Re: kocham ale musze cos z tym zrobic
Wysłany: 2010-09-15 10:57:53
witam. jestem mężatką od 6 lat, a od niespełna 2 matka wspaniałego chłopca. Od momentu urodzenia dziecka mąż zaczął znęcać się nade mną psychicznie i fizycznie, zmuszał do współżycia. Chciał odizolować od rodziny. Kiedy sam nie radził sobie żeby Mnie sprowokować sprowadzał sobie do naszego domu siostrzyczkę i matkę. Straszył że zostanę sama z naszymi długami (kredyt hipoteczny na dom 150 tyś. CHF, 40 tyś. PLN konsumpcyjny, utrzymanie samego domu ok. 1500 zł), co przy moich dochodach - 2000 zł było niewyobrażalne. Do tego straszy, że zabierze synka, że go wywiezie i więcej go nie zobacze. Tkwię więc z moim katem, godząc się na jego zachowanie. Kiedy 3 miesiące temu wyprowadził się z domu, po namowach psychologa i przyjaciół postanowiłam wziąć sprawy w swoje ręce. Złożyłam w Sądzie pozew o przyczynianie się małżonka do zaspokajania potrzeb rodziny. Sprawa w toku, ale w trybie zabezpieczenia zasądzono od niego 800 zł miesięcznie. Od momentu kiedy wezwałam go do dobrowolnej zapłaty straszył prokuratorem. I zaczęło się. w odpowiedzi mąż złożył pozew o separację z mojej wyłącznej winy. Po tym czego dowiedziałam się z pozwu jestem w szoku, nie mogę dojść do siebie. Okazało się bowiem, że ojciec męża kupił mu obdukcję lekarską na czas jeszcze sprzed wyprowadzki męża z domu. Obrażenia z niej wynikające świadczą o poważnych obrażeniach męża. Potwierdziły się moje przeczucia, że od dłuższego czasu mąż "coś knuł". Dodam, że jak się wyniósł zaczął nachodzić Mnie i dziecko w domu, niszczyć i demolować dom, prowokować do tego żebym go uderzyła. Jak się nie dawałam to znowu powtórka z siostrzyczką. Na szczęście też nie dałam się sprowokować. Ale po jednej z takich wizyt okazało się że sam obił sobie mordę i zrobił kolejną obdukcję. Nie wiem co zrobić. Jego ojciec ma znajomych w policji, sądzie i prokuraturze. Zastanawiam się czy nie lepiej było siedzieć cicho i prosić męża o powrót do domu. Dodam tylko, iż ja mam zaświadczenia o siniakach i obrażeniach za okres po wyprowadzce męża z domu. Jestem załamana, nie wiem co robić. A najgorsze że najlepszą dla niego kartą przetargową jest synek, którym dotychczas w ogóle się nie interesował. Proszę o pomoc.
Odpowiedz
Cytuj