24h już od 30zł

* pola wymagane